Jestem juz w II fazie diety i zaobserwowalam u siebie bardzo dziwne jak na
mnie objawy. Po pierwsze to 0 zainteresowanie slodyczami. Ja ktora mogla
pozrec tabliczke czekolady za jedym zamachem, teraz przechodze kolo niej
obojetnie. W ubieglym tygodniu stwierdzilam, ze sprobuje kawalek w celach
eksperymentalnych, otworzylam szafke, popatrzylam...i poszlam po garsc
migdalow!!!! Mimo, ze w szafce byla moja ukochana czekolada Marabou!!! To nie
jest normalne

Zniklo u mnie uczucie glodu, moge nie jesc caly dzien, zwlaszcza rano nie
moge sie zmusic by cokolwiek zjesc, wiem, ze powinnam rano zjesc ale nie moge.
Czy macie podobne objawy?