Dodaj do ulubionych

Po 2 tygodniach I fazy...

08.11.11, 20:00

...1 kg w dol...sad Na widok kurczaka w jakiejkowliek postaci oraz salaty mam nieklamany i najprawdziwszy odruch wymiotny. A wszedzie pisza, ze po pierwszej fazie 4-6 w dol...sad
Obserwuj wątek
    • olanmer Re: Po 2 tygodniach I fazy... 08.11.11, 20:47
      Każdy reaguje inaczej. A czy wcześniej stosowałaś jakąś inną dietę? Jeśli chodzi o jedzenie a raczej niechęć, to radzę wieksze urozmaicenie posiłków, przecież SB to nie tylko kurczak i sałata. Lista dozwolonych produktów jest naprawdę długa, ja po Dukanie naprawdę to doceniam. Życzę powodzenia na dwójce, tu już jest naprawdę fajnie!
    • beczka.prochu Re: Po 2 tygodniach I fazy... 08.11.11, 23:09
      Sorry, ale to Twoja wina. Nie maly spadek, tylko odruch wymiotny na kurczaka i salate. Lista produktow na I fazie jest imponujaca, przepisy w naszym watku pierwszofazowym chyba sięgnely ponad 200 wpisow. Cos czuje, ze nie przygotowalas dobrze tej jedynki...
      • beczka.prochu Re: Po 2 tygodniach I fazy... 08.11.11, 23:10
        324 wpisy - odliczajac kometarze bez przepisow to i tak masa.
        forum.gazeta.pl/forum/w,20960,13907347,13907347,Przepisy_1_faza.html
      • zuzkainc Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 13:34
        beczka.prochu napisała:

        > Cos czuje, ze nie przygotowalas dobrze tej jedynki...

        Sorry, ale jakie to ma znaczenie? Chyba tylko takie, ze odczuwam monotonnie i zmeczenie dieta, bo rzeczywiscie jadlam glownie kurczaka, ryby i warzywa. Nie bardzo mam czas na wyrafinowene pichcenie. Jednak monotonia to jedno, a brak efektow - drugie. Moze monotonnie, ale jednak dosc restrykcyjnie pilnowalam zasad diety. Tymczasem 1 kg w dol to w zasadzie jutro moze sie okazac 1 kg znow w gore, wystarczy ze sie na wieczor wody opije. Mozna wiec uznac, ze nie schudlam wcale i tutaj swojej wine jakos niespecjalnie widze.
        • beczka.prochu Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 13:39
          Przeciez napisalam w pierwszym poscie:

          Sorry, ale to Twoja wina. Nie maly spadek, tylko odruch wymiotny na kurczaka i salate.

          O monotonie wlasnie chodzi. Ja w kuchni nie spedzam przed zrobieniem obiadu w tygodniu nie dluzej niz 30 minut, to nie jest chyba dlugo i nie uwazam, ze jem wyrafinowane dania. big_grin Do malego spadku sie w ogole nie odnioslam, jesli przeczytasz pierwszy post ze zrozumieniem.

          A jelsi chodzi o spadek w I fazie, to przy zrzuceniu 7kg, nie mozna niestety liczyc na spektakularne efekty, poza tym ksiazka mowi, ze wlasicwa faza spadku wagi to faza II, I ma sluzyc glownie ustabilizowaniu poziomu glukozy we krwi. Nie zniechecaj sie, II faza jest zajebista.
        • zuzkainc Sorry... 09.11.11, 13:40

          ...ale zle Cie zrozumialam, a jednak napisalas to samo co ja wink Frustracja siegnela mi zenitu, ot co!
          • beczka.prochu Re: Sorry... 09.11.11, 13:42
            spoko, wiem co to frystracja na diecie. wink
    • slonecznik963 Re: Po 2 tygodniach I fazy... 08.11.11, 23:46
      Mały spadek zanotujesz kiedy masz mało do zrzucenia , wcześniej stosowałaś jakąś dietę , nie ruszałaś się , robiłaś I fazę po raz kolejny ( to takie moje spostrzeżenie) jadłaś za mało i nieregularnie.
      Myślę że nie masz się co załamywać tylko zmienić sposób myślenia.
      SB to nie jest dieta to sposób na życie.
      • zuzkainc Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 13:29
        slonecznik963 napisała:

        > Mały spadek zanotujesz kiedy masz mało do zrzucenia ,

        7 kg - nie tak chyba znowu malo...

        >wcześniej stosowałaś jakąś dietę

        Abo to jedna...? uncertain Bardzo przytylam w ciazy, schudlam 15 kg na diecie 1500 kg i ruszajac sie troche, bom leniwa. Zostalo mi 5 - NIE DO RUSZENIA. Chyba tylko normalnie wedrowka po saharze bez wody i jadla by pomogla. Zniechecilam sie, zaczelam podjadac, doszlo mi jeszcze 2 kg i oto jestem...

        >nie ruszałaś się

        Jogging ze 3 razy, ech...

        >robiłaś I fazę po raz kolejny

        Nie. Zawsze sie balam diet eliminacyjnych, ale doszlam do wniosku, ze chyba nie mam wyjscia. Daaaawno temu pare tygodni probowalam Montignaca, ale tam sie je wegle przeciez.

        > Myślę że nie masz się co załamywać tylko zmienić sposób myślenia.

        Wiem, ale nic tak nie zniecheca jak brak efektow... crying No nic, ide pogrzebac w przepisach, ja po prostu mam male dzieci i ciagly brak czasu na pichcenie.
        • beczka.prochu Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 13:41
          > Jogging ze 3 razy, ech...

          Po cwiczeniach niestety waga idzie nieco w gore. uncertain Co nie znaczy, ze sie nie chudnie. Moze masz tendencje do zatrzymanej wody w organizmie, moze okres sie zbliza?
          • zuzkainc Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 13:44
            beczka.prochu napisała:

            > > Jogging ze 3 razy, ech...
            >
            > Po cwiczeniach niestety waga idzie nieco w gore. uncertain Co nie znaczy, ze sie nie c
            > hudnie. Moze masz tendencje do zatrzymanej wody w organizmie, moze okres sie zb
            > liza?

            Okres sie zbliza, jakze wink Ale jesli chodzi o cwiczenia aerobowe, to przeciez one nie buduja miesni, a spalaja tluszcz, glownie. Tak wiec nie wiem dlaczego wielu ludzi twierdzi, ze waga moze isc w gore. Juz pomine fakt, ze robilam marszobiegi jakos 2 razy w tygodniu chyba, bedac na 1 fazie, wiec chyba az tak by mi to miesni nie rozbudowalo? wink
            • beczka.prochu Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 13:52
              Tak, masz racje z ta masa miesniowa i tluszczu etc. Chodzilo mi raczej o to, ze dzien, czasem nawet dwa po treningu zawsze mam na wadze od pol do poltorej kg wiecej (inne foremki tez to zglaszaly), nawet jak trzymam diete, tak sobie rozkminialysmy tutaj kiedys, ze to moze miec zwiazek z kwasem mlekowym w miesniach albo cos w ten desen. No i wiadomo, po 3 joginngach nie ma sznas, ze spalilo sie mase tluszczu. wink

              Po okresie Ci spadnie troche waga, to pewnie woda w organizmie.
        • slonecznik963 Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 17:50
          najtrudniej zrzucić ostatnie kilogramy - jest na to nawet jakaś fachowa nazwa
          Dopytałabym jeszcze ile masz wzrostu i wagi bo może Twój organizm wcale już nie chce zrzucać.
          • zuzkainc Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 19:33

            168 cm i 67 kg wagi. Prosze mnie nie straszyc, przed ciaza wazylam 60 kg, cala szafa ciuchow wisi, bo w nie nie wchodze sad sad sad
            • zuzkainc A waga idealna... 09.11.11, 19:37

              ...dla kobiety to wzrost minus 110. Czyli nawet gdybym wazyla 58, to absolutnie nie bylabym chudzielcem. A teraz mam uda, tylek i faldy na brzuchu, zdecydowanie jest z czego jeszcze chudnac sad Boze, zaczynam sie bac...
              • 1dycha Re: A waga idealna... 09.11.11, 20:36
                zuzka, a co konkretnie zjadłaś DZISIAJ?
                jęczysz a może się sama oszukujesz. mi się też wydaje że ciągle jestem na diecie, a jak potem się spowiadam to wychodzi, że wcale nie jest jakoś idealnie....
              • olanmer Re: A waga idealna... 09.11.11, 20:37
                Nic odkrywczego nie powiem: należy uzbroić się w cierpliwość, dokładnie przemyśleć co będzie jedzone nawet pare dni do przodu, no i pilnować się aby jeść tyle co swoje. Też mam dwójkę małych dzieci i wiem co to pokusa dokończenia niedojedzonej kromeczki z nutellą, a to ziemniaczków z obiadku, itd. itp.
            • olanmer Re: Po 2 tygodniach I fazy... 09.11.11, 20:43
              Rok temu miałam podobnie: przy wzroście 167 ważyłam 65 w porywach 66 kg. Zaczęłam najpierw odchudzanie 1000 kcl, potem przeszłam na Dukana i w maju ważyłm 56 kg, a po proteinowych czwartkach nawet 55 kg. Obecnie ważę 58,7 kg (jak sobie dołożę to i kilo więcej), cóż trzeba zacisnąć zęby i nie poddawać się. Zyczę powodzenia, II faza jest naprawdę fajna!
    • merlinek1 Re: Po 2 tygodniach I fazy... 19.01.12, 11:31
      Ha. U mnie tez średnio-w pierwszym tygodniu 1 kg w dół, jestem w drugim i na razie poszło następne 1 kg. Przede mną jeszcze 4 dni I fazy. Może jeszcze coś się uda. Czytałam wszystkie komentarze i ja też niestety mam na koncie: wiele diet wcześnie + mało ruchu +...niestety 40 na karku co powoduje że moja przemiana materii rewelacyjna nie jest.
      Ale trwam, musi sie udać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka