Gość: Marek IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.04, 11:12 lece 19.09.04 na kilka dni do Neapolu. Czy ktos z Was ma moze przydatne , wychodzace poza przewodnik turystyczny, informacje? Serdeczne dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Fredzio Re: Neapol IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 27.08.04, 16:41 19.09.2001: Może się przyda? "Pobudka o 6.00, śniadanie i na dworzec Agropoli (30 min. lekkim krokiem), gdzie wczoraj kupiliśmy bilety w kiosku z gazetami (po 22000₤ adesta e ritorno). Pociąg czyściutki, jedzie cicho i szybko, bardzo wygodne siedzenia („lotnicze”), w ubikacji jest papier. W 1½ godz. jesteśmy na Napoli Centrale (typowy terminal) i idziemy zwiedzać. Wrażenie ogólnego bałaganu i zaśmiecenia, ulice wąskie, a te szerokie też zapchane samochodami, skuterami i pieszymi, wszyscy solidarnie poruszają się wg jedynego obowiązującego tu prawa tj. „aby do przodu”, przy czym skuterowcy są ponad wszelkimi prawami, nie zdziwiłbym się, gdyby jeździli po ścianach domów. No, może jeszcze przeważnie przestrzega się czerwonego światła, z czego skutery są najwyraźniej też zwolnione. Trochę błądzimy i zatrzymujemy się na cappuccino już o 10.30, tuż obok Porta Capuana: dwie masywne wieże połączone dość filigranowym łukiem. Potem zwiedzamy kolejne kościoły przeważnie o barokowym wyposażeniu. Przedzieramy się przez ulice, najczęściej bez wyraźnie wydzielonych chodników, przez gąszcz ludzi i pojazdów. Zdumiewa, że na naszych oczach nikt się nie zderza, nie najeżdża, ani nie przewraca, za to praktycznie nie można znaleźć samochodu czy skutera bez wgnieceń, a co najmniej zadrapań. Ale ma to wraz z otoczeniem równie obdrapanych murów swoisty urok: klawo, jak cholera! Duomo: przed katedrą jarmark, sporo policji, front w remoncie. Wnętrze trzynawowe (pełny barok), w centralnej nawie wypełnionej rozśpiewanym tłumem („alleluja, alleluja”) trwa nabożeństwo, bokami snują się zwiedzający, z psem a linewce włącznie. Kaplica św. Januarego (S. Gennaro) otwarta, co się podobno rzadko zdarza. W domu z zestawienia dzisiejszej daty z wyczytanym w przewodniku opisem święta św. Januarego (cud z krwią) dochodzimy do wniosku, że właśnie trafiliśmy dokładnie w dzień cudu, a z radosnych pień wynika, że się udał. Po drugiej stronie nawy bazylikowy kościół St. Restituta, bardzo stary z bizantyjskimi mozaikami w bocznej kaplicy, całość bardzo duża, gotycka z włoskim akcentem czyli płaskim stropem, wspartym na greckich kolumnach. Spotykamy wiele kościołów „w domach”: wejścia do nich są w szeregowej zabudowie, a wchodzi się przez długi korytarz i dopiero w głębi jest kościół (np. S. Paolo Maggiore, który na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie szerokiego korytarza, ale w głębi zakręca o 180º), jest on tytularną bazyliką, choć architektonicznie zupełnie jej nie przypomina. I jeszcze ogromny kościół S.Lorenzo Maggiore z resztkami starej mozaiki oraz kościół S. Giovanni a Carbonara z ogromną kopułą i bogatym barokowym wystrojem. Potem jeszcze zespół kościelno-klasztorny S. Chiara, do którego musieliśmy się wracać, bo za pierwszym razem akurat zamykali go na przerwę, na szczęście tylko do 14.30, a na dodatek okazało się, że seniorzy nie płacą. Wspaniały krużganek ozdobiony na ścianach dużymi freskami ze scenami biblijnymi, dziedziniec-ogród i kolumnami i płotkami pokrytymi majoliką – coś niezwykłego. Bardzo to ładne i ciekawe, a całość odseparowana od świata murem o wysokości chyba 10 m . Ma to być najcichsze miejsce w Neapolu, na szczęście właśnie kończą koszenie trawy spalinową kosiarką, więc można przekonać się, że istotnie. Obok muzeum: resztki fryzu (w czasie wojny były tu duże zniszczenia), dużo rzeźb, relikwiarzy, złotogłowy. Kościół oglądamy tylko z zewnątrz, bo w nim przerwa trwa do 17.00.Dochodzimy do Castel Nuovo, czyli pałacowego zamku Andegawenów, a koło niego korzystamy z McDonaldsa (tj. WC, chyba jedyny w Europie brudny WC McDonaldsa), a z ławeczek na skwerku do zjedzenia śniadania. Upał skutecznie łagodzony wiatrem od morza (spod zamku widać port), w wąskich uliczkach wręcz chłodno i po to je widocznie tak zbudowano. Domy tu obdrapane, niekiedy częściowo lub całkowicie opuszczone, w każdym razie na takie wyglądają. Przeciwległe domy często połączone gankami, a niekiedy łukami z oknami, które nie bardzo się tłumaczą. No i wszędzie suszy się bielizna. Na starym mieście trwa straganowy handel wszystkim, widać sporo wietnamczyków (czy podobnych) z elektroniką, a murzynów z wyrobami skórzanymi. Ale i handel żywym towarem czyli wszelakimi zwierzakami, w tym na Piazza Garibaldi dwa urocze kotki-buraski, błagały rozdzierającym miauczeniem o wykupienie z klatki. I wszędzie śmieci. Naprzeciw S. Chiary opisany jest kościół Gesu Nuovo, ale mamy spore kłopoty z odnalezieniem go, w końcu znajdujemy, ale do dziś nie wiem co znaczyło w tym wypadku „naprzeciw”. Kościół do obejrzenia tylko z zewnątrz, ale godny tego ze względu na wyjątkową fakturę i wygląd fasady, jakby boniowanej, czarnej i będącej pozostałością po pałacu, który tu kiedyś stał. Przed nim jedna z licznych ozdobnych "kolumn morowych", stawianych w podzięce za ustąpienie kolejnej zarazy. Zresztą nie jest to specjalność neapolitańska, bo taka kolumna stoi we Wiedniu, w Traiskirchen, a jak się potem przekonaliśmy, także w Mikulovie i wielu innych miastach Europy." ________________________________________ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Neapol IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.04, 16:48 Fredzio - dziekuje bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asf Re: Neapol IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.08.04, 23:17 No i trzeba chociaż trochę znać włoski bo nikt nie kuma po angielsku (ani po polsku). Pizza jest rzeczywiście dobra (chociaż dość prosta) i tania, podobnie jak wino. Można się tym wyżywić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredzio Re: Neapol IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 29.08.04, 11:10 A wogóle to Vidi Napoli e poi ... andiamo a casa. Koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Neapol IP: *.acn.waw.pl 29.08.04, 11:41 o ja przepraszam:)) ja na marginesie.. brudne WC w McDonaldsie widziałam poza Neapolem równiez.. a własciwie poza Włochami:) m. ps. w Neapolu warto np. poszukać figurek do szpoek, z których to szopek Meapol słynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Neapol IP: *.acn.waw.pl 31.08.04, 22:16 To Wam wkleję słowa rodowitego neapolitańczyka: 1. the best place to taste a good pizza is "Pizzeria da Michele" located in via P. Colletta a typical pizzeria in which you can eat only two kind of pizza (margherita or marinara) but pizza is excellent and cheap (at least at that time). In alternative you can go to the Trianon (one of the oldest pizzerie in Napoli) which is more or less in front of Michele or to "Di Matteo" located in Via Tribunali not far from the Duomo. In alternative to the pizzeria, there are some restaurants not very expensive (be careful in your choice) in the Borgo Marinaro near to Castel dell'Ovo or along the lungomare more or less in front of Castel dell'Ovo. Again, taste "sfogliatella" a typical napolitan sweet. The best place to eat a sfogliatella is, in my opinion, Pintauro located in Via Roma. 2. you don't have to lose a tour in the old Napoli in the area around Via S. Biagio dei Librai (also called SpaccaNapoli) and surroundings. In this area don't forget to see via S. Gregorio Armeno a very typical street (especially in Christmas time) where you can find many shops selling very particular things made in Napoli. In addition have a look to Santa Chiara church and to the related "chiostro maiolicato". Through via Roma (or Toledo it's the same name) a pedestrian way full of shops, you can arrive to piazza del Plebiscito the most famous square in the town with the so-called palazzo reale which was the residence of Borboni in Napoli. From here you can easily find the sea and have a walk along the "lungomare". You should also visit the two castles on the sea very close to piazza Plebiscito which are Maschio Angioino and Castel dell'Ovo. From a panoramic point of view you cannot absolutely lose Posillipo and in particular the so-called Parco della Rimembranza from which you can see a very suggestive panorama of Golfo di Napoli. Unfortunately, being located in a hill it is not very easily reachable also because it is not very well connected to the center but I suggest you to make an effort and to come. In principle these are the main things you have to see. Obviously there are many other and in case you had time a visit to the islands (Capri or Ischia) is, I would say, mandatory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Worm Re: Neapol IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 31.08.04, 22:38 niemozliwe!!! To jest na tym swiecie jakis Wloch mowiacy po angielsku??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Worm Re: Neapol IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 31.08.04, 22:34 Uwazaj na plecak, torbe, itp, a najlepiej nie bierz nic z tych rzeczy. Po zmroku - nie polecam; po prostu niebezpiecznie. Przejscie przez ulice, nawet na zebrze i zielonym swietle, to wyrok smierci. Wszechobecne skutery, ktore jezdza Ci po stopach (wiecej tam tego niz pieszych. Generalnie - jesli nie lubisz autentycznego syfu i maxymalnego tloku, zmien wycieczke. Natomiast jesli bawia Cie klimaty pt. waskie uliczki, sznurek od okna do okna i szuszace sie na nim gacie, goraco polecam! Tego tam najwiecej. Mozna tanio zrobic zakupy ciuchowe, o ile masz na to ochote. Wloskie zarcie? Tanie i nienajlepsze. Lepiej serwuja na polnoc od Neapolu. Podali mi carbonare, w ktorej sklad wchodzil niedogotowany makaron, podsmazony z jajkiem, bez sosu, z trzema malutkimi kawalkami szynki. THAT'S ALL. Konkluzja: Neapol - TAK!!! Dla fascynatow sportow extremalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Neapol IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 22:24 Siesta to ogólnowłoski zwyczaj:) Odpowiedz Link Zgłoś