misiatorka25 08.07.04, 09:05 Witam ranne ptaszki. Pomyslalam sobie,ze fajnie bylo by sobie czasem poklachac bez gadki o odchudzaniu,diecie itp. Piszcie o tym co was boli, jakie macie plany na dzien, co ciekawego uslyszalyscie. Takie tam babskie gadanie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anmanika Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 09:09 Ja mysle wylacznie o urlopie W tym roku biore go w kawalkach. W piatek jade na Mazury na tydzien, ciesze sie, ze w poniedzialek bede juz w II fazie diety (upps sorki) i bede mogla sprobowac truskawek prosto z grzadki. Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 09:11 Jejku, ale ci zazdroszcze. Ja co roku spedzam przynajmniej miesiac zeglujac po Pojezierzu warminsko-mazurskim. Nie wiem co bedzie w tym,bo jak narazie funduszy brak Marze o tym, zeby choc przez pare dni pomoczyc tylek w stawie Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 09:11 Fajny pomysł Ja, zamiast pracować - obijam się na forum I myślę o tym, że jeszcze tylko cztery dni i będę mogła zjeść jakiś owoc... Wiecie, że dzisiaj śniło mi się, że zjadłam pomarańcza i miałam straszne wyrzuty sumienia (we śnie) jak skojarzyłam, że nie mogę przecież jeść owoców... To jakaś paranoja )) Dobrze, już nie marudzę, bo znowu zeszłam na temat tej diety. Buziaki - Moje Powierniczki )) Co ja bym bez Was zrobiła... Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 09:18 jejku, ja tak mialam jak rzucalam palenie. Jeszcze do teraz czasami mi sie sni, ze sie zaciagam. Najlepsze jest to, ze ja czuje nawet smak tego papierosa a jak sobie pomysle normalnie o zapaleniu to mnie mdli. Ciekawa ta podswiadomosc, nie ma co. Odpowiedz Link
mellie1 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 09:14 witam, zaraz zaczynam pracę. I chyba takie hasło mogłoby rozpoczynać każdy prawie dzień przez ten sezon letni, bo urlop dopiero na wrzesień. Ale dzięki temu mam czas i motywację do odchudzania, więc nie ma tego złego. Dziś będzie dość ciężko, mam do przygotowania oprócz moich stałych obowiązków 2 dodatkowe umowy spółki i jeden olbrzymi pozew, więc chyb przed 6 do domu nie wrócę. Ale dzięki temu że jest długo jasno jeszcze zdążę na rower I przyznaję że dzięki tej diecie (wiem że miało o niej nie być) odzyskuję humor i tzw. "witalność" . Więc pozdrawiam gorąco iżyczę wszystkim miłego dnia... Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 10:14 Mellie, życzę Ci, abyś jak najszybciej uporała się z obowiązkami. Ja też mam sporo pracy dzisiaj, zaraz się za nią zabieram Wieczorkiem chyba odwiedzę siłownię - trzeba troszkę przypakować Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 09:52 Witam o poranku : ) Ostatnio moje życie to jedna wielka zmiana - w czerwcu wzięłam ślub cywilny, miało być tylko tak na papierze aż do maja 2005 bo wtedy ten prawdziwy ślub z weselem (i po to ta dieta) ale okazało się, że rodzice jednak postanowili zostawić nas samych i szybciej się przeprowadzili do swojego nowego domku. Więc od niedawna jestem żoną, od tygodnia mieszkamy razem, urządzmy się po swojemu i "dociaramy się", robimy małżeńskie zakupy itd wszystko zabiera tyle czasu i energii... najgorsze, że nie moge się przyzwyczaić że w moim łóżku jest jeszcze jedna osoba i nie za dobrze się wysypiam : )i potem w pracy jestem nieprzytomna Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 10:04 Gratulacje! Moze i dobrze,ze macie okazje pomieszkac teraz razem, przynajmniej poznacie swoje nawyki codzienne Zdawaj nam relacje Doradzimy, hehe w miare naszych sil i doswiadczenia. Powodzenia! Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 10:10 Gratulacje!!! )) To musi być frajda urządzać mieszkanko po swojemu. Już się nie mogę doczekać, ale jeszcze troche czasu przede mną. Choć i tak oglądam już w sklepach różne rzeczy i wyobrażam sobie, jak będzie to wyglądało w moim przyszłym mieszkanku A wspólne zakupy to też super sprawa. Życzę Wam duuużo szczęścia, a Tobie, Olu, wysypiania się )) Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 10:25 Mam nadzieję że już niedługo kupimy sobie większe łóżko. Najbardziej chciałabym takie 200x200... W sobote własnie jedziemy do jakiegoś stolarza, który podobno robi na zamówienie bardzo ładne sypialnie no i co najważniejsze dla nas jest dość tani - cany zbliżone do tych w IKEA (no a jakośc i wykonanie napewno nieporównywalnie lepsze, nie mówiąc o tym, że można sobie zrobić dokładnie to co sobie się wymarzyło) Odpowiedz Link
niebieskax Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 13:52 doskonale Cię rozumiem, zakupy a jeszcze te "małżeńskie" to mnóstwo czasu i energi - ach, i te odmienne zaiteresowanie. ja mogłabym godzine spędzic w dziale z kosmetykami a on obok stoi i wiem, że chciałby juz iść. ale nic to teraz każde pędzi w sklepie w swoja stronę i spotykamy sie za 30 min kłopot z głowy. a swoja drogą to zakupy generalnie sa bardzo meczące.. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
dorota.c Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 14:45 Również gratuluję !!! To wspaniale, że ludzie się schodzą, ja już straciłam nadzieję na poznanie kogoś, któ chciałby ze mnąspędzić resztę życia ;-( Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 08.07.04, 15:30 Co Ty mówisz!?!?! Na każdego czeka jego połówka, tylko nie można się się poddawać i przestawać szukać... Odpowiedz Link
ita_na_diecie Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 18.07.04, 09:45 Według mnie to jest trochę inaczej- Jak się szuka, to się nie znajduje, ale jak się przestaje szukać, bo ma się dużo zajęć, czy też nie ma się ochoty na bycie z drugą osobą- to zawsze się wtedy jakiś przypałęta i namiesza w głowie i w sercu ) Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:00 Co wy dzisiaj takie cichutkie?? Nikt nic nie pisze a u mnie w pracy taki spokój, że aż nudno... Mamy już pierwszy powazny małżeński zakup - telewizor (he he najpotrzebniejsza rzecz w domu : ) nie mamy odkurzacza i innych takich ale telewizor stoi : ) Mój Rafał jak chyba każdy facet ma manię wielkosci więc wybrał taką krowe, z ledwo przez drzwi się zmieścił... teraz w dużym pokoju nic nie widac tylko to pudło... ale mąż jest dumny i cały szczęśliwy - niech ma chłopak : ) Nie mogę doczekać się weekendu - będę sprzątać i przemeblowywać po swojemu no i się wyśpię... Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:41 Telewizor - hehe, typowy facet )) Ale masz rację, niech się cieszy U mnie w minionym tygodniu telewizor był włączany tylko na Fakty. Jakoś nie miałam czasu. Za to wcześniej - oglądałam każdy mecz ME... I kto tu zachowuje się jak typowy mężczyzna... )) Odpowiedz Link
mellie1 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:17 witam hmm... mam mały kryzys zdrowotny. wczoraj byłam tak słaba że nie miałam na nic siły, a wieczorem dostałam gorączki. Dziś już lepiej, ale gdybym miała coś konkretnego podnieść czy zrobić, to bym rady nie dała.Ale przejdzie do wieczora mam nadzieję. Pozdrawiam wszystkie plażowiczki. Odpowiedz Link
lola80 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:23 Witam Was Drogie Plażowiczki )) Rzeczywiście dzisiaj jakoś cicho tutaj, nikt nic nie pisze, a ja miałam nadzieje wstać rano i przeczytać o waszych sukcesach, samopoczuciu, żeby podnieść się na duchu ) Mellie1, ja też przez pierwsze dni czułam się koszmarnie, na nic siły nie miałam, ale teraz na szczęście już mi przechodzi, dlatego głowa do góry, Tobie też napewno przejdzie )) Który to Twój dzień? Ja natomiast okrutnie boję się zbliżającego weekendu i tych pokus które za sobą niesie !!! Pozdr. Odpowiedz Link
anmanika Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:27 Dziewczyny kochane 3majcie sie dzielnie i nie dawajcie sie pokusom, przynajmniej tym ktorym mozecie sie oprzec)) Jade na Mazury wracam za tydzien, bede chodzic na spacery, jezdzic na rowerze i patrzec na bociany. Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:42 Miłego pobytu na Mazurach! )) I wracaj do nas po powrocie... lżejsza o kolejne kilogramy )) Odpowiedz Link
mellie1 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:28 mój 9 także już połowa za mną. na początku czułam się świetnnie (oprócz lekkich bólów głowy). teraz nie wiem skąd to osłabienie i gorączka. może brak snu, dieta, mnóstwo pracy i stresów...w końcu organizm rozpoczał akcję samoobrony.ale nie będzie źle. przejściowy kryzysik. pozdrawiam Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 11:39 Rano były chyba jakieś problemy techniczne z tym forum Mogłam czytać, ale nie mogłam nic pisać... Dobrze, że już wszystko wróciło do normy. Śliczny dzień dziś mamy )) Aż się chce pracować... Buziaki )) Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 09.07.04, 12:20 Co za ludzie!!! jak tylko napisałam, ze u mnie spokój od razu sie narobiło tyle roboty, ze strach... a na dodatek jestem sama bo koleżanka ma angine Zazdroszczę tych Mazur... ale życze dużo słońca, pozdrów ode mnie bociany Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 10.07.04, 07:16 Ciekawa jestem czy wszyscy mezczyzni maja nie za dobrze poukladane w glowach czy tylko ja na takich trafiam. Wyobrazcie sobie,ze wczoraj wieczorem wyskoczylysmy sobie z kumpela na piwko. Za chwile przyplatala sie reszta naszych znajomych w tym moj Eksio ze swoim nowym 19(!)letnim nabytkiem. Jakby mi tego bylo mala to jeszcze posadzil ja obok mnie (chyba myslal,ze sie z nia zakoleguje). Najbardziej zalowalam tego,ze nie moge sie napic bo ta laska okazala sia tak durna,ze mialam ochote uciec po 15 minutach jej monologu (niestety geba jej sie nie zamykala). Jedyne z czego sie cieszylam to to,ze wygladalam wczoraj na prawde dobrze(oponka zniknela i moglam pokazac brzuszek!) i widzialam jak Eksio ukradkie zerka A nich widzi co stracil hehehe Odpowiedz Link
dishka Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 10.07.04, 11:19 Dziewczyno-podziwiam, naprawdę! Wczoraj imprezka pełna niespodzianek, a dzis tak szybko na nozkach. W pracy jestes? Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 10.07.04, 11:39 nieee. ja po prostu i niestety nie umiem dlugo spac a czasami chcialabym, wierz mi. Zwlaszcza po imprezach to jest koszmar. Ale pracuje nad tym Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 10.07.04, 13:21 Witaj w klubie - jeśli chodzi o mężczyzn. Ja też trafiam na dziwne przypadki - co kolejny to lepszy... Powinnam już chyba książkę napisać, hihi )) I też chciałam dodać, że "ranny ptaszek" z Ciebie. Chociaż ja też nie umiem długo spać. Dzisiaj o 7.30 byłam już na nogach Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 10.07.04, 13:45 hehe,no to mam sojuszniczke. Powoli zaczynam tracic nadzieje,ze spotkam na swojej drodze normalnego samca. A moze oni sa na wymarciu? OLU! Gdzie ty znalazlas swojego????? ))))))))))))) Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 12.07.04, 10:07 w knajpie he he miłość od pierwszego wejrzenia : ) ale żeby on był taki idealny to nie powiem... po prostu jest troszke lepszy niż co co byli wcześniej no i dużo przystojniejszy : ) (chyba tylko to go tak naprawdę ratuje - ma takie śliczne oczęta że nie umiem się na niego gniewać - nawet jak w sobote mało nie splił mieszkania bo zostawił włączone żelazko) No a co tam u was a nowym tygodniu? Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 12.07.04, 11:02 hmmm, w knajpie powiadasz... w sumie to skoro teraz nie mozemy pic- zawsze lepiej trzeźwym okiem popatrzeć w weekend uderzam na łowy. Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 12.07.04, 11:39 No no no żebyś sie za bardzo nie rozpedziła tylko i znowu nie nagrzeszyła jak ci jakiś przystojnieczek zaproponuje piwo ; ) Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 15.07.04, 10:00 Dzień Dobry Zauważyłam, że coraz mniej nas pojawia się tutaj rankiem... Mam nadzieję, że to tylko przez nawał pracy (choć nikomu tego nie życzę), a nie fakt, że rezygnujecie z diety. Pozdrawiam i życzę miłego dnia (chciałam napisac słonecznego, ale to chyba przesada). Buźka Odpowiedz Link
anmanika Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 15.07.04, 10:22 Witam z sunny beach Mazury he, he.. Jedyne cieplo ktore promienieje to z kominka ktory pale codziennie praktycznie non stop. Podobno ma byc lepiej, pewnie wtedy kiedy wroce do Wawy. Dziecko zakatarzone, mnie gardlo boli. Wczoraj bylysmy w klimatycznym kinie w Olsztynie (ale sie zrymowalo) na Shreku 2. Wczoraj zrobilam swaidome odstepstwo od diety i zjadlam cynamonowa buleczke bo bylam ciekawa czy nastapi eskalacja, nic takiego sie nie ptzydarzylo, az zaczynam sie niepokoic czy nie satapily u mnie jakies zmiany w mozgu??? Odpowiedz Link
agra_edziecko Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 15.07.04, 10:50 Witam z rana. Wiesz,ja na przyklad swiadomie podgryze czasem jakis malenki kawalatek,tak 1/5 gryzka z bulki dla syna czy banana,zapach mnie drazni a jak wezme do ust ,pogryze,poczuje smak na koncu jezyka-jestem usatysfakcjonowana ... i wcale nie chce wiecejChyba tez mam zmiany w mozgu. No na urlopie to sie na pewno nie utrzymam na diecie,ale jak wroce,mam nadzieje,ze jeszcze tu bedziecie sie plazowaly i przylacze sie od poczatku. A z innej beczki-jak wrazenia po Shreku2??? Odpowiedz Link
anmanika Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 16.07.04, 09:18 agra_edziecko napisała: > Witam z rana. > Wiesz,ja na przyklad swiadomie podgryze czasem jakis malenki kawalatek,tak 1/5 > gryzka z bulki dla syna czy banana,zapach mnie drazni a jak wezme do > ust ,pogryze,poczuje smak na koncu jezyka-jestem usatysfakcjonowana ... i wcale > > nie chce wiecejChyba tez mam zmiany w mozgu. > No na urlopie to sie na pewno nie utrzymam na diecie,ale jak wroce,mam > nadzieje,ze jeszcze tu bedziecie sie plazowaly i przylacze sie od poczatku. > A z innej beczki-jak wrazenia po Shreku2??? > Aczkolwiek bardziej sie smialam po 1 czesci, ta jest rownie dobra co rzadko sie zdarza sequelom. Odpowiedz Link
o_l_a Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 15.07.04, 11:09 Nie no co to to nie... dieta trwa i trwać będzie - tylko moja szefowa rozłożyła się na anginę i mam teraz podwójną ilość pracy : ( dosłownie urwanie głowy - ale może to i dobrze bo 3 dni diety minęły mi jak z bicza strzelił : ), kilogramy lecą na łeb na szyję a ja nie mam czasu zastanawiać się nzd tym czy i co jeść więc nie łapią mnie żadne pokusy!!! Ciąg dalszy opowieści o moim całkiem świeżym ; ) małżonku (tak na dobry nastrój z ranka) Mam w domu kotkę - nazywa się Kicia, bo jakoś nigdy nie miałam głowy do wymyslania fajnych imion dla zwierząt, ale dla mojego męża nazywanie kici Kicią to żadne nazywanie i za punkt honoru postawił sobie "przechrzczenie" biednego zwierzątka. Nie wiem czy się przez to nie rozwiodę, bo ostatnio woła na moją kochaną koteczkę Fuhrer (tak dokładnie - na cześć Hitlera )czym doprowadza mnie do pasji. I jeszcze twierdzi, ze Kicia uwielbia oglądać z nim na Discovery programy o Hitlerze!!! Zgroza... Odpowiedz Link
dsb Re: pogaduchy sniadaniuchy :) 15.07.04, 12:36 Hihi, rozbawiłaś mnie Ola )) Kotka - Fuhrer - no ładnie! I tak przy okazji przypomniał mi się mój dawny kolega, który miał fioła na punkcie Hitlera... Trochę dziwnie to zabrzmiało, ale dokładnie oddało to, co chciałam napisać. Cały czas gadał o nim, ciągle coś czytał i ogladał. Nie było z nim innych tematów. To jest dopiero choroba Odpowiedz Link
o_l_a halo!!! 19.07.04, 11:10 no co jest z wami? ja dzielnie przetrwałam weekend, jako przykładna żona (dziś mija miesiąc od ślubu) przekonałam męża do diety : ) A właściwie to sam się przekonał na plaży skrępowany co nieci swoja oponką ; ) i w rezultacie wymyśliłam pyszne danko - Kurczak a'la pizza - wpisałam już w przepisy - spróbujcie Co u was słychac? Odpowiedz Link
dsb Re: halo!!! 19.07.04, 11:27 Ja jestem!!! Ale nie mam coś siły pisać dzisiaj po tym weekendzie. Jakiś taki strasznie zalatany był i wogóle nie wypoczęłam. Poza tym, jak już wspomniałam zjadłam baaardzo dużo owoców i trochę przesadziłam z orzechami, ale czasem można sobie pozwolić Widziałam Twój przepis - wygląda smakowicie. Muszę spróbować )) Ola - najważniejsze, że się trzymasz!!! Teraz to już z górki )) Odpowiedz Link