Dodaj do ulubionych

histeroskopia - help!!!

25.08.05, 23:19
Witajcie.
Dziewczyny czy któraś z Was miała przed zajściem w ciążę histeroskopię (tak
chyba nazywa się to badanie wnętrza macicy)? Proszę o jakieś blizsze
informacje. Czy jest ono bolesne? Ile trwa? itd. Niewiele znalazłam na ten
temat w sieci.
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • yba2 Re: histeroskopia - help!!! 26.08.05, 08:17
      Ja miałam. Jest to badanie w znieczuleniu ogólnym, trwa chyba niedługo. Mi w
      czasie histeroskopii od razu wycięli przegrodę, leżałam na stole ok. pół
      godziny (tak powiedziała pielęgniarka po). Trzeba być na czczo, przygotowują
      jak do każdej operacji. Lekarz, który przeprowadzał histeroskopię kazał
      poczekać 3 miesiące ze staraniami o dziecko. Nie udało nam się poczekać, w 3
      cyklu po zabiegu zaszłam w ciążę. Teraz jestem w 9 tygodniu i chociaż bardzo
      się boję, jestem dobrej myśli.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      Yba
      • aniald1 Re: histeroskopia - help!!! 26.08.05, 09:29
        Ojejku. To znieczulenie ogólne mnie zaskoczyło!!!! Rozumiem jednak, że dostają
        się do macicy od dołu (przez pochwę). Brzucha chyba nie tnąsad((((
        A Ty teraz musisz być wzorem spokojnej przyszłej mamy. Zobaczysz wszystko będzie
        dobrze. Trzymam kciuki.
        Pozdrawiam
        • yba2 Re: histeroskopia - help!!! 26.08.05, 19:07
          Brzucha nie tną. Nie jest to tak straszne, jak się wydaje. Będzie dobrze.
          Yba
    • elfik31 Re: histeroskopia - help!!! 26.08.05, 11:36
      Ja mialam histeroskopię ale z hydrolaparoskopia. Jest to zabieg w znieczuleniu
      ogólnym, trwało to wszystko około 40 min, prawie nie krwawiłam. Po zabiegu
      dostalam antybiotyk,a w następnym cyklu zaszłam w ciąże (iui), więc nie trzeba
      chyba czekać. Niestety dzidziuś odszedł, ale teraz w moim brzuszku jest kolejna
      dzidzia i bardzo chcę wierzyć ze sie uda, choć nic na to nie wskazuje.
    • szymus4 Re: histeroskopia - help!!! 27.08.05, 00:16
      miałam 2 razy histeroskopię, u mnie było tak jak dzewczyny piszą wcześniej. Raz
      znależli polipa i wycieli i mogłam się starać odrazu po badaniu o dzidzię!,
      2 razem miałam to badanie po miesiączce po porodzie przedwczesnym w 27 tc. tym
      razem badano czy macica ma prawidlową budowę, okazało się ze tak i odrazu
      możemy się starać o poczęcie. zalecane mi było umikanie kąpieli do 10-u dni po
      badaniu. wypis za każdym razem tego samego dnia. Generalnie spoko-nic nie boli.
      Odwagi. pozdrawiam.
    • olamarka Re: histeroskopia - 4 różne :) 15.09.05, 13:33
      pierwsza - usunięcie polipa z szyjki, w znieczuleniu ogólnym, było wręcz miło,
      bo jak się już wyspałam, poszłam do domu, chyba nie krwawiłam (nie pamietam);

      druga - jw, ale dobierali się do mięśniaka, co się udało częściowo - i
      częściowo go usunęli, ale w znieczuleniu ogólnym i jw. Tu krwawiłam trochę
      przez parę dni, miałam śliczny cewnik i nie bawiłam się podkładami;

      trzecia - ginekolodzy postanowili być samodzielni i "znieczulali" mnie relanium
      z czyms tam - w sumie ich sprawa, nazwy znać nie trzeba smile - zasnęlam po
      drugiej dawce, ale i tak trochę bolało - a ponieważ kopałam, jak spałam, to
      jednak poprosili anestezjologa i ten za dużo nie miał szans mnie szpikować -
      więc robótki z powyższym mięśniakiem nie dokończyli
      (tu słyszałam, jak anestezjolog ich opierniczał, poza tym w trakcie się
      obudziłam - nie było tragicznie, zaraz mi coś dorzucili)

      czwarta - tu anioły z kliniki zaoszczędziły i znieczulenie miałam miejscowe -
      nakłuwanie macicy w 3ch punktach i podanie znieczulacza
      żebym nie widziała, to bym nie wierzyła: kobiety naprawdę nie beczą z bólu i
      wstają po tym i sobie idą
      - ja beczałam, drugi raz w życiu mi się zdarzyło, haha
      uprzejmie przed zabiegiem informowałam każdego, że to kolejne podejście do
      mięśniaka i jest głupio położony, nie daje się skrawać, bo głupio położony - i
      do tego jest tkliwy, więc ja też tak łatwo się nie poddaję i nie współpracuję
      byli mądrzejsi, w końcu to oni leczą, więc oni wiedzą, co mnie boli, a co nie -
      i to lepiej ode mnie, o dziwo!

      cóż, strasznie chcieli zobaczyć, czy się uda - zobaczyli, udało im się jedynie
      mnie postawić potem na nogi i odesłać z krwawieniem i bólem po pachy do
      domku smile)))
      i za to im największa chwała - w końcu przeżyłam...
      smile))))

      nigdy, ale to nigdy w życiu nikt mi nie zrobi więcej histeroskopii bez
      znieczulenia ogólnego, nawet jeśli "tylko będzie chciał popatrzeć"
      - wiem to całkowicie na pewno, najspokojniej pod słońcem

      (bardzo możliwe, że po złożeniu podobnej propozycji powiem tylko na pożegnanie,
      że dla mnie współpraca lekarza jest niestety najważniejsza przy manipulacjach w
      moim brzuchu - ale uśpienie to podobno tutaj standard, miałam pecha)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka