aleksia-si
19.05.05, 12:28
kochane forumowiczki
wczoraj wróciliśmy z Łodzi, gdzie mieliśmy kolejne badania - echo serca i usg
genetyczne - i nadzieję na jakieś leczenie.
niestety wyniki są bardzo złe,aż takich się niespodziewaliśmy. maleńka jest
bardzo chora i wg lekartzy nie ma dla niej szans, nie odnotowano przeżycia
takiego płodu z takimi objawami jak nasz.
rokowania są takie że maleńka albo umrze jeszcze w trakcie ciąży,albo tuż po
urodzeniu. w zasadzie oni nie podejmują się leczenia takich złożonych wad.
rozmawialiśmy na ten temat i z prof.Respondek i z prof. Szaflikeim. ufam ich
opini i ich kompetencji (lepszych lekarzy w całej tej historii, jeszcze może
oprócz dr Dudarewicza nie spotkaliśmy)
najgorsze jest to, że nakłada się parę wad: najcięższa jest wada genetyczna,
która powoduje inne wady: to że bardzo uszkodzony jest cały ukł.limfatyczny -
dlatego ta cysta-ten wodniak zamiast ulegać regresji - rozrasta się i nasila -
oblepiając szyje, rączki i ciałko maleńkiej. dlatego gromadzi się płyn w
płucach, przez to płuca są ściśnięte i maleńka nie będzie mogła oddychać, do
tego dochodzi wada serca, gdyby ona była sama w sobie - to można by ją
leczyć, ale że to wszystko jest razem - genetyka,ukł.limfatyczny, płuca i
serce do tego, to nie podejmują się leczenia.
jedyne co mogą zrobić, ale to jak się uprzemy i na nasze wyraźne żądanie, ale
bez entuzjazmu, to próbę odciągnięcia tej wody z płuc i uzupełnienia wód
płodowych, których jest też za mało. jednak to jest zabieg ryzykowny -
zarówno dla małej, jak i dla mnie - ewentualne komplikacje położnicze - i
można powiedzieć że ryzyko komplikacji jest równie małe (mniej niż 1 proc)
jak szansa że to cos pomoże.
w takiej sytuacji jesteśmy nieco podłamani i narazie jeszcze nie wiemy czy
będziemy coś robić i próbować, czy zostawimy to w rękach Boga.
decyzja nie jest łatwa.
dziękuję za Wasze wsparcie do tej pory. pewnie jeszcze czeka nas parę
ciężkich chwil. jak sobie pomyślę o rodzeniu maleństwa które już nieżyje lub
zaraz umrze to brrr.... ciarki mnie przechodzą.
pozdrawiam smutno
aleksia