Dodaj do ulubionych

Mocy przybywaj, czyli południe i ja...

14.09.04, 15:30
Godzina zero wybiła i zaczęłam swoje zmagania z klimatami południa...
Troszkę się tu błąkałam po różnych postach i wraz z dietą rozpoczynam swoje
własne zwierzenia...
Otóż - mam latek 28, 161 wzrostu, 57-58 kilogramów ciężaru własnego, z
którego części pragnę bardzo zrezygnować. Tak mniej więcej z 5-6 kilogramów.
Jako że mam już za sobą niezłe boje - kiedyś ważyłam 70 kilogramów, wiem kto
on i zacz ten tłuszczyk na moich bioderkach i nie tylko. Ja mu pokażę!
Cóż - na razie jest dobrze, wiem, że to entuzjazm debiutanki i wykorzystam go
na maksa.
Zapraszam gorąco do wspólnej walki i wpierania się w boju.

A oto moje dzisiejsze menu:
- 2 jajka na twardo (to był niezły wyczyn, ale w podrózy byłam i omlecik czy
jajecznica odpadły w przedbiegach)
- 15 migdałów (no dobra, może 18wink
- serek wiejski + 2 pomidorki
- fasolka szparagowa + grillowana pierś z kurczaka

Tyle dzisiejszych ekperymentów - walczę dalejbig_grin
Kasia zmotywowana i w ogóle
Ps. Mam ambitny plan pójść po pracy pobiegać - mam nadzieję, że jak już sie
przynałam to naprawdę pójdęsmile



Obserwuj wątek
    • judyta28 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 14.09.04, 15:44
      Kobieto, ale masz w sobie energii...latasz po tym forum ciężko nadążyć za Tobąwink
      Bardzo zaciekawiła mnie Twoja historia. Ponieważ jesteśmy równieśniczkami i
      wzrostem jesteśmy jednakowe, jednak te nieszczęsne kilogramy!!!! Dziś mija mój
      ósmy dzień diety (4 dzień SDB)Schudłam już 4 kg i waże 72sad Twój post na tym
      forum jeszcze bardziej mnie zmotywował. Z uwagą przeczytałam te zasady do
      jakich się stosowałaś. Myślałam, że były bardziej rygorystyczne. Dziwie sie, że
      jeszcze chcesz schudnąć patrząc oczywiście na moją wagesad Trzymam kciuki za
      Ciebie. Buziaczek
      • agator13 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 15.09.04, 09:48
        Witajcie obie kobietki.Ja też wiek ten sam, wzrost prawie też (160cm) więc
        dołączam sie bo, że tak brzydko napiszę: w kupie raźniej.
        Jestem na SB już jakiś czas- obecnie 10 dzień II fazy ale wkrotce znów powróce
        do pierwszej, bo niestety moja waga stanęła kiedy przeszłam na II fazę i ani drgnie.
        A na początku było tak pięknie: 10 dni I fazy, tydzień 1000 kalorii, 2 tygodnie
        I fazy i w ciągu miesiąca 9 kg mniej (71 do 62).I na tym koniec ale sie nie
        poddaje i mam nadzieje że jak wrócę do jedynki (teraz musze organizm nieco
        podkarmić węglowodanami) znowu będzie w dół. Chciałabym tak jeszcze 5-6 kg.I juz
        nie musi być w takim tempie jak poprzednie 9.
        Trzyamam kciuki za nas trzy i za całą resztę.
        Mocy przybywaj!!!
        • bastet1 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 15.09.04, 10:56
          TO JA CHCE Z WAMI!!!! smile
          po 2tyg.IF -3,5kg - póżniej "małe grzeszki" i + 1kg; od wczoraj zaczełam
          ponownie IF - ciekawe jak mi pójdzie..trzymam kciukismile
          acha - "namiary"smile
          waga 65kg
          wzrost 164cm
          waga wymarzonasmile))))))) ------> 60kgsmile
          • sonia25 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 27.09.04, 13:15
            Ja tez sie dolaczam - dzis moj pierwszy dzien i jestem pelna nadziji ze to juz
            bedzie moja ostatnia dieta. Marzy mi sie zrzucic bagatelka ... 8kg. Aktualna
            wage 55kg, wzrost 154cm. Trzymajcie kciuki
            • kasia_gol Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 27.09.04, 15:05
              Soniu - trzymam kciuki. Teraz jestem przekonana, że warto było. Myslę, że
              najwazniejsze to zrozumieć zasady, które rządzą ową dietą, a tak naprawdę
              zasady, które rządzą naszym organizmem.
              Ja jestem prawie na finiszu pierwszej fazy - czuje sie rewelacyjnie, mam
              mnóstwo energii. Odzywaj sie i opowiadaj jak Ci idzie, zawsze Ci tu ktoś pomoże
              albo cos podpowiesmile
              Zuch Dziewczynka,
              Pozdrawiam,
              Kasia
    • ewak2 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 14.09.04, 15:44
      Czesc Kaska,
      z tej strony ewka, zaczynamy zmagania niemalze w tym samym czasie. Ja mam za
      soba 2,5 dnia czyli jeszcze jestem na przedbiegach. Powiem szczerze, ze
      wszystko swietnie ale mnie sie juz pomysly na menu zaczynaja konczyc, no bo ile
      mozna te jajka na sniadanie wciagac???? moze masz jakies pomysly na
      sniadanie???? Ide szukac dalej przepisow. A tobie zycze powodzenia!!!!
    • kasia_gol Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 14.09.04, 16:19
      Witojcie gorąco (w klmatach południowych wszak)big_grin
      Hmm... W moim przypadku to chyba apetyt rośnie w miarę jedzenia, apetyt na
      odchudzanie oczywiściesmile Przy diecie 1000 kcl + troche ruchu (ale bez przesady
      oczywiście) nie ma mocnych - waga musi zejść. Ja zrobiłam jeden błąd na
      początku przy chodzeniu na siłownię - NIKT MI NIE POWIEDZIAŁ, ŻE NA ZRZUCANIE
      WAGI NIE MASZ NIC LEPSZEGO NA ĆWICZENIA AEROBOWE! Czyli bieżnia, rowerek,
      stepper. A ja sapałam przy tych wszystkich sztangach kurcze. Rzeczywiście to
      nie było starsznie rygorystyczne, potem się przyzwyczaiłam i poszło juz jakoś.
      Ale trwało też trochę czasu - jednak chyba dlatego te kiloski poszły precz
      sobie na dobre, a nie tylko na czas diety.
      Dobrze będzie. Czytałam mnóstwo rzeczy o odchudzaniu, teraz książeczkę wiadomą
      i jestem pewna, że na sukces to jesteśmy skazanesmile
      A sniadanka. Well - moje dzisiejsze nie jest zbyt wymyślne, ale upsrawiedliwia
      mnie fakt podróżowania (te jaja na twardo wyciagane przez podróznych pkp, które
      wywoływały błogi usmiech na miej twrzy - zemściły się teraz podójniesmile.
      Ale obiecuje pomyslec i podzielic sie pomysłami sniadaniowymi.
      Ściska bardzo i głowa do góry - podjęłysmy decyzję, a to połowa sukcesusmile
      Kasia


      • lil-ka Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 14.09.04, 20:58
        Ja dzisiaj jestem dopiero drugi dzień na DSB i tzrymam za nas mocno
        kciukaski,zebyśmy dały rade!!tongue_out Też staram sie ograniczyć do 1000kcal i powiem
        szczerze, ze jestem najedzonasmile
        • bastet1 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 15.09.04, 10:36
          lil-ka napisała:

          > Ja dzisiaj jestem dopiero drugi dzień na DSB i tzrymam za nas mocno
          > kciukaski,zebyśmy dały rade!!tongue_out Też staram sie ograniczyć do 1000kcal i
          powiem
          > szczerze, ze jestem najedzonasmile
          • bastet1 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 15.09.04, 10:52
            bastet1 napisała:

            > lil-ka napisała:
            >
            > > Ja dzisiaj jestem dopiero drugi dzień na DSB i tzrymam za nas mocno
            > > kciukaski,zebyśmy dały rade!!tongue_out Też staram sie ograniczyć do 1000kcal i
            > powiem
            > > szczerze, ze jestem najedzonasmile
            >
            >
            WITAJCIE,
            lil-ka tu nie chodzi o liczenie kcal,,, czy ja czegoś nie zrozumialam?
    • natka201 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 14.09.04, 21:12
      Uff, pierwszy dzien za nami! Nie jest zle, chociaz ciagle jestem glodna i nie moge przestac myslec o jedzeniu sad
      Mam nadzieje, ze jutro bedzie lepiej! Pozdrawiam
    • kasia_gol Dzień drugi... 15.09.04, 09:16
      No jak tam Drogie Plażowiczki?
      Pierwszy dzień za namibig_grin Rano usmazyłam sobie omlet z dwóch jajek, posiekanych
      pieczarek i plasterka krówki śmieszki light. Chyba do południa nic nie zjem.
      Nie wiem czy dam radę zjadać tyle jajek - chciałabym je kiedys jeść ze
      smakiemwink Musze przyznać, że nie mam problemów w z tym, że nie jem bez chlebka.
      Ale na przykład starszny ze mnie potwór naleśnikowy - znalazłam juz przepisy na
      nalesniczki dozwolone w fazie drugiejbig_grin Wiem dobrze co bedzie moim bólem przez
      ten czas - owocki. Dlatego stragany maści wszelakiej omijam szerokim łukiem,
      coby mnie nie kusiło do "złego"...

      Jeszcze tu dziś wpadnę na krótką spowiedź z dnia drugiego. Niech moc będzie z
      Namismile
      Kasia Omletowo-Pieczarkowasmile
      • lil-ka Re: Dzień drugi... 15.09.04, 14:18
        dzieki kasieńko za miłe przyjęcie:] ja w sumie nie licze specjalnie kcal, po
        prostu mam już licznik w oczach i po całym dniu, umiem to sobie mniej więcej
        skalkulowacsmile
        Mi też straszliwie brakuje owocków, pieczywa niby też, ale bez tego umiem sobie
        poradzic. jajeczka też lubie, ale ile możnatongue_out

        a dzisiaj nie zjadłam sniadania, bo xle sie czułam (miesiączka), ale za to
        mialam sycący obiadek
        kotlety sojowe w jajeczkach , a póxniej na przekąske ser żółty 93 palsterkitongue_out)
        i dzisiaj bedzie pewnie tylko tyle, bo ide chyba na impreze, a przed nie będe
        jadła kolacji,zeby nie czuć sie "wypchana", a tam juz nic dozwolonego nie
        bedzie raczej...
        to jutro zjem sobie sycace, pyszniutkie śniadankotongue_out
      • kasia_gol Re: Dzień drugi... 15.09.04, 16:45
        Helosmile
        Króciutko o dniu dzisiejszym (drugim dopiero, ale zawsze coś)
        ś - omlet z 2 jajek, pieczarek + plasterka krówki śmieszki light
        p (x2) - migdały
        o - serek wiejski light z rzodkiewką
        k - fasolka szpragowa + pierś z kurczaka - to samo, co wczoraj, ale muszę zjeść
        zakupione "wiktuały"...
        Chyba na tym się skończy - oby tak było.
        Dzielne bądźmy i do jutro - czyli dzień trzeci przed nami - niektórzy juz dalej
        zaszlismile
        ściskam,
        Kasia Bes Specjalnych Opisów
    • judyta28 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 15.09.04, 17:45
      Witam dzielne plażowiczkikiss** Robi się coraz tłoczniej na naszej plaży. Jak
      narazie same kobietki smażą swoje ciałka na plaży...przydałoby się jakieś
      męskie wsparcie, co o tym sądzicie??smile))) Kurcze, ale dziś mam super
      humor...chyba dlatego, że już waże 5kg mniejtongue_out Nie wiem czy jest sens
      rozpisywać swoje menu. To tylko w skrócie:
      S: sałatka (taka z głowy na szybko) soja gotowana+ser feta
      light+papryczka+pomidorek+oliwa z oliwy+ocet jabłkowy
      P:orzeszki
      O: fasolka na parze+dwa jaja sadzone na oliwie
      P:migdały
      K: (już jadłamtongue_out) serek+pomidorek+rzodkiewka
      To by było na tyle. Całuszki dietetyczne dla was
    • kasia_gol Dzień trzeci... 16.09.04, 09:36
      big_grin
      Oj cieszę się, że humory dopisują. No, ale w taki towarzystwie nie może byc
      inaczejsmile
      Tak na chwilę wpadłam, żeby Wam powiedzieć dzień dobry. Jakiś taki brzuszek
      mniejszy albo to złudzenie optyczne (lubie takie złudzenia, chce ich jak
      najwiecejbig_grin)...
      A na dworze trochę tak zimnawo. Jedna rzecz się do mnie przyplatała w wersji
      szczuplejszej Kasi (niż 70 kilogramków). Otóż nadejście jesieni i ochłodzenia
      oznacza dla mnie spanie w skarpetkach i wciąż zimne końcówki wszelaki - typu
      dłonie czy nos (ehm, dobrze, że facetem nie jestemwink. Coś za coś jak mawiali
      starożytni Rzymianie, hihihi...
      Ściskam prawie weekendowo - czwartek wszak nam nastał,

      Kasia, co ma dzis paznokcie pomalowane na krwistą czerwień (a na ogół
      bezpieczne róże i te klimaty, czerwony jednak bardziej mi pasuje do gorących
      klimatów)
    • judyta28 U mnie dziś baaaardzo gorąco...uffff 16.09.04, 12:45
      Witajcie laseczkismile
      Dziś toczę ogromną walkę sama ze sobą. Jak weszłam do ciastkarni to mało nie
      zemdlałam od tych zapachów. Moje oczy się nasyciły i to baaardzosmile))Dziś mam
      ciężki dzień krojąc placka dla gości, ale jestem zawzięta. Nawet najmniejszy
      kawałeczek nie wylądował w mojej buzi..echhh. Oby ten dzień minął jak
      najszybciej. U mnie cieplutko, słoneczko świeci. Dietetyczne buziaczki dla
      waskiss***
      • lil-ka Re: U mnie dziś baaaardzo gorąco...uffff 16.09.04, 22:07
        ja dzisiaj mam zaliczony 4 dzień i ciesze sie bardzo, bo jak jutro też pójdzie
        włóąsciwie to juz dalej powinno pójśc dobrze:]
        a dzisiaj powstrzymalam sie od pizzy i piweczka, bo byłam ze znajomymibig_grin
        Tylko nie wiem, czy nie popełniłam błędu jedzac cukierki bez cukry, ale raczej
        nie??? w końcu bez cukru, a udawała,ze niby coś tam jem, bo nie chce,zeby
        wiedzieli ,ze sie odchudzam:]
    • kasia_gol Dzień czwarty 17.09.04, 11:09
      Dzień dobry Mróweczkismile
      Strasznie jestem ciągle najedzona i nie wiem czy to kwestia zmian w moim
      organiźmie, czy też po prostu jem za dużo... Ale nie chodzi tu przeciez o
      liczenie kalorii, więc miejmy nadzieję, że to pierwsze.
      Odkryłam twaróg chudy + jogurt naturalny bez cukru + płatki migdałów + olejek
      migdałowy + słodzik + kakaoo. CUDOsmile Dlaczego ja nie jadłam tego wczesniej...
      Chyba juz bedzie dobrze - podobno najtrudniej jest na początku, a początek mamy
      za sobą...
      Na razie boję się ważyć - stwierdziłam, że zrobie to po tygodniu, żeby sie nie
      zdemotywować zbyt wczesnie. Choć wtedy będe przed okresem - może poczekam
      jednak do końca...
      Cukierki bez cukru sa dozwolone - więc spokojnie.
      A - i zapomniałam, że zakochałam się w omletach w odmianach wszelakich.
      Uciekm na razie. Przed nami weekend, a wtedy bywa trudniej - więc trzytmajmy
      sie dzielnie i nie grzeszmy za bardzobig_grin
      Ściskam, Kasia w Migdałach
    • kasia_gol Co z tym trawieniem??? 17.09.04, 12:42
      Takie krótkie pytanie - co z tym trawieniem? Bo - ehm......... mam kłopoty z
      wypróżnianiem odkąd przeszłam na dietkę. Wczesniej jadłam płatki z pełnego
      ziarna z duża iloscią błonnika. A tu jest dużo błonnika warzywkach... Więc jak
      to - bo zaczynam się niepokoić.
      Dziewuszki - ratujcie!
      Kasia *************
    • judyta28 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 17.09.04, 14:02
      Witam was dziewczynykiss
      U mnie coraz więcej zapału i więcej mocywink Tłuszczyk ładnie się spala z czego
      jestem bardzo hapy!!!! Ja znalazłam ekstra przepis na przekąske:
      Oczywiście jak najbardziej dozwolony w I FAZIE:
      KREM MIGDAŁOWY:
      pół szklanki odtłuszczonego serka ricota lub tawrożku 2%
      kropla olejku migdałowego
      słodzik
      łyżeczka płatków migdałowych

      płatki migdałowe trzeba uprażyć na patelni aż się zazłocą, potem wymieszać z
      wyżej podanymi składnikami....normalnie, że tak powiem brzydko niebo w
      gębiesmile)))
      Co do Twojej przemiany materii Kasiu też miałam ten problem na początku. W tej
      chwili po 7 dniu wszystko się unormowało. Oczywiście martwiło mnie to na
      początku. Zaczełam jeść fasole i groch. "Zwykły groch czy też fasola zawierają
      dużo białka. Tego właśnie nasz organizm potrzebuje, by spalać kalorie.
      Conajmniej raz w tygodniu jedz rośliny strączkowe, a nawet nie zauważysz, kiedy
      ubędzie ci kilka kilogramów" - to z wiarygodnego źródła. Pozdrawiam i buziaczki
      dietetycznekiss**********
      • lil-ka Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 17.09.04, 22:45
        Kasiu wybróbuje przepisik:] a co do mojego dietowania.......hmmmmm nie bradzo:
        (( tzn wszystko byłoby ok, gdybym nie wypiła 200ml soku z grejfruta, ale znowu
        ze znajomymi i znowu by nic nie było??uncertain i tak odmówiłam fast-food-om i
        lodzikom.............
        dietka bedzie dalej, ale szkodasad(
    • kasia_gol Dzień piaty... 18.09.04, 15:13
    • kasia_gol Dzień piaty... 18.09.04, 15:24
      Za wcześnie enter poprzednio wcisnełam <zawstydzona>...
      Oj, trzymajmy sie dziewuszki. Musze przyznać, że rzeczywiście głodna nie
      chodzę. Ale to bogactwo jesiennych owocókw nęci mnie bardzo... Oj, bardzo...
      Wczoraj na kolację zadłam dorsza i dwa palsterki srea żółtego light i byłam tak
      najedzona, że myslałam, że umrę... Dziś tylko brokuły ugotuję na kolację, madra
      Kasia po szkodziesmile
      Mam nadzieję, że weekend minie nam szybko i bez większych wpadek. Zawsze jakoś
      łatwiej mi się pilnować, gdy chodzę do pracy bardzo zajęta jestem.
      Trzymam kciuki i odezwe się dopiero chyba we wtorek, bo jadę na szkolenie.
      Dlatego wysyłajcie do mnie dobre fluidy, bo w podróży to różniesmile
      Ściskam,
      Kasia
    • kasia_gol Dzień szósty 19.09.04, 19:35
      No dziś to dałam czadu nieźle... Wszystko dozwolone, ale nie powiem ile
      orzechów i migdałów dziś zjadłam... Jejku jej... Cóż, dobrze, że jutro jadę na
      tę konferencję - w ramach wyrównywania bilansów bedę się bardzo pilnować.
      Buziaki, Kasia
      Ps. Ale za to biegałam wczoraj i dziś - lepsze to niż nicbig_grin
    • kasia_gol Dzień ósmy... 21.09.04, 12:02
      Jakoś tak szybko zeszło parę ostatnich dni...
      Wczoraj byłam na szkoleniu w Krakowie... zamówiłam sałatkę grecką na obiad i
      co... - okazało się, że po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć takową z
      kukurydzą, którą noatebene dzielnie wygrzebałam. Cóż...
      Sprawdziłam - zeszło mi 2 kilogram. Nie jest to może wielki wyczyn, ale też
      wagę startową miałam taką, a nie inną. W każdym bądź razie startowałam z 57-58
      kilogramów - teraz gdzieś między 55 a 56. Teraz mam okres, więc daruje sobie
      pomiary wszelakie, żeby się nie zdemotywowaćbig_grin
      Tak naprawdę chciałabym dojść do 52 i styka. ZObaczę - może troszkę przedłuże
      tę I fazę. Nie jest tak źle - muszę przyznać po tych 7 dniach.
      Całuję Was dietetycznie bardzosmile
      Kasia
      • judyta28 Re: Dzień ósmy... 21.09.04, 12:21
        Witaj Kasiusmile
        Czas szybko leci i nasze kilogramy równieżsmile Z niecierpliwością czekam kiedy
        dojdę to takiej wagi jaką Ty masz. Gratuluję utraty tych dwóch kilogramów, u
        mnie już jest 7 w dółwinkPozdrawiam Ciebie i życzę dalej tak dobrych wynikówsmile
        • kasia_gol Re: Dzień ósmy... 21.09.04, 12:43
          7 kilogramów??!! Wow... to naprawdę nieźle - jesteś wielka duchem i coraz
          mniejsz ciałem...smile
          A który to dzień i która faza??
          Kasia
          Ps. A co u reszty Plazowiczek słychać dobrego??
          • laurka22 Re: Dzień ósmy... 21.09.04, 12:54
            Ja już jestem 3 dzień w 2 fazie naczytałam się dużo postów od dziewczyn które po przejściu do 2 fazy nie mogły schudnąć, jakież było moje zdziwienie gdy waga pokazała następne 0,5kg mniej!! Cieszę się bardzo i życzę dalszych efektówsmile
    • judyta28 Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 21.09.04, 13:52
      U mnie dziś 12 dzień I Fazy...w sumie te 7kg schudłam przez 3 tygodnie. Troche
      się obawiam czy aby nie za szybko. Boję się efektu jojo. Postanowiłam, że jak
      dojdę do odpowiedniej wagi będę konsekwentnie trzymać sie III Fazy. Nie mam
      zamiaru już nigdy być grubasem i chodzić po ulicy z zakompleksionym grymasem
      twarzy. Tak naprawdę MOC JEST W NAS SAMYCH!!!!
      • romilka Re: Mocy przybywaj, czyli południe i ja... 21.09.04, 22:55
        Judyta28 jak ty to zrobiłas???ja sie chyba poddam nie mam juz siły walczyc z
        apetytem na słodkie!!!moja wina,moja wina!!chyba juz na zawsze zostane
        grubaskiem!!!niestety moja silna wola sie skonczyła!!a byłam taka dzielna!moze
        gdybym chudła szybciej miała bym wieksza motywacje!!sad pozdrawiam!!judyta
        napisz czy stosujesz diete bardzo rygorystycznie!!
        • kasia_gol Słodycze.... 22.09.04, 08:52
          Może wypróbuj patent na serek (ja na przykład daję twaróg chudy z jogurtem
          naturalnym bez tłuszczu) ze słodzikiem, kakaem, olejkiem migdałowym i płatkami
          migdałów. Traktuje to jako danie, a nie przegryzke i to skutecznie zabija moja
          ochotę na słodycze...
          Kasia
    • kasia_gol Dzień dziesiąty... 23.09.04, 16:50
      Witam Dzielne Plażowiczkismile
      Dalej dietuję, choć marwti mnie trochę, że waga wacle w dół już zejść nie
      chce... Choc ubranka rzeczywiście jakieś luźniejsze. No i okres mam, więc na
      razie nie wpadam w panikę...
      Chyba uzależniłam się od odkrytego serka homogenizowanego chudego z Ostrowii -
      ma 0% tłuszczu i 43 kcal w 100 g!!!
      Jeszcze tylko trochę więcej ruchu by sie przydało - a tu rzecxzywistość
      skrzeczy - znaczy czasu brak totalnie. CO sie jednak w pracy nabiegam to mojebig_grin
      Buziaki bardzo, Kasia
      Tak sie juz polubliłyśmy z tą dietką, że parę dni przedłużę fazę pierwszą. Dziś
      były w pracy imieninki, a ja nawet nie spojrzałam na te cistka. Autentycznie
      nie chce mi się słodkiegosmile
      smile
    • kasia_gol Dzień jedenasty... 24.09.04, 13:06
      Hop, hop!!!
      Nie zostawiajcie mnie samej - samitkiej tutajsad
      Dietuje dalej, na pewno przedłużę - planuje byc w sumie 20 dni na pierwszej
      fazie. Teraz nie mam ochoty ani na słodkie, ani na żadne pieczywo - ale te
      owoce... Choć też bez żadnych dramatycznych zachciewajek czy walk wewnętrznych
      na poziomie Wielkiej Improwizacji co najmniej...
      Od przyszłego tygodnia wracam na drogę conty - znaczy na siłownię. Za zimno juz
      dla mnie bieganie - te chmury i wiatr na razie mnie nie zacheca. MOże jak wyjde
      z szoku po nagłym ataku jesieni...
      Jadę w góry, na szczęście kuchnia góralska to dużo rzeczy, które moge jeść,
      więc mam nadzieje jakś dotrwać do niedzieli...
      Całuję bardzo,
      Kasia
    • kasia_gol Dzień jednasty... 24.09.04, 13:09
      Po raz trzeci próbuję coś napisać i wiecznie mi wywala...
      Chciałam tylko donieść, że jestem, czuwam, dietuję i w ogóle - mam nadzieję I
      fazę ciągnąć do 20 dni - tak nam dobrze razem.
      Teraz czuję się jak bałwanek - jestem tuz po okresie i w ogóle... Ale poza tym -
      super - dużo energii i rzeczywiście nie chce mi się słodkiego wcale - nawet
      owoce jakoś odpuszczam bez dramatów.
      Hop, hop - nie zostawiajcie mnie tu samej...
      Buziaki, Kasia
      • kacha222 Re: Dzień jednasty... do kasi 24.09.04, 13:54
        Cześc
        ja też dziś 11 ty dzień.
        Jest fajnie, ciuszki luźniejsze ... już nie chodzę głodna. Też myślę przedłużyć
        I faze, podobno można i nie można. Owoców mi trochę żal, ale da się żyć.
        Jakie masz efekty????
        pozdr
        • kasia_gol Re: Dzień jednasty... do kasi 27.09.04, 10:42
          Helosmile
          Nie będę starsznie długo przedłużać, parę dni tylko - jakieś 3. Nie sądzę, żeby
          to zniweczyło efekty diety. A efekty są - w zalezności od "humoru" mojej wagi
          zrzuciłam 3 lub 4 kilo, co jest niezłym wyczynem, bo ja w sumie niewiele do
          zbiacia mam, a wiemy, że ten końcówki są najgorsze... Właśnie, myslałam, że
          gorzej bedzie bez tych owoców - ale jakoś zyjęsmile Chba rzeczywiście cos mi sie
          wyregulowało, bo nie mam ochoty na słodkie.
          A ciuszki tez luźniejsze i widzę, że mi trochę z policzków zeszło...
          Ściskam i trzymam kciukismile
          Kasia
    • kasia_gol Dzień 14... 27.09.04, 12:02
      No Moje Drogie Plażowiczkismile
      Jak tam Wasze bitwy małe i duże??
      Dobrnęłam do "ustawowego" końca, ale postanowiłam jeszcze przedłużyć o 4 dni
      (do okraglutkiej 20-tki), gdyż troszkę przesadzałam z tym oscypkami (które
      uwielbiam). Nie dałam się jednak skusić na żadne ciastka, torty czy
      nalesniki... Do tej pory nie wiem jak to zrobiłam, bo presja otoczenia była
      spora.
      Bilans jest taki, że jest mnie jakieś 3-4 kilogramy mniej, co uważam za niezły
      wynik. Przypominam, że startowałam z 58 kilogramów, a teraz jest prawie 54 (no
      może 54,5). Więc wymarzone 52 już całkiem, całkiem...
      Okazało się, że mogę żyć bez chclebka, którego jakoś dużo nie jadłam. Ale już
      na przykład płatki czy musli były na porządku dziennym. Trochę sie uwolniłam od
      nałogu kawowego - pije jedną rano, a potem jesli już, to bezkofeinową. Myslę,
      że gdybym sie więcej ruszała (choć i tak nie było najgorzej) - to miałabym
      lepsze wyniki.
      Więc jeszcze tylko parę dni i zaczynamy fazę number twosmile
      Buziaki Poniedziałkowe,
      Kasia
      • kasia_gol Re: Dzień 14... 27.09.04, 12:05
        Oczywiście przedłuzyć o 6 dni - no cóż, tak to z polonistkami bywabig_grin
        Ściskam, Kasia
    • kasia_gol Dzień piętnasty... 28.09.04, 15:42
      Konsekwentnie realizuję plan pt. "Przedłużenie fazy I do 20 dni". Nawet nie
      wiem po co mi teraz owoce czy chlebek...wink Żartuję oczywiście, ale w
      supermarkecie przechodzę obok stoiska owocowego bez wiekszych problemów - taka
      dzielna jestem.
      Ale jak pomyslę o tym winku, co to je będe mogła czasem wypić - w ilościach
      umiarkowanych of coursesmile
      Trzymajcie się Żabki,
      Kasia
      • kacha222 Re: Dzień piętnasty... do kasi_gol 29.09.04, 08:01
        ześć,
        ja dziś mam dzień 17ty I fazy, też przedłużam i to chyba ile się da!
        Posmakował mi taki styl jedzenia i jest OK!
        Byłam wczoraj w warzywniaku i widok owoców juz nie robi na mnie wrażenia,
        warzywa i warzywa i warzywa!!
        Jakie masz efekty???
        Ja coś około 4kg, luźniejsze ciuchy i wraca mi uczucie kobiecości
        • kasia_gol Re: Dzień piętnasty... do kasi_gol 29.09.04, 09:21
          Helosmile
          Ja zdecydowanie zakochałam się w tej diecie - teraz nawet tak otym nie myślę.
          Po tym jak jakieś 2 lata temu zrzuciłam dosyc sporo ciała, naprawdę przestałam
          wzdychać do tłustych i niezdrowych rzeczy. Jakos tak warzywka, chude mleko i
          owoce weszły mi w krew.
          Teraz juz wiem, że zrzuciłam 4 kilogramy - hura, hura. Ubrania luxniejsze
          rzeczywiście i w ogóle czuje sie fantastycznie, pełna wigoru i energii.
          Dokupiłam właśnie przewodnik do ksiązki - nie wiem czy widziałaś - podobna
          szata graficzna, tylko mniejszy format. Bardzo fajne - bo dzieli pozywienie od
          korzystnego po "unikać". POlecam.
          Ściskam i trzymajmy się,
          Kasia
          • kacha222 Re: Dzień piętnasty... do kasi_gol 29.09.04, 10:44
            Nie widziałam tego Przewodnika.
            Gdzie go kupiłaś i za ile?

            Co jesz?? Ćwiczysz coś??

            pozdrawiam
            arkasia@poczta.onet.pl
            • kasia_gol Re: Dzień piętnasty... do kasi_gol 29.09.04, 15:32
              smile
              W Empiku, kosztuje 19 złotych.

              A w kwestii ćwiczeń to ostatnio ten obszar lezy u mnie ugorem, tzn. biegam albo
              chodzę na basen, ale nieregularnie niestety. W pracy mam taka jazdę, że mi
              styka. Wróce jednak na siłownię, bo taka mobilizacja w postaci karnetu była dla
              mnie bardzo motywujacasmile
              Jem - niezbyt mam sie tu czym pochwalić. Bo jak już czegoś sie czepię, to
              koniec. Ostatnio na przykład odkryłam serek wiejski light z orzechami prazonymi
              bez tłuszczu i bez soli - cudosmile Poza tym oczywiście jajka, brokuły, fasolke
              szparagową... Jakoś mi sie chyba smak zmienił, bo na przykład chodż za mną
              wciąż czarne oliwki. Ale to akurat moznabig_grin
              Ściskam,
              Kasia
    • kasia_gol Dzień szesnasty... 29.09.04, 15:34
      Jak ja wczesniej funkcjonowałam, nie pamiętam juz wcale (i nie bardzo chcesmile
      Serek wiejski light z orzechami arachidowymi bez żadnych soli czy tłuszczów do
      prażenia. PYCHA! A wieczorem będą brokułki - też pychasmile Gorzej z ćwiczeniami,
      ale co się teraz w pracy nabiegam to moje... Jakieś przesilenie czy co... Istny
      cyrk...
      Buziaki, Kasia
      • kacha222 Re: Dzień 18! ,,,, i jest super 01.10.04, 07:16
        schudłam koło 4-5kg, mam luzy w ciuchach - widać!!
        Jem warzywa i nabiał, drób, ryby ..
        Wczoraj grzeszek - śliwki 4szt, i mały kawałek wafelka, ale dziś mi z tym źle!!
        Chyba odpowiada mi taki style jedzenia! Co się włącza w II fazie, kiedy do niej
        przechodzisz 'kasiu_gol"???

        pozdrawiam i trzymaj się MOCNO
        jest super
    • kasia_gol Dzień osiemnasty... 01.10.04, 11:35
    • kasia_gol Dzień osiemnasty - reaktywacja 01.10.04, 11:40
      Znów za wcześnie enter, wrrrrrrr
      Dietuje sobie nadal i prawdę mówiąc za bardzo nie chcę mi się zmieniać... Taki
      mi dobrze z tym jedzonkiem. ALe wiem, że w końcu muszę...
      Cóż, dodam zdecydowanie owoce - jestem wielką fanką jabłek. No i chyba musli. Z
      pieczywa to nie wiele, czasem chleb razowy czy z pełnego ziarna. Ziemniaków czy
      ryżu i tak nie jadłam. ALe kukurydzę prażoną to i owszem, i wiem, że musimy sie
      rozstać na dobre...
      Sciskam, jutro ide pomoczyć ciało w basenie...
      Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka