Dodaj do ulubionych

zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję

20.09.08, 09:41

Witam! Pisałąm już na ciaży i porodzie, ale zapytam jeszcze tu, może
ktoś mi jeszcze coś sensownego doradzi
3 tyg. temu miałam wykonywane usg genetyczne (14tc.) i
wszystko było w najlepszym porządku, wszystko w normie. Ponieważ
zakwalifikowałam się do bezpłatnego programu badań prenatalnych,
musiałam też poddać się testowi Pappa. Nie chciałąm tego testu od
początku, ale chcąc korzystaćz "programu" musiałąm. Pani, która
pobierała mi krew stwierdziła, że ten test to tylko formalność,
skoro usg wyszło bez zarzutu.
Zrobiłam to badanie i w ogóle o nim zapomniałam. 28 września jadę
na wizytę do mojego gina, i wtedy miałam wstąpić po wynik tesstu,
żeby mu pokazać. W najśmielszych przypuszczeniach nie myślłam, że
coś może być nie tak.
Niesteety wczoraj po południu zadzwoniono do mnie z kliniki, że
mają wynik i jest on nieprawidłowy. Pojechaliśmy z mężem na rozmowę
do lekarza...Pani dr poinformowała nas, że jest duże ryzyko
trisomii 13+18 (zespół edwardsa). Nasz świat runął nam na glowę.
Ryzyko wynosi 1:831, a powinno 1: kilkunastu tyś. Jestem załamana!
Wiadmo, ze ZE to wada letalna i jeśli się potwierdzi..... wolę nie
myśleć nawet. Zgodzilam się na amnipunkcję, którą mam mieć
wponiedziałek o 9 rano.
Od wczoraj nie wiem, w jakim świecie żyję...To jest ciąża po isci,
tak wyczekiwana, wymodlona... Przebiegałą z "przygodami", w lipcu
miesiąc plamiłam mialam 2 krwotoki, leżałam w szpitalu - podobno
przyczyną był krwiak i teraz.... miałabym ją stracić???? Dla mnie
to takie dziwne, że w usg obraz był prawidłowy, nic sie nie dzialo,
dziecko prawidłowo zbudowane, kości czaszki, echo serca - wszystko
ok. Zawsze też było tydzień większe niż by wskazywał wiek ciąży...
Boję się tak bardzo, ze nie potrafię na niczym się skupić...A ta
amniopunkcja...zawsze niesie ryzyko poronienia, czy dobrze ze sie
na nią zgodziłam? Dziewczyny, błagam, napiszcie coś bo zwariuję!PS.
dodam, ze mam 34 lata.

Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 20.09.08, 10:36
      to badanie to tylko statystyka. Nawet gdyby wynik był 1:2 to i tak
      miałabyś 50% szans na urodzenie zdrowego dziecka. A wynik 1: do
      kilku tysięcy tez nie daje 100% gwarancji zdrowego dziecka. Jeżłei
      usg jest w porządku to naprawde ryzyko tak powaznych zaburzeń
      genetycznych jest znikome.

      Zastanów sie jeszcze nad tą amniopunkcją. To badanie mocno
      inwazyjne. Twoje dziecko najprawdopodobniej jest zupełnie zdrowe,
      czy jest sens je narażać?
      • agapa13 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 20.09.08, 11:23
        Kochana głowa do góry,wiem co czujesz,przechodziłam to samo w kwietniu,na usg
        genetycznym wszystko było w jak najlepszym porządku tylko ten cholerny winik z
        krwi ....ryzyko zespołu dawna 1:85 wiec dużo wieksze prawdopodobienstwo niz u
        ciebie. świat jak by sie zatrzymał,było to wyczekane dziecko,płakałam nie
        wiedziałam co robic...na amnio się nie zdecydowałam wiedziałam ze i tak to nic
        nie zmieni! pojechalismy tylko z męzem do jedengo z najlepszych genetyków w
        polesce aby sam fachowym okiem ocenił nasze malenstwo...zrobił usg powiedział ze
        tak zdrowego dziecka nie widział,wszystko na swoim miejscu... 20 sierpnia
        miesiąc temu urodziłam zdrowa córeczkę!
        trzymaj sie musisz byc po prostu dobej mysli
        polecam dr. Dudarewicza z łodzi który własnie nam pomógł -rozwiał watpliwości.
        wpisz w wyszukiwarkę a na pewno znajdziesz świetny specjalista, miły ,konkretny
        człowiek!
        • szklanapulapka2 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 20.09.08, 11:47
          Kochanie, ja własnie popełniłam ten straszny czyn i zadzwoniłam do
          Dudarewicza! Już wiem,z ę mój wynik nie jest zły!!!!!!!!! Dr umówił
          mnie na usg 1 października i po przedyktowaniu wszystkich wyników
          stwierdził, zę nie rozumie po co tak mnie nastraszyli !!!
          Boże, znów uwierzyłam, zę będzie ok. Ten człowiek znów wlał nadzieję
          w moje serce. Powiedział, zę ryzyko wcale nie ejst duże!!!!!!!
          • dowa Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 21.09.08, 00:14
            szklanapulapka - trzymaj sie i daj znac po wizycie u dra. Slyszalam
            o nim tez b.dobre opinie. ja bylam pod opieka dra Wilinskiego ktory
            razem z nim pracuje.
            A ty z Łodzi jesteś?
            • piekielna_owca Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 21.09.08, 10:53
              kochana ja na twoim miejscu bym nie zgodziła sie na amiopunkcje bo neisie ze
              sobą duze ryzykosad natomiast jesli chodzi o wynik to jest to tylko badanie nei
              daje 100% pewnoeści baaa nawet nei dało ci 50 % pewnosci poinformowało tylko że
              masz wieksze szanse na ta chorobe u dziecka co nie oznacza ze moze ona wystąpić
              nie denerwuj sie bo zaden wynik nie jest wyrokiem smile
          • grochalcia dudarewicz:) 22.09.08, 12:28
            ja tylko wtrace-tez uwielbiam tego czlowiekasmile mam do niego 200 km a i tak bylam
            i an genetycznym i polowkowymsmile szkoda, ze tak malo jest takich lekarzysmile
            ciesze sie, ze tak Cie uspokoilbig_grin
    • oyate Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 21.09.08, 22:19
      Mój test też wykazał duże ryzyko tylko, że trisomii 21. Ja osobiście
      poddałam się amniopunkcji. Amniopunkcja nie jest tak niebezpieczna
      jak się plotkuje. 1-2% to nie są poronienia tylko wszystkie skutki
      uboczne amniopunkcji od skurczy, plamień po bóle brzucha i
      poronienia. Dlatego należy wybrać szpital czy klinikę gdzie będziesz
      w razie W obserwowana na oddziale porzez 24 godziny.

      Mój wynik amniopunkcji mnie uspokoił i spowodował,że prtzez kolejne
      3 miesiące chodziłam uradowana i szczęśliwa;-DD
      • piekielna_owca Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 22.09.08, 07:06
        każda ingerencja w pęcherz płodowy go osłabia i nie ważne czy spowoduje
        bezpośrednio poronienie moze stać sie przyczyna straty w pózniejszym czasie bo
        nikt nie sprawdza czy nie pozostałay po zabiegu mikrouszkodzenia pecherza
        płodowego ja bym sie nei poddała takiemu zabiegowi smile
        • szklanapulapka2 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 22.09.08, 09:38
          Dziewczyny, rzeczywiście nie poddałam sie amniopunkcji. Właśbnie w
          tym momencie miałam leżeć z igłą w brzuchu. Stwierdziłam, ze za
          wysoka stawka - nie będę ryzykować. Ja wiem, ze ryzyko poronienia
          jest małe, ale każdy przypadek jest indywidualny. Ja po przejściach
          od początku ciąży (krwawienia, plamienia, szpitale, poronienie
          zagrażąjące, leżenie plackiem kilka tyg.) nie mogę sobie pozwolić na
          choćby najmniejsze ryzyko. Bardzo dokłądnie przeanalizowałam wynik
          pappa i w nim, tylko czynniki biochemiczne wyszły niepokojące (ZE
          1:89; ZD 1:215). Całkowite ryzyko, a więc połączone z wynikiem usg,
          z moim wiekiem, przeziernoscią karkową i koscia nosową, wyszło dla
          ZE 1:831 zaś dla ZD 1:1156). Wiem, ze mogło być lepiej, ale pod
          uwagę bierze sie chyba ogólne ryzyko, bo inaczej, gdyby wzięto tylko
          jeden czynnik (biochemię), to powinni mi zasugerować również
          podwyższone ryzyko zesp. downa, bo marker biochemiczny wyszedł
          1:215. Od początku nie było zadnych anomalii na usg, płód zawsze był
          prawidłowej wielkości, narządy wewnętrzne na usg w 14 tyg. również
          prawidłowe. nawet jedna nerka podjęła juz wtedy pracę. Słyszałam,z ę
          przy aberacjach chromosomowych budowa płodu uwidoczniona na
          zdjeciach usg jest nieprawidłowa. Przy ZE np. charakterystyczna jest
          mała głowa, nieprawidłowa przezierność karkowa itd. U mnie
          przezierność wyszła 1,6mm, a kości nosowe równomiernie rozłożone
          3,4mm, czyli norma. Nie wiem, jak jest z czynnikami bhcg i pappa. U
          mnie beta w 14 tyg. wyszła 11,80 IU/I , a pappa 0,700 IU/I. Doktor
          Dudarewicz jak mu przeczytałąm te poziomy, też nie wyraził jakiegoś
          szczególnego zaniepokojenia. Mnie osobiście trochę te parametry
          niepokoją, bo wyczytałąm, ze normy są jednak wyższe, ale zdarzały
          sie dziewczyny z podobnymi poziomami i nie miały wskazań do
          amniopunkcji.
          Nie wiem, jak teraz wytrzymam do tego 1 października - do przyszłej
          srody... To chyba najgorsze dni w moim życiu, jeszcze w życiu
          niczego tak sie nie bałamsad. Pozdrawiam wszystkich. agnieszka.
    • agapa13 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 22.09.08, 11:50
      kochana dobrze zrobiłaś ze nie wyraziłas zgody na amniopunkcje,wyników nie masz
      tragnicznych,najwazniejsze ze usg wyszło dobrze!
      A wiesz o co mnie Dudarewicz zapytał jak przedstawiłam mu te wyniki..."czy miała
      pani krwiaka na pooczątku ciąży?" a ja miałam krwawilam strasznie...a on na to
      ze jak ma sie krwiaka to w łozysku występuja takie zmiany biochemiczne ze testu
      pappa nie powinno się woóle wykonywać bo zawsze wyjdzie podwyższone ryzyko.A ty
      mówiłaś ze krwawiłaś na początku ciąży. z jakiego powodu?
      pozdrawiam i wierzę,że na pewno wszystko bedzie u was dobrze
      • szklanapulapka2 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 22.09.08, 12:07
        no ja właśnie miałam krwiaki i to nawet dwa. Na przełomie 5/6 tyg.
        krwawiłam, potem był ostry krwotok ze skrzepami, szpital i po nim 5
        tyg. leżenia plackiem - wchłonął się i teraz nie ma śladu,a le może
        faktycznie to jakas pozostałość...
        • agapa13 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 22.09.08, 14:51
          a wiec widzisz ,mysle ze to dlatego,zapytaj dudarewicza
          • szklanapulapka2 agapa! 23.09.08, 17:18
            nawet nie wiesz, jak bardzo mnie uspokoił Twój postsmile. Modle sie, by
            i u mnie te wyniki były związane z krwiakiem... a do środy jeszcze
            taaaaak długo... Słuchaj, a czy ty też miałaś troszke zaniżone
            wartości pappa i bhcg? Ja mam PAPP-A 0,700 IU/I (0,222 MoM), a bhcg
            11,80 IU/I (0,432 MoM). Niby Dudarewicz sie nie przeraził, jak mu
            przeczytałam te wartosci, ale sama czytałam,z ę normy sa wyższe,
            niestety... No ale te wartości skąłdaja sie właśnie na tę
            nieszczęsną biochemie, która u mnie wyszła źle...
            • szklanapulapka2 Re: agapa! 25.09.08, 09:33
              agapa, odpisz proszę ( a moze ktoś inny, kto miał takie problemy z
              testem pappa), czy mialyście zaniżone wartosci pappa i bhcg? Ja
              szukam norm (na wyniku nie mam) i nigdzie nie mogę znaleźć. Wydaje
              mi sie,z ę mam zaniżone, ale nie wiem jak bardzo. Zna ktoś moze
              normy tych czynników?
              • agapa13 Re: agapa! 25.09.08, 15:11
                hej,przepraszam,że się nie odzywałam ale moja miesięczna córeczka jest bardzo
                absorbująca,jest przy niej tyle zajęć wink
                Tymi wartościami biochemi się nie przejmuj ja tez miałam poza normą....mówię Ci
                wszystko bedzie dobrze,ja po wizycie u dudarewicza nawet się tym wszystkim nie
                stresowałam...cieszyłam się ciążą...dopiero przed porodem dopadły mnie czarne
                mysli...ale szybko je przegoniłam,najważniejszy jest optymizm w tym wszystkim-o
                który (wiem) jest trudno.ale warto dla naszych maluszków pod serduchem...pozdrawiam
                • szklanapulapka2 Re: agapa! 26.09.08, 13:30
                  po jakie licho ja się dałam namówić na ten cholerny test???????? Oto
                  mojwe wyniki usg w 14 tc.:
                  Pojedynczy żywy płód w położeniu zmiennym.
                  Kosmówka położona na ścianie przedniej, jednorodna
                  prawidłowa ilość płynu owodniowego.
                  Kości pokrywy czaszki, mózgowie prawidłowo wykształcone.
                  Prawidłowy zarys splotów naczyniowych komór bocznych.
                  Zarysy twarzoczaszki, profilu płodu, kk górnych i dolnych wydają sie
                  prawidłowe.
                  Serce prawidłowej wielkopści. czynnosć serca miarowa 164/min.
                  Żołądek i pęcherz moczowy płodu widoczne.
                  Kręgosłup o prawidłowym przebiegu symetryczny.
                  Pępowina wydaje się trzynaczyniowa. prawidłowe ruchy płodu.
                  Kości nosowe symetryczne dł. po 3,4mm
                  NT= 1,6mm
                  Prawidłowe spektrum przepływu w DV.
                  CRL 80mm - 14tc.

                  Wnioski:
                  Gravitas 14hbd bez uchwytnych anoomalii i markerów zaburzeń
                  genetycznych.

                  I po jaką cholerę zgodziłam się na ten
                  test??????????????????????????????????????????????????????????
                  • agapa13 Re: agapa! 26.09.08, 15:01
                    kochana ciesze sie ze wszystko dobrze!!!! ja tez strasznie załuje że zgodziłam
                    się na tą cała genetykę...tylko mnie nikt nie pytał czy chce,pani doktor
                    stwierdziła że jak juz raz poroniłam to wrecz trzeba taki test wykonać!Głupia
                    baba! przeklinam ją do dzis dnia! tyle niepotrzebnego stresu,tyle wylanych łez
                    przeze mnie jak i przez najblizsza rodzinę.Ale powiem Ci tylko jedno,że ta mała
                    istotka jak juz się narodzi wynagordzi wszystkie złe chwile!!!!
                    Trzymaj się,spokojnej ciąży,teraz tylko mi sie tam usmiechaj! i daj znac jak
                    urodzisz!
                    pozdrawiam serdecznie
                    [url=http://www.maluchy.pl]https://suwaczki.maluchy.pl/li-19687.png
                    • szklanapulapka2 Re: agapa! 26.09.08, 15:38
                      Ale ten wynik to wynik właśnie sprzed testu pappa. Do Dudarewicza
                      jadę dopiero w środę(:. I modle sie, aby od niego też dostać taki
                      wynik usg.
                      Zastanawiam sie tylko, co skłoniło lekarza, po takim wyniku usg, aby
                      kierować mnie na ten test. Po co??????? Nadal niestety boje sie jak
                      cholera i tak będzie pewnie do srodysadsadsad...
                      • agapa13 Re: agapa! 29.09.08, 09:13
                        Skoro wyniki z usg nie wskazuja na jakies animalje to nie martw się...atesty
                        robia aby kase zarobić!Albo statystyki zapełnić...ściskam
    • evilkka szklanapulapka 29.09.08, 10:34
      Agnieszko, nie zamartwiaj się! Proszę! Twoje nerwy nic nie pomogą, a
      tylko niepotrzebnie sie stresujesz! Jestem pewna że w srodę wszystko
      będzie ok i wyjdziesz z wizyty spokojna i radosna! ciesz sie ciążą!
      te badania to tylko statystyki, a jesli usg było prawidłowe, to na
      pewno wszystko jest ok! trzymaj sie i daj znać jak bylo w środę!
    • b.bratka Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 29.09.08, 21:21
      wcale nie sa złe te wyniki pappa, a skoro usg dobre - to na pewno
      wszystko ok, głowa do góry! ja miałam dużo gorszy wynik i
      zdecydowalismy się na amniopunkcję. Długo czekaliśmy na wynik i tuż
      przed otrzymaniem byłam na usg tzw. połówkowym u wybitnego
      specjalisty. Na usg okazało się że wszystko jest idealnie,
      odetchnęliśmy z mężem i kiedy powiedziałam lekarzowi że my się
      baliśmy co on tam zobaczy a wynik z amniopunkcji jeszcze nie
      przyszedł to popatrzył na nas przeciągle i powiedział: "proszę pani
      na usg nie stwierdzam wad FIZYCZNYCH, a czy nie ma wad genetycznych
      to tylko odpowie państwu wynik amniopunkcji". Zmroziło nas to ale i
      uświadomiło że rzeczywiście - łudziliśmy się że skoro wszystkie usg
      ok to dziecko zdrowe. Na szczęście 3 dni po tym badaniu dostałam
      wyniki - wad genetycznych nie stwierdzono, dziewczynka. Dziś ma
      ponad miesiąc smile))
      • szklanapulapka2 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 30.09.08, 08:15
        "proszę pani
        > na usg nie stwierdzam wad FIZYCZNYCH, a czy nie ma wad
        genetycznych
        > to tylko odpowie państwu wynik amniopunkcji"

        no właśnie tego sie boję(:. Z drugiej strony dr Dudarewicz
        powiedział mi, ze w przypadku tak poważnych wielkich wad
        genetycznych, zawsze obraz usf wykazuje jakieś wady fizyczne, więc
        gdyby coś było, to zauważy. Na szczęście to już jutro... Czekam
        niecierpliwie i mam opgromną nadzieję, ze nie uwidocznią się te
        okropne wadysad.
        • b.bratka Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 30.09.08, 09:34
          trzymam za Ciebie kciuki i zobaczysz że będzie wszystko OK. Z tymi
          wadami to chodzi o to że np. przy zespole edwardsa występują takie
          deformacje właśnie fizyczne że można podejrzewać ten zespół. U mnie
          było zagrożenie downem, przy którym również mogą (ale nie muszą)
          występować wady fizyczne, głównie wady serca, co na usg można
          stwierdzić. Ale tak jak każda wada serca wykryta na usg nie oznacza
          downa, tak nie wykrycie żadnych wad fizycznych nie oznacza że downa
          nie ma.
          Wiem co przechodzisz bo ja myslałam że zwariuję dopóki się nie
          wyjaśniło. Trzymam mocno kciuki i daj znać co i jak. pozdrawiam
          • szklanapulapka2 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 30.09.08, 09:50
            A ja z przerażeniem odnotowałam, że... osiwiałamsad. W ciagu
            minionego 1,5 tyg. pojawiło mi się mnóstwo siwych włosów, mimo
            mojego wieku... 34 lat - nawet teściowa to zauważyła.
            • agapa13 Re: zły wynik Pappa - pomóżcie bo zwariuję 30.09.08, 11:28
              trzymam kziuki i wierze,że wszystko będzie dobrze!Zobaczysz!
              • anna.b Re: szklanapulapka2 - pytanie 30.09.08, 15:55
                Mam do Ciebie pytanie, gdzie idziesz do dr Dudarewicza? Znalazlam w
                necie adres na Jaracza i Kaminskiego i tylko nr telefonu
                komorkowego - czy pod tym nr mozna sie umowic na wizyte?

                Czytalam Twoj watek. Uwierz, ze Twoje wyniki w porownaniu z moimi sa
                po prostu idealne. Ja otrzymalam wczoraj wynik PAPPA i jestem
                zdruzgotana. Wynik USG wyszedl prawidlowo i to moja jedyna nadzieja,
                ale mimo wszystko chce to jeszcze skonsultowac z innym lekarzem.
                • szklanapulapka2 Re: szklanapulapka2 - pytanie 30.09.08, 17:11
                  Ja wpisałam w google dr Lech Dudarewicz i otworzyłam pierwszą
                  stronę, która mi sie wyświetliła. Tam był nr tel kom. do niego,
                  zadzwoniłam i kazał przyjechać na ul. kamińskiego. mało, że
                  wyznaczył mi wizytę w ten sposób, to jeszcze naprawdę bardzo miło ze
                  mną rozmawiał. Nasza "gadka" trwałą chyba z 20 minut. Od razu kazał
                  sobie przedyktować wyniki, odczytać wynik usg z 14 tc. i na tej
                  podstawie kazał mi (może lepiej poradził), aby zaczekać z
                  amniopunkcją.
                  A Ty, jakie wyniki tego nieszczęsnego testu miałaś?
                  • anna.b Re: szklanapulapka2 - pytanie 30.09.08, 18:44
                    Niestety, moje wyniki sa duzo gorsze... Bardzo zle wyszly wyniki
                    biochemii, ktore zaburzyly wynik zintegrowany.
                    Nowe ryzyko wyszlo mi: Trisomia 21 - 1:144, Trisomy 18+13: 1:488.
                    Na USG (12,5 tc) wszystko wyszlo dobrze, NT 2,1, kosci nosowe
                    symetryczne 2,1 mm.

                    Rozmawialam juz ze swoim lekarzem prowadzacym. Oczywiscie decyzja
                    dotyczaca amniopunkcji nalezy do nas. Wiem, ze na pewno sie
                    zdecyduje, bo nie wytrzymam tej niepewnosci. Trudno mi to wszystko
                    zrozumiec, tym bardziej, ze z pierwszym dzieckiem w ogole nie bylo
                    takich problemow, wszystko ksiazkowo, a teraz takie zle wyniki. Skad
                    to wszystko sie bierze?

                    Dlatego myslalam, zeby wlasnie skonsultowac to jeszcze z innym
                    specjalista, zrobic jeszcze jedno USG zanim bede robic amnio.
                    • szklanapulapka2 Re: szklanapulapka2 - pytanie 30.09.08, 18:58
                      No, u mnie też biochemia zburzyło cała wizję nowego ryzyka. Dla ZE
                      biochemia wyszła tylko 1:89... Inne paramerty nie takie najgorze, bo
                      łączne ryzyko dla ze 1:831, no ale biochemia zła jak nie wiem co...
                      • hania2005 Re: anna.b 01.10.08, 11:24
                        Cześć, wyobrazam sobie co czujesz. Mi test Pappa wyszedł 1:148. Na
                        usg nie uwidoczniono kości nosowej a NT wynosilo 2,3. Pojechałam do
                        Roszkowskiego i stwierdził NT 2,9. Powiedzial tez tak: Kotku masz
                        90% szans ze dziecko jest zdrowe... Sam zabieg był przeprowadzony
                        szybko i sprawnie. Teraz czekam na wyniki. Powiedziano mi,że beda
                        dzwonić jakby cos sie działo. Jutro bedzie 3 tyg. i cisza a moja
                        nadzieja rośnie. Tydzień po amniopunkcji byłam na usg i nawet nosek
                        sie znalazł. Wierze ze wszystko bedzie dobrze, skoro do tej pory
                        nikt nie zadzwonił, ale....róznie moze byc. Jedno wiem napewno,
                        nigdy nie zrobie testu pappa. Gdyby nie ten nosek dr nie skierowałby
                        mnie na test Pappa, a nosek pokazał sie później....
                        Trzymam za ciebie kciuki. Trzymaj sie.
                        • anna.b Re: hania2005 01.10.08, 15:45
                          Dzieki za slowa otuchy. Tez trzymam kciuki za Twoj pozytywny wynik
                          amniopunkcji.
                          Probuje sie nie nakrecac, bo to i tak bez sensu. Zdecydowalismy sie
                          na zrobienie amnio i mam nadzieje, ze ten wynik da nam pozytywna
                          odpowiedz.
                          • szklanapulapka2 Re: hania2005 02.10.08, 07:23
                            A ja od wczoraj jestem najszzęśliwszą kobietą na ziemismile)))))).
                            Cieszę sie, ze się nie zgodziłam na amniopunkcję. Dr Dudarewicz
                            (przesympatyczny, cudowny lekarz), powiedział, że ryzyko wad u mojej
                            córeńki jest tak znikome, że praktycznie nie istnieje. Zrobił usg,
                            powiedział, ze wszystko jest w absolutnej normie i "oby tak dalej".
                            Oczywiscie mówił, że ten wynik testu mógł wyjść zafałszowany z wielu
                            powodów m.in. moja tusza (jestem raczej "przy kości", i fakt, że
                            jestem po isci no i, przede wszystkim, ze względu na krwiaki).
                            Powiedział, ze przy krwiakach niemal zawsze pappa wychodzi źle i
                            wręcz OBOWIĄZKIEM lekarza wręczającego mi wynik, było mi o tym
                            powiedzieć (do końca życia będę miałą zal do tej p. dr, która
                            przedsztawiła mi wynik jako wyrok ).
                            Opowiadał też o swojej żonie, której też pappa wyszło bardzo źle,
                            nie poddałą sie amniopunkcji i dziś mają zdrowiutkie 9 mies.
                            dzieciatko.
                            Przeryczałąm ałe badanie, ale bardzo się uspokoiłam. Wiem, ze będę
                            miałą córcię - Kasię (mam już synka Adasia) i .... o matko.... chyba
                            okno umyję z tej
                            radoscismile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))).


                            anna.b może zanim pojedziesz na amniopunkcję, to jednak jedź do tego
                            dr, co? Ten zabieg zawsze moze poczekać. Jednak to jest ryzyko!.
                            Doktor wszystko na monitorku widzi i dokąłdnie objaśnia, jest
                            niezwykle ciepłym, spokojnym i opanowanym człowiekiem. No i wynik
                            jest od razu... Jeśli będą wskazania medyczne to na pewno Ci
                            zaproponuje amnio, ale na razie... może wcale takowych nie ma...
                            Jedź, proszę, dla własnego spokoju!. Buziaczki, pa!
                            • evilkka Re: hania2005 02.10.08, 11:39
                              jejku! gratuluję zdrowej córci! bardzo się cieszę!!!! Od razu
                              mówiłam że nerwy niepotrzebne! Ale może nie szalej z tej radosci i
                              to okno sobie na razie odpuść? smile moim zdaniem też chyba najlepiej
                              najpierw pokonsultować ze specjalistą niz od razu lecieć na amnio.
                              • judyta10 szklanapułapko. 02.10.08, 14:21
                                Sledziłam twój wątek i trzymałam kciuki ciesze sie ,że wszystko się
                                wyjasniło wyobrarzam sobie twoją radość i rozumiem rozterki jestem
                                po przejściach,życże spokojnej ciązy i szczęśliwego rozwiązania.
                                • anna.b Re: szklanapułapko. 02.10.08, 15:30
                                  Szklanapułapko, gratuluje Ci z calego serca. Ciesze sie, ze Twoj
                                  niepokoj okazal sie na wyrost i ze dr Cie uspokoil.

                                  Ja konsultowalam z dr. telefonicznie swoje wyniki. Niestety, rowniez
                                  radzi zrobic amniopunkcje, wiec sytuacja nie jest wesola. Co prawda
                                  wskazywal, iz tak zle wyniki nie musza wskazywac na wade dziecka,
                                  ale na zla prace lozyska i musze byc pod bardziej scisla kontrola.
                                  Jednak, tak jak pisalam wczesniej, ja mam bardzo zle wyniki
                                  biochemii (Trisomia 21: 1:57, Trisomy 13+18: 1:97), a nieco lepsze
                                  wyniki zintegrowane z USG (Trisomia 21: 1:144, Trisomy 13+18:
                                  1:488), ale to i tak w dalszym ciagu jest wysokie ryzyko...

                                  Ach, szkoda gadac. Juz sama nie wiem, co mam myslec...
                            • agapa13 Re: hania2005 02.10.08, 20:42
                              kochana nawet nie wiesz jak się cieszę!!!!
                              a nie móiłam!
                              Tak dudarewicz super lekarz-taki z powołania! mi tez opowiadał o swojej
                              zonie....a i o krwiaku mówiłam! całuje spokojnej ciązy
                          • hania2005 Re: mam wynik amniopunkcji 08.10.08, 17:40
                            Jest prawidłowy! Radość nie z tej ziemi. Tyle tygodni czekania,
                            stresu i wreszcie ulga. Popłakałam sie niesamowicie!
                            Za wszystkie oczekujące na amniop i na wyniki trzymam kciuki!!
                            • anna.b Re: mam wynik amniopunkcji 09.10.08, 12:33
                              Hania2005, bardzo, bardzo sie ciesze, ze wszystko w porzadku. Lzy
                              stanely mi w oczach. Ciesze sie Twoim szczesciem! Mam nadzieje, ze u
                              mnie bedzie podobnie. Ja mam amnio w poniedzialek 13.10. Trzymaj za
                              mnie kciuki wink
                              Czy juz wiesz, kogo nosisz w brzuszku?
                              • hania2005 Re: anna.b 09.10.08, 14:28
                                Dziekuje za ciepłe słowa. Oczywiście będę trzymała kciuki za Ciebie.
                                Napewno bedzie dobrze, musi być!! A gdzie bedziesz robiła, u kogo?
                                To trwa chwile i nie boj sie, tylko potem poleż 3 dni.

                                Mi na usg dr wypatrzył synka w 16tc, ale nie na 100%, natomiast
                                amniopunkcja pokaże prawde. Musze jednak czekac na oficjalne pismo z
                                wynikiem, bo przez telefon nie podaja płci. Jest mi naprawde
                                wszystko jedno, czuje ze dr sie nie pomylil i bedzie Oliwiersmile

                                powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka