Dodaj do ulubionych

życie w USA

08.06.09, 11:03
Jakie mam szanse na lepszą i ambitniejszą pracę w USA jeśli posiadam
tylko wizę turystyczną i polskie wykształcenie wyższe? coś poza
fizyczną można znaleść czy trzeba by uzyskać legalne papiery (ile to
trwa i jak się załatwia)i wykształcić się tam? jak to wygląda?
Obserwuj wątek
    • ratpole Re: życie w USA 08.06.09, 13:38
      szprotka-only napisała:

      > Jakie mam szanse na lepszą i ambitniejszą pracę w USA jeśli posiadam
      > tylko wizę turystyczną i polskie wykształcenie wyższe?

      To zalezy jakie wyksztalcenie.
      Jesli politologia, markietink polityczny albo bibliotekarstwo to beda sie o
      ciebie bic juz na lotnisku.

      Mam jednak wrazenie, ze ktos po polackich studiach umialby powiedziec "prosze i
      dziekuje", wiec chyba jestes zwyklym zulem z blokowiska
      • fan.club Zgadza się! 08.06.09, 20:10
        Na forach GW jeszcze nikt tych słów od ciebie nie usłyszał.
        • ratpole Re: Zgadza się! 08.06.09, 20:17
          fan.club napisał:

          > Na forach GW jeszcze nikt tych słów od ciebie nie usłyszał.

          Nie zdarzyla sie jeszcze okazja, zebym musial prosic i dziekowac hehe
          Watch me, asshole
          • kupa.pazi tobie sciur 09.06.09, 04:52
            to juz DZIEKUJEMY hehe i PROSIMY daj se siana
    • cynta Re: życie w USA 09.06.09, 04:10

      szprotka-only napisała:

      > Jakie mam szanse na lepszą i ambitniejszą pracę w USA jeśli posiadam
      > tylko wizę turystyczną i polskie wykształcenie wyższe? coś poza
      > fizyczną można znaleść czy trzeba by uzyskać legalne papiery (ile to
      > trwa i jak się załatwia)i wykształcić się tam? jak to wygląda?

      Chcesz tu mieszkac czy pracowac w czasie wakacji? Na stale to radzilabym dorobic tutejszy Master. Wtedy i polskie studia i doswiadczenie sie bardziej liczy. Mozesz znalezc miejsce na Master z Polski nawiazujac kontakt z wybranym profesorem. Musialabys pracowac aby zarobic na zaplacenie studiow, po uprzednim wynegocjowaniu zeby placic koszty miejscowe a nie miedzynarodowe... Sposoby sa... i warto :)

    • porando Re: życie w USA 23.06.09, 19:03
      Szanse niewielkie

      Na to aby znalezc legalna prace w zawodzie potrzebne sa
      - znajomosc jezyka (zakladam ze masz na wystrczajacym poziomie)
      - legalny status, niewielu bedzie ryzykowac zamkniecie zakladu za nielegalnego
      polaka. Mozna znajezc zaklad ktory postara sie o H1B (wiza dla potrzebnych ale
      nieosiagalnych na lokalnym rynku pracownikow)ale to nie latwa sprawa jako ze
      rynek ten jesp opnaowany przez mafie hinduska i chinska. Czesto zaklady pozniej
      pomagaja aby uzusjkac pobyt staly. Ile to trwa? nie ma terminow - od paru lat do
      nieskonczonosci . Zalatwia sie to z pomoca prawnikow ( a ci nie sa tani wiec
      sponsorowanie przez procodawce pomaga)
      - doswiadczenie czy tez umiejetnosc wykonywania zawodu(zaklad to nie mojesce do
      nauki) a poniewaz o tym jak poskie uczelnie ksztalca albo co sie robi i jak sie
      pracuje w PL nikt tu nie ma pojecia (Polska i Etiopia to mniej wiecej to samo
      dla przecietnego kierownika)

      Jedyny sposob to jak powyzej sugerowano - zmienic wize z turystycznej na nauke
      albo w inny sposob zalegalizowac pobyt a potem myslec o "godziwej" pracy jako ze
      nie wyglda aby praca fizyczna i nielegalna byla lepsza i ambitniejsza.
      • penk_tynk Re: życie w USA 26.06.09, 00:58
        nielegalnie w usa pracuja juz tylko dinozaury.
        • kuba222625 Re: życie w USA 10.07.09, 14:06
          usa to kraj dziwny....biedni przeplatają się z bogatymi...liczy się
          show...usa nie ma języka urzędowego....tv nadaje po angielsku i to
          jeszcze we własnej odmianie jak np. nie in the street tylko on the
          street nie underwear tylko shorts...itd.w niektórych miastach i
          stanach w bankach i urzędach dokumanty są wydawane po fran. i
          hiszpansku. angielski to pozostałość po UK.Język muszisz znać
          bdb...i nie tylko mowe codzienną ale słownictwo twego zawodu...jak
          dla mnie to zwiedzić lub przez rok dla "atrakcji" pomieszkac jak
          ktos ma okazje...jak już to ja wole UK albo Niemcy;D ale trzeba znac
          język;D
          • porando Re: życie w USA 06.08.09, 22:08
            Cieplo, cieplo ale jeszcze nie goraco.

            Biedni przeplataj sie bogatymi wszedzie ale w USA nie bardzo widomo
            kto biedny a kto bogaty poniewaz tego ani po samym wygladzie i
            zachowaniu nie mozna ocenic..
            Jezykiem narodowym USA jest "american english"

            Mam nadzieje ze pojecia "dziwny" uzywasz jako zaminnika do "inny"?
            Praktycznie kazdy z "amglojezycznych" krajow ma soja forme i nic w
            tym dziwnego. Sa inne okreslenia i inne pisownie. Np w USA pisze sie
            tire (opona) a w UK - tyre..
            W USA slowo schedule np wymawia sie "skedzul" a w UK "shedziul"

            Jesli chodzi o ulice (street) to troche inn sprawa

            In American English "in the street" means "inside the boundaries of
            the street," while "on the street" means "along the sides of the
            street."

            This shows "in the street":

            -----------------------------
            X X X X
            -----------------------------

            This shows "on the street":

            X X X X
            -----------------------------

            -----------------------------
            X X X X

            However, in British English IN is used as American English uses ON.
            Example:
            Tim lives in Highwater Ave. (British)
            Tim lives on Highwater Ave. (American)

            Underware to bielizna - szorts to spodenki krotkie.. ktore moga byc
            uzywane jako bielizna - maze stad problem

            A jezyk wszedzie trzeba znac - jakkolwiek wydaje mi sie z w USA to
            bardziej wymagane poniewaz 90% zna tylko angileski a w europie ludzie
            znaja wiecej wiec latwiej znalezc kontakt. Natomiast jesli chodzi o
            komunikacje to amerykanie sa o wiel bardzeh mili dla obsokrajowcow i
            chca ich zrozumiec w odroznieniu od krajow w europie gdzie jak cie
            nie rozumiejz to cie olewaja.
    • lekarz.yaponczyka Re: życie w USA 04.08.09, 20:38
      "okey" jest po tylu latach zenada. Facet nigdy nie poznal angielskiego...Okay.
      Ma samochod...tez mi osiagniecie, z czasow prl. Samochod to status!
      Salwa smiechu, jak to ujmuje waldek.
      Nic dziwnego, ze panny nie leca na faceta z samochodem, praca i bagazem kompleksow.


      Polskie dyplomy nalezy zostawic w szufladzie. nalezy ukonczyc miejscowy uni i
      dostac dyplom. Zagraniczne sie nie licza, ale daja punkty. To wszystko.

      Jezeli sa watpliwosci, to radze poczytac przepisy, tam nie ma innej mozliwosci.
    • krupniok_pl Musisz mieć blizny i wybite zęby! 06.08.09, 15:37
      To jest warunek !
      • japoxx Re: Musisz mieć blizny i wybite zęby! 06.08.09, 19:32
        hehehehehehehehehehe phd lesiu
        ty niestety ich nie miales, a na twoje zolte papiery odpowiedzieli ci kopem z USA
        dlatego dzisiaj nie zostalo ci nic innego tylko toczyc piane na sam dzwiek
        -USA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka