Dodaj do ulubionych

Podróż poślubna do Toskanii

01.07.10, 13:45
Witam,

moim marzeniem zawsze było zobaczyć piękną Toskanię i dlatego we wrześniu przyszłego roku wybieram się z - wtedy już mężem ;) - w podróż poślubną.

Jedziemy oczywiście samochodem i planujemy spędzić tam ok 10 dni.
Myślimy o namiociku i campingu. Wiem, że domy w toskanii są szczególnie urokliwe, ale chcielibyśmy jak najwięcej zwiedzić, więc potrzebny nam naprawdę tylko nocleg. Najwyżej jakiś jeden dzień spędzimy na plaży.

Moje pytanie dotyczy campingu
- czy radzicie zostać na całe 10 dni w jednym miejscu, czy się przemieszczać??
- jeżeli w jednym, to jaki camping byłby najbardziej odpowiedni??
- jeśli jedziemy we wrześniu (I połowa), to rezerwować wcześniej nocleg, czy szukać na miejscu??
- z czego radzicie rezerwować?? :)

Będę wdzięczna za każdą podpowiedź!! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: agatulka Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: *.19-79-r.retail.telecomitalia.it 01.07.10, 13:57
      aaaniusia napisała:

      > - jeśli jedziemy we wrześniu (I połowa), to rezerwować wcześniej nocleg, czy sz
      > ukać na miejscu??
      > - z czego radzicie rezerwować?? :)

      Rezerwowanie miejsca (pod namiot) jest wbrew idei kempingowania i powinno to byc
      zakazane ;) Na szczescie na wiekszosci normalnych kempingow nie ma takiej
      mozliwosci, ale Wlosi niestety czesto lubia wymyslac rozne cuda :) Podobnie jak
      jakiekolwiek ograniczenia co do dlugosci pobytu.
      We wrzesniu nic nie trzeba rezerwowac.
      • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 01.07.10, 17:41
        Gość portalu: agatulka napisał(a):

        > Rezerwowanie miejsca (pod namiot) jest wbrew idei kempingowania i powinno to by
        > c
        > zakazane ;) Na szczescie na wiekszosci normalnych kempingow nie ma takiej
        > mozliwosci, ale Wlosi niestety czesto lubia wymyslac rozne cuda :) Podobnie jak
        > jakiekolwiek ograniczenia co do dlugosci pobytu.
        > We wrzesniu nic nie trzeba rezerwowac.

        No w sumie racja, my często jeździmy pod namioty tu w Polskę i nigdy niczego nie rezerwowaliśmy, ale poczytałam trochę na forach i na to wychodzi że camping we Włoszech, to zupełnie coś innego niż u nas ;)
        Tam wykupuje się konkretnie miejsce i standard jest podobno baardzo wysoki w porównaniu naszym.
        Jak u nas w Polsce brak rezerwacji mi nie przeszkadza, tak jadąc w obce miejsce wolałabym jednak wiedzieć, że będę mieć gdzie spać.

        Na szczęście mamy jeszcze trochę czasu, by wszystko przemyśleć ;)
    • jeepwdyzlu Re: Podróż poślubna do Toskanii 01.07.10, 14:38
      Radzę wynająć kwaterę...
      We wrześniu mozna znależć ciekawy apartament za mniej niż 300 euro
      na kempingu wydasz niewiele mniej...
      A standard nieporównywalny - podróż poslubną ma sie w końcu raz w
      życiu :-))
      Zarezerwuj tydzień gdzieś w okolicy Sieny..
      Będziesz w miejscu strategicznym.
      Pozostałe 3 dni - jakis kemping bliżej morza..
      Pozdrawiam
      jeep
      • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 01.07.10, 17:46
        jeepwdyzlu napisał:

        > Radzę wynająć kwaterę...
        > We wrześniu mozna znależć ciekawy apartament za mniej niż 300 euro
        > na kempingu wydasz niewiele mniej...
        > A standard nieporównywalny - podróż poslubną ma sie w końcu raz w
        > życiu :-))
        > Zarezerwuj tydzień gdzieś w okolicy Sieny..
        > Będziesz w miejscu strategicznym.
        > Pozostałe 3 dni - jakis kemping bliżej morza..
        > Pozdrawiam
        > jeep

        Wielkie dzięki za podpowiedź :) Szczerze mówiąc nie zależy mi na jakiś super
        warunkach, ale jeśli rzeczywiście ma być w podobnej cenie jak camping, to czemu
        nie.. ;)
        Wiem, że bardzo opłaca się wynajmować całe domy, ale to w przypadku, kiedy
        jedzie większa ekipa.
        A dla dwóch osób też znajdzie się jakaś kwatera??
        A gdzie tego ewentualnie szukać?? ;)

        Również pozdrawiam :)
        • Gość: agatulka Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: *.19-79-r.retail.telecomitalia.it 01.07.10, 19:04
          > A gdzie tego ewentualnie szukać?? ;)

          Na przyklad tu:
          www.atraveo.de/objekte/120974.php
          To tak tylko dla przykladu bo osobiscie nie znam tych apartamentow.
        • Gość: gość Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: *.cable.wsm.wielun.pl 01.07.10, 19:08
          zdecydowanie apartamenty, np za pośrednictwem homelidays lub holiday-rentals,
          jest mnóstwo apartamentów
          • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.07.10, 11:03
            Dzięki!!

            Kurcze a nie jest ryzykowne rezerwować z jakiegoś zagranicznego portalu??..
            Tak pytam, bo jest mi to zupełnie obce. Zwykle jeżdziliśmy albo po Polsce, ale korzystaliśmy z biur podróży i nic nas nie interesowało ;)
            Ale z drugiej strony dla mnie jest to ekscytujące, że sama mogę wszystko wybrać i zaplanować :)
            • erka44 Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.07.10, 11:24
              chyba nawet mniej ryzykowne niż często nasze krajowe, homelidays testowałam
              wielokrotnie, holiday-rentlas również i nigdy sie nie zawiodłam, kontaktujesz
              się bezpośrednio z właścicielem i z nim ustalasz wszelkie warunki, możesz
              wcześniej poczytać opinie innych osób o apartamencie, w Toskanii oferta jest
              ogromna, na każdą kieszeń ,opis wierny, ja zwykle wysyłam sporo zapytań i z
              potwierdzonych wybieram to co najlepsze, polecam okolice Cortony, zresztą cała
              Toskania jest piękna.
              • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 03.07.10, 10:21
                erka44 napisała:

                > chyba nawet mniej ryzykowne niż często nasze krajowe, homelidays testowałam
                > wielokrotnie, holiday-rentlas również i nigdy sie nie zawiodłam, kontaktujesz
                > się bezpośrednio z właścicielem i z nim ustalasz wszelkie warunki, możesz
                > wcześniej poczytać opinie innych osób o apartamencie, w Toskanii oferta jest
                > ogromna, na każdą kieszeń ,opis wierny, ja zwykle wysyłam sporo zapytań i z
                > potwierdzonych wybieram to co najlepsze, polecam okolice Cortony, zresztą cała
                > Toskania jest piękna.

                Też uważam, że jest piękna, choć na razie widziałam tylko na zdjęciach ;)
                Kurcze już nie mogę się doczekać!! W wolnej chwili poprzeglądam sobie oferty z tych portali, żeby zorientować się cenowo.
                Czy nie będzie problemu z dogadaniem się po angielsku??
                Bo ja włoskiego niestety ni w ząb ;)

                A co do nocowania w samochodzie, to raczej nie przewiduję.
                W końcu będzie to nasza podróż poślubna!! Grubych tysięcy też nie chciałabym wydać, bo przecież po ślubie będzie mnóstwo wydatków, remont mieszkania itd, ale myślę, że znajdziemy coś na naszą kieszeń.

                Dzięki waszej pomocy :)
                • erka44 Re: Podróż poślubna do Toskanii 03.07.10, 11:17
                  też porozumiewałam się po angielsku lub mieszaniną różnych narzeczy , nigdy nie
                  było problemów, angielski wystarczał, to portale głównie dla cudzoziemców więc
                  są przygotowani do ich obsługi
                  życzę milej podróży
      • absolutfit Re: Podróż poślubna do Toskanii 22.07.11, 09:46
        Hej, mówisz o apartamentach poniżej 300 euro, czy możesz coś konkretnego polecić? I czy w okolicach Sieny jest dobra komunikacja do różnych punktów, które warto zwiedzić? I czy ktoś orientuje się czy warto na 1 dzień popłynąc na Elbę (czym?) i ją objechać (też czym?:))?
    • linn_linn Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.07.10, 11:50
      Ja to widze tak: agroturystyka z basenem / niektore maja pokoje 2-osobowe /,
      ostatecznie Bed & Breakfast. Rezerwujac napomknelabym dyplomatycznie, ze chodzi
      o "viaggio di nozze", czyli podroz poslubna. Wlasciciele na pewno przygotuja
      jakies dodatkowe niespodzianki.
    • Gość: marki0 Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: 212.191.130.* 02.07.10, 15:47

      Ja jadę na Włoska objazdówkę "w ciemno" na 2 tyg w II połowie lipca.
      Mam te same watpliwości co ty, ale w sierpniu bedę już o wiele
      mądrzejsza i jak chcesz podaję maila: marki0@buziaczek.pl -napisz to
      ci podpowiem co jak i gdzie, bo widzę, że preferujecie ten sam styl
      zwiedzania co my "zobaczyć dużo i nie zostawić kasy tam gdzie nie
      potrzeba, bo drożej to wcale nie znaczy lepiej i że wiecej zobaczę".
      We włoszech byłam ale na takiej objazdówce po campingach/bo taniej/
      będę po raz pierwszy. Nasz plan to Garda 2 dni potem Wenecja,
      Florencja, Rzym, Pompeje, Wezuwiusz-to oczywiście te główne miejsca
      które chcemy zwiedzić, ale nie tylko. A gdzie bedę spać i kiedy to
      wszystko zależy gdzie o której porze dojadę, zatem zaklepanie
      noclegu w jednym miejscu jak chce sie dużo zobaczyć po prostu mi sie
      nawet i cenowo nie kalkuluje, nasz opcja jest ryzykowna, ale na
      pewno tańsza.
      Odezwij sie w sierpniu to bedę już mądrzejsza bo tak jak na razie
      mam te same wątpliwości co i Ty. Dodam, że jedziemy bez dzieci wiec
      jesteśmy bardziej mobilni i mniej wymagajacy, biorę nawet pod uwagę
      spanie w samochodzie-mamy combi, a to nie jest niedozwolone. Mozesz
      zatrzymać sie choćby na parkingu czy stacji benzynowej-gdzie jakiś
      tam dostęp do wody w razi czego jest i sie przespać jak już nic nie
      dua sie znależć to i taką opcję biorę pod rozwagę. A co
      bedzie ..zobaczymy.
      • Gość: marki0 Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: 212.191.130.* 02.07.10, 15:49
        nie dodałam..................Toskanię też zwidzamy..
        • jeepwdyzlu Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.07.10, 16:00
          jeszcze nie byłam ale bedzie fajnie
          i wszystko Ci opowiem bo wiem, że mój pomysł na Włochy jest w dechę..
          a drożej wcale nie znaczy lepiej..

          Jasne
          Rady ludzi, którzy mieszkają we Włoszech (linn, agatulka), czy
          pozostałych - jeżdzących tam kilka razy w roku od 20 lat - wywal do
          ksosza - bo ja wiem lepiej.. Nie byłam tam, ale będę i będzie super,
          bo będę mieszkac w samochodzie...
          Po co przepłacać, a poza tym trzeba szybko wszystko zobaczyć..
          a za rok tak zwiedze francje i Hiszpanię - też obejrzę wszystko w 10
          dni. Albo tydzien jak mi się bedzie chciało..
          papa, pisz na Berdyczów
          jeep
          • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 03.07.10, 10:27
            Napiszę, to jeszcze raz tutaj:

            Co do nocowania w samochodzie, to raczej nie przewiduję.
            W końcu będzie to nasza podróż poślubna!! Grubych tysięcy też nie chciałabym wydać, bo przecież po ślubie będzie mnóstwo wydatków, remont mieszkania itd, ale myślę, że znajdziemy coś na naszą kieszeń.

            Dzięki waszej pomocy :)

            jeep - a czy myślisz, że "przewodnik subiektywny" jest wart zakupu??
            A może jest coś ciekawszego, do czego warto zajrzeć przed wyjazdem??
            Chętnie bym coś poczytała :)
            • jeepwdyzlu Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.07.10, 11:13
              tak - ten przewodnik jest jednym z najlepszych
              :-)
              polecam tez lekturę arcyciekawego blogu malgotosci, która tu
              niestety od dawna nie zagląda :-(
              toskania.blogspot.com/
              pozdrawiam
              jeep
              • malgotosca Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.07.10, 11:37
                Ależ zaglądam, tylko się odzywam, gdy uważam, że mogę pomóc.
                Często mam duży problem, bo się zastanawiam czemu w ogóle ktoś wybrał Toskanię, czym się ludzie kierują wybierając taki a nie inny region Włoch. Zadziwia mnie prośba typu "jadę na Sycylię, co uważacie, że należy zwiedzić?". I nie chodzi mi o takie wypowiedzi, jak Twoja dotycząca włoskiej Riwiery, tylko takie jakieś: najpierw wybór województwa, plaży, jeziora, zaklepanie noclegu, a potem zastanawianie się, po co w ogóle ja tam jadę.
                A co do przewodników po Toskanii to z kilku polskojęzycznych, w których posiadaniu jestem polecałabym najpierw Nationala
                Aha! Mój adres to toskania.matyjaszczyk.com bo ten, co podałeś, jest starym adresem już nieuzupełnianej wersji. Choć i tak jestem wdzięczna, że uważasz go za godnego polecenia, bardzo dziękuję :)
            • Gość: Maciej Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.10, 11:29
              Ja też uważam, że "przewodnik subiektywny" jest rewelacyjny, tylko że moim
              zdaniem to nie jest przewodnik, a raczej kronika z podróży. Czyta się super i
              razu chcesz te miejsca zobaczyć. Na tej podstawie można wybrać, gdzie pojechać,
              ale potem trzeba kupić inny, może nie tak barwnie napisany, w którym będzie
              więcej suchych faktów - godziny otwarcia, ceny biletów wstępu itd.
              • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.07.10, 13:07
                Czyli na początek "przewodnik subiektywny"!
                A do blogu również zajrzę z miłą chęcią :)

                Ja myślę, że ludzie mają różne powody chcąc pojechać w to, a nie inne miejsce.
                Jednym ktoś polecił miejsce, inni zainspirowali się zdjęciami, albo np filmem.
                Ja sama przyznaję, że zaczęłam marzyć o Toskanii po obejrzeniu "Pod słońcem Toskanii" :) I mimo, że to tylko film, to myślę, że Toskania naprawdę przypadnie mi do gustu.
                Drugą sprawą jest to, że mój narzeczony boi się latać samolotami, a ten właśnie region jest idealny do zwiedzania samochodem.

                Myślę, że będzie to niezapomniana podróż :)
                • malgotosca Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.07.10, 13:57
                  Jeśli głównym motywem są klimaty, a to zapewne wywołał w Tobie film, to "Przewodnik subiektywny" jest bardzo dobrym początkiem :) bo ośmiela do samodzielnego podróżowania, bez wielkiej znajomości języka itp. Autorzy udowadniają, że samodzielnie można sobie sprawić wspaniałe wakacje. I nawet nie chodzi o jazdę dokładnie ich ścieżkami tylko sposób podejścia do przemieszczania się po Toskanii.
                  Wiesz, a co do powodów to Ty i tak masz bardzo konkretny, ale zdarzają się tu osoby, które nie mają bladego pojęcia o Toskanii, nic o niej nie znajdą w necie i od razu chcą gotowe plany podroży. Pomoc im jest bardzo trudna, bo Toskanię można "rozgryzać" na wiele sposobów: jedzeniem, krajobrazami, zabytkami, stylem życia czy morzem, a przecież toskańskie wybrzeże do najatrakcyjniejszych nie należy. I teraz np, ja - maniaczka historii sztuki, amatorka dobrego tutejszego jedzenia, ale nie miłośniczka morza i dyskotek mogę zupełnie inną Toskanię zaproponować, niż ktoś kto przerzucił się z Rimini na basen w agroturystyce. Przy czym każdy rodzaj wypoczynku według gustu. Dlatego np często usiłuję się najpierw dowiedzieć, co kogo interesuje, żeby pomóc.
                  Ty np. pytałaś na początku o kempingi , w tej kwestii jestem ciemna masa. Nawet o innych noclegach mam nikłe pojęcie. Są tutaj od nich spece :)
                  Jestem tak absolutnie zakochana w miejscu, w którym żyję, że każdemu bym je polecała na podróż poślubną, ale może ktoś woli np. Malediwy? Nie mówiąc już o tym, że podróży poślubnej też nie przeżyłam, więc jak mogę komuś doradzać :)
                  Aaaa!
                  Przypomniał mi się jeszcze zielony przewodnik "Toskania" wydawnictwa Bezdroża, ale jeszcze całego dobrze nie przejrzałam. Może ktoś się tutaj na forum nim już posługiwał.
                  A może pomogą Ci uczestnicy forum wyłącznie niemal poświęconego Toskanii?
                  • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.07.10, 15:28
                    Zupełnie się zgadzam!!

                    Zdaję sobie sprawę, że w te 10dni, które planujemy nie jesteśmy w stanie
                    zobaczyć WSZYSTKIEGO i tak naprawdę poznać Toskanii w całości!!
                    Ale z drugiej strony, to i lepiej, bo będzie do czego wracać :)
                    Mam jeszcze trochę czasu i wiem, że trzeba się będzie zdecydować na coś
                    konkretniejszego, jakoś zawęzić plany.
                    Na pewno zależy mi na zobaczeniu choć kilku zabytkowych miejsc, ale chyba
                    najbardziej na toskańskich krajobrazach i właśnie jedzeniu ;)
                    Wolałabym spać gdziekolwiek, a mieć możliwość spróbowania potraw.
                    Nie należymy do osób, które miejsca na wakacje wybierają pod kątem dyskotek i
                    dobrej zabawy.
                    Ja właśnie czytałam trochę na forach i wiem, że Toskania do najtańszych nie
                    należy, dlatego wpadł mi do głowy te campingi - zresztą przez wielu bardzo polecane!
                    Ale skoro we wrześniu możemy mieć kwaterę w podobnej cenie, to oczywiście, że to
                    wybiorę!!

                    A tak naprawdę ta podróż poślubna nie jest jakąś misją samą w sobie, ile
                    bardziej dobrym pretekstem, żeby wreszcie spełnić swoje marzenie. A skoro
                    przyszły mąż nie wnosi zastrzeżeń, to super się składa ;)
                    Z drugiej strony ktoś wcześniej napisał, że warto przy rezerwacji noclegu
                    zaznaczyć, że będzie to podróż poślubna, bo nóż widelec przygotują nam coś
                    specjalnego ;) Ja bym nawet na to nie wpadła!!
                    Tak czy siak myślę, że będzie naprawdę fajnie i bardzo się cieszę, że się
                    odważyłam odezwać na tym forum i pewnie jeszcze nie raz będę zgłaszać swoje
                    zapytania;)

                    Bo od kogo można się dowiedzieć tylu ciekawych rzeczy, ile od miłośników i
                    znawców Toskanii :)
                  • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.07.11, 13:23
                    Odświeżam wątek i melduję się jako szczęśliwa żonka :)

                    Do zrealizowania naszego marzenia coraz bliżej, urlop zaplanowany od 10 września.
                    Teraz po ślubie wreszcie mogę zabrać się za organizację wyjazdu.
                    Przejrzałam oferty kwater w Toskanii w naszym terminie i rzeczywiście można znaleźć całkiem fajny nocleg w niewielkiej cenie.

                    I tu właśnie zwracam się z prośbą do podróżników. Czy ktoś w Was mógłby polecić nam jakąś sprawdzoną kwaterę?? Planujemy wynająć na 7dni, potem, jak starczy funduszy, to może jeszcze jakiś camping nad morzem. Cena: ok 1000zł/tydzień
                    Fajnie by było, gdyby było to w jakimś strategicznym miejscu, gdzie będzie dobry dojazd do Florencji, Sieny, Lukki itd.
                    Przypominam, że jedziemy samochodem, więc będzie to objazdówka, jednak ze stałym miejscem noclegowym.

                    No i jeszcze jedno pytanie odnośnie zwiedzania - jak wygląda sprawa parkingu w większych miastach?? Czy nie lepiej przesiąść się w jakąś komunikację miejską??
                    Jaką opcję lepiej wybrać??

                    Doradźcie!!!
                    • bebicka Re: Podróż poślubna do Toskanii 03.07.11, 00:15
                      Hejka
                      Ja tylko podpisując się pod opiniami tych, którzy piszą, żeby skoro to podróż poślubna poszukać apartamentu, podpowiedziałabym Ci jeszcze jedna stronę
                      www.booking.com
                      bezpieczna, wielokrotnie sprawdzona, bezproblemowa strona oferująca pokoje w hotelikach, c B&B, czy agroturystykach. Ceny zaczynają sie już od 40 euro za pokój, masz przegląd wielu hotelików na jednej stronie, musisz tylko popatrzeć co najbardziej Cie interesuje.A nuż znajdziesz coś pasującego do Twoich potrzeb.
                      pozdrawiam
                      Maraska
                      • mikakw Re: Podróż poślubna do Toskanii 22.07.11, 14:24
                        ja jade za dwa tygodnie tutaj www.poggioasciutto.com swietna miejscówka na objazd Toskani a pozniej tydzień na Elbie.
                        • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.09.11, 11:26
                          Witam wszystkich!!

                          Nocleg już zarezerwowany!!! :) Wybrałam jeden z uroczych domków w Volterze z propozycji casamundo.pl
                          Mam nadzieję, że będziemy zadowoleni :)
                          Wyjazd 17 września - jednak o tydzień później ze względu na wesele, na którym koniecznie chcemy być!!
                          Teraz tylko trzeba zaplanować podróż na każdy dzień. Już nie mogę się doczekać!!
                          Na pewno podzielę się wrażeniami zaraz po powrocie. Mam też nadzieję, że będę mogła polecać casamundo.pl

                          Pozdrawiam i wracam do lektury książki pani Małgosi ;)
                          • jeepwdyzlu Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.09.11, 09:06
                            auto w centrum...
                            problem będzie nieco mniejszy w drugiej połowie września, ale jednak...
                            Komunikacja? Pociagiem do Florencji - tak.
                            Może jeszcze Lucca.
                            Ale w pozostałe miejsca - wjeżdżajcie autem. Trzeba mieć przygotowane środki na parkingi i tyle..
                            Kemping? Będzie chłodno w nocy i wieczorami... więc bądźcie przygotowani.
                            Tydzień i objazd - ok.
                            Wracając - zostańcie dzień w Bolonii albo Parmie, kolejny nocleg w okolicach Wenecji, następny Garda i Werona.
                            Do zastanowienia się.
                            Miłej Podróży!!!
                            Pozdrawiam
                            jeep
                            • reyer_92 Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.09.11, 17:35
                              Włochy dużo przyjemniej się zwiedza, aniżeli w nich mieszka. Toskania jest bajecznie urokliwa, choć mniej znana i uczęszczana przez turystów, sąsiadująca z nią Umbria, wcale jej nie ustępuje pięknem. Nie mniej wybraliście Toskanię. Moje uwagi i podpowiedzi.
                              - po dotarciu do granic regionu, proponuję zjechać z autostrady i przemieszczać się drogami lokalnymi. Może i wolniej, ale po drodze będziecie mijać wiele nieco upadłych, ale uroczych wiosek. To dobry sposób aby poczuć Włochy lub jak kto woli Toskanię.
                              - Venezia??? Bywałem i bywam tam wiele razy. Jednak nigdy dłużej niż kilka dni. Dwa, trzy. Po całym dniu chodzenia wszystkie mostki i kanały wyglądają podobnie. Miło jest jednak, pospacerować wąskimi uliczkami, wieczorem zjeść dobrą kolacje itp. Zawsze chętnie tam wracam, lecz jak powiedziałem, nie za długo. Przygotuj się na tłumy (o każdej porze roku).
                              - Jeśli mąż jest auto fanem, to możesz mu przygotować niespodziankę i zasugerować wizytę w Maranello w muzeum i fabryce Ferrari. Nawet jeśli nie interesuje się motoryzacją, to Ferrari na każdym mężczyźnie robi wrażenie.
                              - Z Maranello autostradą (szybciej, prościej, nudniej) lub drogą lokalną (dłużej, uciążliwiej, serpentynami, urokliwiej, z pięknymi krajobrazami, POLECAM) przez Apeniny można dotrzeć do Pisy, zachaczając uprzednio po drodze o Lucę (KONIECZNIE).
                              - Pisa, hmmm... upadłe miasto, niczym z południa, tysiące Japończyków chcących prostować wieżę (na zdjęciach), w mojej opinii nie warte odwiedzin.
                              - Polecam natomiast gorąco San Gimignano. W Polsce mało znane miasteczko, gdyż z dala od tras pielgrzymkowej turystyki. Tzw. Manhattan średniowiecza. Bajeczne.
                              - Do Florencji nie wjeżdżałbym autem. Skorzystałbym z wielu dużych parkingów usytuowanych na przedmieściach i przesiadł się do autobusu, lub kolejki. Tak chyba wygodniej.
                              - Generalnie, jeśli chcecie czerpać z toskańskiej atmosfery, unikałbym wizyt w większych miastach. Przyjemniej i więcej wrażeń dostarcza włóczęga wiejskimi okolicami. Polecam np. Cortonę. Niby nic szczególnego, żadnych spektakularnych zabytków, ale uroczo. Cudownie jest przysiąść na schodach kościoła, z widokiem na plac i zjeść kupioną wcześniej pizzę.
                              - Wbrew temu co się mówi o włoskich kierowcach, są wyrozumiali. Szczególnie dla obcokrajowców. Zasada jest prosta, włoski kierowca wybaczy wszystko na drodze, nawet parkowanie na jej środku, ale tylko kiedy wykonujesz to zdecydowanie. Nie bójcie się używać klaksonu. Taki styl. Trąbi się na wszystko i wszystkich, pozdrawia i gani.

                              Na koniec życzę udanej wyprawy.
                              • malgotosca Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.09.11, 19:58
                                A ja bym się nie sugerowała określeniem, że gdzieś "warto" czy "nie warto". Sami sobie wyrobicie tę opinię. Bo np. taka Piza. No co ona Bogu ducha winna, że ma oszałamiający romanizm i wszyscy do niej lgną, jak muchy do lepu? Na tej zasadzie powinno się ominąć i Florencję i Sienę, a i w San Gimignano pustki to raczej zimą, a tak to zazwyczaj tłumnie. Poza tym mało kto z turystów w Pizie zapuszcza się poza Plac Cudów, a dalej wcale nie zionie pustką.
                                Nigdy też nie sugerowałabym zjechania komuś z autostrady na koniec podróży. Zmęczenie może bardzo dopomóc narodzinom choroby lokomocyjnej, jeśli się takowej wcześniej nie posiadało. Potem oczywiście, jak najbardziej lokalnie.
                                We Florencji masz pewny jeden bezpłatny parking na Piazzale Michelangelo. Ja tam wolę poprostu jechać do Flo pociągiem, bo to co w niej najbardziej nomen omen pociągającego jest w zasięgu pieszej wędrówki.
                                A tak jeszcze na koniec dodam, że mi się we Włoszech i przyjemnie mieszka i zwiedza :) I nie zauważyłam, żeby tu trąbiono na wszystko w każdej sytuacji, to raczej nie w Toskanii. Tutaj trąbi się głównie ostrzegawczo, zwłaszcza, gdy się nie jest widocznym na wąskiej drodze, a przed nami zakręt do pokonania.
                            • dociekliwy_0 Re: Podróż poślubna do Toskanii 06.09.11, 08:49
                              > auto w centrum...
                              > problem będzie nieco mniejszy w drugiej połowie września, ale jednak...

                              Nie widzę jakoś problemu z autem w centrum, skoro mogę jeździć po Krakowie to tak samo i po Rzymie czy Florencji. Parkingi są wszędzie, nie chcesz płacić za parkowanie to szukasz najbliższego punktu gdzie można bez opłat się zatrzymać i przeważnie do centrum pieszo masz 10-15 minut (znacznie bliżej aniżeli z dworca). Akurat sposób oznaczania miejsc do parkowania przy pomocy kolorów linii jest bardzo dobry i przejrzysty.

                              Rozumiem, że ktoś woli jechać pociągiem lub autobusem bo na przykład nie lubi jeździć po mieście, którego nie zna, stresuje się. Lubi podczas zwiedzania siąść na piwie lub winie itp. Te wszystkie argumenty (i wiele więcej) do mnie przemawiają i je rozumię.

                              Natomiast pisanie, że auto w centrum to problem - bo tak (bez uzasadniania) jest po prostu jakimś nieuzasadnionym straszakiem.

                              • jeepwdyzlu dociekliwy 06.09.11, 09:14
                                po co ten wykład?
                                tu reagujemy na pytania forumowiczów życzliwie i z humorem
                                ZAŁOŻYCIELKA wątku ma wątpliwości - próbuję je wyjaśnić. W kilku zdaniach a nie w dysertacji. Twój komentarz NIC nie wniósł i NICZYM się nie różni od opinii pozostałych dyskutantów. Jak zabierasz głos to z sensem.
                                jeep
                                • dociekliwy_0 Re: dociekliwy 06.09.11, 12:03
                                  Myślę, że z sensem doradziłem gdzie parkować legalnie i nie płacić.

                                  Nie powiem, aby z sensem było pisanie w stylu: "auto w centrum to problem nawet we wrześniu" - chyba, że ma to jakiś ukryty sens i wiele wnosi do tematu, tylko proszę wyjaśnij, bo póki co było to lakoniczne stwierdzenie nie wiem co ZAŁOŻYCIELKA miała po nim wnioskować poza tym, że strach wjechać samochodem do centrum - ale dlaczoeg (?) na to już nie mamy odpowiedzi...

                                  • jeepwdyzlu Re: dociekliwy 06.09.11, 14:39
                                    po pierwsze
                                    sam zawsze wjeżdzam do centrum, nie boję się i płącę

                                    ale dla wielu ludzi
                                    - duże miasto i duży ruch to problem
                                    -Włosi jeżdzą inaczej niż my
                                    -aut jest więcej
                                    centra miast są stare i zatłoczone
                                    -parkingi są dużo droższe niż na północy Europy

                                    To biorę pod uwagę i dlatego radzę jechać do Flo czy Lucci pociągiem.
                                    Ty masz inne zdanie - to świetnie.
                                    bez odbioru
                                    jeep
                                    • dociekliwy_0 Re: dociekliwy 06.09.11, 15:00
                                      > ale dla wielu ludzi

                                      Właśnie dlatego fajnie powiedzieć komuś co go czeka i dlaczego warto wjechać a dlaczego nie. Właśnie o to mi chodziło, a zaatakowałeś mnie jakbym podważył Twój autorytet, wypowiedź i niemalże monopol na wiedzę...

                                      > bez odbioru

                                      z odbiorem..., wybacz, to jest forum dyskusyjne i każdy może wyrazić swoją opinie, bez względu na to czy powiesz "bez odbioru" czy też nie - po prostu nie jesteś moderatorem tego wątku.

                                      Ile osób tyle zdań, pisałeś o merytoryczności, patrząc na Twój wpis, mało tam jest uzasadnienia dlaczego właśnie warto, ja na przykład zamiast wysyłać ZAŁOŻCIELKĘ do Bolonii bardziej poleciłbym jej Padwę.

                                      Co do jak twierdzisz, niewielkich różnic w cenach pomiędzy apartamentem a kempingiem, również bym się sprzeczał. Te równice na tydzien (czyli 6 noclegów) sięgają kwot rzędu 120 euro co podzielone na 7 dni daje ok. 17 euro dziennie, czyli przyzwoity obiad dla jednej osoby w restauracji. Tylko jak kto woli...

                                      Warto aby czytający ten wątek widzieli różne możliwości a nie tylko Twój "jedyny i słuszny" punkt widzenia, bo jak sam napisałeś powyżej "Twój komentarz NIC nie wniósł i NICZYM się nie różni od opinii pozostałych dyskutantów" czytaj pozostali dyskutanci również nic nie wnoszą, ale za to Ty... - szacun ;)
                                      • jeepwdyzlu Re: dociekliwy 07.09.11, 09:31
                                        "bez odbioru" nie ma na celu zamknięcia ust Tobie
                                        tylko informację, że sam nie będę więcej Ciebie przekonywał
                                        jakoś jesteś przewrażliwiony...
                                        więcej luzu życzę... włoskiego
                                        ciao
                                        jeep
                                        • dociekliwy_0 Re: dociekliwy 07.09.11, 15:20
                                          > więcej luzu życzę... włoskiego

                                          dzięki, na pewno skorzystam :)

                                          jednak sam przyatakowałeś stwierdzeniem o tym, że mój post (który Ci się nie spodobał) jak i posty "innych dyskutantów nic nie wnoszą" - nie wiem czy więcej luzu i Twojej osobie nie jest potrzebne ;) - życzę go znacznie więcej, może dla odmiany hiszpańśkiego
    • alerty Re: Podróż poślubna do Toskanii 02.09.11, 16:05
      Włochy to moim zdaniem idealne miejsce na podróż poślubną :) zwłaszcza Wenecja, nie ma chyba bardziej romantycznego miejsca na świecie. Wspominam o tym, bo sam wybieram się teraz do Włoch www.darrtell.pl/zagraniczne-wycieczki-autokarowe/463-wloskieabc na wycieczkę objazdową, już się nie mogę doczekać!
      • aaaniusia Re: Podróż poślubna do Toskanii 04.10.11, 21:59
        No i wróciliśmy!!! :) Tutaj toczyła się zagorzała dyskusja, a my szykowaliśmy się do podróży kompletując brakujące rzeczy do wyposażenia samochodu ( WAŻNE!! - u nas nie wszystkie te rzeczy są obowiązkowe! ) i planując nasze wycieczki.

        Domek w Volterze, a właściewie 3 km w dole ;), okazał się bardzo urokliwy. Właściciele bardzo sympatyczni, choć nie mówiący po angielsku. Ale jak to Włosi, byli tak komunikatywni, że dzięki gestom rozumieliśmy praktycznie wszystko :)

        Było wspaniale. Dni było niewiele, ale udało się nam zarazić urokiem i cudownym klimatem tego regionu.

        Oczywiście nie obeszło się bez przygód, bo już pierwszego dnia, przy wyjeździe z autostrady okazało się, że podziałam gdzieś bilecik :/
        Po 40 min. przeszukania DOSŁOWNIE całego auta znalazł się po fotelem kierowcy. Uff..

        A w San Giminiano przydarzyła mi się z kolei bardzo miła przygoda, bo zupełnie przypadkiem zobaczyłam tam Panią Małgosię :) Jadłam kanapki na schodach przy Piazza del Duomo (chyba to było tam) odwracam się słysząc polski język, a pani Małgosia siedzi i rozmawia sobie ze znajomymi :)
        Nie miałam śmiałości podejść i się przywitać, ale zadziwiło mnie, jaki ten świat mały :)

        Bardzo spodobały się nam : Colle di Val d`Elsa, Monteriggioni, Siena i sama Volterra również.
        Florencję zostawiliśmy na ostatni dzień, ale byliśmy już dosyć mocno zmęczeni i na dodatek był straszny upał i jakoś mało pamiętam z tej wycieczki..
        Cały jeden dzień poświęciliśmy na region Chianti. Castellina in Chianti, Radda in Chianti, przypadkiem zatrzymaliśmy się w uroczym zameczku ( nie pamiętam gdzie), z którego roztaczał się widok na cały region. Było przepięknie!!

        Jeśli chodzi o parkingi, to rzeczywiście tanio nie jest. Średnio od 0,6 do 2 euro/h.
        Ale kombinowaliśmy jak się dało ;) Czasem udało się nam zaparkować pod supermarketem, a w Volterze na parkingu przy cmentarzu ;)

        Lucca rzeczywiście piękna, natomiast w Pisie zajechaliśmy dosłownie na 2 godz, żeby zobaczyć sławną krzywą wieżę i zwiedzić katedrę Duomo, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Do tego jeden dzień wypoczynku nad morzem i tak skończyła się nasza podróż pośubna.. Wenecji, Bolonii, Padwy nie mieliśmy w planach, więc tam nie zajrzeliśmy.
        Maranello miało być, jeśli zdążmy - nie udało się niestety :(

        Było wspaniale, nigdy nie zapomnę tych widoków, tej atmosfery i tego klimatu średniowiecznych miasteczek.

        Wrócimy tam jeszcze na pewno!!!

        Dziękuję wszystkim za dobre rady!!
        Pozdrawiam - Ania
        • Gość: rene Re: Podróż poślubna do Toskanii IP: *.sejm.gov.pl 05.10.11, 08:40
          Pani Aniu! Cieszę się bardzo iz tak piękna i ciekawa podróż udała się i jest Pani zadowolona. Z okazji ślubu życzę Państwu samych dobrych i szczęśliwych dni.
        • malgotosca Re: Podróż poślubna do Toskanii 05.10.11, 09:23
          Gratuluję i ślubu i zadowolenia z podróży.
          Cieszę się, że Piza jednak znalazła się na szlaku :)
          Ojej! Czyli to była niedziela 18 września? Trzeba było podejść, to też byli świeżutko poznani osobiście znajomi. Wcześniej przez moje toskańskie forum się znaliśmy. Co ciekawe tego dnia poraz pierwszy w życiu podszedł do mnie ktoś i zapytał, czy ja to ja. Więc gdyby mi się to drugi raz tego dnia zdarzyło,to bym chyba padła z wrażenia. Hi,hi,hi. Tym bardziej, że ja mam fatalną pamięć do twarzy, więc podziwiam, że ktoś ze zdjęcia umie mnie rozpoznać.
          Gdy przeczytałam przygodę z szukaniem biletu to prychnęłam ze śmiechu, bo właśnie wtedy zparkowałam na dalszym parkingu (chyba nazywa się Giubileo), gdzie można było znaleźć spokojnie miejsce. Wracając obłożona torbą, aparatem i blokiem rysunkowym chwyciłam bilet po zapłaceniu w automacie i spokojnie poszłam do auta. W aucie rozlokowałam klamoty i patrzę, że nie mam zapłaconego już biletu. Szukam, nie było nawet pod fotelem. Podjechałam pod kasę, też nic. Więc pieszo przeszłam drogę do miejsca gdzie było auto, no i w połowie drogi znalazłam bilet.
          Ufff!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka