Mam dwa pytania, różne informacje znalazłam w internecie dlatego wolę zapytać
Was
Czy istnieje cokolwiek (olej, margaryna?) co nada się do smażenia juz w
pierwszej fazie? Nie chodzi mi oczywiście o jakieś wielkie ilości, tylko mała
odrobina choćby do jajecznicy czy kotletów z soczewicą. Bez oleju wszystko się
lepi do patelni, oliwa się nie nadaje. Macie na to jakąś radę?
I drugie moje pytanie. Jakiego słodzika używacie? Z tego czytam wszystkie to
sztuczne paskudztwa, ale może wiecie, który jest 'najdelikatniejszy'? Czy może
lepiej zacząć używać fruktozę, ale dopiero w drugiej fazie i też w niewielkich
ilościach od czasu do czasu
z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam wszystkie plażowiczki