eulalia11
11.12.08, 04:04
po prostu wyżalić
Pracowałam bardzo ciężko przez sieć -4 tygodnie po 14 -16 godzin
zeby zarobić 1500zl i dzis w nocy zlodziej zabral mi z konta
pieniadze - ja nie mam pracy, ani prawa do zasilku, mąż jest po
operacji i od kilku tygodni szuka pracy - byl ponad rok na
zwolenieu -we 4 zyjemy z jednego zasilku - pisze bo mam juz dosc -
mialam jechac na kilka dni do |Polski do Mamy ktora jest sama -
znalazlam tani bilet i ... puste konto. Synowie cieszyli sie, ze
dostaną jeden wymarzony drobiazg. Musze znowu siedzieć po 16 godzin -
tylko juz nie daje rady, w zasadzie to mam po świętach....
Musiał to zrobić na zasadzie nakladki na bankomat - znal kod PIN,
bank raczej mi nie odsda kasy, ot życie. Czuję się jak Syzyf u
podnóża wielkiej góry. Dzięki, że moglam się wyżalić....