Dodaj do ulubionych

cexane-pytanie techniczne

02.02.07, 11:28
Dziewczyny, mam pytanie odnoście zastrzyków z heparyną (ja biorę 40mg, ale to
nie ma większego znaczenia). Chodzi mi o to, że w strzykawce jest przestrzeń
pomiędzy kończącym się płynem a tłokiem (czyli jakby przestrzeń z powietrzem).
Mam jakiś opór przed dociskaniem tłoka do oporu (bo mam wrażenie, że ładuję
sobie powietrze), ale jeśli tak robię to potem gdy już poza skórą docisnę
tłok, to zawsze jakaś odrobina heparyny wypłynie (i wiem, że wszystkiego w
siebie nie wstrzyknęłam). Jak robicie te zastrzyki i co z tym powietrzem? bo
już sama głupia jestem.
pozdraiwam,
Iza z trombką wink
Obserwuj wątek
    • annullka Re: cexane-pytanie techniczne 02.02.07, 16:22
      ja czytałam gdzies że te powietrze to nie problem, więc wstrzykuję do końca,
      też biorę 40, jak zdejmuję te wieczko z igły to pojawiało się trochę tego
      rozstworu, zaczęłam ostukiwać strzykawke przed zastrzykiem i juz po problemie
      pozdrawiam
    • eledhwen Re: cexane-pytanie techniczne 03.02.07, 17:20
      Izo
      Ja lekko wstrząsam strzykawko-ampułką - pęcherzyk powietrza "wędruje" wtedy w
      górę i wstrzykuję roztwór do pojawienia się w strzykawce tylko powietrza -
      pojawia się wtedy nawet takie specyficzne uczucie - tzn wiadomo kiedy
      wstrzykuję sobie już tylko powietrze - wtedy przerywam.
      Pozdrawiam.
      • zegarka Re: cexane-pytanie techniczne 03.02.07, 18:07
        Eledhwen, czyli nie wciskasz do końca tłoku tylko do końca płynu? Ja też tak
        robię (fakt, jest specyficzne uczucie), ale potem jak już wyjmę strzykawkę i
        wycisnę to zawsze wycieknie trochę substancji. Nie wiem, czy w ten sposób nie
        traci się za dużo leku.
        pozdrawiam,
        Iza z trombką wink
    • alicja0 Re: cexane-pytanie techniczne 04.02.07, 22:11
      Wstrzykiwałam sobie clexane od początku ciązy do końca tj. do dnia przed
      porodem (miało być do tygodnia przed, ale zaczęło się wcześniej smile)
      Zawsze stukałam w strzykawkę tak, aby pęcherzyk powietrza poszedł do góry w
      kierunku tłoka, a potem wbijałam igłę w fałd skóry. Wciskałam tłokiem wpierw
      płyn, ale cisnęłam do końca, więc ostatecznie ten pęcherzyk powietrza też szedł
      pod skórę.
      Sądzę, że nie należy bać się tego powietrza - problem byłby, gdyby zastrzyk
      robiono w żyłę, bo powstałby zator. Tutaj, wstrzykujemy mały bąbelek powietrza
      w skórę, lub pod skórę. Miałam kiedyś cesarkę i miałam laparoskopię i przy obu
      operacjach zostaje więcej powietrza w jamie brzusznej i nikt tym się nie
      przejmuje - poza pacjentką, bo to drażni nerwy zanim się rozejdzie smile)
      Z tego co czytałam bodajże na ulotce leku, przy tak małej dawce leku jak 40 mg
      lepiej jest wcisnąć całą zawartość ampułki niż stracić nawet odrobinę leku, bo
      jest to bardzo mała dawka. Aczkolwiek też chyba nie ma co straszyć - u mnie też
      czasem nieco wyciekł płyn - jak nie z samej strzykawki przed zastrzykiem
      wypłynęła kropla, to po zastrzyku też coś tam nieco wypłynęło już ze skóry.
      Grunt, to chyba nie zapominać o zastrzykach, bo ja miałam z tym problem - jakąś
      straszną awersję miałam do nich i robiłam je najpóźniej w nocy, tuż przed
      spaniem, bo "nagle" sobie przypominałam. Powodzenia!
    • anneczka78 Re: cexane-pytanie techniczne 05.02.07, 09:51
      To powietrze to nie problem. Na początku strząsałam strzykawką, tak żeby
      pęcherzyk był na końcu, a potem dałam spokój i wstrzykiwałam wszystko. Nie ma
      żadnej różnicy smile

      Jedyne, o czy należy pamiętać, to nie "przestrzykiwać" przed podaniem, bo
      heparyna, która zostaje wtedy na igle zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia
      siniaka.
      • zegarka Re: cexane-pytanie techniczne 05.02.07, 12:20
        Dzięki Alicja smile to faktycznie nie będę się przejmować i obawiać przed
        ładowaniem powietrza wink Ale czasem zdarzy się wbić w jakieś naczynko podskórne,
        ale rozumiem, że to też nie jest problem?

        Anneczka, a co to znaczy "przesytrzykiwać"?

        pozdrawiam, Iza z tromką wink
        • alicja0 Re: cexane-pytanie techniczne 06.02.07, 01:09
          Mi też zdarzało się wbić w naczynko, ale wtedy tylko więcej zabolało i zwykle
          kropla krwi wypłynęła, ale ponieważ zdarzało mi się to średnio-często (ale nowe
          słówko wink)) i jakoś nie wpłynęło to znacząco na moje zdrowie, to z własnego
          doświadczenia mogę potwierdzić: naczynko to też nie problem smile)
          Celxane ma być wstrzykiwane pod/śródskórnie, byle nie do żyły, więc te naczynka
          to takie tylko "kłody pod nogi" i to o ile dobrze spostrzegłam, właśnie z nich
          robią się siniaki (które potem oczywiście przechodzą).
          Tak dla ciekawostki, moje pierwsze zastrzyki zrobiły mi duży wylew, taki
          fioletowy siniak na jakieś 7 cm. Lekarz tylko pokiwał głową i nie przejął
          się smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka