IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 15:58
Wyjeżdżam z dzieciakami (2,5). Czy są tam jakieś fajne atrakcje
(oprocz oczywiście morza i plaży)?Pozdra.
Obserwuj wątek
    • Gość: toler Re: rimini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 12:12
      Oczywiście że tak. Jest świetne delfinarium (www.delfinariorimini.it), Park
      Wodny Atlantica (inf znajdziesz tutaj www.parkirozrywki.pl), w Ravennie jest
      świetny Park rozrywki www.Mirabilandia.it . Tylko się bawić i wydawać kasę :)
    • Gość: Asik Re: rimini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 23:49
      www.fiabilandia.it - Rimini park rozrywki dla dzieci
      www.oltremare.org - Riccione park tamatyczny - wypad na cały dzień - proponuje zrezygnowac z delfinarium, bo w oltremare jet super pokaz z delfinami
      www.italiainminiatura.it - Rimini - włochy w miniaturze.
      www.aquafan.it - miasteczko wodne w Riccione
      www.museoaviazione.com - San Marino muzem samolotów
      • Gość: Fredzio Re: rimini/city IP: *.zwm.osi.pl 03.07.08, 15:49
        Przejazdem AD 2000/wrzesień: „...wreszcie Rimini, najpierw oglądamy
        Most Tyberiusza, zbudowany w I w., a w tak doskonałym stanie i tak
        solidny, że zastanawiam się po co 1900 lat temu budowano most mogący
        wytrzymać przemarsz czołgów. Potem Piazza Cavour, otoczony pałacami
        o wystroju raczej renesansowym, na środku duża fontanna z wieloma
        ponumerowanymi rurkami, z których, a właściwie niektórych, płynie
        woda i jeszcze stara hala rybna do której wchodzi się przez piękny
        łuk bramy, z kamiennymi stołami oraz pomnik papieża Pawła V. Potem
        idziemy pod Łuk Augusta, dość marny, bez ozdób, na dodatek, ponieważ
        był wykorzystany jako fragment murów miejskich, obudowany cegłami i
        ozdobiony na górze blankami. Siadamy w jego pobliżu na ławce i
        zjadamy śniadanie, potem idziemy do wytwornej kawiarni na Piazza Tre
        Martyri na capuccino (aż za 13500 L), gdzie oglądamy też zegar o dwu
        tarczach, jednej godzinowej i drugiej kalendarzowej, potem idziemy
        pod kościół Templo Malatestiano, nazwany tak od fundatora, tego
        kondotiera i okropnego drania, tego samego, co molestował szwagierkę
        w Gradarze. Kościół wyraźnie niedokończony, w środku fasady
        sztukowany ceglaną wstawką, wewnątrz jedna nawa, strop drewniany
        trójkątny, liczne rzeźby wesołych, grubych cherubinków i
        rozbrykanych postaci z instrumentami muzycznymi oraz dużo kamiennych
        słoni różnej wielkości. Resztki fresków Giotta i Piera Francesca.
        Spacer po starej dzielnicy, liczne sklepy z biżuterią, ubraniami,
        wyrobami ze skóry i oczywiście lokale gastronomiczne. Idziemy na
        lody: w lodziarni trudno nam wybrać spośród 48 gatunków. Nowa część
        Rimini to przede wszystkim niezliczone hotele, głównie już
        posezonowo pozabijane deskami, czynne tylko nieliczne powyżej trzech
        gwiazdek, smutne puste sale restauracyjne.”

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka