Dodaj do ulubionych

Przeizerność karkowa

29.07.05, 14:57
W 11 tygodniu ciąży na USG wyszło u mojego dzieciątka aż 6 mm przezierności
karkowej!!! Teraz czekam na wizytę i na USG u prof. Preisa ale panicznie się
boję. Czy któraś z was miała podobne wyniki a w późniejszym okresie okazało
się, że wszystko jest dobrze???? Mnie dr Doering (z Gdańska) wystraszył na
śmierć i teraz oczekują już niemalże na wyrok ale czy przeżyję jeszcze te
kilka dni to nie wiem sad Boję się i ryczę całymi dniami, już nie mam siłsad
Obserwuj wątek
    • magda06 PROSZĘ ODPISZCIE!!! 29.07.05, 18:09
      Dotarłam do poprzednich waszych rozmów odnośnie przezierności karkowej u
      waszych dziciątek, ale w sumie każde z dzieci miało ok.3mm, a moje ma aż 6 mm -
      to mnie przeraziło jeszcze bardziej, proszę jeśli czyjeś dzieciątko miało
      podobną sytuację do mojego albo wiecie coś o podobnych przypadkach PROSZĘ
      ODPISZCIE!!!
      • monawk Re: PROSZĘ ODPISZCIE!!! 30.07.05, 12:08
        Moje dziecko miało w 12 tyg. NT=7,5 mm.
        Wiem, że każda z nas chce, aby Maluch był zdrowy - to normalne. Ale uwierz - to z czym wiąże się podwyższone NT, nie jest tym najgorszym. Może to Cię teraz nie pociesza (może nie będzie musiało, czego Ci z całego serca życzę),mnie też nie pocieszało po wynikach amniopunkcji, ale teraz coraz mocniej czuję i wierzę, że Kuba jest po prostu moim synem, a że będzie miał dodatkowy chromosom? Nie każde dziecko wygląda jak w reklamie Pampersów...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=26272433
      • michaleksylwi1 Re: PROSZĘ ODPISZCIE!!! 23.02.07, 10:26
        Chciałam sie wypowiedziec na temat wartościowania zycia dziecka z zespołem
        genetycznym. Ja nie stałam przed wyborem urodzic czy usuną, bo w ciąży
        wiedziałam że maluch ma "tylko" wade serca. Michał ma zespół, którego nazwy nie
        znamy do dziś ( ma 2 latka) i nie wiem czy poznamy. Jest po ciężkiej operacji
        serca, musimy odwiedzac kilku specjalistów, jest opóxniony psycho-ruchowo ale
        jego zycie zapewnam was nie jest tylko cierpieniem. Jest radosnym i bardzo zywym
        dzieckiem, bawi sie , smieje i w ogóle kochamy to nasze słoneczko z całego
        serca. Cieszymy sie nawet z duperelkowatego postępu. On także odpłaca sie nam
        miłościa . Życie dziecka z wada genetyczna moze byc piekne i radosne, gdy ma u
        boku kochających ludzi. Mam oczywiście gorsze dni, ale kto ich nie ma. Nie każdy
        ma dziecko z reklamy pampersów, ale te kochaja wszyscy, a takie jak nasze
        kochaja najblizsi. Zastanówcie sie zanim podejmiecie osttateczna decyzję.
        Sylwi z Michałem
    • basia_31 Re: Przezierność karkowa 29.07.05, 19:31
      Odbierz pocztę gazetową.

      Pozdrawiam cieplutko.
      Basia
    • magda06 Re: Przezierność karkowa 29.07.05, 20:02
      Basiu dziękuję ci za odpowiedź, odpisałam na skrzynkę pocztową.
    • bami_ol Re: Przeizerność karkowa 29.07.05, 23:05
      Magda może lekarz się pomylił, to tak często się zdarza...

      bami
      • magda06 Re: Przeizerność karkowa 30.07.05, 10:54
        bami ile ja bym dała żeby tak było!!! Ale jest to podobno lekarz z dobrym
        sprzętem, jedyne co mnie trzyma przy życiu to to, że uznawany jest za
        panikarza,ale trzymam się tego jak ostatniej deski ratunku. Tak na prawdę to
        jestem śmiertelnie przerażona i chce mi się wyć, krzyczeć i ryczeć. A z drugiej
        strony chce mieć tą nadzieję. Nikt nie napisał do mnie, że był w podobnej
        sytuacji i to mnie też przeraża (choć nikomu tego nie życzę), ale miałam
        nadzieję że ktoś powie, że u jego dziecka to się rozeszło, ale wiem że te
        cholerne 6 mm to po prostu dużo! Dziękuję bami za krople nadziei pozdrawiam.
        • mamawikusia Re: Przeizerność karkowa 30.07.05, 11:47
          sama jestem w 11 t.c i już we wtorek czeka mnie to badanie, bardzo sie
          boje...już dwa razy poroniłam a 7 miesiecy temu odszedł ode mnie najukochańszy
          Synek Wiktor ( miał HLHS),
          boje sie panicznie, juz myśle co zrobić gdyby...
          cieżko radzić cokolwiek komuś ale ja na Twoim miejscu poszłabym poprsostu do
          innego lekarza równiez z porządnym usg i skonsultował te wyniki,
          w ciaży z Wiktorkiem prowadził mnie równiez jak Ty to piszesz wspaniały
          wychwalany specjalista uznawany w mieście którym mieszkam za niesamowitego
          fachowca...nie dojrzał braku połowy serduszka, a ja mu ufałam,
          dlatego teraz chodze do różnych lekarzy i nie polegam na opini tylko jednego.
          życze Ci aby kolejna wizyta przyniosłam Ci ukojenie i rozwiał wątpliwości,
          przy tym badaniu podobno często dochodzi do przekłamań i tego Ci z całego serca
          zyczesmile
          • perissa Re: Przeizerność karkowa 01.08.05, 09:51
            No niestety, dr Doering jest bardzo doświadczonym specjalistą, a jego sprzęt
            kosztował niebotyczne pieniądze i jest bez zarzutu. Można na nim zobaczyć , to
            co ukryją inne aparaty USG (moich krwiaków - odklejenia trofoblastu nie widać
            było na 4 innych aparatach USG, a na tym jak na zdjęciu), jestem więc pewna, że
            pomyłki nie ma. Nie mam jednak żadnej pewności co ten wynik może oznaczać
            (owszem, są różne możliwości) i polecałabym koniecznie dalszą diagnostykę,
            łącznie z amniopunkcją. Obawiam się bowiem, że na tym etapie ciąży
            dokładniejsze "oględziny" dzieciątka i tak nic nie dadzą,a amniopunkcja mogłaby
            kilka kwestii wyjaśnić.
            pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki.
          • bami_ol Re: Przeizerność karkowa 02.08.05, 23:42
            Ja przepraszam, ale nie wiem co to jest HLHS? Czy możesz mi to wyjaśnić.
            • mamawikusia Re: Przeizerność karkowa 03.08.05, 09:12
              HLHS jest to wrodzona wada seruszka,
              polega na tym że lewa komora jest niedorozwinięta lub praktycznie wcale jej nie
              ma,
              HLHS to dosyć rzadka wada serduszka, jeszce pare lat temu dzieci umierały po
              kilku dobach zycia, teraz mają szanse dzięki 3 etapowej operacji, podobno około
              90% dzieci z ta wadą żyje... mojemu Synkowi sie nie udało,
              nie wiadomo co powoduje wade serca, nasze wyniki genetyczne sa prawidłowe,
              jak to nieraz usłyszałam musiał zaistniec czynnik zewnetrzny np. grypa która
              przechodziłąm koło 10 t.c( mi wydawał sie mizerna a mogła robić spustoszenie w
              środku) lub np. chmura toksyczna w ktorą miałbym niby wejść koło 10 t.c w co
              nie wierze bo ile kobiet tez było w ciąży w tym samym czasie co ja i jakoś ich
              dzieci są zdrowe,
              medycyna nie zna odpowiedzi na to pytanie ...dlaczego?
    • zonka9 Re: Przeizerność karkowa 02.08.05, 19:03
      Witaj...dlugo zbieralam sie by napisac...
      Rowniez jestem z Gdanska, rowniez przechodzilam, przez to co Ty, jednak mnie
      badal dr.Grzybowski i prof.Preise...rowniez prof. wykonywal i amniopunkcje i
      kordocenteze na klinicznej...NT naszego malucha bylo nizsze, ale wiem co
      przezywasz, jesli moglabym jakos pomoc, pisz.
      Dzis byla u mnie kolezanka, ktorej malenstwo mialo NT6.3mm i pawelek jest
      zdrowy...uwierz mi...taki wynik to jeszcze nie wyrok...Trzymaj sie, pozdrawiam
      cieplutko
    • malgo25 Re: Przeizerność karkowa 03.08.05, 16:17
      Ja jestem w 15 tygodniu ciąży. W 12 tc wyszło mi w usg NT=1,19 mm. Ale w 14 tc
      okazało się, że jest 3,5 mm. Wymiar potwierdziłam u Doeringa. Zalecono mi
      amniopunkcje. Wiem, co czujesz. Ja nie moge sobie poradzić też z tym stresem.
      Dużo już przeczytałam na ten temat. Tak naprawde to są statystyki. Znalazłam
      też dużo pokrzepiających informacji. Matki, które to przeszły piszą, że rodziły
      zdrowe dzieci i do końca nie wiadomo dlaczego wynik NT był tak niepokojąco
      wysoki. Na pewno będą ci kazali zrobić amniopunkcje, tak jak i mi. Problem w
      tym, że może się to źle skończyć. A decyzja należy do nas. Ja czekam na wynik
      testu zintegrowanego i wówczas podejmę ostateczną decyzję co dalej. Chętnie się
      z tobą skontaktuje. Najważniejsze, nie załamuj się! To narazie jest tylko
      statystyka!!!
      • magda06 Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 11:06
        Bardzo dziewczyny dziękuję za wsparcie i wiem, że nie jestem sama z tym
        wszystkim. Powiem szczerze, że czytając dopiero dziś wasze posty bo wcześniej
        już wolałam nie wchodzić na forum (ze strachu) to się uśmiechałam. Od wczoraj
        we mnie wstąpiła znowu nadzieja. Fakt, że NT nadal wysokie 5,6 i amniopunkcja
        konieczna, ale nadzieja jest.Jednak biorę pod uwagę, że nie jest to koniec
        moich problemów. Serduszko zdrowe, lekki wysiąk w płuckach i to nie tyle
        przezierność, ale raczej "obrzęk uogólniony tkanki podskórnej" co może
        wskazywać, że maluszek ma jakąś infekcję, ale jaką ??? No i oczywiście choroba
        genetyczna niewykluczona choć nic na to nie wskazuje. Sama nie wiem, ale od
        wczoraj znów mam nadziejesmile i powiem szczerze, że potraktowano mnie zupełnie
        inaczej. Opis lekarza fachowy, badanie trwało 20 minut a nie 5 no i powiedziano
        o ryzyku ale w taki sposób, że nie odebrło to mi nadziei - a to może też dużo
        zdziałać bo ostatnio byłam nie do życia, nie wstawałm z łóżka, a dziś mam
        zamiar sprzątnąć pokój i wyprasować ciuchy smile
        • basia_31 Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 11:27
          Uff. Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie smile

