Dodaj do ulubionych

Puchłam, dlaczego

19.01.05, 14:30
Moja ciąża trwała krótko - 8 tygodni - obumarcie płodu, było to 3 lata temu. Obecnie myślę żeby zajść w ciążę. Genetycznie jestem obiciążona żylakami (mama miała - została zoperowana). Ale moje pytanie, obawa - to co innego.Chyba. Mimo krótkiego okresu w ciąży bardzo puchłam, teraz też puchnę (oczywiście mniej) mimo, ze nie jestem w ciąży. byłam w Katowiach u lekaza. Powiedział coś o limfie i kazał kupić rajstoby ściskające. Ale nic więcej sięnie dowiedziałam. Czy takie puchnięcie może mi zagrażać. Nie mam pojęcia do jakiego lekarza iść. Bo mimo prywatnych wizyt lekarze patrzą jak na symulantkę - nic sięnei dowiedziałam. Ale ja naprawdę czuję, że to jest problem. Gdzie z tym iść, do kogo. Pochodzę z Wrocławia. Jakie badania zrobić.Mam już 32 lata i nie chcę znowu poronić. Jak się przygotować, żeby ciąża nie przechodziła źle. Dziękuję za każdą radę.
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Puchłam, dlaczego 19.01.05, 14:53
      jesli masz zylaki, istnieje prawdopodobienstwo, ze masz w ciazy zakrzepy od
      wzrastajacego poziomu estyrogenow.
      ja mam za soba kilka wczesnych poronien, na codzien mam tendencje do puchniecia
      i na kolejna ciaze dostalam heparyne i acesan 75mg. i koncze 7 tc! zawsze w tym
      czasie juz ronilam.
      polecam lekarzy z bialegostoku: szamatowicze, domitrz, wołczyński.
      z tym da sie wygrac.
      ps. teraz na heparynie ani razu nie bylam spuchnieta!
      • pimpek_sadelko Re: Puchłam, dlaczego 19.01.05, 14:54
        nie boj sie odleglosci:
        pojedziesz do nich raz lub dwa, dadza Ci wytyczne co brac i ile jak zaciazysz.
        nie bedziesz ganila czesto na wizyty, spokoj. ciesze sie, ze na nich trafilam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka