Dodaj do ulubionych

Na camping samolotem?

17.10.12, 21:19
Witajcie mam dopiero dwuktrotne doswiadczenie campingowe z eurocampem (Marina Di Venecia i Lanterna). W roku nastepnym zamarzyło nam się Jeziori Garda. Chcielibysmy poleciec samolotem. Czy ktos tak spedzal urlop. Jakis wybrac camping? Jakie sa ceny czy ok 2000Euro za 11 dni to normalka w sierpniu? Tak mi wychodzi jak szukam sobie.
Poleccie cos prosze. Jedziemy z dwojka dzieciakow 2 i 6 lat. Dzieki za pomoc i kazde pomoc i u wagi.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Jeziori Garda ????!!!!!! 17.10.12, 22:51
      Boshe, widzisz i nie grzmisz

      Ręce i facetów i piersi u kobiet opadają

      A nas serio: jak tak pisze, to tak jest, sierpień to szczyt szczytów sezonu, ja kojarzę Gardę z korkami na autostradzie, jak w tym roku jechaliśmy W LIPCU od Brenner, to przy zjazdach na Gardę były spore korki, na samej autostradzie ruch dość wolny, w zasadzie kork, a komunikaty w radiu mówiły o kilkugodzinnych korkach nad samym jeziorem, dopiero po minięciu tego cholernego jeziora autostrada zrobiła się w miarę pusta
      Jak dla mnie pomysł koszmarek, spędzać wakacje w korkach, ale co kto lubi
      • mg3city Re: Jeziori Garda ????!!!!!! 18.10.12, 09:58
        Ja byłam w sierpniu okolice Peschiery. Owszem ludzi sporo, ale specjalnego szoku nie doznałam. Podróż również bardzo spokojnie - tłoczno było jak zwykle od Monachium "w dół". Od przełęczy bez korków (niedziela), ale ruch rzeczywiście spory. Na miejscu również podróżowaliśmy (bez korków) samochodem, bo camping stanowił dla nas raczej "noclegownię" ;)
    • horyzont.zdarzen1 Re: Na camping samolotem? 18.10.12, 06:55
      przede wszystkim zacznij od sprawdzenia terminu. Z tego co wiem z sierpniem w Eurocampie jest problem, a w zasadzie nie ma żadnych wolnych terminów.
      te 2000 Euro to przesada - z cennika wynika, że najdroższy mobilhome kosztuje 148.
      • Gość: aga Re: Na camping samolotem? IP: *.dynamic.mm.pl 18.10.12, 20:17
        Witam .Czy miejsca na campingach trzeba wcześniej rezerwować czy niekoniecznie? Jak z promem i autem? wcześniej zarezerwować ?Czy na Korsyce i Sardynii można poruszać się quadem? dziękuję i pozdrawiam .
        • Gość: SingSing74 Re: Na camping samolotem? IP: *.piekary.net 18.10.12, 21:15
          Co do korków to gość pisze, że chce samolotem więc w ewentualnym korku spędzi dojazd z i na lotnisko. Nad gardą byłem w 2007 i 2010 motocyklem i specjalnych korków sobie nie przypominam. Kemping lepiej zarezerwować wcześniej, a jak chce się powybierać to trzeba rezerwować dużo wcześniej - oczywiście w szczycie sezonu. Za pierwszym razem pojechałem w ciemno i miejsce pod iglo znalazłem dopiero na czwartym kempingu. Za drugim razem byliśmy z Vacansoleil ale rezerwowaliśmy około 6 miesięcy wcześniej. Garda i okolice to piękne miejsce jednak warto mieć swój pojazd. Za 11 dni zapłacisz około 1700 euro w mobilehomie i około 1000 euro za namiot (np. Vacansoleil).
          • Gość: aga ile????? IP: *.dynamic.mm.pl 19.10.12, 20:56
            1000 euro za 11 dni za namiot? Czytałam, że Sycylia, Sardynia, Korsyka to drogie wyspy ale taka kwota to masakra. Dodać samolot, auto, jedzenie, prom , no nie, wymiękam. Jak dla mnie za dużo puki co. Pozdrawiam
            • horyzont.zdarzen1 Re: ile????? 19.10.12, 21:39
              np. Eurocamp w maju ma namioty po 10 Euro. Wszystko zależy od terminu.
            • Gość: SingSing74 Re: ile????? IP: *.piekary.net 19.10.12, 22:50
              To cena za w pełni wyposażony namiot w szczycie sezonu. Należy dodać że może tam mieszkać 6 osób co wychodzi 60 zł za osobę za dzień. Przed i po sezonie ceny są dużo niższe. Dla nas 1000 euro to sporo dla zachodniej europy to miesięczna wypłata kasjerki w Lidlu.
    • Gość: agata przeplacacie niesamowicie! IP: *.232-95-r.retail.telecomitalia.it 20.10.12, 21:32
      2000 euro za... namiot na kempingu??? Moim zdaniem przepłacacie niesamowicie :)
      Przede wszystkim sierpień to najgorszy możliwy miesiąc na podróżowanie po południu Europy, lipiec niewiele lepszy. My w tych miesiącach przeważnie siedzimy w domu, ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma możliwość wyboru.

      Dwa ekstremalne przykłady z naszych podróży:

      1. Początek września, Sardynia. Jeden z najlepszych 5-gwiazdkowych hoteli na wyspie i moim zdaniem jeden z najbardziej malowniczo położonych nad całym Morzem Śródziemnym. Baseny zewnętrzne i wewnętrzne, spa, prywatna plaża, pokój typu VIP (który dostaliśmy tylko ze względu na to, że był to nasz kolejny pobyt w tym hotelu, płacąc jak za normalny), doskonałe wyżywienie (śniadania i obiadokolacje), dania których nie powstydziłaby się niejedna restauracja z gwiazdkami Michelina!, ogólnie wszystko na najwyższym poziomie począwszy od kosmetyków w łazienkach a skończywszy na obsłudze.
      Koszt dla 2 osób za tygodniowy pobyt: około 2000 euro.
      Mimo, że nie jestem wielką miłośniczką takiego typu podróżowania, to raz na jakiś czas można sobie pozwolić i uważam, że były to dobrze wydane pieniądze choćby ze względu na samo jedzenie, które w dobrych restauracjach pewnie by kosztowało tyle samo co cały pobyt.

      2. Początek sierpnia, najwyższy szczyt sezonu, Korsyka. Postanowiliśmy w ramach eksperymentu "Korsyka za złotówkę" zbadać za ile najtaniej można spędzić cudowne wakacje na Korsyce w samym szczycie sezonu. Przez 2 tygodnie objechaliśmy całą wyspę (wybrzeże). Zaznaczam, że nie spaliśmy nawet jednej nocy w samochodzie ani pod drzewem :) Nie zabieraliśmy też ze sobą worka ziemniaków ani jakiejkolwiek innej żywności, zaopatrywaliśmy się na miejscu i gotowaliśmy sobie sami. W tym czasie zobaczyliśmy mnóstwo niesamowitych miejsc, o których istnieniu wielu turystów nie ma nawet pojęcia m.in. plaże na których nie było nikogo prócz nas i była to jedna z najciekawszych podróży w historii.
      A teraz najlepsze, koszt 14 dniowego pobytu dla dwóch osób (całość wydatków zrobionych na Korsyce, czyli nie obejmuje promu i dojazdu, z czego całkiem spora część to koszt benzyny): 560 euro!

      Po co podaje te przykłady? Bo za 2000 euro a nawet dużo mniej można spędzić na prawdę niesamowite wakacje. Nie mam absolutnie nic przeciwko kempingom, pod wieloma względami uważam nawet, że jest to najlepszy sposób podróżowania, ale to jest nie warte takiej ceny. Tym bardziej w szczycie sezonu, w miejscu, gdzie będzie całe mnóstwo turystów. Oczywiście Garda jest przepiękna, chociaż niektóre rzeczy mi się tam nie podobają np. że prawie w 100% została sprywatyzowana i niewiele ma już wspólnego z naturalnym jeziorem, zobaczyć zdecydowanie warto, ale niekoniecznie w tym terminie i za taką cenę.
      Gdybym jednak koniecznie musiała jechać gdzieś w tamte okolice w sierpniu to bym wybrała Lago d'Iseo i nie mam najmniejszej wątpliwości, że bym znalazła jakiś fajny apartament za 500-600 euro za tydzień.

      Pozdrawiam,
      Agata - Italia Forum
      • horyzont.zdarzen1 Re: przeplacacie niesamowicie! 20.10.12, 22:12
        mam kilka uwag
        nie 2000, tylko ok 1500 i nie za namiot tylko za 6-osobowy domek
        pisząc "My w tych miesiącach przeważnie siedzimy w domu" nie masz chyba na myśli tej rzeszy Włochów siedzących na kempingach?
        2000 euro za 7dni w hotelu, to coś innego niż 1500 za 11 dni dla 6 osób (co prawda bez wyżywienia)
        Gratuluję wyprawy na Korsykę ( ja w Polsce wydaję więcej na jedzenie - zakupy robię w biedronce, albo Carrefourze)
        Na pewno znajdzie się kwaterę w cenie o której piszesz, ale np. ja lubię klimat kempingu
      • Gość: SingSing74 Re: przeplacacie niesamowicie! IP: *.piekary.net 20.10.12, 22:17
        Agatko nie przeginaj w drugą stronę. Za namiot max 1000 euro a nie 2000 jak piszesz. Zgadza się co, że można taniej i czasem lepiej wybrać się poza sezonem ale założyciel wątku napisał, że chce jechać w sierpniu. Może tak ma zaplanowany urlop więc należy tego się trzymać, a ceny w lipcu i sierpniu są niestety najwyższe. Pozdrawiam :)
        • Gość: SingSing74 Re: przeplacacie niesamowicie! IP: *.piekary.net 20.10.12, 22:24
          Dodam jeszcze, ze domiangli ma dwójkę dzieci. Z takimi maluchami kemping vs. kwatera to jak wolność i więzienie (trochę przesadzam) Na kempingach w cenie pobytu masz zazwyczaj baseny (niejednokrotnie podgrzewane), zjeżdżalnie, place zabaw, bezpośredni dostęp do plaży (nad Gardą też). Mieszkając na kwaterze za takie atrakcje trzeba dodatkowo płacić, a na plażę najczęściej dojeżdżać. Niektórych warunków pobytu nie da się dokładnie wycenić, a odkąd jeżdże na kempingi nie chcę niczego innego.
          • Gość: SingSing74 Re: przeplacacie niesamowicie! IP: *.piekary.net 20.10.12, 22:36
            Jeszcze coś dopiszę, a co tam ;) Jeżeli autor wątku zdecydował by się na pobyt nad Gardą we wrześniu zapłaciłby za 2 tygodniowy pobyt 160 euro w namiocie lub 275 euro za mobilehome - to tak dla porównania kosztów wyjazdu agaty. Jak widać w tym terminie można rzeczywiście obniżyć koszty o niebagatelną dla Polaków kwotę.
            • Gość: agata Re: przeplacacie niesamowicie! IP: *.232-95-r.retail.telecomitalia.it 20.10.12, 23:53
              Czyli wychodzi na to, że za cenę jednego wyjazdu w sierpniu można jechać 10 razy we wrześniu :) Z drugiej strony gdyby wszyscy zaczęli jeździć we wrześniu to ja bym musiała przestawić się na sierpień :)

              Autor wątku pisał jednak o cenie 2000 euro a ponieważ dla mnie jeśli już kemping to bardziej naturalnym wydaje się wybór namiotu stąd to porównanie. OK, piszecie, że chodzi o domek na kempingu dla 6 osób, tylko jeśli podróżuje się w 2 osoby to i tak niewiele to zmienia. Tu mamy jeszcze dwójkę małych dzieci, ale nawet w dobrych hotelach za małe dzieci przeważnie się nie płaci, ewentualnie 50% ceny w zależności od wieku. W związku z tym ja nadal twierdzę, że można zdecydowanie taniej i lepiej i to nawet w tym nieszczęsnym sierpniu. Oczywiście to lepiej to jest względne ;)
              Z jednym się częściowo zgadzam, kiedyś zatrzymywaliśmy się głównie w hotelach, ale po kilku pobytach w apartamentach i na kempingach teraz w hotelu czuję się jak w więzieniu i korzystam tylko jeśli na prawdę muszę. Natomiast nie do końca się zgadzam z tym, że kemping oferuje więcej atrakcji niż apartament. Różnie z tym bywa, są kempingi bez żadnych atrakcji i są apartamenty oferujące całe mnóstwo atrakcji. Tu też mogę przytoczyć konkretne przykłady: apartamenty na Sardynii, i żeby było śmieszniej na Costa Smeralda czyli miejscu uważanym za najdroższe, z basenem dla dorosłych i dla dzieci, kortami tenisowymi, placem zabaw, około 1 km od morza za 250 euro, tym razem w czerwcu. Byłam kiedyś nawet w apartamencie z prywatnym basenem za cenę znacznie niższą niż te 2000 euro o jakich mowa. I te moje przykłady to nie są żadne wymysły, na wszystko są faktury, które mogę zeskanować ;)
              W sumie to dość dziwne, że ja staję w obronie niskich cen bo to często mi zarzucano, że się rozbijam po drogich hotelach :)
              • Gość: SingSing74 Re: przeplacacie niesamowicie! IP: *.piekary.net 21.10.12, 00:09
                Nie musisz bronić niskich cen. Sam wybieram terminy promocyjne. Ostatnio przejechaliśmy od Bawarii, przez Gardę, Neapol, Rzym i Wenecję w 24 dni za 5000zł (noclegi, paliwo, jedzenie, picie, wstępy itp.) korzystając właśnie z Eurocampu i Vacansoleil, z tym, że w 80% żywimy się sami, a tylko w 20% w restauracjach czy przydrożnych knajpkach. Za podobne pieniądze objechaliśmy Korsykę z tym , że z własnym namiotem na moto. Inaczej jednak kalkuluje się wakacje w parze, a inaczej z dziećmi. Jeżeli chodzi o atrakcje na kempingach to te, których ceny podawałem to posiadają one naprawdę świetne zaplecze dla rodzin z dziećmi. W moich wyjazdach nie miałem niestety do czynienia z takimi atrakcjami na żadnej kwaterze, a z hoteli w wakacje nie korzystałem więc się nie wypowiem. :)
      • wislok1 Wrrr 20.10.12, 23:48
        Nie za namiot tylko za domek...
        To już ktoś wyjaśnił, nieładnie tak manipulować

        Moim zdaniem problem podstawowy to to, że bez auta trudno się poruszać nad jeziorem,
        a z autem częste są korki.
        Zastanawialiśmy się nad Gardą w tym roku i ostatecznie poszła do kąta bo:
        - korki ( przeszukać forum, o tym piszą )
        - brak dobrej komunikacji publicznej
        - niespecjalne plaże
        - dzikie tłumy, mam tłumowstręt
        - Gardaland, kiczowate plastikowe g..., a mając dzieci trudno by było się od tego wynigać
        • Gość: SingSing74 Re: Wrrr IP: *.piekary.net 21.10.12, 00:20
          Masz rację, że Garda bez środka transportu wiele traci. Jak pisałem wcześniej ja akurat specjalnie uciążliwych korków nie pamiętam ale się nie spieram bo w różnych latach też może być różnie. Garda jako miejsce do typowego plażowania nadaje się średnio. Za to jest to raj dla windsurfer`ów, rowerzystów, lub osób chodzących po górach, amatorów fotografii. Okolice bliższe i dalsze również są piękne. Jeśli chodzi o Gardaland to może i kiczowate (nie byłem) ale Wesołe Miasteczko w Chorzowie to pewnie większy kicz ale jak byłem tam zabierany przez rodziców to bawiłem się przednio. Jak już wspomniałem inaczej planuje się wakacje samych dorosłych, inaczej z małymi dziećmi, inaczej z młodzieżą itd. itp. Każdy musi zdecydować za siebie, a forum jest po to żeby poczytać różne opinie, które w tym pomogą :)
        • horyzont.zdarzen1 Re: Wrrr 21.10.12, 10:02
          dziwnie się czyta o tłumowstręcie osoby, która w innym wątku wstawia fotki z Cesenatico.
          Byłem tam w zeszłym roku w sierpniu - tłumy są, ale nie większe niż gdzie indziej.
          Co do Gardalandu - może i plastikowy kicz, ale tylko tam można przejechać się na Blue Tornado, czy Raptorze - fajna adrenalinka - polecam.
          Na pewno lepiej pojechać we wrześniu(choć ze względu na szkołę dzieci nie zawsze można), albo czerwcu ale sierpień ma też swoje plusy - jest mało Polaków.
          • Gość: agata Re: Wrrr IP: *.232-95-r.retail.telecomitalia.it 21.10.12, 11:15
            horyzont.zdarzen1 napisała:
            ale sierpień ma też swoje plusy - jest mało Polaków.

            To jest jakiś argument :) Ja jednak jeżdżę w wiele miejsc, np. na Sardynii, ale nie tylko, gdzie byłam już przynajmniej kilkanaście razy i nigdy nie spotkałam żadnego Polaka bez względu na porę roku. Zresztą jeszcze 10 lat temu spotkanie Polaka gdziekolwiek na Sardynii było wydarzeniem. Teraz to się trochę zmieniło, ale zauważyłam, że nasi rodacy mają dość dziwne zwyczaje, wybierają sobie jakieś 2-3 miejsca i jeżdżą tam wszyscy bez wyjątku. Zupełną przeciwnością są nawet nie Włosi, ale Niemcy, którzy potrafią dotrzeć nawet do najbardziej niedostępnych miejsc. Zresztą na potwierdzenie mojej teorii choćby na przykładzie wspomnianego Jeziora Garda. Ilu Polaków było nad Gardą, a ilu nad jeziorami Iseo, Como, Lecco, Mezzola, Maggiore, które na pewno nie są brzydsze a pod wieloma względami nawet ładniejsze, a już na pewno bardziej naturalne? Dla mnie ogólnie dużym plusem jest to, jeśli nie ma wcale turystów, bez względu na to czy Polaków czy jakichkolwiek innych.

            Pozdrawiam,
            Agata - Italia Forum
          • horyzont.zdarzen1 Re: Wrrr 21.10.12, 11:16
            pisząc "byłem tam" mam na myśli Gardę.
          • wislok1 Re: Wrrr 21.10.12, 11:27
            Sam byłem tym zdziwiony, ale w Rimini i okolicach tłum jakoś się sprawnie "rozładował" i nie było nigdzie tłoku poza delfinarium
            • domiangli Re: Wrrr 21.10.12, 15:07
              Dziekuje za wszelkie uwagi. Nie wiem jeszcze co postanowimy. Bedziemy szukac tu i owdzie.
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka