Ubezpieczenie - droga

IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.12, 00:56
Pierwszy raz jedziemy autem do Włoch, generalnie pierwszy raz za granicę i tak daleko. Jakie powinniśmy mieć ubezpieczenie? Czy warto wchodzić w niemieckiego ADACa? Na terenie Austrii powinniśmy mieć dwie kamizelki odblaskowe. Czy o czymś jeszcze powinniśmy pamiętać?
    • anthonyb Re: Ubezpieczenie - droga 15.04.12, 09:20
      zielona karta takie ubezpieczenie jest Ci potrzebne.
      O ile kiedys czytalam, samochod ma byc wyposazony wg przepisow kraju w ktorym jest zarejestrowany, czyli w Polsce. Np. we wloszech gasnica jest nieobowiazkowa. czyli samochod na wloskiej rejestracji w Polsce jezdzi bez gasnicy.
      Jesli sie myle prosze mnie poprawic.
      • makda Re: Ubezpieczenie - droga 15.04.12, 09:39
        Zielonej karty już nie trzeba, jeśli się jedzie do krajów kUE. Wystarczy Ci polskie ubezpieczenie. Dokupiłabym do tego ubezpieczenia OC AC, które masz, pakiet assistance na zagranicę tylko na ten okres, kiedy jedziesz do Włoch.
        • Gość: gancek Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.interwan.pl 15.04.12, 10:17
          anthonyb napisała:
          "O ile kiedys czytalam, samochod ma byc wyposazony wg przepisow kraju w ktorym jest zarejestrowany, czyli w Polsce" - no raczej nie.

          An pamiętaj jeszcze o komplecie zapasowych żarówek. I assistance - KONIECZNIE.
          Kiedyś za samo zholowanie z autostrady zapłaciłem 150 euro.
          • anthonyb Re: Ubezpieczenie - droga 15.04.12, 10:48
            kurcze jakies zacofane informacje mam :-)
            Dzieki za naprostowanie.
            • elde23 Re: Ubezpieczenie - droga 15.04.12, 11:31
              Za granicą można spotkać się z różnymi wymaganiami, dlatego oprócz sprawdzenia ważności assistance /czy ważne za granicą/ warto pamiętać o
              -apteczka z atestem UE
              -zapasowe żarówki/z wyjątkiem ksenonów/
              -gaśnica
              -kamizelki odblaskowe dla każdego pasażera
              -zapasowe okulary, jeśli takowe masz wpisane w prawo jazdy.
              Warto pamiętać, że Czesi czepiają się o GPS mocowany na przedniej szybie.
              Nie wdawaj się w dyskusje z policją. to tylko pogarsza sytuację.
              No i generalna zasada: w żadnej sytuacji nie licz na jakąkolwiek pomoc "służb konsularnych".
              • Gość: pp Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.m3-connect.de 16.04.12, 21:01
                > Warto pamiętać, że Czesi czepiają się o GPS mocowany na przedniej szybie.
                I słusznie, zresztą nie tylko oni mają prawo się czepiać, jeśli coś zasłania pole widzenia kierowcy. To jest niedozwolone i tyle. Z nawigacją trzeba niestety czasem pokombinować.

                > Nie wdawaj się w dyskusje z policją. to tylko pogarsza sytuację.
                Zależy, jakiego tonu się używa i jaką kto ma zdolność do gry na litość. Mnie się parę razy udało, również w Czechach (+9 km/h skończyło się ostrzeżeniem).
    • Gość: c# Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.12, 12:09
      Musisz mieć tylko tyle, ile wymagane jest w Polsce. Co mieć warto, również w Polsce, to żarówki i kamizelki oraz rozsądne Assistance. Zielonej karty nie trzeba. Pamiętać należy o ograniczeniach prędkości, szczególnie w obszarze zabudowanym oraz o zakazach parkowania.
      • Gość: gancek Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.interwan.pl 15.04.12, 12:54
        Gość portalu: c# napisał
        "Musisz mieć tylko tyle, ile wymagane jest w Polsce"
        powiedz to niemieckiemu policjantowi, gdy cie spyta o apteczkę.

        tu ciekawy link
        www.skionline.pl/forum/showthread.php/6721-Apteczka-w-Niemczech
        • Gość: pp Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.m3-connect.de 16.04.12, 20:55
          Stare, było.
          Z niemiecką policją była wojenka kilka lat temu i odpuścili po tym, jak polska policja zaczęła rypać mandaty za brak gaśnicy. Posty na forum są z 2008. Od dłuższego czasu nie słyszałem, by się czepiali braku DIN-ileśtam na pudełku i zawartości. Osobną kwestią jest to, że taką apteczkę po prostu warto mieć, kosztuje jakieś 30 złotych, podobnie zresztą jak kamizelki, wszystko do dostania za grosze.
      • nextur Re: Ubezpieczenie - droga 19.04.12, 11:56
        AC to podstawa. My wykupowaliśmy ubezp. AC razem z ubezpieczeniem turystycznym własnym, na którym naprawdę nie warto oszczędzać. Rachunek za zapalenie ucha (3 dni) wyniósł ponad 500 euro, lepiej zapłacić te 50 zł i mieć spokojną głowę.

        I nie przekraczajcie prędkości. Włoscy policjanci po pierwsze udają lub nie znają żadnych języków, po drugie nie mają żadnej litości dla turystów.
        • Gość: Rommel Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.12, 18:17
          Włoscy policjanci nie udają, mają litość i ogólnie fajne chłopy są. No chyba że ich wk....sz.
          Nam się upiekło.
    • Gość: ten co jezdzil Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.barn.cable.virginmedia.com 19.04.12, 22:51
      trzeba miec wyposazenie zgodne z wymogami kraju w ktorym sie przebywa. sprawdzcie wiec sobie trase, wypiszcie kraje i poszukajcie. kiedys takie informacje wydawane byly przez PTTK i PZM w formie ksiazeczki, teraz na pewno jest to w internecie. warto byc przygotowanym na najgorsze zeby urlop nie okazal sie koszmarem. apteczka, gasnica, zapasowe zarowki i kamizelka to standart. warto tez wiedziec gdzie maja byc przechowywane. np kamizelka na pewno w kabinie. roznice sa nie tylko w wyposazeniu ale tez w maksymalnych predkosciach, miejscach parkowania czy sposobach oplaty za autostrady. warto pochylic sie nad przepisami jazdy w tunelu bo w Polsce tego nie masz, np min odleglosc miedzy pojazdami. na forum Wlochy ludzie opisuja swoje smutne doswiadczenia z bramkami oplat za autostrade. warto poczytac. pozdrawiam
    • Gość: Rommel Re: Ubezpieczenie - droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.12, 18:13
      W Austrii trzeba mieć tyle kamizelek ile miejsc w aucie. Polecam stronę PZMOT, tam znajdziesz przepisy dla innych krajów. Przykładowo jak zatrzymując się w Austrii tracisz pierwszeństwo przejazdu. Za to we Włoszech jak w Polsce, niektórzy uważają, że mają zawsze pierwszeństwo przejazdu. Al. Enei ma co się bać jeżdżą jak w każdym polskim mieście, Polacy szybko się odnajdują, uwaga tylko na wszędobylskie Piaggio – tną po autostradach po 130-140km/h w gaciach i hustkach jak taliby. Dobrze się dobezpieczyć na zagranicę, szczególnie opiekę zdrowotną itd. Bo co do ubezpieczenia auta – to jeb… oszuści ci ubezpieczyciele, kupuje się marzenie o ubezpieczeniu auta. Sam z wszystko płacisz, a po powrocie do kraju musisz im udowodnić że w ogóle cos miało miejsce i tłumaczyć faktury, na koniec dadzą ci papier, że dana szkoda to akurat poza zakresem ubezpieczenia albo że robocizna za droga i mogą dać ci 5000zł, a faktury masz na 5000 euro i jeszcze zapłaciłeś za tłumacza i zastępcze auto, bo też w ubezpieczeniu był standard Daewo TICO, kogo obchodzi że jechałeś SUVem – z duża rodzina i bagażami.

      Co do dalszych porad.
      1. Zanim zaparkujesz przemyśl sprawę dwa razy, może wg Ciebie to raczej poza dostawczakiem nic nie przejedzie, ale nie jeden Włoch udowodni Ci, że i Solaris przegubowy się zmieści trzeba było tylko przepchnąć twojego bolida.
      2. Jak możesz to korzystaj z innej komunikacji niż własne auto – mniej stresów, nie szukasz miejsca do parkowania, nie płacisz za parkowanie, browara wypijesz itd. co nie znaczy że odradzam jazdę autem, sam jeździłem, nie ma dramatu.
      3. Weź dla całej rodziny karty z NFZ (europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego)
      4. Unikaj fotoradarów i suszarek – słono kosztują.
      5. Poczytaj fora internetowe dla danego regionu Włoch – ustalisz co warto zobaczyć, a co lepiej odpuścić.
      6. Autostrady w okolicach dużych miast często są zakorkowane.
      7. Jak nie uda ci się zapłacić karta za autostradę lub nie masz gotówki (po trzeciej próbie z kartą) dostaniesz coś jakby rachunek do zapłaty w przeciągu 7 dni , przelewem lub gotową w tzw. niebieskich budkach przy bramkach – czynne chyba tylko w dni powszednie.
      8. Jak masz CB – znajdziesz naszych, i można podpytać o drogę.
      9. Ogólnie na południe od Rzymu – zaczynają się biedniejsze Włochy – no nie Rumunia, ale taniej i więcej folkloru.
      10. Słońca i powodzenia.
      11. Ja się wybierasz na Capri - będziesz mieć okazję wydać dużooo kasy. Piwo chyba 8euro, takie 0,3l i nie w Hiltonie.
Pełna wersja