Czy ktos z Was tez tak ma??? Mnie ten temat strasznie meczy i smuci zarazem,
bo boje sie powtorki z poprzedniej ciazy kiedy wlasnie problemy z napinaniem
pojawily sie w 26 tyg. i trwaly do konca. Jak zrobic zeby teraz tak nie
bylo??? Biore magnez, nie przemeczam sie, nie dzwigam, zero dotykania
brzucha, dodatkowo duphaston i no-spa a i tak mam schize, ze ten brzuch jest
taki choolernie wrazliwy. To dopiero 21 tydzien

Nawet poszlam do pracy bo
jakos tak na mnie dziala kojaco, siedze sobie grzecznie, w domu pewnie non-
stop dopatrywalabym sie jakis zmian. A moze macie jakies inne sposoby na
rozluznienie??