honey_power
19.03.05, 10:20
Swego czasu natknąłem się na tym forum na entuzjastyczną wzmiankę teddy'ego4 o polskim zespole Laboratorium, zaufałem znawcy i warto było: pierwsza połowa płyty "Modern Pentathlon" czyli długi utwór tytułowy okazał się oszałamiającym tour de force, ekstatyczne, porywające granie. Druga strona to rasowy jazz-funk i stanowi wartościowe dopełnienie. Do rzeczy jednak!
W serii przepięknych wznowień cyklu Polish Jazz znajduje się również inna płyta Lb. - "Quasimodo". Nie widzialem jej u siebie w sklepie, ale zapewne jest do zdobycia... Ale czy Quasimodo tez trzyma tak wysoki poziom jak genialny debiut? Nie przepadam za typowym jazz-rockiem, swego czasu bylem nim katowany przez kolegow, i jesli nie ma w nim iskry bozej, to ja odpadam. "Modern pentathlon" jest arcydziełem rozwalającym szufladki, a "Quasimodo"?
Bede wdzieczny za opinie znawcow.