          Pozdrawiam cieplutko.
          Basia
          • magda06 Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 11:38
            Basiu smile napisałam ci wyłaśnie mailasmile
          • katlin25 Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 12:20
            Cieszę się,że nie jest tak najgorzej i że wreszcie się uśmiechasz .Chciałam
            napisa na gg,ale mój mąż coś robił z kompem i póki co nie mam gg.Pozdrawiam
            Kasia
        • dzildek Re: Przeizerność karkowa 07.11.06, 12:28
          BArdzo CIę prosze napisz co z Twoją dzidzią? Moje maleństwo też ma wysokie NT i
          bardzo się boję, czekam na wyniki testu PAPPa, ale wiem,że on też nie jest
          wiarygodny. Dziewczyny, jeśli macie takie problemy z NT i piszecie o tym
          problemie, to proszę piszcie co dalej , co po amnipounkcji!!JAkie wyniki. Niech
          na tym forum znajdujemy nie tylko pytania, ale i odpowiedzi!
          • kassaw Re: Przeizerność karkowa 07.11.06, 19:03
            nIE MARTW SIE NA ZAPAS.u MOJEJ DZIDZI BYŁO nt=3,3.Własnie odebralam wynik i
            jest OK.A tez mnie straszyli.Takze nie martw sie i głowa do góry!Pamietaj , ze
            jest to jedynie zwiekszone ryzyko a nie diagnoza.
    • jotr3 Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 16:39
      Cześć!!
      Czekałam na ciebie niecierpliwie na forum. Napisałam do Ciebie na forum Styczeń
      2006. Wiem co to znaczy dać nadzieję. Ja po amnipunkcji też ją odzyskałam.
      Kiedy masz amniopunkcję? Pozdrawiam serdecznie.
      • magda06 Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 20:41
        Dziękuję za posty ale z tego wszystkiego już śledziłam tylko forum "trudna
        ciąza" a tam na styczniowym tylko odpisałam komuś i zapomniałam tam juz
        wchodzić. Na razie mam wizytę w poradni 10 sierpnia i dopiero wyznaczą mi
        termin, a w którym tygodniu Tobie robili amnipunkcję??? i ile czekałaś na
        wyniki ??
    • bami_ol Re: Przeizerność karkowa 04.08.05, 21:03
      Trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • jotr3 Re: Przeizerność karkowa 05.08.05, 07:41
        W Gdańsku amniopunkcję robią w 15 t.c. (ogólnie między 14 a
        16 t.c.). I właśnie w 15 tygodniu ja miałam zrobioną. To też jest
        moja pierwsza ciąża (mam 32 lata)i zarówno w rodzinie mojego męża jak i mojej
        nie ma żadnych wad genetycznych, pomimo tego że dużo kobiet w naszych rodzinach
        rodziło około 40 roku życia.
        Ja miałam amniopunkcję 26 lipca, jestem w trakcie oczekiwania na wynik (czeka
        się 2-3 tyg.). To czekanie jest najgorsze. Mam już częściowo to za sobą. Ty
        jesteś na początku tej drogi. Myślę że amniopunkcję warto zrobić, ja
        zdecydowałam się głównie po to, bo może mimo wszystko okaże się że dziecko jest
        zdrowe i przez resztę ciąży nie będzie trzeba się denerwować. Sam
        zabieg trwa może z 15min., w tym czasie robi się USG aby ocenić położenie płodu
        i łożyska i znaleść najlepsze miejsce do wkłucia. Samo nakłucie jest
        bezbolesne, tak jak zastrzyk. Po tym wraca się do domu no i czeka. Mam za sobą
        10 dni czekania dostaję już szału, zwłaszcza że poczytałam sobie publikacje
        naukowe na temat braku kości nosowej (bo oprócz zwiększonej przezierności
        karkowej moja dzidzia nie miała tej kości)i marnie to wygląda. Póki co mam
        nadzieję. Pozdrawiam cię serdecznie i trzymam kciuki. Jeśli chcesz "pogadać" to
        proszę napisz na mój mail: jotr3@vp.pl
    • aankaa1 Re: Przeizerność karkowa 06.08.05, 13:47
      Dzisiaj znalazłam o przezierności na "poród bez stresu", myślę, że autor się
      nie obrazi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=27396115
    • ola9963 Re: Przeizerność karkowa 18.07.06, 08:26
      Witaj ja bylam na usg wczoraj i tez płacze jak najeta, u mnie NT to prawie3 mm
      i zaraz zrobiłam badanie na test potrojny wynik za tydzień . Czy twoja sytuacja
      juz się zmieniła.pomocy
      • bach28 do ola9963 18.07.06, 09:26
        mój gin twierdzi że norme przyjmuje się do 3mm wiec wszytko ma duze sznase na
        szczesliwe zakończenie i tego ci zycze
        trzymaj się ciepło
        • bach28 Re: do ola9963 18.07.06, 09:33
          poczytaj sobie ten link u uszy do góry
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38981&w=45110061
    • nusadua Re: Przeizerność karkowa 09.11.06, 21:31
      Moj synek mial przeziernosc NT prawie 5 mm...przechodzilam dokladnie to co
      ty...ryczalam codziennie...był to chyba najtrudniejszy okres mojego życia...a
      też czas wielu poważnych przemyśleń i przewartosciowania kilku spraw...synek
      jest zupełnie zdrowym półrocznym maluchem...a ja mam wyrzuty sumienia, ze ta
      ciąża byla tak strasznym okresem, i ze na pewno on tez męczył się, kiedy ja
      histeryzowałam i załamywałam się...życzę Ci duzo siły i pogody ducha,
      pozdrawiam!
      • lula79 Re: Przeizerność karkowa 06.02.07, 13:03
        witam,watek jakos przygasl,a ja chcialabym sie dowiedziec czegos wiecej na temat
        NT.Nasze Malenstwo ma 3,7,a test paapa wyszedl ni zle ni dobrze.W poniedzialek
        jedziemy na amnio do Lodzi,narazie jest tylko strach i smutek...
        • hugs Re: Przeizerność karkowa 06.02.07, 14:41
          przeziernosc karkowa to jedna ze złych diagnoz przekazanych przez lekarza mój
          synek miał w 13tc 4,4 test wyszedł dobrze amniopunkcja tez a mimo to jest chory
          obecnie jestem jeszcze w ciazy w 27tc ale ma wade letarna zycze aby Tobie tego
          nigdy nie przekazano aby Twoje malenstwo było zdrowe mimio wszystko pozdrawiam
          • lula79 Re: Przezierność karkowa 06.02.07, 14:54
            sada gdzie robiono ci amnio?mi dali warunkowe skierowanie,bo wedlug lekarzy w
            szczecinie,powinnam jeszcze zrobic test potrojny,ale nie chce dluzej tracic
            czasu,boje sie jedynie ze w Lodzi moga robic mi problemy z przyjeciem.
            Tak szybko moze nam sie zawalic Swiat...
            • hugs Re: Przezierność karkowa 06.02.07, 21:08
              ja mieszkam na slasku robiłam w rudzie slaskiej w geneomie
      • lacto Re: Przeizerność karkowa 13.02.07, 16:51
        U mojego dzidziusia tez lekarka stwierdzila przekroczona przeziernosc u nas NT
        2,9mm przy CRL 59. Badanie robilam w 12t5d tego samego dnia zrobilam tez test
        podwojny ktory niestety wyszedl fatalnie. Dla mojego wieku (28l) ryzyko
        biochemicze wynosi 1:70 a ryzyko biochem+NT wynosi 1:8. Od razu zdecydowalam sie
        na amniopunkcje ktora robilam dwa tygodnie temu a teraz czekam na wyniki ktore
        powinny przyjsc lada dzien. Ten koszmar ciagnie sie juz od ponad miesiaca jestem
        jednym strzepkiem nerwow jednak ciagle mam nadzieje ze dzidzius bedzie zdrowy.
        • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 13.02.07, 18:50
          Witam
          proszę Was pomóżcie!!
          Mam duży problem Jestem w ok 10/11 tydz ciązy. Tydzień temu miałam robioną
          przezierność karkową i wyszło 3,1 Testy PAPP_A wyszły w sumie ok tylko
          niepokojąca i powyżej ryzyka jest ta przezierność karkowa. Dziś powtórzyłam
          badanie przeziernośći i wyszło niby coś ok 3,5 Jestem załamana. Lekarz
          powiedział zebym zrobiła badania amniopunkcji. Prosze napiszcie jakie są
          procedury , czyli czy musze miec skierowanie do poradni genetycznej? Jeśli tak
          to kto mi może dać takie skierowanie? Czy za badanie amniopunkcji sie płaci-
          jesli tak to ile? Mieszkam w Krakowie. jesli ktoś robił takie badanie w
          Krakowie prosze o pomoc.
          pozdrawiam
          Edyta
          • hugs Re: Przeizerność karkowa 13.02.07, 19:42
            ja badanie robiłam w rudzie slaskiej pojechałam tam ze skierowaniem od lekarza
            prowadzacego bo moje pierwsze dziecko zmarło ale przy badaniu wyszło nt 4.4
            odrazu zaproponowano mi amniopunkcje miałam robiona tydzien po stwierdzeniu
            wysokiego nt miałam bezpłatne musiałm miec przed pobranie konsultacje z
            genetykiem wtedy jest refundowana przez kase chorych miałam tez robiony test
            potrójny wszystko wyszło dobrze a moje dziecko i tak umrze brzmiała diagnoza ma
            wade nerek a w tych badaniach to nie wychodzi pozdrawiam mam nadzije ze Twoje
            dziecko bedzie zdrowe mimo wszystko
          • monawk Re: Przezierność karkowa 13.02.07, 20:38
            Nie robiłam badań w Krakowie, ale nie sądzę, aby procedura odbiagała jakoś bardzo od Warszawy smile

            Adres poradni w Krakowie to:
            Poradnia Genetyczna
            Zakładu Genetyki Klinicznej
            Polsko-Amerykański Instytut Pediatrii UJ
            ul. Wielicka 265
            30-683 Kraków
            tel.: (90-12) 658-02-265

            Weź od gina skierowanie, opis USG z tym nieprawidłowym wynikiem NT. Zadzwoń do poradni gen., powiedz, o co chodzi i umów się na wizytę. Życzę powodzenie i trzymam kciuki za dobry wynik.
          • lula79 Re: Przeizerność karkowa 13.02.07, 20:58
            Czesc,
            ja jestem dzis pierwszy dzien po amnio,u nas przeziernosc wyszla 3,7mm.Test
            Pappa wyszedl tak sobie,bo ponoc byl pozno robiony.Od razu chcielismy amnio,zeby
            miec pewnosc co z Dzidzia.Trzeba miec skierowanie od lekarza,ktory ma umowe z
            NFZ do poradni gen.na amniopunkcje-jesli takie skierowanie posiadasz,to badanie
            jest bezplatne.My robilismy amnio w Lodzi,niestety nie wiem nic na temat
            Krakowa.Postaraj sie nie zamartwiac.My teraz czekamy 2 tyg. na wyniki,tez sie
            bardzo denerwujemy.pozdrawiam i zycze zdrowia dla Maluszka.
            • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 11:03
              Lula daj znać jak Ci poszło. Oczywiście trzymam kciuki za Wasze maleństwosmile Ja
              też napewno dam znać.
              Dzięki za odpowiedzi.
              Pozdrawiam
              Edyta
        • lula79 Re: Przeizerność karkowa 13.02.07, 21:02
          hi lacto,
          my tez jestesmy po amnio (wyniki za 2 tyg.).Calkiem cie rozumiem,bo ja tez juz
          nerwowo jestem na wyczerpaniu,a zamiast tyc w ciazy to chudnesad
          Najgorszy jest ten czas,ktory plynie w takim momencie strasznie powoli.Ale
          musimy miec nadzieje i byc dobrej mysli.pozdrawiam i zycze wszystkiego jak
          najlepszego.
          • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 07:10
            Dziewczyny prosze napiszcie skąd miałyście skierowania na amniopunkcje? czy
            najpierw trzeba miec skierowanie do poradni genetycznej? Czy za amnio sie
            płaci? Jesli tak to ile/?
            Skąd jesteście? ja jestem z Krakowa. przezierność karkowa u mojej dzidzi w 11
            tyg wynosi 3,1 mm Testy Papp-a ok Tylkoprzezierność dużą. Ginekolog zalecił
            amniopunkcje ale skierowania nie dał. Poradzcie prosze co zrobić?
            Pozdrawiam
            Edyta
            • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 07:23
              dziewczyny nie doczytałam Waszych odpowiedzi
              Serdeczne dzieki za pomoc. nie wiem tylko czemu mój gin który odpowiada na
              pytania na forum Noworodek nie dał mi skierowania tylko kazał po takie isc do
              lekarza pierwszego kontaktu?
              • lula79 Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 09:39
                hej,byc moze twoj lekarz nie ma umowy z NFZ.musisz sie go dokladnie spytac i jak
                najszybciej zapisac sie na amnio,poniewaz na amnio tez sie czeka.
                • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 11:01
                  hej dziewczyny
                  Dziś byłam w poradni ogólnej i mam skierowanie do poradni genetycznej. Jutro na
                  12 ide na konsultacje i sie okaże. A mój gin jest zastępcą ordynatora w
                  szpitalu wiec napewno ma umowe z NFZ ale tu chodziło chyba o to zebym nie
                  płaciła bo test Pappa wyszedł dobrze tylko przezierność duża bo przy CRL 4,3
                  wyszło NT 3,1 mm mam 28 lat i pierwsza ciąża zaśniad groniasysad Mam zdrową
                  córeczkę - 20 miesiecysmile Mam nadzieję że ta przezierność nic nie znaczy. Ale
                  jest dość rozległa więc jestem przerażonasad
                  • monawk Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 11:30
                    Ja nie miałam żadnych testów PAPPA ani potrójnego, tylko nieprawidłową przezierność (kość nosowa również była w porządku) i dostałam skierowanie od swojego gina, po czym bez problemu przyjęto mnie na dalsze konsultacje do IMiDz w Wawie.
                    Co to znaczy "że przezierność jest dość rozległa"? Czy stwierdzono u maluszka uogólniony obrzęk?
                    • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 12:15
                      nie wiem co to oznacza . Lekarz nic nie mówił o obrzęku tylko ta przeziernosc u
                      mojego serduszka nie jest tylko na wysokości karku ale jakby rozciąga sie
                      również na plecki. Nie wiem co to może oznaczać . wiem tylko że jest szer 3,1
                      mm. I że w moim przypadku to nieco powyżej normy. Nie powiedział mi nawet co to
                      oznacza nieco powyżej- ile powyżej.
                      • lula79 Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 13:58
                        hej,u mnie z amnio nie bylo tak prosto,lekarze nie chcieli mi dac od razu
                        skierowania,twierdzac zebym zrobila jeszcze test potrojny.Tlumaczyli rowniez,ze
                        kieruja odrazu kobiety po 35 roku zycia, a ja mam 27 skonczone.Ale sie
                        uparlam,bo inaczej nie wytrzymalabym tej niepewnosci nerwowo.A co do obrzeku to
                        masz Maluszek tez ma obrzek na dlugosci pleckow,ale liczy sie chyba najbardziej
                        pomiar z okolic karku.Mam nadzieje,ze bedzie wszystko dobrze.Ja osobiscie mam
                        niedowierzajacy stosunek do tych badan krwi i dlatego uparlam sie na amnio.
                        A co do wielkosci NT,to u innego lekarza dowiedzialam sie ze NT moze wynosic
                        max.3,5mm.Sama nie wiem juz...Pozdrawiam.
    • najja1 Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 13:26
      Ja miałam wczoraj usg. 13,1 TC, przezierność 2,4 mm, CRL 80 mm, kość nosowa
      widoczna. Zrobiłam od razu test PAPPA. Wyniki w piątek. We wtorek ide do gina
      omówić wyniki i usg. Ale umieram z niepokoju. Niby nie osiągnięta została
      wskazywana górna granica, ale bez potrzeby lekarz nie kierowałby mnie na
      zrobienie PAPPa. Mam już taki mętlik, że ciąża stała się koszmarem, nie
      radością.
      • lacto Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 16:26
        Dostalam dzisiaj wyniki amnio i wszystko jest ok!!! Jestem najszczesliwsza osoba
        na swiecie. Od dzisiaj wiem ze mamy coreczke...
        Jestem dowodem na to ze cuda sie jednak zdarzaja bo prawdopod u mnie bylo 1:8.
        Lula79 jestem z Toba i wierze ze u Ciebie tez bedzie wszystko bobrze. Postaraj
        sie myslec optymistycznie bo latwiej bedzie Ci przejsc przez to wszystko a i
        dzidzia bedzie spokojniejsza...
        • lula79 Re: Przeizerność karkowa 14.02.07, 17:38
          hej Lacto,
          swietna nowina!!!tak sie cieszymy i tez chcielibysmy uslyszec ze nasz Maluszek
          jest zdrowy.Dziekuje za mile slowa.Pozdrawiam cieplutko.
          • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 15.02.07, 14:48
            dzis byłam u genetyka. Pani stwierdziła ze z wyników testu podwójnego ryzyko
            biochemiczne+NT 1:50 czyli ze na 100 kobier majacych taki wynik dwie rodzą
            dzieci z zespołem DOWNA ale do 35 roku zycia to ryzyko jest 10-krotnie wyższe.
            Mam wskazania do amniopunkcji. Za tydzien w piatek ide ustalic termin. mam mieć
            ja wykonana w 16 tyg ciąży gdyż lekarz powiedział ze wtedy jest
            najbezpieczniej. Pani genetyk powiedziała też ze amniopunkcja daje tylko 100%
            pewność jesli chodzi o wady typu zespół tristomia chromosomów 21,18 i 13 ale
            nie daje odpowiedzi czy dziecko jest zupełnie zdrowe tzn czy nie ma innej
            wady . Wynik jest po dwóch tyg. od wykonania badania. Przyspieszenie otrzymania
            wyniku - ( wynik może być juz po dwóch dniach)kosztuje w granicach 700 zł w
            Krakowie
            • lula79 Re: Przeizerność karkowa 15.02.07, 17:14
              czesc,
              wydaje mi sie ze amnio jest jedynym zabiegiem,ktory daje nam 100% pewnosci.To
              prawda,ze informuje nas tylko o wadach genetycznych,ale trzeba byc dobrej mysli,
              ze Maluch bedzie zdrowy.Fajnie,ze w Krakowie jest mozliwosc przyspieszenia
              wyniku,w Lodzi w Matce Polce niestety nie,wiec my nadal czekamy,jeszcze 10-11
              dni zycia w niepewnosci,a mysli rozne klebia sie w glowie...
              • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 15.02.07, 20:38
                Lula tobie zostało jeszcze 10-11 dni natomiast mi min 4-5 tyg bo badanie
                dopiero za ok 4 tyg A w którym tyg Ty miałaś amnio?Ja już przestałam płakać.
                Ciąża przestała mnie cieszyć i nawet jeśli amnio wyjdzie ok. to chyba juz do
                konca ciąży bede umierać z niepokojusad Cieszę sie że znalazłam forum bo sama
                snułam takie domysły że osiwiec mozna było a czytając w sumie większość dobrych
                wieści jakoś trwam w wierze ze moze akurat będzie ok choć nie nastawiam sie na
                dobre zakończenie bo jedno rozczarowanie juz przezyłam. Ale wierzę że Wasz
                dzidziuś będzie zdrów jak rybka i tego wam życzesmile
                Dla mnie najgorsze jest to ze nie potrafie sobie odpowiedzieć na pytanie : co
                jesli wynik będzie zły???????
                • lula79 Re: Przeizerność karkowa 15.02.07, 21:08
                  amnio mialam robiona w 16 tygodniu,t.z 15 tyg. i 4 dniu.Termin amnio mozesz
                  sobie ustalic juz nawet dzisiaj sama,powinni zadac ci pare pytan i ustalic
                  odpowiedni termin,tak zebys nie za dlugo czekala.
                  Mnie tez ciaza przestala cieszyc,przede wszystkim dlatego,ze amnio daje wynik
                  ostateczny.czyli jesli okazaloby sie ze bedzie zly to...sadsadsadsama chyba wiesz
                  jakie mysli kraza po glowie...
                  Gdy dowiedzialam sie o NT naszego Maluszka to spedzilam kilka dni placzac i
                  rozpaczajac,teraz tez sie bardzo martwie,ale staram!!! sie wierzyc ze bedzie
                  dobrze,nie tylko u mnie ale rowniez i u ciebie.I chyba mamy bardzo podobne
                  odczucia,bo tez obawiam sie tego rozczarowania.
                  • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 16.02.07, 07:44
                    Lula ja tez mam takie myśli gdyż mam córeczkę której w musze tez poświęcić
                    czas. Gdyby dzidziuś był chory to niestety córcia spadłaby na dalszy plan a ja
                    tak nie chce. Ona jest wyczekanym dzieckiem po pierwszej ciąży martwej. Ja juz
                    przezyłam raz rozczarowanie i gdyby teraz coś było nie tak juz na wiecej dzieci
                    sie nie zdecyduje bo moja psychika jest w stanie dużo wytrzymać ale nie chcę
                    sprawdzać jak dużo???? Ale jak będzie ok będe bardzo szczesliwa bo chcieliśmy
                    mieć dwójkę dziecismile
                    • lula79 Re: Przeizerność karkowa 16.02.07, 13:05
                      Nasz Maluszek w brzuszku jest pierwszym zaplanowanym i wyczekiwanym
                      dzieckiem.tak bardzo bysmy chcieli zeby byl zdrowy.Ja nie wiem czy mialabym
                      sile, jesli...
                      Dzis rozmawialam z kolezanka z pracy,ktora jest teraz w 20 tygodniu,i przezywala
                      podobnie tak jak my.Lekarze stwierdzili u niej NT 2,8,ale badania krwi nic nie
                      wykazaly i ona sie uspokoila.Ja mimo wszystko chcialam miec pewnosc.
                      Duzo mysle o tej sytuacji i sama juz nie wiem...Urodzic dziecko chore w
                      kraju,ktore nie potrafi zapewnic porzadnej opieki medycznej jest niezwykle trudne...
                      • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 16.02.07, 14:58
                        Lula ja też myślę że jak mam siedzieć z chorym dzieckiem w szpitalach i jeżdzić
                        po lekarzach a odsunąć na dalszy plan zdrowe dziecko to nie byłoby w porządku
                        zwłaszcza gdy jst sie tego swiadomym. Mi badania biochemiczne wyszły dobrze,
                        natomiast w zsumowaniu z NT wyszły bardzo zle. Wyszło ze w takim przypadku 2 na
                        100 rodzą chore ale w moim wieku 28 lat ryzyko jest dziesieciokrotne więc 20
                        kobiet na 100 rodzi chore dzieci. Zaśniad groniasty który miałam w pierwszej
                        ciąży to przypadek jeden na 1000 i mi sie przytrafił wiec przy ryzyku 20 na 100
                        nie robie sobie dużych nadziei.
                      • monawk Re: Przezierność karkowa 16.02.07, 16:53
                        Nie potrafię zrozumieć tej logiki...
                        Planując ciążę, nie zamówiliśmy sobie tylko zdrowego bobaska...
                        Nawet jak amnio wyjdzie w porządku, potem jest jeszcze poród, ryzyko niedotlenień, obwiązania pępowiną, a nawet jak się urodzi już zdrowe, może zachłysnąć się głupią tabletką (przypadek córeczki Ewy Błaszczyk).

                        > Duzo mysle o tej sytuacji i sama juz nie wiem...Urodzic dziecko chore w
                        > kraju,ktore nie potrafi zapewnic porzadnej opieki medycznej jest niezwykle trudne...

                        tu nie ma co myśleć - Twój maluch już jestsmile)
                        • edbajtel Re: Przezierność karkowa 16.02.07, 18:51
                          Monawk może i masz racje na początku też tak myślałam ale nie każdy ma silną
                          psychikę i nie można nikogo oceniać za takie decyzje. Pani genetyk tłumaczyła
                          mi co to jest zespół DOWNA czy inne zespoły i może to nie wpływa na długość
                          życia dziecka ale napewno na jakość a zespołom dość często towarzyszą również
                          inne dolegliwości m.in wada serca lub inne wady a wtedy wpływa to również na
                          długość życia. Chyba każdy ma prawo wyboru więc uszanujmy tutaj decyzję każdej
                          z nas bo to nie są łatwe decyzje ale ja uważam ze skoro mamy prawo wyboru .....
                          Moja ciocia ma córeczke chorą sad Myślisz ze to dziecko nie cierpi???? Cierpi i
                          to bardzo. Znałam dziewczynkę która żyła 12 lat ale było to 12 lat męki i
                          karmienia rurką. Ja osobiście nie narazę na takie życie ani siebie ani
                          dziecka.Bo nie daję sie życia dziecku po to tylko żeby cierpiało...
                          pozdrawiam
                          • lula79 Re: Przezierność karkowa 16.02.07, 19:47
                            chyba nie powinnam tu nic dodawac poniewaz dokladnie to mialam na
                            mysli...wypadki chodza po ludziach i nawet mnie moze spotkac jutro cos zlego,tak
                            samo jak dziecko zachlysnie sie co spowoduje jakis uraz,ale to bedzie wypadek.a
                            jesli dzis juz np.wiem,ze moje dziecko bedzie cierpiec,a ja nie bede w stanie mu
                            pomoc to...musze sobie to dokladnie przemyslec, bo nie daje sie zycia dziecku
                            zeby cierpialo-cytat edbajtel.
                            • monawk ocenianie jakości życia innych 16.02.07, 20:46
                              Dziewczyny, ostatnio ktoś powiedział mi, że "i co z tego, że ja mam spokojne sumienie, jak moje dziecko tak cierpiało"... Trząsnęło mną... Jakim prawem ktoś ocenia wartość i jakość życia dziecka z zespołem Downa (mówię o moim konkretnie przypadku)?
                              Analizowałam, analizowałam i wyszło mi, że tak ogólnie wszystkie dzieci chore należało by unicestwić zaraz po porodzie albo usunąć ciążę, no bo co za życie ich czeka. Albo posuńmy się krok dalej, tak w zasadzie nie wiadomo jaki los czeka każde narodzone dziecko, ile cierpień go czeka i co z niego wyrośnie. W myśl tych dziwnych zasad dzieci nie powinno się w zasadzie wcale rodzić. No chyba, że z rodowodem...
                              Świat nigdy nie będzie czarno biały.
                              Kuba był najukochańszym dzieckiem, naszym pierwszym, wyczekiwanym, ot jeden przypadek na 1160 jak precyzyjnie wyliczył genetyk. Zmienił nas, ulepszył - jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
                              Z całego serca życzę Wam, aby Wasze maluchy były zdrowe.
                              Nie jestem tytanką, wyłam równie mocno po wyniku amnio jak każdy, ale potem, kiedy spojrzałam w jego skośne oczka zakochałam się w nich tak samo jak każda inna matka zakochuje się w oczkach swojego dziecka.

                              pozdrawiam serdecznie
                              monika
                              • marieroos Re: ocenianie jakości życia innych 17.02.07, 16:53
                                mnowak, poznalam Twoja historie... Naprawde straszne przezycia. Wspolczuje z
                                calego serca.
                                Nie mozesz jednak negowac decyzji innych osob. Powinnas wykazac wiecej
                                tolerancji i zrozumienia...Tyle.
                                • monawk Re: ocenianie jakości życia innych 17.02.07, 17:33
                                  Daleka jestem od negowania czyichś decyzji. Napisałam, że:
                                  "Oczywiście że masz do tego prawo, każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie Twoją decyzją, Ty będziesz przecież z nią żyła".

                                  Zdaję sobie sobie sprawę, że sytuacje, przeżycia, doświadczenia są różne. Próbuję Wam tylko powiedzieć, że naprawdę są tysiąc razy gorsze sytuacje od nieprawidłowego wyniku amniopunkcji...
    • beataw11 Re: Przeizerność karkowa 16.02.07, 22:40
      dziewczyny, a czy jestescie pewne, ze macie wybor? w moim przypadku nt wyszlo
      7,5 czekam na wynik amnio i bardzo sie boje. Najbardziej, ze okaze sie, ze
      wynik jest zly, a ja bede dalej musiala czekac na jakies zapisy,
      skierowania.Lekarz , z ktorym sie dzis konsultowalam powiedzial, ze ustawa
      pozwala na terminacje jedynie w przypadku, jesli dziecko moze umrzec po
      porodzie, wiec to moze byc trudne.Co mowia Wasi lekarze? Czy kobieta ma wybor,
      jezeli wynik oznacza ZD?
      • lula79 Re: Przeizerność karkowa 17.02.07, 10:49
        nie oceniam jakosci zycia innych,tylko analizuje swoje zycie i mojego
        dziecka.Jako odpowiedzialny czlowiek staram sie przemyslec kazda sytuacje oraz
        podjeta decyzje,chyba mam do tego prawo?nie oceniam innych , bo niby kto dal mi
        do tego prawo???.I tylko dlatego,ze nie zawsze podzielam zdanie Kosciola, nie
        oznacza to ze spisuje zycie chorych dzieci na straty.

        Beata w sumie lekarze rzeczywiscie glosno o tym nie rozmawiaja,bo niby
        dlaczego?przeciez nic jeszcze nie wiadomo.wydaje mi sie jednak,iz w przypadku
        zlego wyniku,lekarz sluzy rada.czesto dzieci z ZD maja takze inne wady,np.chore
        serduszko i wtedy lekarz pomaga zinterpretowac stan zdrowia dziecka.Moja lekarz
        owiedziala mi jedynie ze w takim przypadku aborcja odbywa sie w szpitalu.Pozdrawiam.
        • monawk Re: Przezierność karkowa 17.02.07, 12:05
          Oczywiście że masz do tego prawo, każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie Twoją decyzją, Ty będziesz przecież z nią żyła.
          To, że moja decyzja jest zbieżna ze stanowiskiem Kościoła, nie ma tu nic do rzeczy.
          Jeśli chodzi o wady serduszka - czy zatem jeśli dziecko będzie miało wadę serca, to jest bardziej usprawiedliwiona terminacja ciąży? Przecież wady serca są teraz niemal wszystkie operacyjne... Nasz strach przed zD wynika jednak moim zdaniem ze związanym z tą wadą upośledzeniem umysłowym, nie wadami serca, układu pokarmowego itp.
          Poza tym wadę serca można stwierdzić dopiero w ok. 24 tygodniu. Wynik amnio będziecie miały w ok. 18-19 tyg.
          Beata, tak jak napisała Lula, jeśli podejmiesz decyzję o aborcji - znajdziesz lekarza, który tego dokona...
          • beataw11 Re: Przezierność karkowa 17.02.07, 12:39
            Monaw, ale gdzie, gdzie znajde tego lekarza? Mam do tego prawo, czy tez ma to
            byc nielegalne, gdzies w gabinecie, bo ten lekarz, z ktorym sie konsultowalam,
            mowil, ze to problem.Monaw, znam Twoja historie i ...
            rozumiem .Czytalam "Poczwarke" Terakowskiej, pare lat temu. Wzruszylam sie
            strasznie, ale... sama, nie chce, nie potrafie zmienic tak diametrlnie zycia
            swojego i swojej rodziny.Tak, nie boje sie wad serca, czy tez innych , ktore
            mozna sprobowac wyleczyc.Boje sie uposledzenia umyslowego, czy ruchowego,
            takiego na cale zycie...
            • monawk Re: Przezierność karkowa 17.02.07, 14:09
              Lekarze bardzo różnie interpretują trzeci przypadek możliwości aborcji w Polsce, ten, że jest to możliwe, jeżli dziecko jest nieuleczalnie chore. Zd jest niewątliwie nieuleczalne, ale można z nim żyć - dlatego są tacy dr, którzy na pewno Ci odmówią, ale są i tacy, u których można to zrobić. Szpitala Ci nie wskażę, bo nie wiem, który interpretuje tak, a który inaczej.

              Beata, powiem Ci tylko - to jest najbardziej błędne myślenie, że trzeba zmienić swoje życie. Nie trzeba, a nawet nie można! Dziecko będzie szczęśliwe tylko wówczas, kiedy matka będzie szczęśliwa, a co po matce, która musiała wyrzec się wszystkich przyjemności, bo wydawało jej się, że dzięki temu jej dziecko będzie szczęśliwsze?...
              "Poczwarka" wg mnie jest zbyt trywialna. Rodzi się Myszka, ale na końcu umiera, i po niej rodzi się dopiero zdrowe, śliczne dziecko i wszyscy są szczęśliwi uncertain

              Beata piszesz, że boisz sie upośledzenia, ale (juz pisałam o tym wyżej) - nie mamy przecież gwarancji, co stanie się potem. Wiesz ile niedobrego może stać przy porodzie? Ile jest wad genetycznych, które ujawniają się w 1. roku, 2. roku życia?
              Dziecko z zD jest sprawne fizycznie, potrafi zrobić wokół siebie, ma potencjał, który trzeba tylko wydobyć. Nie chcę tu wartościować, jakie upośledzenie jest lepsze, ale człowiek to taka bestia, która lubi porównywać. Zd w tych porównaniach wychodzi mi na ten lżejszy przypadek. Zresztą nie tylko mi, to samo mówił nam genetyk w rozmowach przed otrzymaniem wyniku amnio.
              • lula79 Re: Przezierność karkowa 17.02.07, 14:49
                dziewczyny,chcialam tylko dodac ze wszystkie znalazlysmy sie w bardzo trudnej
                sytuacj.kazda decyzja jaka podejmiemy moze w przyszlosci okazac sie ta niewlasciwasad
                taka sytuacja zmusza do wielu refleksji.i powiem szczerze,ze mam momenty, w
                ktorych sama juz nie wiem co mam myslec...
                • edbajtel Re: Przezierność karkowa 19.02.07, 15:22
                  dziewczyny napiszcie jak sie czujecie po amniopunkcji? Czy trzeba leżeć
                  plackiem przez jakiś czas? No i czy zostaje sie w szpitalu czy od razu wraca
                  sie do domu?
                  • lula79 Re: Przezierność karkowa 19.02.07, 19:13
                    czesc,po amniopunkcji czulam sie dobrze.zaraz po zabiegu musialam okolo dwu
                    godzin polezec w szpitalu,ale potem juz zostalam wypisana i jeszcze tego samego
                    dnia spedzilam 6 godzin w pociagu do domu.lekarz nie kazal mi sie przez pare dni
                    przeforsowywac,mowil zebym wiecej lezala przez nastepne 3-4 dni.a tydzien po
                    amnio nakazal kontrolne usg.jutro idziemy.pozdrawiam.
                    • edbajtel Re: Przezierność karkowa 20.02.07, 08:25
                      hej lula
                      ja ide w piątek ustalać termin a im bliżej tym więcej pytań mi sie nasuwa. Boję
                      sie tego jak będe sie czuła bo mąż wyjeżdża na dwa tyg szkolenia i nie
                      wykluczone że zostanę z córeczką sama. mam nadzieję że sobie poradze bo narazie
                      jestem tylko pełna obaw.
                      • edbajtel Re: Przezierność karkowa 20.02.07, 08:27
                        lula i jeszcze powodzenia w dzisiejszym usg smile trzymam kciuki i mam nadzieje ze
                        wszystko bedzie ok. daj znac po badaniach ok??
                        pozdrawiam
                        • edbajtel Re: Przezierność karkowa 20.02.07, 19:32
                          a to jeżeli chodzi o prawo wyboru:

                          " Szansa dla dziecka
                          Badania prenatalne wykonywane są w interesie dziecka i jego rodziców. Niektóre
                          z wad można leczyć, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w
                          przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze,
                          wiedząc, że będzie się rodziło dziecko chore, mogą lepiej przygotować się do
                          porodu i szybko udzielić noworodkowi fachowej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad
                          serca. Wówczas na sali porodowej są dwie ekipy specjalistów: jedna odbiera
                          poród, a druga - złożona z neonatologów i kardiologów - przejmuje natychmiast
                          malca, by ratować jego życie.
                          Jeśli z badań prenatalnych będzie wynikało, że na świat przyjdzie nieuleczalnie
                          chore dziecko - rodzice będą mieli czas na oswojenie się z tą informacją.
                          Jeżeli podejmą decyzję o urodzeniu chorego dziecka, będą mogli tak zorganizować
                          sobie życie, żeby móc więcej czasu poświęcić niepełnosprawnemu maleństwu - jego
                          leczeniu i opiece nad nim. Oczywiście, będą też mieli trochę czasu na
                          ewentualne podjęcie bardzo trudnej decyzji o aborcji. W myśl obowiązujących u
                          nas przepisów podstawą do przerwania ciąży jest duże prawdopodobieństwo
                          ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby
                          zagrażającej życiu dziecka lub matki. "
                          czytajcie na stronie www.poradnikzdrowie.pl/site/2171_1449.htm
                          • monawk artykuł w Le Monde 20.02.07, 21:34
                            Jeśli już jesteśmy w temacie etyki i wyborów, polecam artykuł z Le Monde:

                            wiadomosci.onet.pl/1391331,242,1,1,kioskart.html
                          • lula79 Re: Przezierność karkowa 20.02.07, 22:07
                            czescsmilewlasnie wrocilismy z usg kontrolnego,ktore zalecono nam zrobic po
                            amnio.lekarz niczego niepokojacego sie nie dopatrzyl.jestesmy dobrej mysli i
                            czekamy na wynik amnio jeszcze 7 dni...
                            artykuly sobie przeczytam,zeby poserzyc wiedze.
                            a co do samego zabiegu,to mnie trzymali w szpitalu caly dzien,bo najpierw
                            rejstracje,potem pomiar cisnienia,potem czekanie na zabieg a po zabiegu 2
                            godziny lezenia,wiec bedziesz musiala oddac corcie w dobre rece na ten dzien,bo
                            moze sie troszke przedluzyc.ale napewno dasz rade.aha,zwroc uwage na skierowanie
                            na amnio,bo mi wypisali skierowanie na amnio na oddzial polozniczy, a musi byc
                            do zakladu genetycznego.edbajtel daj koniecznie znac na kiedy dostalas
                            termin.pozdrawiam.
                            • monawk Re: Przezierność karkowa 20.02.07, 22:35
                              W Instytucie Matki i Dziecka (Warszawa) amnio robi się także ambulatoryjnie, po zabiegu wychodzi sie od razu do domu. Zalecenie jest tylko kilkudniowego oszczędzania.

                              Będąc teraz u genetyka pytałam się o nową metodę FISH (wynik w ciągu 72-godz.) - no i jest to możliwe, tylko amnio trzeba robić w ośrodku, w którym robią FISH. Określane są w czasie tego badania krytyczne pary chromosomów (13, 18, 21, X, Y), więc bardzo szybko można się dowiedzieć, czy dziecko nie ma któregoś z tych zespołów, potem (po tradycyjnym czasie oczekiwania) i tak dostaje się pełny obraz kariotypu.

                              Dziewczyny, jestem niemal pewna, że Wasze dzieci są zdrowe - więc głowa do góry!
                              • lula79 Re: Przezierność karkowa 20.02.07, 23:08
                                manawk, dziekuje za slowa wsparcia,u nas w domu napiecie wzrasta z dnia na
                                dzien,ale cierpliwie czekamy.
                                pytalam sie wlasnie w Lodzi o ta metode Fisha o ktorej napisalas,ale w Matce
                                Polce jeszcze tego nie robia,tam uzyskac wyniki mozna jedynie tradycyjna
                                droga.pozdrawiamsmile
                                • monawk FISH w Genosie 20.02.07, 23:24
                                  Byłam w Łodzi tydzień temu - w Genosie, i tam robią FISH-a wg słów dr genetyk smile
                                  • edbajtel Re: FISH w Genosie 21.02.07, 08:10
                                    u nas w Krakowie jest możliwośc zrobienia badan metodą FISH ale to kosztuje ok
                                    700 zł ja chyba bede musiała poczekacsad Zastanawiam sie jeszcze czy przed
                                    amniopunkcja nie zrobić usg 3D ponoć takie usg może dokładniej pokazac
                                    dzidziusia. Robią więcej pomiarów które mogą wskazywać na wady a nie tylko
                                    przezierność karkową. Kosztuje to 280 zł i nie mam juz pojęcia co zrobić, bo z
                                    drugiej strony boję sie że bedzie cos nie tak i ta amniopunkacja to będzie juz
                                    dla mnie tylko wyrok, a tak do samego końca człowiek ma jakąś malutką iskierkę
                                    nadzieji.
                                    Lula to buduje jak jakiś drugi lekarz powie ze nie widzi nic niepokojącego
                                    prawda? smile Ciesze sie razem z Tobą.

                                    MOnawk

                                    W każdej decyzji można sie czegoś doszukać ale to nie o to chodzi. Słuchaj
                                    podjęłaś taką decyzję - ok. Ja to szanuję . Może masz szczęście że Twoja
                                    dzidzia ma tylko dodatkowy chromosom. ja poczytałam wczoraj o tych innych
                                    wadach i szczerze powiedziawszy ja jeśli tylko będzie taka możliwość a nie daj
                                    Panie Boże okaże sie że moje dziecko ma jakiś zespól to z całym szacunkiem do
                                    Twoich poglądów,poglądów Kościoła ( księża nie mają dzieci) nie zdecyduję sie
                                    na uropdzenie chorego dzidziusia. I nie powołujmy sie tutaj na sumienie bo nie
                                    wiadomo która z nas je ma a która nie. To jest moje zdanie. Ja piszę na tym
                                    forum po to aby uzyskać jak najwięcej informacji aby wesprzeć osoby które tego
                                    będą [otrzeboewały i ażeby poczytać i uświadomić sie że nie zawsze jest zle
                                    choć nam sie już wydaje ze gorzej być nie może. Nie piszę tutaj aby kogoś
                                    przekonywać że ja robie dobrze a ktoś robi zle bo szczerze powiedziawszy nie
                                    mam pojęcia co jest lepsze. To jaką ja decyzję podejmę w razie konieczności to
                                    będzie tylko i wyłacznie decyzja moja i mojego męża i nie mam zamiaru brać w
                                    tym przypadku twoich poglądów pod uwagę.
                                    Pewnie zauważyłaś czytając treść wszystkich wątków że do tej pory żadna żadnej
                                    nie przekonywała o słuszności bądz nie ich własnych decyzji. Uszanujmy to ok?
                                    Powiem Ci że z całego serca Cię podziwiam i życzę Tobie i Twojemu dziecku dużo
                                    szczęścia i zdrowia. Mam nadzieję że będzie Ci kiedyś wdzięczne że może żyć.
                                    Wiem też że są takie dzieci które proszą pózniej Bozię aby je zabrała już do
                                    siebie bo sie męcząsad
                                    Więc nie próbujmy tutaj sie przekabacać bo to troszkę psuje to forum
                                    Pozdrawiam
                                    Edyta
                                    • monawk Re: FISH w Genosie 21.02.07, 08:59
                                      Edbajtel, o ile czytałaś moje wcześniejsze wypowiedzi, w jednej z nich powinnaś wyczytać, że jestem daleka od przkonywania Was do takiej lub innej decyzji. Napisałam, że to będzie tylko i wyłącznie Wasza decyzja. To Wy bedzie z nią żyć, nie ja.

                                      USG 3D nie pokaże nic innego niż 2D. 2D służy do wszystkich pomiarów. Lekarze często podkreślają, że 3D to tylko bajer. Jedyne co może bardziej zobrazować, to ewentualne wytrzewienie narządów, roszczepy podniebienia itp.

                                      Co do psucia forum - forum to miejsce ludzi, którzy mają różne poglądy. Na tym polega jego idea, że umożliwia poznanie argumentów innych - na tej podstawie można podjąć własną decyzję, z pełną świadomością i wiadomościami różnych stron.

                                      Wreszcie najważniejsze - moje dziecko nie żyje (kiedy napisałaś do mnie priva, odpisałam Ci, podając stronę WWW mojego synka).
                                      Dlatego napisałam wyżej, że są tysiąc razy gorsze sytuacje niż zły wynik amniopunkcji.
                                      Życzę Ci Edbajtel szczęśliwego życia.
                                      • edbajtel Re: FISH w Genosie 21.02.07, 09:41
                                        Monawk
                                        Przepraszam Cie z całego serca. Nie odbieraj mnie zle. Jestem poddenerwowana bo
                                        wciąż tkwię w niepewności. A jeśli chodzi o privat nie otrzymałam od Ciebie
                                        mailasad i przepraszam jeśli Cię uraziłam. Nie mam pojęcia jak sprawdzić pocztę
                                        na www.gazeta może dlatego nie odczytałam wiadomości.
                                        zaraz to sprawdze.
                                        • eu-iza Re: FISH w Genosie 21.02.07, 09:56
                                          FISH we Wrocławiu - 250 zł
                                      • edbajtel Re: FISH w Genosie 21.02.07, 10:22
                                        Monawk
                                        napisałam Ci na privat


                                        patrzcie jaka przebitka jesli chodzi o miasta. 250 to dobra cena. U nas
                                        dokładnie 685 zł
                                        • lula79 przeziernosc karkowa 21.02.07, 13:00
                                          hej dziewczyny,
                                          co do 3d to zgadzam sie z Monawk,to taki bajer,ale bardzo uspakaja bo wczoraj
                                          nam lekarz taki obraz pokazalsmile
                                          ale jesli chodzi o cele medyczne i wszystkie pomiary to tradycyjne 2d jest
                                          lepsze,przynajmniej tak twierdza lekarze.
                                          aha,no i 3d zaleca sie zrobic jak dzidzia bedzie juz wieksza,np.okolo 20-22
                                          tyg.wtedy juz wszystko mozna fajnie zobaczyc,twarzyczke ,nosek, policzki....smile
                                          pozdrawiam.
                                          • edbajtel Re: przeziernosc karkowa 21.02.07, 13:20
                                            Tak więc chyba sobie odpuszczę to usg. Zdam sie na amniopunkcje i tak jak wy
                                            będe z niecierpliwością czekać na wynik.
                                            • lula79 Re: przeziernosc karkowa 21.02.07, 15:21

                                              moj lekarz powiedzial,ze amnio jest najlepszym rozwiazaniem,zeby miec 100%
                                              pewnosci.powiedzial takze,ze to najlepszy wybor jakiego dokonalismy,poniewaz
                                              badania krwi (paapa,test podwojny,potrojny) nie daja nam tej pewnosci, jedynie
                                              dodatkowo mecza i zabieraja czas, w ktorym i tak jestesmy niezle
                                              podenerwowane.pozdrawiam.
                                              • edbajtel Re: przeziernosc karkowa 21.02.07, 16:26
                                                To racja. W piątek na 10 ide ustalić termin amniopunkcji. Lekarz powiedział że
                                                zrobi mi jeszcze dokładne usg ponieważ są rozbieżności co do wieku trwania
                                                mojej ciąży. Ale człowiek sie udenerwuje to brak słów. Moja bratowa jutro
                                                jedzie rodzić bo będą jej wywoływać poród - jest po terminiesmile Pierwszą wizytę
                                                miała w 10 tyg ciąży a pierwsze usg w 17 tyg ciąży. Lekarz nie zlecił jej ani
                                                badań na tarczyce toksoplazmoze cytomegalie kompletnie żadnych dodatkowych
                                                tylko te podstawowe. Cała ciąże była na podtrzymaniu a teraz urodzic nie moze.
                                                nie martwi sie choć nie ma pewności że wszystko jest ok. Może tak jest lepiej??
                                                • lula79 Re: przeziernosc karkowa 21.02.07, 18:12
                                                  juz sama nie wiem co jest lepsze.zycie w niewiedzy tez nie jest
                                                  wyjsciem,szczegolnie w dzisiejszych czasach,gdzie wiele chorob mozna leczyc
                                                  jeszcze w plodzie.ja chyba wole wiedziec,nawet jesli nie wszystkie informacje sa
                                                  pozytywne.Edyta daj koniecznie znac,co powie ci lekarz w piatek.
                                                  • edbajtel Re: przeziernosc karkowa 22.02.07, 16:30
                                                    lula napisałam Ci na privat na pocztę gazeta.
                                                  • lula79 Re: przeziernosc karkowa 22.02.07, 17:22
                                                    hej,odpisalam na o2smile
                                                  • amelka73 Re: przeziernosc karkowa 13.03.07, 23:12
                                                    Lula, co u Ciebie. Jak się miewa Twoje maleństwo. Mam nadzieję, ze wszystko
                                                    dobrze. Odezwij się.
    • michaleksylwi1 Re: Przeizerność karkowa 23.02.07, 10:28
      Źle umiejscowiłam poprzedniego posta!!!
      Chiałam sie wypowiedziec na temat wartościowania zycia dziecka z zespołem
      genetycznym. Ja nie stałam przed wyborem urodzic czy usuną, bo w ciąży
      wiedziałam że maluch ma "tylko" wade serca. Michał ma zespół, którego nazwy nie
      znamy do dziś ( ma 2 latka) i nie wiem czy poznamy. Jest po ciężkiej operacji
      serca, musimy odwiedzac kilku specjalistów, jest opóxniony psycho-ruchowo ale
      jego zycie zapewnam was nie jest tylko cierpieniem. Jest radosnym i bardzo zywym
      dzieckiem, bawi sie , smieje i w ogóle kochamy to nasze słoneczko z całego
      serca. Cieszymy sie nawet z duperelkowatego postępu. On także odpłaca sie nam
      miłościa . Życie dziecka z wada genetyczna moze byc piekne i radosne, gdy ma u
      boku kochających ludzi. Mam oczywiście gorsze dni, ale kto ich nie ma. Nie każdy
      ma dziecko z reklamy pampersów, ale te kochaja wszyscy, a takie jak nasze
      kochaja najblizsi. Zastanówcie sie zanim podejmiecie osttateczna decyzję.
      Sylwi z Michałem
      • lula79 Re: Przeizerność karkowa 23.02.07, 18:19
        Masz racje Sylwia,jakakolwiek decyzja powinna zostac dobrze przemyslana.
        pozdrawiam.
        • monawk Re: artykuł w dzisiejszej Rzepie 27.02.07, 16:55
          Ponieważ najbardziej boimy się wyniku amnio:
          47, XY, +21 (chłopiec)
          47, XX, +21 (dziewczynka)
          polecam artykuł w dzisiejszej Rzepie:

          "Zespół Downa - jest szansa na lek"
          Rzeczpospolita nr 049

          Naukowcy odkryli, że znane od pół wieku lekarstwo może ograniczyć upośledzenie umysłowe związane z zespołem Downa. To nadzieja dla kilkudziesięciu tysięcy chorych w Polsce i dwóch milionów na całym świecie

          [...]
          Mózg w labiryncie


          Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda zaprojektowali doświadczenia, których przebieg pokazywał różnice pomiędzy pracą mózgu myszy chorych na zespół Downa i myszy zdrowych. [...] Myszy zdrowe, szybko się orientowały, które obiekty już widziały, i zabierały się za badanie nowego. Myszy z zespołem Downa nie wykazywały się tak dobrą pamięcią i wszystkim labiryntom poświęcały tyle samo uwagi.

          Na następnym etapie badań naukowcy zaczęli podawać chorym na zespół Downa myszom PTZ w czekoladzie do picia. Początkowo żadnej zmiany nie zauważyli. Ale po siedemnastu dniach działanie leku stało się widoczne bardzo wyraźnie. Myszy chore na zespół Downa zaczęły zachowywać się tak, jak myszy zdrowie.

          Kiedy chorym na zespół Downa myszom przestano dawać lek, jego działanie utrzymywało się jeszcze przez dwa miesiące. Znaczy to, że lek nie działa doraźnie, ale raczej powoduje długoterminowe wzmocnienie połączeń synaptycznych.

          Podawanie PTZ myszom zdrowym nie dało żadnych efektów.
          [...]
          Nie ma co popadać w huraoptymizm, ale... jak widać gdzieś już świeci światełko smile)
          źródło: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070227/nauka/nauka_a_2.html
    • nusadua Re: Przeizerność karkowa 01.03.07, 18:38
      monaw- masz stuprocentową rację i wiesz, co mówisz, bo przeżyłaś to, czego my
      się tak strasznie boimy/bałyśmy, dla nas to tylko obezwładniający,
      rozwscieczający lęk przed nieznanym, poczucie żalu do losu- dla Ciebie - część
      Twojego życia, kochane dziecko, którego już nie ma. Nie dziwię Ci się, że
      chcesz nas uchronić, wbić do głowy to, co do nas nie dociera... Ja z perpektywy
      czasu wiem jedno - gdybym urodziła chore, inne dziecko, myślę, że dzięki
      miłości, o której piszesz, znalazłabym siłę, żeby stawić wszystkiemu
      czoło...Zaś gdybym usunęła to dziecko, to jestem tego PEWNA, że dręczyłoby mnie
      to do końca życia, prawdopodobnie skończyłabym w psychiatryku. Wiem, że w
      czasie oczekiwania na wyniki kobietą targają bardzo silne emocje, ja sama
      chciałam krzyczeć na głos, miałam żal do całego świata, pocieszałam się myślą,
      że przeciez aborcja w takim przypadku jest legalna... (!) Tak sie stalo, ze nie
      musialam podejmowac tej decyzji, ale z perspektywy czasu, po wielu
      przemyśleniach z tym związanych wiem jedno: każda kobieta ma zakodowaną miłość
      do swojego dziecka, instynkt, zeby je chronić...jeśli podejmuje decyzje o
      aborcji, robi to pod wpływem silnych emocji, presji zewnętrznych, warunków
      ekonomicznych, ale potem w jej sercu pozostaje WIELKA RANA. do końca życia.
      Monaw, pamietam, ze kiedys tez zabolała mnie Twoja odpowiedź na mojego posta.
      To prawda, jesteś czasem dość 'ostra' w tym, co mówisz. Ale TY masz do tego
      prawo, żeby otwierać nam oczy. Modlę się za Twojego synka. Jeśli prześlesz mi
      na priva adres strony Twojego Synka, chętnie ją odwiedzę i dowiem się czegoś
      więcej o Waszej histori. Pozdrawiam Cie!
      • ainaw Re: Przeizerność karkowa 11.03.07, 14:52
        Dziewczyny!
        Napiszcie koniecznie jakie są wyniki amnio u Was. Mam podobną sytuację.
        Przezierność 2,5 mm, PAPP-A również powyżej progu ryzyka.
        W sumie szanse urodzenia chorego dziecka wyliczono mi na 1:171
        21 marca jestem umówiona na punkcję.
        Napiszcie proszę czy macie juz wyniki i jakie one są
        Dzięki
        Ania
        • hugs Re: Przeizerność karkowa 11.03.07, 19:35
          witam ja juz pisałam u mojego dziecka nt wyszło 4,4 ryzyko wady genetycznej 1:50
          ale okazało sie cos innego mój synek ma policystyczne nerki nie dawali mu
          lekarze nawet 26tygodni obecnie jestem w 32tc nawet przez mysl mi nie przeszło
          usunac mojego synka chociaz wiem ze to wada smiertelna a w maju zeszłego roku
          pochowałam mojego pierwszego synka w 31tc
        • amelka73 Re: Przeizerność karkowa 13.03.07, 23:08
          Ainaw,
          nie martw się na zapas. Ja zrobiłam PAPPa z wynikiem 1:130 a NT 2,2, zła
          biochemia. Potem skierowano mnie na amniopunkcję, wyniki nie wykazały żadnych
          wad genetycznych, które można w taki sposób rozpoznać. W 22 tyg. USG u dr.
          Roszkowskiego (Wawa) wszystko jest ok. Tym testem PAPPa tylko sobie i całej
          rodzinie stracha napędziłam.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki za same dobre wyniki.
          • ainaw Re: Przeizerność karkowa 14.03.07, 23:12
            Amelka, dzięki smile. Też czuję, że będzie ok ale denerwuję się troszkę.
            A PAPP-A też robiłaś u Roszkowskiego?
            Jeżeli tak, to mogłabyś mi podać wyniki?
            Byłabym wdzięczna, kompletnie nie wiem do czego moje odnieść...
            Ania
            • jxk5 Re: Przeizerność karkowa 20.03.07, 09:40
              witam mam pytanie odnośnie amniopunkcji dzisiaj mialam wykonywane USG genetyczne
              i wynik NT to aż 3,0 lekarz skierował mnie na amnipunkcje ktora sie odbedzie
              dopiero 29 marca , boje sie nakłucia i ze strachem czekam na wyniki, chcialam
              sie zapytać o wasze odczucia czy warto sie bac na zapas
              mój wiek to 28 lat
              CRL 75,9
              NT 3,0
              14+1 tydzien ciązy
              BPD 26,8
              • amelka73 Re: Przeizerność karkowa 23.03.07, 21:54
                Witaj, już pisałam o amniopunkcji w "diabeł nie taki straszny ".... na tym
                forum, nie bój się , mnie to nic nie bolało a i po zabiegu czułam się dobrze.
                Głowa do góry. Pozdrawiam
            • amelka73 Re: Przeizerność karkowa 23.03.07, 21:49
              Ainaw,
              niestety PaPPa zrobiłam w Damianie a oni wysyłają próbki do Łodzi.
              Nie sprawdzaj wyników bo to nic nie da. Trzeba umieć je czytać kompleksowo i o
              ile wiem to robi to specjalny program komputerowy. Trzymaj się !!!!
              • edbajtel Re: Przeizerność karkowa 26.03.07, 14:42
                witajcie dziewczyny

                Dziś odebrałam wynik amniopunkcji smile Kariotyp prawidłowy XX smile!!!! Zdrowa
                dziewczynka
                Dla przypomnienia USG
                CRL 43,2 mm - 11,1hbd
                NT 3,1 mm
                z testu podwójnego ryzyko biochemiczne + NT 1:50

                Kupe strachu i w końcu dotarło ze to tylko prawdopodobieństwo a nie diagnoza.
                Teraz tylko zrobimy USG genetyczne i odetchniemy mam nadzieje z ulgasmile

                życzę Wam tego samego
                Pozdrawiam
                Edyta
                • magdapol75 Re: Przeizerność karkowa 26.03.07, 14:56
                  A po co Ci USG genetyczne skoro aminopunkcja wyszla prawdlowa,a to jest
                  najdokladniejsze badanie.
                  Ja mialam zrobione USG genetyczne w 21 tyg. wyszlo ze synek jest zdrowiutki a
                  urodzil sie z zespolem Downa.
                  Moze odpusc sobie juz jakichkolwiek badan.
                • monawk bardzo się cieszę 26.03.07, 15:39
                  Edbajtel, można by rzec, a nie mówiłam (w poście z 20 lutego):
                  "Dziewczyny, jestem niemal pewna, że Wasze dzieci są zdrowe - więc głowa do góry!" wink))

                  A poważnie - bardzo się cieszę!
                  Z tym USG to chyba chodziło Ci o połówkowe na dobry sprzęcie? Bo genetyczne rzeczywiście nie widzę powodu robić...
                  • aga1506 Re: ????????? 26.03.07, 16:03
                    U mnie na usg genetycznym w 12tc i 4 dni wyszło ze maluszek ma CRL-63mm, BPD-23mm, a NT-1,2MM????????? Jezu czy to nie za mało???? Teraz sie przeraziłam. Gin na usg powiiedzał ze jest wszystko dobrze ale po niektórych wypowiedziach mam wątpliwości.... Bardzo proszę Was o odpowiedź, będę wdzięczna i może spokojniejsza. Aga
                    • aga1506 Re: Już wszystko wiem........... 26.03.07, 19:03
                      pro-femina.com/usg_poloznicze.htm
                    • edbajtel Re: ????????? 26.03.07, 19:07
                      Aga co Ty ??? Im mniejsza przezierność tym lepiej. Ja miałam dużą nawet bardzo
                      duże NT i to mogło wskazywac na wady genetyczne.

                      A z tym USG genetycznym to chodzi mi o sprawdzenie wszystkich narządów
                      • aga1506 Re: ????????? 26.03.07, 19:28
                        Już jestem spokojna ale jak przeczytałam że u niektórych wynosi 3,5-6mm to myślałam ze coś tu nie tak........... Czekałam na tą ciązę ponad trzy lata wiec mam czasami takie napady niepokoju....... Pozdrawiam
                        • ap77 Re: ????????? 04.05.07, 21:26
                          www.skotnicki.pl/ginekologia/index2.php?option=com_content&task=view&id=37&Itemid=49&pop=1&page=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka