nilla01
07.07.10, 12:20
Moj wredny mezczyzna Portugalczyk nie chce, zebym sie uczyla portugalskiego i
mowi, ze i tak sie nie naucze. Wiem, ze robi to z przekory i wie, ze ja jestem
przekorna i wlasnie mu na zlosc sie naucze :) Tylko on mowi, ze oni maja rozne
dialekty i nawet jak bede chodzila na kurs jezykowy to nie bede go rozumiala,
szczegolnie jak rozmawia z przyjaciolmi, wiec twierdzi, zebym nawet nie
probowala. Pochodzi z okolic Porto. Podoba mu sie to, ze go nie rozumiem i
jestem przynajmniej w tej kwestii od niego uzalezniona (na szczescie nie
mieszkamy w Portugalii, wiec uzalezniona to moze za duzo powiedziane).
Czy ktos moglby mi powiedziec, czy portugalski rzeczywiscie jest taki trudny i
czy w kazdym rejonie mowi sie z zupelnie innym akcentem?