Dodaj do ulubionych

Zaczynam DC :-))

19.01.06, 09:26
Moja dietka juz w drodze! Dzisiaj wieczorkiem pewnie juz dostanę. Zamówiłam
na 3 tyg. Ciekawa jestem jak wam smakują te smaki?? Ja zamowilam npój
cappucino i kakaowy a zupy: kurczk, grzybowa, jarzynowa. Da sie to jakoś
przez taki długi czas jeść? aaaaaaaaaaa i na 3 posiłek, ale dopiero od
drugiego tyg. mam batony :-) bo podobno w pierwszym tyg. nie mozna ich jeść.
Jesli jest tak jak piszecie tzn. macie takie sukcesy - to cieszę się i wezmę
się za siebie!! Pozdrawiam Aga
Obserwuj wątek
    • voluptas Re: Zaczynam DC :-)) 19.01.06, 12:39
      :) jeśli chodzi o smaki, to zamówiłaś akurat te, które najbardziej lubię, no
      może z wyjątkiem jarzynowej, ale pozostałe bardzo mi pasują :)
      Oczywiście, że da się to jeść przez dłuższy czas, bo po kilku dniach po prostu
      odzwyczajasz się od jedzenia, już Cię nie ciągnie, obojetniejesz. Ja sama jestem
      teraz dopiero w czwartym dniu, ale kiedyś już przeszłam pełen cykl i doskonale
      pamietam, jak to wyglądało. IMO dość istotne jest zachowywanie regularnych pór
      posiłków - ja robiłam ten błąd, ze potrafiłam zjeść saszetki 8-11-15 i potem
      wieczorem jęczałam z głodu - teraz ostatni posiłek jem między 17 a 18 i w
      zupełności mi wystarcza.
      Życzę Ci dużo wytrwałości i charakteru - no i oczywiście świetnych efektów :)
      • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 19.01.06, 13:19
        hej !! dzięki voluptas :-) no ja smaków niestety nie znam ale sugerowałam się
        wypowiedziami i własnym smakiem. I dodam, że właśnie dostałam SMSa z domu
        DIETA TRAFIŁA WŁASNIE POD MÓJ DACH!!!! Czyli, że to nie przelewki i nie mam
        wyjścia hahaha... śmieję sie po raz ostatni? Mam nadzieję że nie bedzie aż tak
        źle i z usmiechem przetrwam.
        • voluptas Re: Zaczynam DC :-)) 19.01.06, 13:36
          Atagaw (nota bene - świetny nick ;)) nie traktuj tego, jak dopustu bożego, czy
          kary za grzechy. To jest dieta, jak każda inna, z tym, że na tej prawie nic nie
          jesz i wsio :)
          Nie przejmuj się, człowiek naprawdę bardzo szybko się do tego przyzwyczaja.
          Wyjście masz zawsze - możesz po prostu przerwać, resztę diety sprzedać i po
          sprawie. Ale zastanów się - PO CO się odchudzasz, wyznacz sobie konkretny cel i
          trzymaj się go jak przysłowiowy pijak płotu :D To bardziej pomaga, niż "muszę
          wytrzymać" ;)
          • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 19.01.06, 13:49
            Masz rację:-D Cel mam! Już kiedyś - 10 lat temu schudłam 18 kg ale za sprawą
            diety kopenhaskiej. Niestey po 5 latach "trzymania sie w ryzach" powoli
            nadrobiłam stratę i jeszcze sobie dodałam. I teraz czuje sie okropnie! Tak wiec
            motyw mam! Przygotowalam na okoliczność moich zmagań kolegów i koleżanki w
            pracu - kuszą okropnie!! każdego dnia!! - no i rodzinkę także, więc wsparcie
            mam :-D Silną wolę chyba także. Zobaczymy... Wiesz, marzę o rezultatach diety
            hmmmmm Tyle w szfie fajnych ciuchów, w które od dawna nie wchodzę:-((
            OK Jutro sie melduję i zaczynam.
              • voluptas Re: Zaczynam DC :-)) 19.01.06, 13:57
                > aaaaaaaaa DZISIAJ NIE JEM KOLACJI!!!!

                hmmm... radziłabym Ci zjeść. Nie będziesz jutro aż tak strasznie głodna, a
                pierwsze dni są najgorsze. Wtedy najłatwiej jest się załamać, zwłaszcza jak masz
                wrażenie, że Ci się żołądek do kręgosłupa przykleja ;)
                Spokojnie, jeszcze sobie zdążysz pogłodować :>
    • agaa100 Re: Zaczynam DC :-)) 19.01.06, 20:03
      Witam serdecznie
      Ja też należę do początkujących dietowiczek - dziś mój trzeci dzień .... i jak
      jest ??? myślałam, że będzie gorzej - praktycznie tylko pierwszego dnia czułam
      przeraźliwy głód wieczorem, teraz jest lepiej. Zapycham się piciem (woda,
      herbata) i da się wytrzymać. Tyle tylko, że kusicieli (nie robią tego
      specjalnie) jest kilku: moje dzieci - trzeba im zrobić np. kolacyjkę, mój mąż -
      myślałam, że go zbiję jak wróciłam dziś po pracy i poczułam pizzę, którą
      właśnie jadł !!!!!!!
      Nie mam ustalonego planu (ile mam wytrzymać na diecie) - kupiłam jedzonko na
      jakieś 9 dni, jak będę się czuła na siłach, dokupię resztę - nie chcę
      się "maltretować" myślą, że przede mną 21 dni ...
      Acha, i zjadam na razie same koktajle - jestem maniaczką słodkiego !!!!
      :)))
      trzymam kciuki za Ciebie i siebie i setki innych dziewczyn - MUSI SIĘ NAM
      UDAĆ !!!!
      pozdr
      aga
      • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 20.01.06, 08:18
        Hej AGA i Dziewczyny!!
        Ja Ci już zazdroszczę, że masz już 3 dzień!! A dzisiaj MÓJ pierwszy dzień. Jest
        godz. 8, jestem w pracy i popijam kawę. W szufladzie czekają 2 saszetki: jedna
        z napojem cappuccino a druga z zupą z kurczaka :-) hmmm nie znam ich smaków ale
        myślę i MAM NADZIEJĘ że mi podpasują. Muszę ustalić sobie pory posiłków i sie
        tego trzymać. Hahahah ale ze mnie optymistka co?:-)) Ale co tam trzeba mieć
        usmiech na buzi i ogromny optymizm alb sie za to brać. Jestem pełna podziwu dla
        wielu dziewczyn z fotum i tak im zazdroszczę sukcesów w odchudzaniu, że mnie to
        najbardziej motywuje. I tak sobie już marzę jak będę wygladała np. za 2-3
        tygodnie hehehehe eh! A co do twoich KUSICIELI to rozumiem ten ból, co prawda
        mam nieco łatwiej - bo nie muszę przygotowywać dla nikogo posiłków i będę
        omijać kuchnię jak tylko sie da. Ale za to w pracy mam 3 szatanów!! Okropni!!
        Tylko im w głowach pączki itp!! Świetnie, że jest ta strona! Pozdrawam Aga:-))
        • agaa100 Re: Zaczynam DC :-)) 20.01.06, 22:29
          Cześć
          I jak, wytrzymałaś jakoś ten pierwszy dzień ????
          Bo ja ... dziś skusiłam się na kromeczkę świeżutkiego chleba .... po prostu nie
          mogłam wytrzymać .... ale taki jeden wybryk (mam taką nadzieję) niewiele
          znaczy - jutro już będę grzeczna !!!
          :)))
          pozdr
          aga
          ***** czwarty dzień wykreślam z kalendarza ****
          • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 23.01.06, 09:31
            Hej!
            Wytrzymałam, jestem po 3 dniach i jest OK :-) ale kryzysy miała, a jak!!! Ale
            widzę efekty. Mam luźne spodnie i żakiet - to tylko pewnie efekt "poluzowania
            sie" od środka, nie ma wzdęc itp., no i też utrata wody ale zawsze to coś.
            Czuje sie świetnie - teraz - bo wczoraj wieczorem miałam kryzys i chciałam
            napaść lodówkę! I miałam fantazje kulinarne hehehehe ale nie dałam się! Jak
            jestem w pracy to jest lepiej bo o tym nie myślę, najgorzej idzie mi właśnie
            wieczorami. Efekty uboczne - przyznam, że ogólnie szło OK ale miałam męczące
            bóle głowy, cóż dopadła mnie migrena.
            A co do samej diety to nie jest chyba taka straszna. W końcu jak sie ktoś za
            nią bierze to jest na tyle zdeterminowany żeby jej sie nie dać. Smaki nie są
            takie złe - mozna przywyknąć - no i dobrze bo im cos lepsze tym bardziej chce
            sie jeść - w miarę jedzenia rosnie apetyt, nieprawdaż? :-) A przyznam, że
            jestem smakoszem hehehe a który grubasek nim nie jest :-) ale nie narzeka,
            Wczoraj nawet spędziłam 2 godz. w najlepszej w Bydgoszczy Jaskini Grzechu -
            cukierni Sowy!! I nic, nawet mnie nie brała, znajomi nazamawiali torty, lody, a
            ja... dzbanek japonskiej zielonej herbaty! I było bezboleśnie!
            Znajoma kumpelka grubaska mówi mi że MOŻE mi wyjdzie bo bedzie mi żal wydanej
            kasy na DC ale mnie co inne trzyma przy diecie, nie kasa - cóz spora ale to
            jeszce bym przeżyła, trzyma mnie HONOR! Wstyd mi w pracy bo wszyscy w biurze
            wiedzą! I postanowiłam dopiać swego! Do wiosny! A muszę zgubić przynajmniej
            15kg! A w marcu ubiorę swój kostiumik z mini spódniczką!!!! ...marzenia...
            A jak Tobie minął weekend?
            POZDRAWIAM
            • agaa100 Re: Zaczynam DC :-)) 23.01.06, 13:03
              Cześć
              Jak mi minął weekend ????????????? Początek był niezły - byliśmy z mężem na
              nartach, sporo kalorii straciłam na tych zjazdach... ale w niedziele .. - moja
              mama nieświadoma tego, że jestem na diecie kupiła faworki i
              sajkgroewgubfyosufgyiaste76wqgdbcjhxzgf
              Od dziś znowu ściasła dieta !!!!!!!! Łatwiej by mi było na bezludnej wyspie.
              Ale już dawno nie miałam takiej motywacji do odchudzania i mam nadzieję, że
              przetrwam te 25 kg (bo tyle mi zostało do zrzucenia - teraz jestem już 2 kg w
              dół). Muszę się pilnować - wiem o tym - w wakacje udało mi się zrzucić 5 kg i
              co z tego, jak potem to z drobną nawiązką nadrobiłam ... Zdaję sobie sprawę, że
              nie wystarczy schudnąć, trzeba przestawić się na zupełnie inny sposób
              odżywiania, a dla kogoś kto uwielbia słodkości jest to bardzo trudne.
              Wiesz co, mam wielką prośbę - jak jeszcze raz się na coś skuszę - opieprz mnie
              równo, dobrze ? Może taki "bicz" z zewnątrz nie pozwoli mi następnym razem
              zgrzeszyć...
              :)))
              pozdrawiam
              pa pa pa
              aga
              • voluptas Re: Zaczynam DC :-)) 23.01.06, 13:41
                Agaa - czytam Twoje posty i tak się zastanawiam - czy nie powinnaś raczej zacząć
                od mieszanej? Przede wszystkim dlatego, że na ścisłej wolno być tylko 21 dni, a
                jeśli wchodzisz w dietę, potem grzeszysz, potem wracasz - sorry, wydaje mi się,
                że nic z tego nie będzie. Na pewno wiesz, że DC działa dzięki temu, że wywołuje
                w Twoim organizmie ketozę, ale uwaga - COKOLWIEK zjesz poza DC - proces zostaje
                wyhamowany, w efekcie czego nie schudniesz, niestety.
                Fajnie, że masz motywację do odchudzania. Ale myślę, że, podobnie jak ja, możesz
                być uzależniona od słodyczy - w takiej sytuacji ja sobie powiedziałam "już NIGDY
                nie zjem nic słodkiego" i wiesz, po 22 dniach diety już nawet na słodycze nie
                czekam. Musisz się zawziąć w sobie. 25 kg do zrzutu to sporo (mam więcej ;) ),
                ale można sobie z tym poradzić, pod jednym warunkiem - całkowitej zmiany nawyków
                żywieniowych. Inaczej jojo murowane tuż po zakończeniu diety.
                Mam nadzieję, że nie poczujesz się urażona tym, co napisałam, po prostu trochę
                przykro patrzyć, że się męczysz. Siebie możesz próbować "oszukać", DC oszukać
                sie nie da.
                Życze Ci dużo wytrwałości! :)
                • agaa100 Re: Zaczynam DC :-)) 25.01.06, 13:02
                  dziekuje za te mocne slowa !!!!
                  nie naleze do osob, ktore wytrwale w 100% trzymaja sie diety, jakakolwiek by ona
                  nie byla... mimo tych moich grzeszkow (naprawde drobnych) spadek wagi jest -
                  jakies 3 kg po tygodniu,ketony w moczu sa, wiec to dziala. poza tym ja
                  stosowalam cos na ksztalt diety mieszanej - te "grzeszki" to zamiast jedengo
                  koktajlu...
                  ale masz racje - musze sie powstrzymac - jestem na scislej (bez podjadania)
                  trzeci dzien, byle tak dalej !!!
                  a co do slodyczy - to faktycznie uzaleznienie ...........
                  :(((
                  pozdrawiam cieplutko
                  aga
    • atagaw Re: 4 DZIEŃ :-)) 23.01.06, 13:20
      Hej Hej Aga :-)
      No cóż i takie wpadki sie na DC pewnie przytrafiają odchudzajacym. Szkoda że
      zakłóciłaś sobie jakiś cieżko już wypracowany rytm w przemianie materii. Ale
      walcz dalej!! Nie poddawaj sie!! Raze raźniej!! Ja obiecałam sobie, ze zważę
      sie dopiero w piątek rano, po pierwszym tygodniu :-) Ale luziki juz czuję
      hahahah i mnie to motywuje :-)
    • atagaw DZIEŃ 6 25.01.06, 08:23
      Witam :-)
      Zaczyna się mój 6 dzień, jeszcze jutro i tydzień z głowy. Nie ważę sie bo
      obiecałam sobie że zrobię to po pierwszym tygodniu ale Dziewczyny ... jakoś
      opadły mi skrzydełka buuuuu Jakiś kryzys mnie dopadł i zwątpienie. Mam dołka.
      Ale ciagnę to dalej, nie nie, nie przerywam DC! Nie poddam sie po tych 6 dniach
      ale jest mi źle :-(
    • a2662 Re: Zaczynam DC :-)) 25.01.06, 10:29
      Co do smaku, to zupa jarzynowa calkiem,calkiem.Napoje zas maja troche chemiczny
      smak,ale co to w porownaniu z ubytkiem 1-ego kg po 1-szym dniu.Wiem ,ze to
      ubytek h2o.ale mimo to cieszy. Tak jak piszecie dzis mialam przygody w lazience
      [biegunka], ale lepsze to niz zaparcia,troche kreci mi sie w glowie, ale
      wytrzymam.
      • madzik771 Re: Zaczynam DC :-)) 25.01.06, 11:00
        witaj witaj!!!! ja zaczęłam dziś 4 dzień jest nieźle jeść mi się nie chce
        żadnych zawrotów pełno energii no i własnie ta biegunka (od pierwszego dnia do
        dzis) która mnie zdziwiła bo raczej tu wszyscy piszą o zatwardzeniu..
        Pozdrawiam i życze dużo wytrwałosci
        • viwka Re: Zaczynam DC :-)) 25.01.06, 15:19
          Cześć dziewczyny ;)
          Dziś pierwszy dzień na diecie mieszanej (ze względu TYLKO na mróz który może
          znacznie osłabić organizm)
          Zważona w Centrum DC, zaopatrzona w zupki i inne.
          Zaczynam od 102-ki/170 wzrostu. Fajnie, nie? Także nie mam nadwagi
          kilkukilogramowej ;/ Mam zamiar dojść do wagi prawidłowej. Czyli ok 11 tygodni
          DC 3 cykle z przerwami. Jest tu ktoś taki wagowo i motywacyjnie zbliżony do mnie?
          Pozdrawiam
          • agaa100 Re: Zaczynam DC :-)) 25.01.06, 19:52
            witam
            170 cm wzrostu i waga wyjściowa 98 kg (teraz 3 kg w dół)... tak więc mamy mniej
            więcej tyle samo do zrzucenia...
            zastanawiam się tylko, czy robić to przy pomocy DC, bo wiele złego ostatnio o
            niej usłyszałam ;(((
            pozdrawiam
            aga
            • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 26.01.06, 08:05
              CZeść!
              Witam MADZIK,VIWKA,AGAA i WSZYSTKIE DIETOWICZKI co tu mówić - jedziemy na
              jednym wózku :D ale musimy wspierać sie jak nie wiem co!! Ja wczoraj miałam
              kiepski dzień pełen zwątpienia i jakiegoś podłego nastroju. Dzisiaj zaczynam
              swój 7 dzień i już jest mi lepiej. Mam wiecej optymizmu jak sobie poczytałam
              wypowiedzi na forum. Jutro zerknę na wagę.
              Buziaki
              • madzik771 Re: Zaczynam DC :-)) 26.01.06, 09:21
                Hej hej atagaw. Dziś mój 5 dzień. Ja wczoraj też miałam chwile słabosci ale
                byłam dzielna i przetrzymałam to ale to chyba dzieki temu forum i wam. Kiedy
                czytam te wszystkie wypowiedzi od razu mi lepiej i wychodzi słoneczko. Gdyby
                nie Wy juz dawno bym się chyba poddała. Dzieki że jesteście!!!!!
    • beata_penelopa Re: Zaczynam DC :-)) 25.01.06, 22:02
      Ja zaczełam DC jakieś dwa tygodnie temu ale dopadła mnie straszna grypa i po 4 dniach niestety przerwałam. Teraz czuje sie dobrze i od jutra zaczynam przerwaną kurację, mam sporo do zrzucenia. Mam nadzieję, że będziemy sie wspierać bo przez pierwsze dni jest naprawdę bardzo trudno
    • atagaw DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 07:51
      No i już! Zaczynam następny tydzień diety. Miałam sie dzisiaj zważyć ale nie
      miałam rano czasu. Wstaję o 5:30 i w polce galopce robię wszystko. Tak wię
      rytuał ważenia pozostawiłam sobie na weekend :-D Spokojnie będę to celebrować
      hihihi w samotności w łazience. Ale myślę że jakieś efekty są . Przede
      wszystkim mam mniejszą buzie a poza tym mam luzy w ciuszkach!
      Co jeszcze zaważam na wielki + to to, że spadło mi cisnienie (a mam kłopoty z
      nadcisnieniem) i do minimum ograniczyłam leki:-D, zniknęły obrzęki, wzdęcia !!
      Tak więc trzymajmy sie babeczki naszego celu NR 1 - ODCHUDZANIE !!
      BUZIAKI DLA WSZYSTKICH I BYLE TAK DALEJ!!!!
      Aga
      • voluptas Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 09:13
        Atagaw! Widzisz, ja szybko to mineło, nawet się nie obejrzysz, jak minie
        pozostałe 13 dni, a 10 kg porzeminie sobie z wiatrem :D
        A co do regulacji przemiany materii - rzeczywiście, też to widze u siebie,
        żadnych wzdęć, rozwolnień, bólów jelit. Pamiętaj tylko o jednym - i o tym mówię
        każdemu, kto jest na DC - żeby nie dopuścić do zaparć. Kiedy odchudzałam się DC
        2 lata temu , zaniedbałam sprawę, a potem płakałam na kibelku - to chyba było
        najgorsze w całej DC.
        A ja się zważysz - koniecznie zdaj relację, ile nadmiaru masz juz za sobą ;) Ja
        też się ważę co niedzielę i przyznam, że już mi się ciężko doczekać, tym
        bardziej, że też czuję lekkie luzy w ciuchach ;D
        miłego dnia, Aga!
        • atagaw Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 09:50
          hmmmmmm co do zaparć... to sprawa wyglada ze mną następująco: po 6 dniach NIC
          więc wzięłam 1 tabletkę HENNY aby to we mnie nie siedziało bo z własnej
          inicjatywy nic bym chyba "nie urodził" :-(
          Znam ten ból, bo jak odchudzałam się kiedyś przez kilka miesiecy drakońskimi
          dietami dorobiłam sie zaparć na wiele miesiecy buuu i wiem jakie to OKROPNE!!
          Teraz pomogłam sobie tą Xenną ale nie wiem czy nie będzie musiało tak być
          nadal. Bo przy takiej płynnej i ubogiej diecie są z tym problemy!
          Mało jest o tym na forum - chyba temat dosć krępujący? Ale warto i o tym pisać.
          Dzieki i pozdrawiam .
          Aga
          • madzik771 Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 09:59
            No to ja chyba mam z "tym" dobrze bo nie mam ŻADNYCH problemów. Chyba jestem
            szczęściarą!!!Nawet mam raczej odwrotną sytuację i zaczęłam sienawet tym
            martwić bo wszyscy tu pisza o zaparciach a ja wprost przeciwnie....Chyba jestem
            ufo hihihihi. Cieplutko (bo mrozy) pozdrawiam
          • gracja58 Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 11:31
            Pozdrawiam wszystkich odchudzających się!
            W niedzielę do WAS dołaczę. Zupki już czekają. To lekkie opóźnienie w Wielkim
            Starcie jest spowodowane chęcią mojego męża abym się dobrze bawiła na impresie
            w sobotę. OK niech mu będzie....
            Numer w moim loginie to broń Boże nie moja waga (ani obecna, ani wymarzona).
            Mam dużo do zrzucenia i może kiedyś Wam się pochwalę... jak już będzie czym...
            Doświadczeń w tym zakresie mam bardzo dużo i generalnie nie mam kłopotów z
            chudnięciem. Jak się zaprę to waga spada. Najgorzej jest potem. Nie wiadomo
            kiedy i jak - puchnę z powrotem. I tak od lat.
            Zaczęłam sie zastanawiać czy POTEM nie zastąpić np. dwóch posiłków - zupkami
            (np. 5 dni w tygodniu), a przez weekend lekki luzik (1000 kcal). Napiszcie może
            macie jakieś doświadczenia - jak utrzymać wagę POTEM.
            Agataw - z zaparciami radzę sobię doraźnie - używając czasami czopków
            glicerynowych (dostępne w aptekach). Wiem, że nie wolno ich używać za często,
            ale od czasu do czasu można.
            Pozdrawiam i trzymam kciuki
            • atagaw Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 11:48
              Hej! Gracja:-D
              Piękny nick! Witam wśród nas i życzę samozaparcia i wytrwałosci. A w sobotę nie
              zaszalej za bardzo ze smakołykami bo trudniej Ci będzie w niedziele zacząć swój
              pierwszy dzień DC :-) Ale tak generalnie nastaw sie optymistycznie i z
              entuzjazmem zawalcz w niedzielę! I pisz jak Ci idzie dalej.
              Pozdrawiam Aga
          • voluptas Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 14:38
            Atagaw, w ulotkach o DC czytałam, że ok 60% kobiet na DC ma ten problem. I
            szczerze mówiąc - w perspaktywie ścisłej tego właśnie bałam się najbardziej. Ale
            na szczęście na mnie bardzo dobrze działa kawa - poranną saszetkę popijam
            kubkiem kawy i po pół godzinie ląduję na kibelku - w moim wypadku chyba to jest
            na tej zasadzie, że kofeina stymuluje ruchy robaczkowe jelit. Natomiast ze
            środkami przeczyszczającymi jestem bardzo ostrożna, bo po nich (w normalnych
            dawkach) jelita bolały mnie niemożliwie - więc też średnia atrakcja ;/
            • a2662 Re: DZIEŃ 8 :D 27.01.06, 15:09
              Ja mam zaparcie,mimo iż do każdego posiłku dodaję 1 łyżeczkę błonnika z DC, ale
              mam nadzieję,ze po jednej Xennie jakoś poleci. Co do wytrwania,to ja co dzień
              się pocieszam ,że nietylko jedzenie jest przyjemnością, choć niewątpliwie nią
              jest,i wyciągam zdjęcie na którym byłam szczuplejsza i już mi się chce dalej
              walczyć.Ania,
    • a2662 Re: Zaczynam DC :-)) 27.01.06, 14:56
      Cześć ,widzę,że jest nas coraz więcej. To fajnie,że poruszyłyście problem
      zaparć, bo jak w pierwszy dzień mnie przefurgotało , tak potem już cisza.Czy
      rzeczywiście można sobie pomagać, a ja myślałam,że przy takim jedzeniu jak na
      ścisłej, to tych resztek pokarmowych to i tak nie ma prawie wogóle,to i tak nic
      z tego nie będzie. Ale jak tak ,to zaraz połknę Xennę. Dzięki za radę. Ja już
      dziś idę 4-ty dzień, i waga z89kg zeszła na86,1kg. Nie mogę wytrzymać ,aby się
      nie zważyć.Co do odczuć ze strony organizmuto częste zawroty głowy i dgranie
      powieki. Wzięłam sobie EMG TE 3 WITAMINY NA STRES.iNIE BĘDĘ PIŁA KAWY, BOTO JEJ
      SPRAWKA. zA TO Z A L E W A M sie wodą, tą akurat mogę pić.no to pa.Ania.
      • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 30.01.06, 08:37
        Witaj Aniu:-)
        Spokojnie. Po 4 dniach nie ma się jeszcze czym przejmować jeśli chodzi o sprawy
        wypróżnianiem. No bo zmieniłyśmy dietę i organizm musi się przestawić! Jesli to
        potrwa za długo i zaczna sie problemy to dopiero wtedy należy sie martwić. Ja
        pomogłam sobie po tygodniu 1 tabletką Xenny. I na tym problem - jak na razie
        sie skończył.
        Wiadomo, teraz mamy inne menu i musimy sie przestawić z trawieniem.
        Świetnie Ci idzie. Z 89 na 86!!! Super!!! Przyznam się, że mamy ten sam wynik
        startowy i podone rezultaty!!!
        :D No to POWODZENIA DLA NAS OBU
        Pozdrawiam Aga
        • a2662 Re: Zaczynam DC :-)) 30.01.06, 20:15
          Cześc Aga, dzięki za post. Dzisiaj byłam u fryzjera, poprawił mi się nastrój,
          bo tak to tylko dom praca ,[ a pracuje w budynku, gdzie mieszkam], więc
          ruszyłam w swiat,,,troche odmiany. Kupiłam herbatkę z senesem i zaparzyłam
          sobie kubeczek,jak na razie to kiszki mi wygrywają, ale nie z głodu. Może cos z
          tego będzie,!!!!!!!!Co do wagi ubyło juz tylko 20 dag. [to przez te zaparcie],
          ale jak piszesz to chyba nie jest tak zle.TRZYMAJ SIE IDĘ NA M JAK
          MIŁOŚC.PA,PA -Ania.
    • atagaw DZIEŃ 11 30.01.06, 08:50
      Co tu dużo mówić waga mi stanęła po 1 tygodniu walki - 4 kg - i stop!! Przyznam
      sie, że nie zalewałam sie aż tak wodą - było zimno i nie miałam zbytnio na to
      ochoty - wybierałam cieple napoje. A do tego mój organizm jest chyba
      zbuntowany!!! Oj dałam mu do vivatu różnymi drakońskimi dietami w ostatnich 10
      latach. No i teraz cwaniak nie chce sie dać Diecie Cambridge :-(
      Ale się nie poddam, zwłaszcza, że to mój PÓŁMETEK. Postanowiłam nie zwracać
      uwagi na wagę. Niech idzie do lamusa! Cieszy mnie za to luz w odzieży, i to
      jest już coś :D Bo może jest tak jak czytywałam na forum - ze waga nie spadała
      za to zmniejszały sie wymiary w centymetrach?
      Aga
      • voluptas Re: DZIEŃ 11 30.01.06, 09:03
        Atagaw, słuchaj, masz dokładnie to, co ja. Najpierw 4 kg w dół w I tygodniu, a
        potem do 14 dnia tylko 1. Nie przejmuj się, jeszcze to nadrobisz. To
        prawdopodobnie wina tch mrozów, bo organizm brobił się przed schudnięciem i moja
        konsultantka mówiła, że wszystkie klientki narzekają, że mało chudną. Natomiast
        to, że pijesz napoje zamiast wody nie ma aż takiego znaczenia, sama o to pytałam
        moją dealerkę. A i ja też ważę się co tydzień, żeby się nie denerwować na
        bieżąco. A po ciuchach już czuję, jak mi spodnie zaczynają na tyłku latać :D
        Czego i Tobie serdecznie życzę ;)
        • atagaw Re: DZIEŃ 11 30.01.06, 11:50
          Dzięki kochana Kasiu:D
          Podnosisz mnie na duchu! Fakt, portki mi na tyłku latają ze hoho!
          I nie bedę sie już ważyć do 10 lutego!!! OBIECUJĘ!!! Bo dzień wczesniej
          zakończę 3-tygodniową ścisłą:-) A nie mam lekko, bo 5 lutego mam imieniny
          buuuuuuu i imprezujemy w pracy... ja oczywiscie wyłacznie z kubkiem cappuccino.
          Nic to, były czasy dogadzania sobie to teraz czas postu i dyscypliny, a warto!
          Więc powodzenia SOBIE I TOBIE :D
    • atagaw DZIEŃ 12 31.01.06, 07:57
      Dni mi już same lecą, że nawet nie wiem kiedy był ten 1 dzień:) I jak sobie
      obiecałam ważenie dopiero dnia 22!
      Niestety od wczoraj bardzo zmieniły sie moje plany co do DC. Poprzestanę
      wyłącznie na tych 3 tygodniach ścisłej. Po nich zacznę 800 kcal. a potem 1000
      kcal.I będę trzymała się takiego reżimy długo.
      Mam w marcu operację i muszę sie do niej przygotować rozsądnie. Marzą mi się
      już warzywa :) Kupuję sobie grilla kuchennego - będę piekła dietetycznie.
      Ale jak na razie JESTEM Z WAMI !!
      Buziaki Aga
      • voluptas Re: DZIEŃ 12 31.01.06, 10:56
        Operacja? Aga, mam nadzieję, że nic poważnego?
        A czas na DC - rzeczywiście pędzi jak szalony :) Byle wprost proporcjonalnie do
        efektów ;) Ja swoje ważenia ustawiłam w niedzielę i tak od poczatku diety.
        Wyłamię się tylko jutro, bo chcę zobaczyć, ile schudłam przez 1 pełny miesiąc od
        rozpoczęcia odchudzania... Marzy mi się 10 kg, bo już w niedzielę rano było 9,
        ale uwidimi jutro ;)
        Powiem Ci szczerze, że może nie śnią mi się jeszcze po nocach gotowane brokuły,
        ale jestem już tego bliska. Wprawdzie na mieszaną przechodzę tylko na tydzień,
        ale już marzę o normalnym jedzonku, mającym normalny smak, a przede wszystkim o
        czymś, co byłoby można PRZEŻUWAĆ ;) Na DC z premedytacją nie używam batonów, bo
        z praktyki wiem, że one bardzo pobudzają łaknienie i łakomstwo, więc łatwiej mi
        unikać pokus, niż z nimi walczyć.
        Trzymaj się ciepło, te 9 dni przeleci jak z bicza strzelił!
        pozdrawiam
        Kaśka
        • atagaw Re: DZIEŃ 12 31.01.06, 11:58
          Hej Kasiu:)
          Operacja oczu w 4 etapach :-( Tak więc czeka mnie kilka miesięcy zmagań
          z "niewidzeniem"
          Ale diety nie zaprzestanę i NA BANK wrócę do ścisłej DC bo wcale nie jest taka
          straszna, weszła mi w krew heheheh jakieś zboczynie czy co hahahahahaha! A do
          tego jaka łatwizna, rano zabieram 2 saszetki i do pracy!!
          Mi też się marzy choć te 10kg. I wiem że to możliwe. I zamierzam zadziałać z
          peelingiem kawowym :D
          Aga
    • atagaw DZIEŃ 13 01.02.06, 12:03
      Cały czas na diecie. I tak właściwie za tydzień koniec. I choć się
      zastrzegałam, że nie będę jej ciągnąć to mam chętkę aby nie poprzestać na tych
      3 tyg. Podpatruję VOLUPTAS i może zrobię podobnie jak ona - krótka przerwa na
      mieszaną i choć 2 tyg. ścisłej. Zobaczymy co pokaże czas.
      Pozdrawiam Aga
      PS. Kupiłam parowar i grill elektryczny - będę pichcić dietetycznie:D
      • voluptas Re: DZIEŃ 13 01.02.06, 14:17
        Aga ;)
        Przede wszystkim zamiast podpatrywać, zapytaj lekarza, czy Ci wolno i ile przed
        operacją/zabiegiem powinnaś wyjść ze ścisłej. I trzymaj się tego, co Ci powie.
        A co do diety - ona przede wszystkim jest strasznie wygodna. Nie trzeba się
        martwić gotowaniem, kupowaniem, ważeniem, liczeniem kalorii... Idealna dieta dla
        lenia, jakim niewątpliwie jestem :D Podstawą jest rzeczywiście przekonanie, że
        da się ją wytrzymać - reszta przychodzi sama.
        13 dzień - czyli jeszcze 9 przed Tobą :D A ja już się cieszę, że za 4 dni kończę :D
        Dziś rano się ważyłam, bo minął miesiąc, odkąd zaczęłam się odchudzać - jak
        pisałam, na początku byłam na diecie 1000 kcal przez 2 tygodnie, potem DC. No i
        z radością odnotowałam, że w ciągu miesiąca schudłam 10,5 kg, w tym 6,5 na DC.
        Mam nadzieję, że DC zakończę z rezultatem 8 kg co najmniej. Warto się poświęcić,
        warto jak cholera ;))))
        Pozdrawiam!
        kaśka
        • atagaw Re: DZIEŃ 13 02.02.06, 09:04
          KASIU jak ja Ci zazdroszczę takiego wyniku! 10,5 WOW!!
          Ale jesteś bardzo zdyscyplinowaną dietowiczką no i są efekty. Pięknie. Widzę,
          że Tobie się uda! Ja postaram się pójść w Twoje ślady :-) A jak znajomi? Widzą
          efekty? Na pewno!
          Buziaki Aga
    • atagaw DZIEŃ 14 02.02.06, 08:58
      OSTATNI DZIEŃ DRUGIEGO TYGODNIA!! Wznoszę toast coca colą light :D
      Jeszcze "kilka" dni i KONIEC. W sobotę sie zważę.
      Pozdowienia Aga
    • atagaw DZIEŃ 15 03.02.06, 07:31
      Zgrzeszyłam tzn. zważyłam się :-) Miałao to nastąpić dopiero w weekend ale co
      tam, wczoraj wieczorem nie wytrzymałam i weszłam na wagę i... 6 kg mniej. Nawet
      tyle mnie cieszy :D Może w sobote okaże sie jeszcze mniej (mam taką OGROMNĄ
      nadzieję) bo ważyłam sie po całym dniu, czyli po dużej ilości picia no i do
      tego dostałam miesiączkę. Tak więc mam nadzieje.
      • gracja58 Re: DZIEŃ 15 03.02.06, 07:41
        Gratuluję agataw.
        Dzisiaj zaczyna się mój 5-ty dzień DC. Nie ważę się. Czekam na niedzielę, ale
        dzisiaj o mało nie weszłam na wagę.
        Miałam kryzys 3go dnia tzn STRASZNIE bolała mnie głowa.
        Teraz boję się weekendu. Rodzinne posiłki, gotowania itp.... Jak od tego uciec.
        Wczoraj wieczorem uciekłam w sen.
        Jak macie jakieś rady na tą część tygodnia to napiszcie.
        :)
        • atagaw Re: DZIEŃ 15 03.02.06, 08:52
          Hej!
          5 dzień to już coś! To juz prawie tydzień. Powinno teraz isć lepiej. Wiesz co,
          przyznam Ci się, że w pierwszym tygodniu diety 3 razy poratowałam się
          tabletkami nasennymi:-( nie mogłam zasnąć bo dręczył mnie głód a właściwie
          mysli o jedzeniu. Ale teraz jest ok. "Jem" o trzech stałych porach: o godz. 10,
          14 i 18. Choć miałam dni, że jadłam ostatni posiłek o 16 - i już nic wiecej. Z
          piciem wody mam gorzej - ale to przez te mrozy i ogólnie zimno. Piję za to dużo
          zielonej herbaty. I przyznam Ci rację, że najgorsze są weekendy!! Ja też mam z
          nimi problem. Bo te 5 dni kiedy pracuję jest OK. Mam sporo zajęć w tygodniu.
          Ale sam weekend i bliskość kuchni :-) zapachy w domu - to jest najgorsze. Ale
          trzeba wytrzymać bo szkoda tego co sie osiagnęło!!
          Pozdrawiam Aga
          • gracja58 Re: DZIEŃ 15 03.02.06, 10:44
            Dzięki za odpowiedź.
            Ja jem o 6.30 (napój), 10.00(1/2 zupki), 13.00 (1/2 zupki), 15.30 (1/2), w domu
            o 17. 00 (1/2) i 19.00 cała zupka. Mam 4 posiłki bo mierzę 174cm. Piję dużo
            wody niegazowanej i Yerba Mate odkąd przeczytałam o niej na tym forum.
            Zastępuje mi kawę od której jestem uzależniona i staram się odniezależnić.
            W przeciwieństwie do ciebie spałam jak suseł od początku diety. Wczoraj trochę
            kręciło mi się w głowie wieczorem (dieta + zwariowany dzień) i poszłam spać o
            21.00.
            Czuję, że ciuchy zaczynają latać - na szczeście mam w szafie trochę takich
            przejściowych, bo moja walka trwa długo i niestety nie potrafię poradzić sobie
            z utrzymaniem wagi.
            Mam nadzieję i obiecuję sobie, że jak schudnę to już ostatecznie.
            Pozdrawiam
            • atagaw Re: DZIEŃ 15 03.02.06, 11:19
              Masz rację. Ja gdzieś przeczytałam takie stwierdzenie, jakiejś odchudzajacej
              się któryś już raz dziewczyny: "BÓJ TO BĘDZIE MÓJ OSTATNI!!" i stało się ono
              moim mottem :-)) Może to tylko marzenia bo z nadwaga walczę nistety od
              dziecka. Ale tym razem mam wielką determinację! Ja mam 171cm wzrostu i nieco
              ponad 80kg:-(((((( ale utrata TYCH NIE KOCHANYCH kg bardzo mnie ucieszy. A co
              do ciuchów "przejścieowych" to mam ich sporo, bo z wielu po prostu "wyrosłam"
              hehehe ale już już prawie w niektóre wchodzę! I to mnie dopinguje.
              Trzymaj sie Gracjo:-) Pozdrawiam Aga
            • viwka Re: DZIEŃ 15 04.02.06, 12:03
              ;) ja właśnie dzis mam 11 dzień DC. Czyli za 10 dni koniec pierwszego etapu,
              tego fakt-faktem mieszanego. Choć zdecydowanie mi on odpowiada z tym "posiłkiem
              własnym". Mąż i synek jedzą ze mną kurczaka lub rybe z pary i warzywa też z
              pary. Im też sie przyda, bo to grubaski ;) I przynajmniej widzimy sie przy
              stole, a mi nie brak krzątania sie w tej sytuacji w kuchni.
              Tak jak pisałam do kwietnia musze sie pozbyć 20 kilo ;) I uda sie, choćby nie
              wiem co ;-D

              Startowałam od 100 kilo/170 wzrostu.
              Jestem duuuuuuuuuuuuuużo lżejsza, ciuchy są luźne, buźka przestała być "nalana"
              Ważenie mam w środe w DC na Belgradzkiej, ciekawi mnie spadek wagi.

              Trzymajcie sie w weekend dziewczyny ;)
              Yerba i peeling kawowy nasi sprzymierzeńcy !!!
              Iwka


              • a2662 Re: DZIEŃ 15 04.02.06, 15:36
                CZEŚĆ DZIEWCZYNY,TU ANIA,CZYTAM WAS CIĄGLE I JESTEM Z WAMI.......Ja też muszę
                się sporo pozbyć,ale z wami jest mi łatwiej,szkoda ze coraz nas mniej,coraz
                rzadziej dziewczyny pisza,a to tak potrzebne jest nam wszystkim.Ja tez
                uwazam,że pilling jest swietny, poprawia nastrój i chce sie żyć,a nawet
                powiedziałabym , że chciało mi się go zjeść! Aby było weselej powiem,jakie mam
                marzenia senne: śni mi się, że kroje sobie na chlebek biały serek, kładę
                wędlinkę i tak najem się we śnie i jest okey!Umilam sobie życie nauką jazdy na
                nartach i uwierzcie jak jestem lżejsza [choćtodopiero 5kg. do tyłu ],to jakos
                wszystko lepiej mi wychodzi. Nie mecze sie tak szybko i mimo ,ze jestem troszkę
                słabsza, to na godzinke dziennie ide na świeże powietrze i jest fajowo!
                Polecam,papa .
    • atagaw DZIEŃ 18 06.02.06, 08:29
      Hej Dziewczynki:D
      Jak tam u Was po weekendzie?
      Ja mam dzisiaj swój 18 dzień DC czyli ...... 4 DNI do końca ścisłej!!
      Wow! Uwielbiam tę dietę bo są efekty. Właśnie złozyłam następne zamówienie do
      mojej konsultantki - pewnie jutro albo pojutrze dostanę paczkę.
      Weekend przeżyłam spokojnie - wypiłam sobie tylko na grzechu bulionik instant -
      na rozgrzewkę. Przyznam sie, że czasami go popijam.
      Jestem dzisiaj BARDZO SZCZĘLIWA :D
      Aga

      • gracja58 Re: DZIEŃ 18 06.02.06, 09:23
        Hej!!!!
        Też jestem bardzo radosna, bo po 7 dniach DC 4 kilo mniej.Dziasiaj pierwszy raz
        się zważyłam i po prostu nie mogłam uwierzyć.
        Cały ten ubiegły tydzień miałam "biegany" od rana do wieczora i to chyba
        najlepszy sposób na dietowanie. Byle nie zapominać o regularnym zupkowaniu.
        A zdarzało mi się nie dojeść jednego posiłku.
        Ten tydzień zapowiada się spokojniej. Musze coś wymysleć, żeby nie siedzieć w
        domu.
        • atagaw Re: DZIEŃ 18 06.02.06, 09:55
          No widzisz!! Świetnie!!
          Dokładnie - siedzenie w domu jest najgorsze - przynajmniej dla mnie. I dlatego
          weekendy mi najgorzej idą. Tydzień jakoś leci. trzeba sobie dobrze zorganizować
          czas, zajć każdą chwilkę zeby nie myśleć o tym że jest sie na diecie :-)
          Ale jak widze po Tobie i sobie i innych dziewczynach - MOŻNA.
          Trzymaj się Gracja.
          Aga
      • definition Re: DZIEŃ 18 06.02.06, 14:18
        Witam,
        stosowałam DC przez 21 dni,
        schudłam 16 kg. Fajnie. Niefajne było to że
        włosy wypadały garściami, paznokcie rozdwajały się niesamowicie.
        No i elektrolity poniżej minimum!
        W moim przypadku trochę z własnej winy gdyż prowadzę taki tryb życia że nie
        zawsze udawało mi sie zjeść te 3 posiłki nie wspominając o regularności godzin.
        Niemniej jednak radzę uważać i pilnować się.
        pozdrawiam
        --
        Definition
        • voluptas Definition 06.02.06, 14:33
          WOW, 16 kg??????? Rany boskie, ja schudłam tylko 7,5, dietę stosowałam bardzo
          sumiennie. Zazdroszczę efektów, choć, jak piszesz, kiepsko się to odbiło na
          Twoim zdrowiu. Ale spadek imponujący. Podziwiam :)
    • margo_12 Re: Zaczynam DC :-)) 06.02.06, 22:11
      Witam dziewczyny proszę o poradę: jakie produkty najlepiej zamówić? Słyszałam,
      że jarzynowa jest pikantna a ja nie bardzo lubię ostre jedzenie więc ona
      napewno odpada. Pierwszy raz będę stosowała taką dietę. Zaczne po 14.02.
      Podpowiedzcie mi również na ile dni diety zakupic produktów i ile to bedzie
      kosztowało bo na jednych stronkach jest cena 6.20 a na innych 5.40 a wy za ile
      kupujecie? Dziękuje za pomoc
      • atagaw Re: Zaczynam DC :-)) 07.02.06, 09:50
        Cześć MARGO:-D
        Co do zupek, dla mnie są OK a jarzynowa (owszem najbardziej "ostra" ale bez
        przesady) to akurat moja ulubiona, potem grzybowa i na końcu z kurczaka. Nie
        znam pomidorowej. Natężenie smaku zależy od ilości wody w jakiej ja
        przygotujesz. Ja czasami doprawiam, dodaję natki lub przypraw np. curry.
        Napoje - ja lubię kakaowy i waniliowy (do tego ostatniego dodaję czasami kawę
        rozpuszczalną. Jak jestem w domu ubijam je mikserem w mniejszej ilości mleka
        0%, pyszny deser. I co ciekawe, chyba dzięki tym napojom przez cały okres diety
        (19 dni) nigdy nie mialam ciągot na słodkie!! Mam też batony (kakaowe i
        brzoskwiniowe)zjadłam dopiero 3 w ratach (po pół) zamiast jednego posilku. I
        tyle.
        Posiłki najlepiej spożywać o stałych porach. Przyda się w przyszłosci taki
        nawyk :-) No i dużo pić. Po pierwszych 3-4 dniach żoładek sie przyzwyczaja i
        nie ma już łaknienia. Reszta zależy od psychiki i nastawienia, determinacja
        pomaga. Pomaga też to FORUM!!
        Tak więc najlepiej zamówić sobie zestaw na 3 tygodnie po 3 posilki. Jak DC jest
        już w domu, i jak kasa jest już wydana to dodatkowo motywuje.
        Ceny jak zauważyłam są różne. Ja kupuję po 5,50 zł za zupki i napoje + koszt
        przesłania. Cóż, mam nadzieję, że to inwestycja w siebie :-D są efekty wiec się
        opłaca!!
        Pozdrawiam i zachęcam!
        Aga
        • margo_12 Re: Zaczynam DC :-)) 07.02.06, 23:39
          Cześć dziękuje za twoje zainteresowanie moim pytaniem i za odpowiedź. Ale mam
          jeszcze jedno pytanie: znalazłam u mnie w miescie konsultantke i powiedziała,
          że może mi sprzedać DC na tydzień za 150 zł i nie wiem czy to dobra cena czy
          raczej za drogo proszę o odpowiedź czy mam kupić od niej czy nie?
          • voluptas Re: Zaczynam DC :-)) 08.02.06, 00:14
            Jeśli masz powyżej 1.74 wzrostu i musisz jeść 4 saszetki w ciągu dnia, to cena
            normalna, ale jeśli chce Ci za tę cenę sprzedać 21 saszetek, to bezczelnie Cię
            naciąga.
            • margo_12 Re: Zaczynam DC :-)) 08.02.06, 10:10
              Cześć mój wzrost to 1.57 więc jak piszesz to bezczelnie chce mnie naciągnąć,
              naszczęście o DC najpierw się dowiedziałam z internetu więc miałam porównanie
              cenowe.
      • voluptas Re: Zaczynam DC :-)) 07.02.06, 10:10
        Margo, 5.5 zł to dość powszechna cena, ja przy tym nie mam dodatkowychkosztów
        przesyłki, bo konsultantkę odwiedzam sama. Co do zupki grzybowej - to jest
        bardzo delikatna w smaku. Ostatnio próbowałam też pomidorowej - okazała się
        lepsza, niż przypuszczałam, w piątek musze wziąż więcej saszetek o tym smaku. A
        w ogóle po 14.02 ma być dostępny nowy smak - żurek ;) Moja konsultantka go
        jadła, mówi, że po dodaniu do niego pół łyżeczki chrzanu, odrobiny majeranku i
        ugotowanego białka - smakuje jak normalny domowy. Ja już się cieszę :)
        Jeśli chodzi o rady praktyczne, to po pierwsze - jeśli przed DC nie byłaś na
        diecie - zastanów się, czy od razu chcesz przejść na ścisłą. Ścisła może trwać
        max. 21 dni, w ciągu których nie jesz NIC poza saszetkami. Zastanów się, czy to
        nie jest zbyt radykalne posunięcie, jak na początek. Niektóre dziewczyny
        zaczynają przygodę z DC od diety mieszanej, tzn. łączenia saszetek DC z
        konwencjonalnymi posiłkami. Może nie przynosi to tak oszałamiających efektów,
        ale jest dobrym przygotowaniem pod ścisłą.
        Jeśli zdecydujesz się od razu na ścisłą, spróbuj 2 dni przed jej rozpoczęciem
        unikać węglowodanów: chleba, ziemniaków, kasz, ryżu - później będzie Ci łatwiej
        radzić sobie z głodem.
        Ad pytania jaki zamówić powiedziałabym tak: zamów na początek po 1 saszetce
        każdego smaku i zobacz, co Ci odpowiada, powiedzmy w ramach tygodnia mieszanej.
        Potem spokojnie i z czystym sumieniem weźmiesz te, które na tyle Ci odpowiadają,
        żeby dieta nie była katorgą ;)
    • atagaw DZIEŃ 19 07.02.06, 14:48
      DZISIAJ DOSTAŁAM NOWĄ PRZESYŁKĘ Z DC :-D
      Mama zapas do końca miesiąca. Wiec muszę się dalej odchudzać, nie mam mocnych !!
      Dzisiaj posmakuje pomidorowej.
      To pa lecę do domku.
      Aga
      • margo_12 Re: DZIEŃ 19 18.02.06, 11:48
        Cześć dziewczyny dzisiaj jest mój trzeci dzień dc ścisłej jestem głodna, ale
        się nie poddam nie będę się ważyła bo jak nie będzie efektu to się załamię a
        nie chcę zważe się dopiero po trzech tygodniach ścisłej i dwóch tygodniach
        mieszanej. Jak szybko po tej mieszanej będzie można ewentualnie zrobić znowu
        ścisłą.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka