pia.ed
21.10.10, 10:05
Ryszard C. czasach PRL pracował w częstochowskim przedsiębiorstwie Komobex - jeździł na budowy do NRD i na Węgry. W latach 70., po powrocie z zagranicznych kontraktów zaczął zajmować się handlem walutą. Macocha mówi: "Sprzedawał pieniądze". To właśnie wtedy musiał zostać tajnym informatorem częstochowskiej milicji. Taką funkcję pełnili w PRL praktycznie wszyscy "cinkciarze".
Po upadku komuny Ryszard C. wyemigrował do Kanady. Powodem mogły być konflikty na tle długów hazardowych. Bo C. był stałym bywalcem tzw. Piekiełka w orbisowskim hotelu Patria, w którym mieścił się salon gier. W czasach PRL było to miejsce spotkań esbeków i ich informatorów. - Któregoś dnia napadli go, gdy wracał do domu. Był mocno pobity, ale do szpitala nie pojechał - wspomina macocha.
Te kłopoty, "ale nie takie, żeby go państwo karało", były jednym z powodów jego wyjazdu za ocean. Drugim mogły być nieporozumienia rodzinne - rozstał się z pierwszą żoną.
Z zagranicy wrócił ok. 2000 r. To wtedy kupił działkę pod budowę domu przy ul. Mała Warszawka na peryferiach Częstochowy. Ożenił się po raz drugi z kobietą, dla której był trzecim mężem. Na ślub nikogo z rodziny nie prosił.
wyborcza.pl/Polityka/1,103834,8543617,Ryszard_C____cinkciarz__kapus__zamachowiec.html?as=2&startsz=x