Wracanie do Polski. Choroba, czy co?

03.11.07, 05:11
Ci, ktorzy wyjechali zaraz po stanie wojennym nie wracaja, ulozyli
sobie zycie, maja dobre prace, rodziny, ktore w wiekszosci nie chca
poznawac zycia w Polsce i przenosic sie. Zreszta, jezeli sie juz
urodzili poza Polska sprowadzanie ich do tego kraju w imie
romantycznych mzonek, ktore i tak predzej czy pozniej sie odmroza i
beda smierdziec, nie ma sensu.

Kto wiec chce wracac do Polski?
Niewydarzone stare panny i faceci, ktorzy sa niedorajdami zyciowymi.
Tacy moze i wracaja. Stare panny, bo chca byc blizej mamusi i
tatusia i wrocic umyslowo do czasow kiedy mialy 8 lat. A faceci,
bo im sie wydaje, ze zostawili swoja inteligencje w Polsce.
Niestety stare panny w Polsce utraca juz na zawsze mozliwosc otarcia
sie o prawdziwego mezczyzna, zbiednieja juz zupelnie, bo nikt ich
nie bedzie chccial zatrudnic. A starzy faceci niedorajdy, wkrotce
spakuja sie i wyjada ponownie do miejsca gdzie emigrowali.

Na reemigracji do Polski dobrze wychodzi jedynie nadauowa czy
cumentator czy quintesencja czy zadyma i jeszcze pare innych,
ktorych ludzie jeszcze nie rozszyfrowali a ktorzy reprezentuja jedna
i ta sama glupia babe, ktora nie ma co robic wiec pisuje na tym
forum beznadziejne kawalki na temat dobrobytu, supernowoczesnosci,
postepu swiatego tudziez wyjatkowej polskiej kultury. Sama nigdy nie
wyjechala, bo sie bala tych obozow w Austrii.

A wy ludzie zamiast pieprzyc glupoty o tym jak wam sie snia pola
pszeniczne w Polsce, wezcie sie do roboty tam gdzie jestescie, w
koncu sami zdecydowaliscie sie wyjechac i przestancie opisywac tu te
glupoty. Zycie teraz jest coraz ciezsze i najgorzej wychodza na nim
ci, ktorzy nie wiedza co zrobic z wlasna dupa. Rada: siedzcie tam
gdzie jestescie i nie piszcie tu juz tych pie..

A jak zazdroscicie kolegom w Polsce, ze zrobili kojeny nic nie
dajacy kurs, czy jakas uczelnie po ktorej dostaja 100 zl wiecej do
wyplaty to IDZCIE DO SZKOLY tam gdzie jestescie. Takie same tam
szkoly jak i w Polsce tylko placa po nich wiecej.
    • Gość: Patryk Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 08:46
      Jak emigracja potrafi wykrzywic psychike .
      Siedzisz cale dnie na polskim necie i panicznie reagujesz na to
      ze ktos ma ochote i mozliwosc zyc w Polsce .
      Nie macie nic lepszego tam w usa do roboty ?
      Przeciez sie osmieszasz .
      • pia.ed Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? 03.11.07, 12:10
        Emigracja potrafi ZMIENIC psychike!

        Jesli zylo sie wiele lat w kraju gdzie wszystko
        funkcjonowalo jak zegarek,
        to trudno byloby przyzwyczaic sie do polskiego balaganu
        nawet gdyby sytuacja finansowa wracajacego moglaby sie poprawic
        poprzez jakas dobra inwestycje!


        Gość portalu: Patryk napisał(a):

        > Jak emigracja potrafi wykrzywic psychike .
        • Gość: Maxim Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? IP: *.telia.com 03.11.07, 12:36
          Gość portalu: Patryk napisał(a):

          > Jak emigracja potrafi wykrzywic psychike .

          Raczej : wyprostowac.jak uczy zycie,najbardziej "wykrzywiona" psychike maja
          zyjacy w PL.
      • Gość: Staruszek Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? IP: *.dsl.bell.ca 04.11.07, 15:47
        Gość portalu: Patryk napisał(a):

        > Jak emigracja potrafi wykrzywic psychike .
        > Siedzisz cale dnie na polskim necie i panicznie reagujesz na to
        > ze ktos ma ochote i mozliwosc zyc w Polsce .
        > Nie macie nic lepszego tam w usa do roboty ?
        > Przeciez sie osmieszasz .

        >>>>Patryk cos z Toba nie tak ,jakis syndrom Cie opanowal i przechodzisz bolesci
        , ze mozna miec inna opinie w dialogu !!!
        Nie sadzisz , ze osmieszyles sie ta wypowiedzia .....:o)
      • Gość: anonim Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 21:15
        Gość portalu: Patryk napisał(a):

        > Jak emigracja potrafi wykrzywic psychike .
        > Siedzisz cale dnie na polskim necie i panicznie reagujesz na to
        > ze ktos ma ochote i mozliwosc zyc w Polsce .
        > Nie macie nic lepszego tam w usa do roboty ?
        > Przeciez sie osmieszasz .

        A ty co tutaj robisz? Na forum dla emigrantow? Jestes bez
        wykrzywionej psychiki i pewnie chcesz sie dowiedziec gdzie najlepiej
        wyjechac. Takie "mozliwosci zyc w Polsce" masz, wiec siedz tam i
        czlap po tych wykrzywionych chodnikach.
    • bogo2 nie tylko... ? czasem to moze byc ekonomia...!!! 03.11.07, 14:38
      to nie dotyczy mnie osobiscie, ale znam kilka rodzin z
      solidarnosciowej emigracji z melbourne, ktore wrocily do polski na
      stale, tylko ze wzgledu na ekonomie....
      inaczej dochod z bankowych procentow + emerytalna renta umozliwia im
      zycie w polsce na wiele wyzszym poziomie niz w melbourne....
      samo zycie... !!!
      • matrix_uk Re: nie tylko... ? czasem to moze byc ekonomia.. 03.11.07, 19:49
        To co piszesz to wyjatki. Wiekszosc to nie pozbierani ludzie, ktorzy
        nigdzie dobrze sie nie beda czuli i nigdy nic w zyciu nie osiagna. A
        za wszystko beda winili emigracje.
        • bogo2 Re: nie tylko... ? czasem to moze byc ekonomia.. 04.11.07, 16:00
          a skad ty, to wiesz..?

          matrix_uk napisał:

          > To co piszesz to wyjatki.(...)
    • girlandy Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? 07.11.07, 03:22
      Ja moze bym tego tak dosadnie nie okreslila jak zpustynii napisal,
      ale musze powiedziec, ze sie z nim w duzej mierze zgadzam. Widze to
      nawet z obserwacji samej siebie - nie mieszkam w Polsce od paru lat.
      Jak mi sie cos nie uklada w zyciu to nagle mam wielka tesknote za
      Polska, rodzina, bialo-czerwona flaga, melancholie wielka i sny o
      pszenicznych polach. A jak wszystko dobrze idzie to i pszenica mi
      sie nie sni...
      • zpustynii Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? 08.11.07, 13:36
        Jak ci cos w zyciu nie wychodzi, to chcesz wracac?
        Nie uwazasz, ze to czysta dziecinada?

        Mnie jak cos nie wychodzi to staram sie a by wyszlo nastepnym razem.
        A do domu wracam, owszem, ale tu w Nevadzie. Nie mam zadnego innego
        i rodzine takze mam tylko tu.
        • girlandy Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? 08.11.07, 16:18
          Myslalam, ze sarkazm byl oczywisty w moim poscie. Oczywiscie, ze mysle, ze to
          dziecinada, kiedy mnie ta nagla melancholia napada.

          A tak swoja droga - piszesz, ze miszkasz w Nevadzie - gdzie w Nevadzie? Od jak
          dawna? Ja jestem z Dallas.:)
          • zpustynii Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? 10.11.07, 07:55
            Mieszkam w USA od 24 lat a w Nevadzie prawie 20 lat. Dokladnie nad
            Lac Tahoe. Piekna spokojna okolica, troche wezy bylo tego roku ale
            poza tym cicho i spokojnie.
        • Gość: Zpustynii Do domu w Nevadzie. IP: 72.43.103.* 08.11.07, 16:49
          > A do domu wracam, owszem, ale tu w Nevadzie. Nie mam zadnego
          innego
          > i rodzine takze mam tylko tu.

          ............A w wolnych chwilach, ktorych jak widac mam od
          przyslowiowego ch...ja, walkuje wszelkie mozliwe tamaty na portalu
          polskiej gazety. Po polsku, nie po angielsku oczywiscie.
          A juz ulubionym moim tematem jest wysmiewanie i dokuczanie tym, co
          to inaczej niz ja, zdecydowali sie na inna droge w zyciu i na
          przyklad "wracaj" do Polski. "Wracaja" w cudzyslowie, bo co to
          za "powrot", jesli ktos na przyklad znalazl sobie w polsce prace
          sciekawsza niz ta, ktora ma na imigracji i traktuje wyjad do Polski
          jako nowe wyzwanie a nie zaden powrot?

          Rownie dobrze moglbym sie czepic emeryta, ktory wyjezdza z USA na
          zasluzona emeryture do Kostaryki, tylko z nim po pierwsze,
          musialbym gadac po angielsku co mi nie bardzo wychodzi a po drugie
          to on, hm, w sumie nigdzie nie wraca tak naprawde.
          Dlatego przykleilem sie do Polakow, ktorzy planuja WYJECHAC do
          Polski albo tylko teoretycznie taka mozliwosc rozwazaja.
          prawde juz wam powiem, pomieszalo mi sie wszystko we lbie, niby mi
          tu na pustyni dobrze ale ckno mi do tycgh wysmiewanych sloncem
          malowanych lanow zboz i boli mnie jakby mi kto kolec w dupe wbijal
          to ze Polska to Europa a nawet i to mnie boli ze malorolne chlopy
          na sitraki do USA juz nie jezdza bo wola siedziec na dupsku na
          swej wsi i donacje z EU liczyc ....
          • zpustynii Re: Do domu w Nevadzie. 10.11.07, 07:49
            Nadauowa nic nie pomoze podszywanie sie pode mnie.

            Niech te twoje wujki ze wsi siedza na polskiej wsi nic lepszego nie
            moga zrobic ani nam ani sobie. Nam, bo swiat nie oglada polskich
            wiejskich czubkow, i opinii nam nie psuja a sobie, bo moze nareszcie
            zaczna dupy ruszac i cos robic na tej polskiej wsi a nie tylko
            liczyc euro.

            Ja sie do zadnych Polakow nie przyklejam , dziwie sie tylko, ze ktos
            po tym jak ulozyl sobie zycie w USA chce je zburzyc, przekreslic
            tylko dlatego, ze urodzil sie w Polsce, chociaz od dawna nie ma z
            nia nic wspolnego.

            Dla ciebie nadauwa to pewnie strata, to nie bedzie kogo okrasc z
            pieniedzy. Wiec powinnas jak najbardziej dalej pracowac ciezko nad
            wspanialym wizerunkiem Polski. Pomysl im wiecej sie zdecyduje tym
            wiecej sie okradnie nieszczesnikow a forsa rozejdzie sie po
            podatkach a z tych podatkow ciebie oplacaja i te twoja marna
            propagande stalinowska.
            • Gość: zpustynii Re: Do domu w Nevadzie. IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.11.07, 02:21
              Na wszystko nie odpowiem bo nie mam pojecia kto to nadauowa.

              > Ja sie do zadnych Polakow nie przyklejam , dziwie sie tylko, ze
              ktos
              > po tym jak ulozyl sobie zycie w USA chce je zburzyc,

              Dziwisz sie bo malo rozumiesz. A jak sie nzaywa takiego co malo
              rozumie ? moze malorozumny ?
              Widocznie jakis maja powod, ze chociaz im sie zycie w USA ulozylo
              to jednak chca wracac. Moze widza, ze USA dziadowieje i ze za 20 lat
              wypracowana emerytura bedzie gowno warta? I w USA i w Polsce ?
              A do Belize moze nie maja checi jechac ?

              > tylko dlatego, ze urodzil sie w Polsce, chociaz od dawna nie ma z
              > nia nic wspolnego.
              Zobacz ile ty masz z Polska wspolnego, chociaz do Polski nie
              zamierzasz wracac. Ile godzin dziennie tluczesz na polskim forum? W
              akim jezyku? Ile postow napisales ostatnio po angilsku? O czym?
              Lepeij mowisz po polsku czy agielsku? Wiecej masz polskich znajomych
              czy Amerykanow?
              No i widzisz sam.
    • Gość: Marcepan Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? IP: *.clubnet.pl 07.11.07, 11:46
      CI co zostają niech zostaną nic mi do tego. Chciałabym zapytać tych co
      wracają... Jak zamierzacie odzyskać zapłacony w UK podatek? Mnie polecono
      Euro-tax, ale chciałabym poznać inne opinie.
    • fantastic-j7 Re: Wracanie do Polski. Choroba, czy co? 08.11.07, 18:09
      Dobrze ujete,doglebnie i na temat.Specjalny szacunek za opisanie
      wszelkich zlosliwych postaci pojawiajacych sie na forum.
Pełna wersja