Dodaj do ulubionych

Do Włoch z koleżanką dziecka

18.05.13, 18:58
Witam,
w tym roku jadę do Włoch samochodem(z mężem oraz dziećmi) i chciałabym zabrać ze sobą dziecko mojej koleżanki. Dziewczyna ma skończone 15 lat, posiada ważny paszport (wyrobiony końcem kwietnia tego roku). Czy konieczne jest posiadanie zgody w formie aktu notarialnego w którym jej rodzice upoważniają mnie do zabrania ich córki na wakacje? I czy w tym przypadku odpowiadam karnie, gdyby np coś się tej dziewczynie stało?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 18.05.13, 23:21
      Powinna być zgoda rodziców na wyjazd, to chyba oczywiste w przypadku osób poniżej 18 roku życia.
      Choć oczywiście nikt tego nie będzie sprawdzał, no bo jak, strefa Schengen, brak kontroli granicznej.
      Ale jak coś się stanie, to można mieć nieprzyjemności, rodzice także.
      Niekoniecznie odpowiedzialność karna, zależy co by się miało wydarzyć
      • wislok1 Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 18.05.13, 23:46
        Z tego co wiem, to niekoniecznei musi to być zgoda potiwerdzona przez notariusza.
        Np. dzieciaki wyjeżdżające na kolonie do Włoch oddają zwykłe papierki z podpisami rodziców, że zgadzają się na wyjazd.
        Jak dziecko ma paszport lub dowód, to może jechać.
        Ale z drugiej strony policja może zażądać udowodnienia, że rodzice wyrazili zgodę na wyjazd, mogą np. zatrzymać dziecko do wyjaśnienia na komisariacie, itp.
        Różne rzeczy się dzieją. Ale odpowiedzialność karna ?
        Tylko w przypadku, gdy opiekun dziecka dopuścił się przestępstwa wedlug prawa włoskiego
    • potwor_z_piccadilly Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 19.05.13, 09:35
      Oprócz zgody rodziców na piśmie, pomyśl też o indywidualnym ubezpieczeniu tej nastolatki, a i Wam takowe by nie zawadziło.
      Miłych wakacji.
    • monisienek Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 20.05.13, 10:14
      Z mojego doświadczenia wynika, że ważne jest też upoważnienie do decydowania o sprawach medycznych. Ja takie upoważnienie dawałam każdej babci jak mi zabierała dzieci na wakacje. Jakby się coś stało, to ja jestem 10 godzin stamtąd i mogę nie zdążyć podpisać jakiejś zgody na niezbędne zabiegi.

      Oczywiście nieformalnie osoba musi mieć moje zaufanie i wszystkie decyzje konsultuje ze mną. Natomiast dzięki temu upoważnieniu babcia może pójść z dzieckiem do lekarza, czy szpitala w razie czego.
    • aseretka Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 20.05.13, 19:01
      Żadne upoważnienie nie jest potrzebne. Zabierałam co roku jedno "cudze" dziecko, a było to jeszcze w czasach, gdy sprawdzano paszporty na granicach. Nikt nigdy niczego nie kwestionował. Teraz zabieram wnuczki, które mają inne nazwisko niż moje i nie ma potrzeby posiadania żadnego upoważnienia. Zgadzam się jednak z monisieniek, że warto mieć upoważnienie do decydowania o sprawach medycznych. Nigdy o tym co prawda nie pomyślałam... Dzieci zawsze miały ubezpieczenie i uważałam, że do lekarza zawsze mogę się z nimi udać w przypadkach zachorowania. Nie jestem też pewna, czy takie upoważnienie dałoby mi prawo decyzji w cięższych przypadkach (tffu, tffu - na psa urok), gdyby dziecko musiało być poddane poważnej operacji. Nikt z ubezpieczycieli nigdy mi nic takiego nie sugerował.
    • aseretka Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 20.05.13, 19:07
      Natomiat, to jest pewne, że ponosisz pełną odpowiedzialność za opiekę nad niepełnoletnim dzieckiem. W przypadkach skrajnych, gdy coś się wydarzy złego, jego rodzice zawsze mają prawo oskarżyć Cię z powództwa cywilnego o zaniedbanie i zadośćuczynienie krzywdy. Możesz też być oskarżona jako opiekun dziecka w przypadkach popełnienia przez niego przestępstwa np. kradzieży, pobicia kogoś itp.
      • wislok1 Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 21.05.13, 01:05
        Dopóki nic się nie stanie, to nikt się nie doczepi. Nikt nie będzie żądał zgody rodziców.
        Ale jak coś się stanie, odpukać, przestępstwo albo tragiczny wypadek,
        to wtedy opiekunowie i rodzice mają przechlapane.
        Szczególnie oberwą opiekunowie,
        będzie węszyć prokuratura, nie daj Boże media, które z anioła zrobią diabła i wezwą do linczu !
    • jeepwdyzlu Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 21.05.13, 11:06
      Dziecko ma paszport - znaczy rodzice zgodzili się na wyjazdy.
      Przyda się pisemna informacja o zgodzie rodziców - na wszelki wypadek - do szuflady - w razie jakichś sporów.
      Czy odpowiadasz? I tak i nie. Oczywiście - musisz opiekować się i pilnować bezpieczeństwa. Ale w normalnym zakresie. W razie np wypadku komunikacyjnego - trudno będzie dowodzić Twojej winy.
      Na pewno - dobre ubezpieczenia na wycieczkę się przydadzą plus karty z NFZ
      Sam wielokrotnie zbierałem koleżanki moich córek - na dzień, dwa czy tydzień (narty) - szczerze mówiąc - oprócz ubezpieczenia nic nie miałem :-)
      Pozdrawiam
      jeep
      • monisienek Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 21.05.13, 13:44
        > ieczeństwa. Ale w normalnym zakresie. W razie np wypadku komunikacyjnego - trud
        > no będzie dowodzić Twojej winy.
        > Na pewno - dobre ubezpieczenia na wycieczkę się przydadzą plus karty z NFZ
        > Sam wielokrotnie zbierałem koleżanki moich córek - na dzień, dwa czy tydzień (n
        > arty) - szczerze mówiąc - oprócz ubezpieczenia nic nie miałem :-)

        Wydaje mi się, że odpowiada się tylko nieformalnie, bo jeśli dziecko nabroi, to zgodnie z polskim prawem odpowiadają za to PRAWNI opiekunowie, a sąsiadka zajmująca się dzieckiem na wycieczce nie jest prawnym opiekunem. Więc kara będzie dla rodzica, a nie dla sąsiadki.

        To o czym ja pisałam jest jak ubezpieczenie - jeśli nic się nie dzieje, to nie jest potrzebne. Ale warto mieć w razie czego. Czasem nawet głupi zastrzyk antyalergiczny czy jakiś może wymagać zgody prawnego opiekuna...
        • aseretka Re: Do Włoch z koleżanką dziecka 21.05.13, 18:46
          > Wydaje mi się, że odpowiada się tylko nieformalnie, bo jeśli dziecko nabroi, to zgodnie z
          > polskim prawem odpowiadają za to PRAWNI opiekunowie, a sąsiadka zajmująca się
          > dzieckiem na wycieczce nie jest prawnym opiekunem. Więc kara będzie dla rodzica, a nie
          > dla sąsiadki.

          Niestety nie wyznaję się na prawie obowiązującym w innych krajach. Podam Ci jednak przykład z prawa polskiego. Szwagierka pozwoliła swojej 5 letniej córce wyjść do parku z ciocią. Pech chciał, że mała wyrwała się opiekunce i wpadła pod samochód. (Na szczęście nic poważnego poza stłuczeniami się nie stało). Przed kolegium do spraw wykroczeń stanęła jednak ciotka i zapłaciła grzywnę za niedopilnowanie małej i spowodowanie zagrożenia w ruchu komunikacyjnym.
          Nie mniej jednak zabierając ze sobą cudze dziecko, zawsze musiałam je znać na tyle, żeby wiedzieć, że nie wykręci mi żadnego numeru. Nie opuści samowolnie miejsca pobytu, nie wejdzie bez pozwolenia do wody, itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka