Dodaj do ulubionych

Portishead - Third

16.04.08, 13:35
Zakładam przed premierą, albowiem:

"Portishead will stream their forthcoming new album, 'Third', online a week
before its official release date. The album will be streamed on music website
Last.fm from April 21" (for free)

Drugi powód, to załadowany kilka godzin temu na U2b, świetnie brzmiący
"studyjny koncert", dzięki któremu niemu można w zasadzie już teraz poznać
cały album.
pl.youtube.com/watch?v=fUKSmXj1TgM
(pozostałe trzy części łatwo znaleźć).
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Portishead - Third 16.04.08, 14:30
      Postaram się przesłuchać wieczorem, ciekaw jestem, tem bardziej, że
      kupiłem se nie dalej jak kilka dni temu na DVD ichniego Roseland NYC
      Live. Oglądałem to daaaawno temu w TV (a poza tym, mam OCZYWIŚCIE
      płytę). I stwierdzam, że nadal jest to pasjonujące.
      • cze67 Re: Portishead - Third 16.04.08, 20:18
        Tego się nie spodziewałem. Nawet najnowsza Eryka mnie tak nie
        podrajcowała. Płyta jest rewelacyjna - bardziej zróżnicowana (m.in.
        trochę mocnych, rockowych momentów) niż poprzednie Portishead,
        więcej w niej napięcia, pasji, muzycznie-aranżacyjnie - no cudo po
        prostu. Pani Gibbons w świetnej formie i inne takie banały. Na pewno
        najlepsza płyta Portishead - płyta roku jak do tej pory chyba. We
        Carry On - NUMER, KTÓRY ZABIJA (słyszę tam wpływy Clinic?).
    • heinakuu Re: Portishead - Third 17.04.08, 20:00
      a ja przedwczoraj sprzedałam bilet na ich koncert... chyba niecałkiem świadoma
      co tracę, ale musiało się stać. płytę i tak zakupię:)
      zgadzam się z Cze67 że to ich najlepsza płyta i mocno zaskakująca.
      żeby się nie męczyć z cząstkowym ładowaniem proponuję ten link:

      current.com/items/88899146_portishead_in_portishead
      warto było czekać na to napięcie i uderzenia electro. wow!

      • cze67 Re: Portishead - Third 18.04.08, 20:00
        heinakuu napisała:

        > a ja przedwczoraj sprzedałam bilet na ich koncert... chyba
        niecałkiem świadoma co tracę

        No właśnie...
        pl.youtube.com/watch?v=1TIphtLZLw4&feature=related
    • ilhan Re: Portishead - Third 18.04.08, 00:08
      Wprawdzie nie byłem nigdy fanem tej grupy, a triphop wydaje mi się brzmieniem zdecydowaniem zbyt często eksploatowanym i przynudzającym, to jednak doceniam pewną klasyczność osiągnięć Portishead choćby z "Dummy". Tymczasem słyszałem nowego singla i... fatalny. Więc trochę się zastanawiam o co tu chodzi w tym wątku. Pozdrawiam kolegów.
      • hennessy.williams Re: Portishead - Third 18.04.08, 09:48
        ilhan napisał:

        > Tymczasem słyszałem nowego singla i... fatalny. Więc trochę się zastanawiam o
        co tu chodzi w tym wątku.
        > Pozdrawiam kolegów.

        "Machine Gun"? Niedobry wybór. I pewnie na singlu wersja skrócona, bo albumowa
        ma 4:52.
        A w wątku chodzi o całą płytę ;)
        i dołączam się do ochów i achów.
    • carmody Re: Portishead - Third 18.04.08, 00:30
      Nie będę oryginalny - najlepsza ich płyta. Co więcej - już na pewno w top 5 2008.
      Portishead słuchałem niegdyś do wyrzygu. Ale ostatnimi laty w ogóle do nich nie
      wracałem. Nadal mnie nie korci - chyba się to już zdewaluowało, zresztą jak
      słusznie zauważa Ilhan triohop został tak wyeksploatowany, że przestał być w
      jakimkolwiek stopniu interesujący. No dobra, do mroczniejszych płyt Trickiego
      wracać lubię. Wracając do nowego Portishead, "Third" kopie po głowie. Jest
      świeża, mimo że operuje znanymi brzmieniami, jest pomysłowa, mimo że pojedyńcze
      patenty z tej mikstury słychać tam i siam, jest poruszająca, mimo że
      mechaniczna. Nie, w ogóle nie mam słów, rządzi.
      • braineater Re: Portishead - Third 18.04.08, 09:58
        Opinia że trip hop się wyczerpał, to tak trochę zabawna jest, wystarczy sięgnąc choćby po ubiegłorocznei i obłędnie piękne Saltilo - Ganglion, po genialne Talkdemonic, po Arms and Sleepers, Dirty Elegance czy Santessę i pewnie jeszcze z paręnaście innych płyt, mniej wybitnych niż te powyżej. Przestał się pojawiac w mediach, to tak, do wyczerpania formuły to jednak jeszcze strasznie daleko.
        A Portishead akurat nagrało jedyną płytę po Roseland, w którą się wkręciłem bez pamięci. Kompletnie obok przesłodzonych czasami patentów z płyt pierwszych, których nigdy na dobrą sprawę nie polubiłem, nawet jak miałem potwornego wkręta na muzę z brystolu. Zajebista energia, dużo prostego w sumie kombinowania i brak chcęi wożenia się dalej na dokonaniach sprzed 10 lat. Jak tak miałyby wyglądac comebacki wielkich klasyków l 90-tych, to spoko, poproszę więcej.

        P:)
        • carmody Re: Portishead - Third 18.04.08, 14:50
          Pisząc o trip hopie chodziło mi o rzeczy takie jak Massive, Lamb, UNKLE,
          Thievery Corp. Saltillo klasą zbliża się do pierwszego Shadowa. Ale w sumie to
          też trip hop jak się uprzeć. Rzeczy, które wymieniasz są jakby bardziej
          pokombinowane - taki Talkdemonic, to bym postawił bliżej, co bardziej easy i
          elektronicznych post rocków, Arms and Sleepers też. Ale nie ma się o co
          sprzeczać. Powiem tyle: jak słucham dziś Flykkillera, to jest spoko, tylko
          wielkie klisze i po 2 dniach nie mam ochoty wracać.
    • pytajnick Re: Portishead - Third 18.04.08, 10:47
      Gdyby "Third" było płytą trip-hopową, to praktycznie nie mielibyśmy o czym
      rozmawiać - może narzekać na nudę i powtórki.

      Poprzednie płyty P. przejadły się lata temu, zresztą mnie osobiście pociągały na
      nich tylko pojedyncze fragmenty, a wysłuchanie dziś choćby z umiarkowaną
      czujnością całego "Dummy" wymaga niemałego wysiłku.

      Niezwykłość "Third" polega na tym, że zachwyca i estetycznie (przyjemność), i,
      że tak powiem, intelektualnie, bo co minutę pojawia się tam coś niezwykłego. W
      tym są podobni OutKastom i innym wybitnym kombinatorom, a nie ukrywam, że od lat
      poluję głównie na płyty i ładne, i ciekawe. Tutaj perełka wpadła sama w ręce.
      • grimsrund Re: Portishead - Third 18.04.08, 12:22
        Oj dobra to płyta jest, oj.
      • airborell Re: Portishead - Third 18.04.08, 13:37
        > Poprzednie płyty P. przejadły się lata temu,

        Być może, ale ta się przeje jeszcze szybciej. Jest ciekawa, ale nie sądzę, żeby
        ktokolwiek do niej za 10 lat wracał.
        • pytajnick Re: Portishead - Third 18.04.08, 14:57
          airborell napisał:

          > Być może, ale ta się przeje jeszcze szybciej. Jest ciekawa, ale nie sądzę, żeby
          > ktokolwiek do niej za 10 lat wracał.

          A o której płycie z tego roku będzie się pamiętało za 10 lat? O których
          "najlepszych płytach" sprzed roku albo dwóch? Bo chyba nie o Burialu, The Field
          albo "In Rainbows", nie mówiąc już o Panda Bear (czwórka zaczerpnięta z
          Metacritics). Podejrzewam że nawet Joannie Newsom czy Antony'emu grozi
          zapomnienie, że już nie wspomnę o Arctic Monkeys albo TV on the Radio, hitom
          roku 2006.

          Moim zdaniem to kwestia czasów. Pamiętamy przeciętne płyty z poprzednich dekad,
          a nie pamiętamy świetnych płyt sprzed lat trzech. Pamięć to kwestia kolektywna,
          a dziś mamy wszechstronne multisektorowe rozdrobnienie.
          • airborell Re: Portishead - Third 18.04.08, 19:23
            > A o której płycie z tego roku będzie się pamiętało za 10 lat?

            O "Schoolyard Ghosts" ;).

            > A o której płycie z tego roku będzie się pamiętało za 10 lat? O których
            "najlepszych płytach" sprzed roku albo dwóch? Bo chyba nie o Burialu, The Field
            albo "In Rainbows", nie mówiąc już o Panda Bear (czwórka zaczerpnięta z
            Metacritics).

            O nich pewnie nie. O Arctic Monkeys czy TV on the Radio pewnie też.

            >Podejrzewam że nawet Joannie Newsom czy Antony'emu grozi
            > zapomnienie

            To oczywiście w jakimś tam stopniu zależy od tego, co zrobią jeszcze. Ale jestem
            raczej przekonany, że nie.

            >> Moim zdaniem to kwestia czasów. Pamiętamy przeciętne płyty z poprzednich
            dekad, a nie pamiętamy świetnych płyt sprzed lat trzech. Pamięć to kwestia
            kolektywna, a dziś mamy wszechstronne multisektorowe rozdrobnienie.

            Ale trwa ono już od grubo ponad dekady. A jakoś np. płytom RH z przełomu wieków
            zapomnienie nie grozi.
            • pytajnick Re: Portishead - Third 18.04.08, 23:59
              airborell napisał:

              > Ale trwa ono już od grubo ponad dekady. A jakoś np. płytom RH z przełomu wieków
              > zapomnienie nie grozi.

              Ano właśnie to jest ten przełom IMO. Wspólne ulubione płyty z okolic 2000-2002 -
              nie mam najmniejszego problemu znaleźć takich z pierwszym lepszym fanem muzyki.
              Zapytaj o 2003, 2004 albo dalej i pojawia się wielki problem, a każdy na świecie
              wymieni co innego na pierwszym miejscu.

              Sytuację uratował nieco Antony i Sufjan, ale oba przykłady są oddolnymi
              "wypadkami" a nie płytami wyczekiwanymi przez mainstream - jak to było w
              przypadku Radiohead przełomu wieków. Zresztą wcale nie zrobili takiej kariery
              jak naszym forumowo-piczforkowym środowiskom się wydaje, przeciętny człek dalej
              nic o nich nie wie i nie będzie pamiętał za 10 lat, chociaż nagrali płyty genialne.

              (Aha, moim zdaniem o Amnesiacu już dawno zapomniano.)
              • cze67 Re: Portishead - Third 23.04.08, 09:59
                Za darmo:
                www.lastfm.pl/music/portishead/third
        • braineater Re: Portishead - Third 18.04.08, 16:06
          jakąs mega dziwna kategoria z tym wracaniem za 10 lat - 10 lat temu tez bym nie powiedział, że będę wracał do Endtroducing Shadowa, do Cujo - Adventures in Foam i pewnie jeszcze jebiliarda płyt, których mając lat 20 słuchałem nałogowo i których do dziś słucham. I w ramach kontry tylko dodam, że jak najpewniej do pierwszych płyt PH się wracało nie będzie - czego kilka sygnałow jest choćby w tym wątku - to ta spokojnie ma sznase przetrwać muzycznie (bo pierwsze to tylko ewentualnie jako znak czasów i wyznaczniki pewnego tryndu)
          Dowód pośredni - Out of Season panny Beth, która jest zupełnie inna, zupełnie obek i dotychczas była najlepszym wydawnictwem związanym jakoś tam z PH (przy okazji tez takim do którego najczęsciej wracałem)

          P:)
          • sss9 Re: Portishead - Third 18.04.08, 16:21
            hehehe... ale to ty wracałeś i dla ciebie to wyznacznik wartości płyt, które
            ciepło pamiętasz. inni nie wracali i też uważają za dogmat pogląd o
            dodupowatości płyt, o których być może zwyczajnie zapomnieli zapchani codzienną
            od lat wielką porcją nowości nie dających się spokojnie i uważnie przetrawić z
            banalnego powodu - braku czasu.
            dyrdymały.
    • fluxxx Re: Portishead - Third 23.04.08, 23:44
      Ujowa po calosci. No moze z wyjatkiem jednego kawalka, ktory jest znosny czyli
      "We carry on". Jesli to ma byc wielki comeback to serio mogli sobie darowac, dla
      mnie ta plyta to jakis odpad, zero w tym "portisheadowatosci" - bo na dobra
      sprawe "we carry on" portisheadowy tez nie jest...

      nuda, panie, nuda i xero.

      [ok, "threads" to drugi znosny kawalek jednak tylko w kontekscie tego albumu -
      na poprzednich bylby wypelniaczem]
      • cze67 Re: Portishead - Third 24.04.08, 13:24
        Dla mnie jest to właśnie zaleta, że nie wszystko tam jest
        portishedowe. Że, wykorzystując swoje "wcześniejsze doświadczenia",
        zrobili płytę w dużym stopniu eklektyczną, że szukają jakiejś innej
        formuły. Myślę, że to właściwa droga.
        • braineater Re: Portishead - Third 24.04.08, 13:27
          Tak serio, to gdyby nagrali po 10 latach przerwy taką samą płytę, jak 3 poprzednie, to wpadli by w kategorię kapela spod znaku Krzysztofa Krawczyka.
          A tak jest myślenie, jest szukanie, jest próbowanie i sa nowe pomysły. Czego chcieć więcej od muzyki? Kolejnych takich samych hiciaków?

          P:)
    • good_morning Re: Portishead - Third 29.04.08, 14:20
      jesli wyrzucic silence, we carry on oraz deep water, to pozostaje calkiem niezla
      plyta, na ktorej sporo beth jak na out of season (mniam), troche portisheadu
      calkiem portisheadowego (z pierwsza mi sie kojarzy) i troche jakby unkle i
      troche czegos nowego, jak ktos gdzies wyzej napisal, bardziej mechanicznego. w
      sumie calkiem niezly klimat.
      • hennessy.williams Re: Portishead - Third 29.04.08, 15:13
        good_morning napisała:

        > jesli wyrzucic silence, we carry on oraz deep water, to pozostaje calkiem niezla
        > plyta

        a jeśli je zostawić, to mamy płytę kompletną. Nieważne staje się dziedzictwo
        Portishead - dostaliśmy album nieobciążony historią.
        • good_morning Re: Portishead - Third 29.04.08, 20:55
          wole niekompletne obciazenie ;)
        • pagaj_75 Re: Portishead - Third 29.04.08, 23:48
          hennessy.williams napisał:

          > mamy płytę kompletną. Nieważne staje się dziedzictwo
          > Portishead - dostaliśmy album nieobciążony historią.

          Wielkim wysiłkiem woli mojej staram się nie używać słów powszechnie
          uznanych, ale czy Was wszystkich czasem nie pogięło? Jaka płyta
          kompletna? Jaka najlepsza płyta Portishead? "Third" jest niestety
          bardzo przeciętna. Nie, że jakaś beznadziejna, jak się początkowo
          spodziewałem, ale po prostu mocno taka sobie. No i bez jaj, proszę
          Was... "Dummy" to był ich własny wkład w muzykę jako taką. Coś czego
          nikt przed nimi praktycznie nie zrobił (biorąc poprawkę na Massive
          Attack). No to teraz niech mi ktoś wskaże cokolwiek co wnosi
          "Third". No?! Proszę, słucham. Owszem, kombinują, nie obstają przy
          ogranych patentach, to im się chwali, dlatego też nie jest
          beznadziejnie. Tylko co z tego, skoro same piosenki są, z paroma
          wyjątkami, słabiutkie. Tak jak kochałem (autentycznie i mocno)
          poprzednie dokonania tego zespołu, tak teraz zgrzytam zębami
          słuchając "Plastic". Tak samo przy "Deep Water" myślę sobie "no
          fajnie, sympatycznie, tylko po jaki penis? sympatyczna to jest pani
          u mnie w warzywniaku". Ziewam przy "Small" (rok psychodeliczny w
          roku 2008? LOL!) "We Carry On" sprawia na mnie wrażenie jakbym
          słuchał połączonych sił Yo La Tengo i wczesnego Stereolab po
          całonocnej libacji. A idźcie w czorty z tą płytą. 5/10 najwyżej. I
          to głównie za "Hunter" i "The Rip". Wolę już se włączyć "Out of
          Season" na wieczór, tam przynajmniej fajnie było. Thank you & good
          night.
          • hennessy.williams Re: Portishead - Third 30.04.08, 14:12
            Dzień dobry.

            Ponieważ wszyscy, którym ta płyta się podobie są na długim łikendzie (ewentualnie długi łikend ma ich dostawca usług internetowych), to znów ja coś skrobnę.

            Ja nie myślę, że dobre płyty to takie, które wnoszą coś nowego. "Dummy" była oryginalna, "Third" nie jest - i co z tego, no co? Fajna dla mnie jest tu sprawa, że akurat połączenie tych wtórnych, czerpiących ze znacznie głębszych pokładów niż tzw. trip-hop inspiracji daje efekt, który mnie porusza. Dogłębnie, a co! I wcale mi nie jest sympatycznie, bo nie jestem masochistą. Słabiutkie piosenki? Nie wiem, zależy od definicji piosenki. Dla mnie zespół jedzie ze mną po bandzie. Chwila nieuwagi i mam ryj w ziemi. Mi wystarczy.

            PS. A pogięło to tych, którzy uważają, że śpiewający Czesław to dobra płyta*


            *Nowa zabawa. Jeśli ktoś Ci dokuczył, to przerzuć kamyczek do innego ogródka. Kto ostatni ten śmierdziel.
          • braineater Re: Portishead - Third 30.04.08, 14:32
            Pagaju, dear, nie to że szukam zaczepki, ale Twoja opinia to jest . w . powtórzenie tego jedynego zarzutu, z którym wychylają się wszyscy, co im się Third nie podoba, a który sprowadza się do jednago tak naprawdę: "Chuje, dawać 4 taką sama płytę, jak te 3 poprzednie, co przy nich łkałem, płakałem i wutkę spijałem."
            I przyznam, po raz kolejny, że nie kumam tego absolutnie - gdyby Third było Dummy prim, to nie warto by nawet na nią naszczać, Dummy juz mamy i po piździe się zestarzało (a i tak nigdy nie byłem fanem). Tu na tej płytce jest wypadkowa tego wszystkiego, co w ostatnich latach było w muzie ważne, pojawiają się nioczekiwane nawiązania i zaskakujące jak na zespół o ustalonym statusie kultowego, próby wypierdolenia całego dotychczasowego wizerunku. To już nie jest lanserska kapelka, która 10 lat temu jechała na modnych tryndach, robiąc trip-hop dla mas i smutnych dziewcząt z chujowym czarnym makijażem, tylko kompletnie nowy zespół, który jeszce raz zaczyna wszystko od początku.
            Jak dla mnie ten start jest dużo lepszy niż całośc dokonań PH w latach 90.

            P:)
            P.S. - Heniek, a co z tymi, którym się podoba to i to?:)
            • sss9 Re: Portishead - Third 30.04.08, 15:11
              no, może, tylko, że, p. Beth, to, łka, jak, łkała. ała, ała, ała...
              :)
              • cze67 Re: Portishead - Third 30.04.08, 20:51
                Nie oczekiwałem od tej płyty i tego zespołu niczego. W ogóle byłem
                zdumiony, że jest nowy album. I bez większych nadziei zacząłem
                słuchać. I z każdym następnym utworem czułem na plecach coraz
                większe ciarki. Sam w sumie byłem zdumion. Nie analizuję za bardzo,
                tego czego wysłuchałem, czy to połączenie tego z tamtym wymieszane z
                czymśtam jeszcze, zauważyłem wiele nowych elementów w tym zespole,
                które mi się podobają, coś co można nazwać nowym otwarciem. Ale
                generalnie walę to, bo liczy się dla mnie przede wszystkim fakt, że
                strasznie mnie ten album bierze. I na pytania typu: co wy z tą
                płytą??? odpowiadam - my z tą płytą to, że nam się po prostu
                strasznie podoba. Wolno? Wolno!
                • sss9 Re: Portishead - Third 01.05.08, 00:13
                  p.Cze, dotkłeś absolutu kfintesenci wartości - fajne/nie fajne. kropka. amen.
                  shalom. bóg zapłać. dwa razy z wątróbką. i tettrerette. :)
                • pszemcio1 Re: Portishead - Third 01.05.08, 09:23
                  cze67 napisał:

                  bo liczy się dla mnie przede wszystkim fakt, że
                  > strasznie mnie ten album bierze. I na pytania typu: co wy z tą
                  > płytą??? odpowiadam - my z tą płytą to, że nam się po prostu
                  > strasznie podoba. Wolno? Wolno

                  ha ha , no witaj w klubie, ja mam tak z nowym R.E.M

                  a trójeczkę PH kupiłem za 27zeta na allegro ze stanów, więc
                  posłucham, powiem
            • hennessy.williams Re: OT 01.05.08, 00:40
              braineater napisał:

              > P.S. - Heniek, a co z tymi, którym się podoba to i to?:)

              Nie jest to możliwe. Osoby wrażliwe na PH nie są w stanie strawić CŚ. A jak kto
              twierdzi inaczej to wał i przyszłość go naprostuje :)

              Tak w ogóle to miałem nie pisać postów po pijaku, więc wracam do stołu. Wasze!
            • pagaj_75 Re: Portishead - Third 01.05.08, 11:02
              braineater napisał:

              > Pagaju, dear, nie to że szukam zaczepki, ale Twoja opinia to jest
              > . w . powtórzenie tego jedynego zarzutu, z którym wychylają się
              > wszyscy, co im się Third nie podoba, a który sprowadza się do
              > jednago tak naprawdę: "Chuje, dawać 4 taką sa ma płytę, jak te 3
              > poprzednie, co przy nich łkałem, płakałem i wutkę spijałem."

              Nienienienienienie, nic nie zrozumiałeś, Brejnu, darling ;)
              Przeca wyraźnie napisałem, że tym co zdecydowanie ratuje tą płytę to
              właśnie fakt, że to nie jest "Dummy 2". Natomiast nie słyszę w
              "Third" prawie nic, co by mi jakieś drzwi otwierało, kumasz?
              A EsEsEsDziewięć jeszcze zgrabniej ujął to co mnie chyba najbardziej
              boli - ja po prostu chyba już nie mam siły słuchać jak ta Beth
              płacze i płacze. Kiedyś aż tak nie jęczała. I jeśli chodzi o ten
              szczegół, to faktycznie mogłoby być jak kiedyś, a nie jest,
              niestety.
              • pszemcio1 Re: Portishead - Third 10.05.08, 17:18
                pagaj_75 napisał:

                ja po prostu chyba już nie mam siły słuchać jak ta Beth
                > płacze i płacze. Kiedyś aż tak nie jęczała

                to chyba dawno nie słuchałeś poprzedniczek bo na tym albumie Beth
                jest zdecydowanie bardziej "zwyczajną" (nie oceniam czy to dobrze
                czy źle) wokalistą. mniej maniery i naturalniejsza barwa (tzn. nie
                mamy już do czynienia z bliską koleżanką mickey mouse)

                • pszemcio1 Re: Portishead - Third 18.05.08, 00:44
                  pszemcio.blogspot.com/
                  • pszemcio1 Re: Portishead - Third 20.05.08, 19:02
                    rozumiem ze chwilowe podniecenie minęło i dyskusja o nowym
                    portishead zakończona...
                    • cze67 Re: Portishead - Third 20.05.08, 19:29
                      A co tu jeszcze można napisać? Dyskutanci wyrazili swoje zdanie,
                      pozostali przy swoich stanowiskach, ci, którym się płyta podoba
                      zachwycają się, tamci, co im się nie podoba, olewają a ci, których
                      to nie interesuje nie zainteresowali się.
                      • pszemcio1 Re: Portishead - Third 21.05.08, 07:33
                        no wiesz? dekada nieobecności na rynku muzycznym, a Ciebie zadowala
                        40 postów. Shame on U Cze!
            • fluxxx Re: Portishead - Third 07.05.08, 16:45
              To nie chodzi o jakies sentymenty - po prostu tamte plyty byly dobre i bylo w
              nich cos co stanowilo o wyjatkowosci Portise'ow. A "Third" moglaby byc plyta
              kogokolwiek. I to kogokolwiek z niskiej lub co najwyzej sredniej polki.


              > Jak dla mnie ten start jest dużo lepszy niż całośc dokonań PH w latach 90.

              Nedzny prowokator:P
    • kkrzysiekk Re: Portishead - Third 29.04.08, 19:50

      Co Wy z tym "We Carry On"? Najlepsze jest "The Rip" ;-). A cała
      płyta baaardzo przeciętna, biorąc pod uwagę moją miłość do trzech
      poprzednich, to dla mnie rozczarowanie dziesięciolecia.
      • good_morning Re: Portishead - Third 29.04.08, 20:54
        wlasnie. juz przekroczylam limit sluchania za free 'the rip' ale i tak sie udaje
        oszukac net ;)
    • marxx Re: Portishead - Third 01.05.08, 03:05
      Wczoraj kupilem plyte, zeby bylo smieszniej jest to pierwsza
      przesluchana przeze mnie plyta tego zespolu (mam tylko teledyski).
      Dosc odjazdowe pokrecone klimaty , wokal swietny. Plyta nie wbila
      mnie w ziemie ale absolutnie zmusza mnie do kupienia calej reszty
      Portishead.
      Dzisiaj z wielka przyjemnosci przesluchalem kilka razy "3" i "Go
      away white" Bauhaus , jakos ten zestaw mi sie podoba, moze niezbyt
      radosny. Ale jak na moj humor ostatnio to rewelacja.

      m
    • pytajnick Re: Portishead - Third 23.11.08, 12:51
      Po 7 miesiącach broni się.
      • cze67 Re: Portishead - Third 23.11.08, 13:11
        To ciekawe, bo nie dalej jak wczoraj, po wielu miesiącach
        niesłuchania, także do tej płyty wróciłem. i również uważam, że się
        broni się:-)
        • pszemcio1 Re: Portishead - Third 24.11.08, 08:11
          ja opchnąłem na allegro za bezcen. niech się ktos tym cieszy jak mu
          się broni - ja nie potrafiłem, a szkoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka