Rzym-kieszonkowcy...:-/

07.06.05, 10:53
Naczytałam się w przewodnikach, licznych gazetach i wspomnieniach w
internecie, że to właściwie plaga. Kilka dni temu koleżanka z pracy niestety
potwierdziła, gdyż stała się sama łatwym celem kieszonkowców ostatniego dnia
w drodze na lotnisko :(
Czy jest na nich jakiś skuteczny sposób ? Noszenie plecaka z przodu?
Dokumenty w saszetce na szyi? Pieniądze pochowane po kieszeniach ? A telefon?
Ponoć żaden sposób nie jest skuteczny - rzymscy kieszonkowcy to zawód, i nie
ma problemu, z którym by sobie nie poradzili...
Jak radziliście sobie z nimi ?

pozdr
Kasia
    • lalka_01 Re: Rzym-kieszonkowcy...:-/ 07.06.05, 11:53
      ja sobie nie poradzialam :-((. Albo na niedzielnym Aniele Panskim z papiezem,
      albo w drodze na niego w w autobusie albo tramwaju stracilam portfel z
      wszytkimi kartami. "Po szkodzie madra" - plecak tylko przed soba, karty
      najlepiej zostawic w hotelu. Koniecznie miec telefony alarmowe blokujace karty.
      Moj bank poradzil mi po kradziezy poinformowanie policji. To nie jest latwe,
      jako ze policja mowi tylko we wlasnym jezyku ;-) ale w koncu na posterunku na
      Piazza del Collegio Romano 3 dano mi do wypelnienia formularz zgloszenia po
      niemiecku (taki potrzebowalam) - trzeba w nim podac numery skradzionych kart,
      wiec te tez trzeba miec odpisane.
      Reasumujac - nie dajcie im szansy, bo szkoda nerwow i czasu!
      • patekku1 Re: Rzym-kieszonkowcy...:-/ 07.06.05, 12:02
        Nie tylko w Rzymie, ale podczas każdej podróży:
        - gotówkę rozkładam w kilka różnych miejsc w całym bagażu, bo jak coś ukradną,
        to gdzie indziej będę miała zaskórniaki
        - w tłocznych miejscach - plecak na przód, a w plecaku kasa w jakiejś głębszej
        kieszeni
        - duża gotówka w specjalnej saszetce, którą nosimy pod ubraniem (np. na pasku u
        spodni i wkłada się ją w spodnie - całkowicie niewidoczne)
        - zawsze mam ze sobą ksero paszportów - w innym miejscu niż paszporty
        oczywiście, w razie straty łatwiej zadziałać w ambasadzie

        Sporo podróżuję i mam już takie nawyki, że nawet się nad tym nie zastanawiam -
        jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę.
    • basia553 Re: Rzym-kieszonkowcy...:-/ 07.06.05, 12:16
      a to dobry pomysl! Zrobie sobie kopie nie tylko dokumentöw, ale i kart
      kredytowych. Latwiej bedzie reklamowac - choc moze i tym razem nieszczescie mnie
      ominie?
      • lalka_01 Re: Rzym-kieszonkowcy...:-/ 07.06.05, 12:25
        spoko, zlego diabli nie biora :-)))).
        A poza tym zlodziejowi trzeba troszke pomoc zeby mu wyszlo. Ja najwyrazniej
        pomoglam, bylam zajeta zagarnianiem do kupy wlasnej rodziny, o pilnowaniu
        dobytku zapomnialam. A niech sie udlawi!
        • makda Re: Rzym-kieszonkowcy...:-/ 07.06.05, 12:31
          Po pierwsze nie panikujcie: na KAZDYM wyjezdzie trzeba odpowiednio chowac
          dokumenty, pieniadze, karty kredytowe.
          Mojego meza okradli z calego portfela w restaruarcji na warszawskim Starym
          Miescie, mnie na pokladzie samolotu Paryz- Nicea.. Wszedzie sa kieszonkowcy.
          .. a 4 lata temu w Sylwestra zgubilam w Rzymie portfel (wypadl mi, kiedy
          wysiadalam z samochodu) i ktos go znalazl i przywiozl do domu (mialam w srodku
          swoj nr telefonu komorkowego- znalazca zadzwonil do mnie na komorke i 20 minut
          pozniej mialam juz portfel z powrotem)
    • Gość: Bogdan Re: Rzym-kieszonkowcy...:-/ IP: 213.17.147.* 09.06.05, 09:26
      Nie przesadzajcie- jeździłem w Rzymie metrem- nic mi nie ukradli.Oczywiście
      trzeba mieć "oczy wokól głowy" ale da się spokojnie podróżować. A kieszonkowcy
      są wszędzie i w Warszawie i w Krakowie i w Opolu.A z tym kserem paszportu to
      świetny pomysł - sam tak robię .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja