Dodaj do ulubionych

Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia

17.04.14, 13:53
Poszukuję chętnych na wspólny wyjazd z Eurocampu (własnymi samochodami) na camping Marina di Venezia we Włoszech w terminie 05.09.2014-13.09.2014. Jest nas trójka, 2 os. dorosłe i niespełna 5 latek. Mamy zarezerwowany mobile home z 3 sypialniami. Mobil home są 6 osobowe więc spokojnie mogłaby się zmieścić rodzinka z jednym dzieckiem. Camping jest super, baseny, wystarczy poszperać w internecie. Niestety rodzince, z którą mieliśmy jechać wypadł ślub w rodzinie. Cena za całość to 1795 zł, dzielimy się po połowie. Zaliczka w wysokości 160 zł została wpłacona i to zostanie na nasz koszt.
Obserwuj wątek
    • aseretka Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 17.04.14, 18:00
      Myślę, że nie jest to najlepszy pomysł spędzanie urlopu z kimś nieznanym w 6 osobowym mobilhoumie. Mnie było w takowym ciasno nawet z własną rodziną, z którą jeżdżę od lat i mamy takie same preferencje, co do wstawania, wspólnego przygotowywania posiłków, organizowaniu wycieczek i całego pobytu. Mimo wszystko, domek Eurocampu, to nie apartament i przy 6 osobach wewnątrz wszyscy obijają się o siebie. Trzeba dużej samodyscypliny, ustalenia dyżurów na sporządzanie posiłków, zmywanie naczyń, korzystanie z prysznica. No i oczywiście każdy powinien dbać o porządek. Kiedyś odwiedziłam znajomych na campingu w Holadii, którzy też dzielili 6 osobowy mobilhoum z drugą rodziną. Totalny bałagan, jaki zobaczyłam: sterty brudnych naczyń w zlewie i na bufetach w aneksie kuchennym, porozrzucane po całym domku zabawki, wiszące i leżące na krzesłach sterty ubrańbyły tak przerażające, że wolałabym ponieść pełne koszty pobytu i naprawdę wypoczywać, niż ponieść o połowę niższe i mieć "przechlapany" urlop.
      • Gość: en10 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.14, 18:34
        Też uważam, że to koszmarny pomysł.
        Mobilehome'y to nie pokoje hotelowe. Dzielenie ich z kimś obcym to dla mnie kompletny kosmos.
      • wislok1 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 00:26
        No, dobra, ale po co od razu takie czarne wizje ?

        Może się uda ?
        Ryzyko jest, ale nie można z góry zakładać katastrofy


        Czasem z obcymi ludźmi się łatwiej dogadać niż z rodziną.

        • mama.globtroterka Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 09:11
          może być fajnie, ale punktami zapalnymi może być kuchnia i łazienka - chyba że macie mobile home z dwoma łazienkami. Trzeba wziąć pod uwagę ze w takim domku wszystko słychać - jak znajdziecie rodzinę z drugim dzieckiem to poranki mogą być uciążliwe - szczególnie gdy jedno dziecko jest porannym ptaszkiem, a drugi śpiochem.
          Co do łazienki to ja podróżując ze znajomymi wprowadzamy zasadę, że z łazienki w domku korzystają tylko dzieci. Dorośli korzystają z kempingowych łaźni i toalet. Trochę jak pod namiotem, ale przynajmniej łazienka czysta i pachnąca ;)
          • Gość: en10 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 10:12
            Ja nie twierdzę, że wyjazd z obcymi to głupi pomysł. Można się nieźle zgrać, dzielić koszty podróży, czy wynajmu kwatery. Tylko pobyt w mobile home wydaje mi się trudny z "obcymi".
            Jeździmy do mobile home'ów w 4 lub 5 osób. Te domki są trochę "papierowe"- wszystko słychać, szafek jest mało, łazienki ciasne, w lodówce dla nas zawsze mło miejsca, taras też mógłby być szerszy- taki ogólnie mało intymny :-) Nie wiem, czy z nieznajomymi chciałabym go dzielić.
            • mama.globtroterka Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 11:36
              en10 ja też bym się nie zdecydowała :) jak jadę do domku to ze sprawdzoną ekipą znajomych. niemniej żeby nie było żadnych spięć stosujemy grafiki sprzątania itd. do tego trzeba wziąć pod uwagę, że klucze do domku są jedne - w przypadku gdy idzie się razem na plaże czy basen to ok, ale jak się wybieramy na wycieczkę i to osobno to już się trzeba zgrać z godzinami powrotów.
        • aga72 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 13:12
          uda to sa dwa: albo sie udo albo nie. z nieznajomymi to mozna odbyc wspolna podroz, a nawet sie zaprzyjaznic na wczasach pod warunkiem, ze ma sie osobne lokale. wakacje moga byc wtedy fajne. ryzyka zepsutego urlopu bym nie podejmowala. ale ty wislok mozesz zapraszac na wspolny urlop kogo chcesz nie zakladajac z gory katastrofy
          • wislok1 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 13:18
            W tym przypadku mamy sytuację awaryjną, ktoś szuka innej rodziny do wspólnego domku
            i z góry określanie, że jak nawet się uda znaleźć, to będzie to nieudany wyjazd,
            jest bardzo niesympatyczn, wredne.
            Znam rodziny, co jechały razem na wczasy, doskonale się znały, a wyjazd był zrypany.
            Nie ma reguły
            • aseretka Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 16:01
              Wislok1, nikt z góry nie określa, że taki wyjazd nie może być udany. Nikt, tu nikomu niczego nie odradza, tylko przedstawia swoje zdanie na ten temat. Zarówno ja, jak i inne wypowiadające się osoby wiedzą, jak wygląda życie w mobilhoumach, w których Ty zapewne nigdy nie miałeś okazji mieszkać, bo preferujesz hotele z wyżywieniem, żeby nie tracić czasu na stanie przy garach i potem na zmywanie skorup. Oczywiście, że można trafić na osoby o podobnych, preferencjach i nawykach, ale to jak trafienie szóstki w totka. Szanse raczej marne :( Dlaczego więc opisywanie przez nas pewnych rygorów, stosowania grafików sprzątań, wzajemnej tolerancji i wypracowania pewnych kompromisów jest przy takim pobycie niezbędne. Czy da się je wypracować podczas tygodniowego pobytu? Więc równie dobrze można by powiedzieć, ze doradzanie wspólnego wyjazdu z nieznajomymi osobami jest nieodpowiedzialne (chociaż nie użyłabym tu słowa wredne).
              • wislok1 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 18.04.14, 20:05
                Nikt tu nikomu niczego nie doradza.
                Znam osoby, które jadą sporą paczką pod namioty, gdzie warunki są gorsze niż w mobilkach i świetnie się bawią.
                Znam takie, które marudzą w hotelu *****
                I znam przypadki, że bardzo dobrzy znajomi wynajęli wspólnie cały dom i wczasy przekształciły się w koszmar.
                A ile jest takich przypadków, że zabiera się dla oszczędności część rodziny i potem ci co to zrobili, mają na karku jęczącą ekipę.
                Powtarzam: nie ma żadnej pewności, że takie wczasy z nieznajomymi mogą być katastrofą,
                tak samo mogą być każde wczasy

    • Gość: orka Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia IP: 5.174.24.* 19.04.14, 10:19
      Macie zarezerwowany mh z 3 sypialniami. Tylko jedna jest z podwójnym łóżkiem. 2 pozostałe mają po 2 łóżka pojedyncze, w tym jedno pewnie piętrowe. Do tego część wspólna, tzw. aneks kuchenny - pewnie bez rozkładanego łóżka, skoro mh jest 6-osobowy.

      Napisz, jak się nazywa ten domek konkretnie?

      Gdybym musiała dzielić z kimś koszty, to zaproponowałabym wyjazd jedynie dwóm dodatkowym osobom, aby wmieściły się w jednym pomieszczeniu.

      • Gość: orka Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia IP: 5.174.24.* 19.04.14, 10:20
        Chyba, że dzieci spałyby razem...
        • Gość: vvv Sensowne uwagi IP: *.ists.pl 19.04.14, 16:09
          • Gość: turysta Re: Sensowne uwagi IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.04.14, 20:29
            Taki domek dla RODZINY 6-osobowej może być -ujdzie w tłoku .
            Ale dwie RÓŻNE , OBCE rodziny w nim to KICHA i TRAGEDIA .
            Nie da się w warunkach wakacyjnych /a nie wojennych - to inna sprawa/, w tym dość ciasnym domku egzystować bezproblemowo w 6 osób.
            No może -Jedna rodzina działa w dzień a druga w nocy.
            Podejrzewam ,że Tobą kieruje TYLKO chęc obniżenia kosztów pobytu ,a to ZŁA przesłanka.
            Lepiej zapłać więcej i bądz sama ze swoją rodziną ,albo WYMIEŃ domek na mniejszy/tańszy/.
            Pozdrawiam
            • wislok1 Re: Sensowne uwagi 19.04.14, 20:38
              Nie da się parasola otworzyć w d...

              Jeździłem z obcymi ludźmi, czasem przez 2 tygodnie w jednym pokoju była nas czwórka
              i jakoś nikt nikogo nie zabił siekierą, nie było kłótni i awantur, wszyscy żyli w zgodzie.

              Jak są takie same zainteresowania i sposób spędzania wolnego czasu, te same podejście po problemów, że problemy są po to, żeby je rozwiązywać, a nie po to, żeby się z ich powodu żreć,
              to wszystko się da.

              Najgorzej jest czasem z rodziną, kiedy ktoś zabiera się w celu obniżenia kosztów marudnego szwagra czy zarozumiałą kuzynkę, to się sam prosi o zepsuty urlop
    • Gość: Luigi Domki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.14, 21:38
      Pamiętam dyskusję na forum, jak skrytykowałem moim zdaniem zbyt wysokie ceny domków Vacansoleil i Eurocampu w stosunku do jakości. Nazwałem je fawelami i wtedy kilka osób broniło zażarcie faweli twierdząc, że są komfortowe, ekstra, że tylko tak z zewnątrz wyglądają niespecjalnie.
      Teraz czytając wątek dowiaduję się, że mieszkanie w nich jest koszmarem, ściany z dykty, brud, ścisk, warunki nie do wytrzymania,
      a za wszystko płaci się jak za hotel.
      • Gość: Luigi Re: Domki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.14, 23:13
        Pozdrawiam przy okazji dziewczynę o pięknym nicku shilaaa, która razem ze mną starała się wytłumaczyć, że za domki na kempingach się przepłaca

        Ciekawie brzmią te słowa szefowej forum:
        w apartamentach, czy pensjonatach nie ma takiego luzu. Na kempingu mogę chodzić w samym kostiumie i nie czuję się skrępowana. Mogę zjeść śniadanie, obiad czy kolację przed namiotem, co bardzo lubię. Mam możliwość zbliżenia się do innych campingowiczów, co niestety nie jest tak spontaniczne w pensjonatach, czy hotelach. No i na campingu jest jak dla mnie tak bardziej wakacyjnie. Ale to trzeba lubić :)

        Teraz dowiadujemy się, że w domkach trzeba ustalać harmonogram zmywania naczyń, wszystko musi być jak w wojsku, żelazna dyscyplina musi obowiązywać nawet małe dzieci, inaczej zapanuje bród i smród, tragedia.
        • Gość: vvv Re: Domki IP: *.ists.pl 20.04.14, 06:38
          W powyższym wpisie oczywiście naginasz fakty jak ci wygodniej, prawda?
          Zasługujesz więc żeby cię powiesić za jaja...
          wielkanocne ;)

          A tak na marginesie, to chyba niezależnie komu płaci się za domek na kempingu ma on ściany z dykty, jest ciasny i za drogi.
          • Gość: Luigi Re: Domki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 07:49

            Myślałem, że domki, choć są z zewnątrz brzydkie, w środku są wygodne.
            Za moją rodzinę za 2 tygodnie w okolicach Wenecji musiałbym zapłacić w sezonie około 8000 złotych, za sam domek, bez wyżywienia i bez dojazdu. Takie są ceny w Vacans, np
            Domek, Bali 1 06/07/2014 - 20/07/2014 14 noce zł8.780,00
            Domek, Bali 2 06/07/2014 - 20/07/2014 14 noce zł9.446,00
            Po sezonie ceny mogą być atrakcyjne, ale wyjazdy po sezonie ze starszymi dziećmi odpadają z powodów wiadomych.
            Tak więc bardzo dziękuję za domki,odpadły definitywnie jako pomysł na wakacje.
            Jak ktoś nie lubi hoteli czy apartamentów, a nie chce spać w namiotach na kempingu, to jest jego wybór.
            Mnie wasze wypowiedzi w połączeniu z kosmicznymi cenami skutecznie do domków zniechęciły.
            • singsing74 Re: Domki 20.04.14, 20:36
              Gość portalu: Luigi napisał(a):

              > Tak więc bardzo dziękuję za domki,odpadły definitywnie jako pomysł na wakacje.

              > Mnie wasze wypowiedzi w połączeniu z kosmicznymi cenami skutecznie do domków zn
              > iechęciły

              No i kamień z serca mi spadł. Reszta chyba z tego powodu też płakać nie będzie.
              • Gość: Luigi Re: Domki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 21:06
                I wszyscy szczęśliwi
        • aseretka Re: Domki 20.04.14, 20:33
          Luigi, nie staraj się dopasowywać czyich wypowiedzi do własnego myślenia. Moja pełna, we fragmencie zacytowana przez Ciebie wypowiedź Brzmiała tak:
          > Też się sama sobie dziwię, bo koszty paliwa są obecnie tak wysokie, że wyjazd w dwie
          > osoby na camping równa się wyjazdowi samolotem z biura podróży
          . Ale w tym drugim
          > przypadku nie usiedziałabym na jednym miejscu i musiałaby i tak wypożyczyć samochód,
          > żeby coś zobaczyć, a nie tylko siedzieć przy basenie.
          > Poza tym jak stwierdził sempre_dritto, w apartamentach, czy pensjonatach nie ma takiego
          > luzu. Na kempingu mogę chodzić w samym kostiumie i nie czuję się skrępowana. Mogę
          > zjeść śniadanie, obiad czy kolację przed namiotem, co bardzo lubię. Mam możliwość
          > zbliżenia się do innych campingowiczów, co niestety nie jest tak spontaniczne w
          > pensjonatach, czy hotelach. No i na campingu jest jak dla mnie tak bardziej wakacyjnie. Ale > to trzeba lubić :)
          Więc wynika z tego, że wolę spędzać wakacje na campingu, a nie w hotelach lub pensjonatach. Mobil houmy nie specjalnie lubię i rzadko z nich korzystam (wtedy, gdy nie mam możliwości wyboru namiotu) , choć plusem jest to, że nie trzeba w nocy ganiać do kibelka i można pozmywać na miejscu skorupy. Wolę namioty, bo czuję się tam bardziej swobodnie i wakacyjnie. Natomiast lubię porządek i czystość i nie wyobrażam sobie sytuacji wypoczywania w totalnym bałaganie, gdy każda z przebywających osób uważa, że jest na wakacjach i nie musi dbać o porządek. Może jestem starej daty, ale nie lubię porozrzucanych wszędzie ubrań i zużytych po posiłkach naczyń. A takie właśnie obrazki zaobserwowałam u znajomych, którzy dzielili domek z inną rodziną. I tu nie chodzi o żelazną dyscyplinę, ale o podstawowe zasady współżycia, niezależnie, czy będzie to namiot, mobil.e houmapartament, czy wspólny pokój hotelowy. Czy chciałbyś odpoczywać w warunkach, gdy, ktoś Ci powie: przeszkadza Ci bałagan, to posprzątaj, bo ja jestem na wakacjach? Przeszkadzają Ci niepozmywane naczynia, bo nie masz na czym zjeść, to pozmywaj po mnie? Moim zdaniem mobile houme, nawet 6-7 osobowy, tak naprawdę nadaje się do wykorzystania przez maximum 4 osoby, a już na dzielenie go z kimś mi zupełnie nie znanym to na na pewno bym się nigdy nie zdecydowała. Nawet licząc, jak w totka, na szansę, że trafię na kogoś, kto będzie miał podobne preferencje co ja. Brud, smród i tragedia mogą zapanować na zarówno podczas spędzania wspólnego urlopu z nieznajomymi zarówno w namiocie, mobilhoumie, w wynajętym apartamencie oraz wspólnym pokoju hotelowym.
          • Gość: Luigi Re: Domki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 21:05
            Rozumiem, ja również nie przepadam za flejami.
            Dziękuję za obszerne wyjaśnienia.
            Jeżdżę zawsze z żoną i dziećmi, z zasady nie zabieram innych osób z rodziny.
            Wakacje mają być okazją do tego, żeby spędzić ze sobą czas.
            • aseretka Re: Domki 20.04.14, 21:57
              I właśnie o to mi chodziło w mojej pierrwszej wypowiedzi:
              > wolałabym ponieść pełne koszty pobytu i naprawdę wypoczywać, niż ponieść o połowę niższe i > mieć "przechlapany" urlop.
              Wakacje maję być okazję do tego, żeby spędzić miło czas z rodziną, a nie koszmarem. Jak powiedział singsing74;
              >Na kempingu sami jesteśmy odpowiedzialni za to co zjemy i jak czysto mieszkamy.
              > Oczywiście kosztuje nas to czas i trochę pracy, ale każdy kto decyduje się na tego rodzaju
              > wakacje, z góry wie z czym się to wiąże.
              Kilkakrotnie wyjeżdżałam na wakacje w PB (w tym roku też lecę na 12 maja Rodos, bo z Eurocampu nie miałam możliwości wyboru tego, co mi odpowiadało), ale nawet, gdy lecę z BP, to jakoś nigdy nie miałam powodu narzekania na niedociągnięcia. Bo to też moim zdaniem kwestia podejścia do własnych oczekiwań, a nie do rzeczywistych niedociągnięć BP. Mnie wystarcza pokój zgodny ze standardem, który wybrałam, na wyżywienie nie wybrzydzam, a czas pobytu organizuję sobie sama, wynajmując samochóg i nie korzystając z wycieczek fakultatywnych.
              A w pokoju hotelowym, chociaż urzędują tam codziennie sprzątaczki, i tak staram się sama utrzymywać porządek. :)
          • singsing74 Re: Domki 20.04.14, 21:06
            Dodam jeszcze, że jadąc do hotelu, w którym panują warunki daleko odbiegające od naszych oczekiwań, zbyt wiele zrobić nie możemy. Trzeba przecierpieć i ewentualnie pożalić się po powrocie. Na kempingu sami jesteśmy odpowiedzialni za to co zjemy i jak czysto mieszkamy. Oczywiście kosztuje nas to czas i trochę pracy, ale każdy kto decyduje się na tego rodzaju wakacje, z góry wie z czym się to wiąże. Z resztą, czytając fora internetowe, najwięcej niezadowolonych klientów wraca z pobytów w hotelach. Nie wiem czy to zależy od podejścia, czy rzeczywistych niedociągnięć, ale takie są fakty. Wracając do głównego wątku, kwestia ciasnoty, to najmniejszy problem. Najtrudniejsze jest w takim przypadku zgranie, a jeśli się ktoś zupełnie nie zna to ...... będzie ciężko.
            • Gość: Luigi Re: Domki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 22:04
              Większość pretensji odnośnie hoteli bierze się stąd, że ktoś ma wielkie wymagania,
              a chce zapłacić jak najmniej.
              W apartamentach bardzo często przebywają razem dwie, trzy, rodziny, żeby było taniej.
              Taniej może i jest, ale bardzo często kończy się to tym, że to był ostatni ich wspólny wyjazd.
              Panowie w takim towarzystwie się często łączą w krąg trunkowy, żony gotują i sprzątają, a dzieci są puszczone samopas.


          • mama.globtroterka Re: Domki 21.04.14, 07:46
            ja zawsze wybiorę kemping od 5-cio gwiazdkowego hotelu. Bo niecierpię hoteli i unikam ich jak ognia. Wolę przepłacić na kempingu. Każdy wybiera co lubi. Preferuję kemping z własnym namiotem, ale mobile homy nie są takie złe jak je Luigi przedstawiasz ;) A co do dzielenia domku z inną rodziną to dyscyplina musi być. Zresztą tak samo jak dzielenie apartamentu. Dość często wyjeżdżam ze znajomymi - dzielimy apartamenty, mobile homy, a raz nawet namiot eurocampu ;) I dalej się lubimy. Majówkę spędzimy razem na kempingu, wakacje również. Wystarczy przed wyjazdem ustalić zasady i się ich trzymać. I cieszyć się wakacjami bez zbędnych napięć :)
    • Gość: vouchery eurocamp Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia IP: *.ip.netia.com.pl 23.04.14, 14:33
      Witam, mam do sprzedania vouchery eurocamp uwiec jesli ktoś z PAństwa sie wybiera to prosze o kontakt james991@wp.pl (nie sledze forum wiec prosze o kontakt na maila).
      Dzieki voucherom beda mogli Państwo w dosc duzym stopniu obniżyc koszt wyjazdu.
      Szczegoły podam zainteresowanym na mailu.
    • 0kasiunia1986 Re: Wspólny wyjazd Camping Marina di Venezia 03.09.15, 23:34
      z mega miłą checią ale za rok :D jak bedziecie tam wracać to my sie z checią zabieramy z wami, 2 + 5latek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka