Dodaj do ulubionych

To jest cool miec zone....

IP: *.dialsprint.net 19.01.04, 06:35
dla ktorej byles pierwszy. Niestety malo ktory potrafi zapanowac nad swoim
popedem seksualnym. I tak wiele dziewic sie "zmarnowalo" i "marnuje".
Mysla bidule, ze to dowod milosci ehhhhhhhh
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: To jest cool miec zone.... 19.01.04, 08:02
      Jakie sa plusy wg Ciebie?
      Jakie minusy?
    • j_ar Re: To jest cool miec zone.... 19.01.04, 08:28
      hahahahaha...oo..dzizuuusku, ale zabawnie i to tak z samego rana:)... dzieki
    • ouk Re: To jest cool miec zone.... 19.01.04, 08:51
      Gość portalu: good guy napisał(a):

      > dla ktorej byles pierwszy.

      pierwszym czym ? mężem ? ... to chyba nie aż tak żadkie zjawisko.

      > Niestety malo ktory potrafi zapanowac nad swoim popedem seksualnym.

      ???? cholera, a mnie się ciagle jawią jakieś całe skupiska ludzi, którzy nie
      ryćkają się gdzie popadnie... cholerni zboczeńcy :-)

      > I tak wiele dziewic sie "zmarnowalo" i "marnuje".

      jak Cię czytam to widzi mi się, że marnuje to sie twoja zona :-)

      > Mysla bidule, ze to dowod milosci ehhhhhhhh

      co niby jest tym dowodem miłości ??? ta błonka ?? zaprzeczasz sam sobie !!!
    • Gość: Oleńka :DDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 12:27
      Dzieki ci Panie za żywe skamieliny :))))))
    • ziemiomorze Re: To jest cool miec zone.... 19.01.04, 12:34
      W mojej opinii superekstra byloby spotkac prawiczka. Niezepsutego, czystego,
      niewinnego jak lilija.
      Niestety - meska natura i kulturowe uwarunkowania (kult maczo, pfe!) sprawily,
      ze malo ktory kawaler na wydaniu zachowuje sie w stanie nietknietym.

      Co za czasy,
      dziewicze
      ziemiomorze
      • kwieto Re: To jest cool miec zone.... 19.01.04, 20:49
        Eeetam, chcesz takiego, co to go trzeba wszystkiego uczyc od podstaw?
        Ja tam za leniwy jestem :"P
    • r.richelieu Re: To jest cool miec zone.... 19.01.04, 16:05
      faktycznie tak jest dla chłopczyków, dla których żona nietknięta jest cool

      mam pytanie odnośnie tego tykania, jeśli jakikolwiek inny chłopczyk powie do
      Twojej potencjalnej cool żony per Ty to jest już tyknięta czy nie?
    • atropos Re: To jest cool miec zone.... 20.01.04, 14:03
      O tym czy była dziewicą gdy odbywałes z nia twój pierwszy stosunek płciowy wie
      tylko ona.
      • Gość: mada Re: To jest cool miec zone.... IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 20.01.04, 15:12
        A ja w jakimś stopniu popieram to,ze czasem dobrze jest zachować "tą błonkę"
        (jak to ktoś napisał) dla tej jedynej osoby, z kórą chce się być aż do
        śmierci.Przecież to nie chodzi tylko o "błonkę", ale o cudowne poznawanie
        nowych światów, które tym piękniejsze im bardziej się kocha i rozumie osobę z
        którą się to przezywa.Ja gdybym mogla cofnąć czas....


        Jednak pytanie:Skąd wiemy ze akurat "ta" osoba jest właśnie "tą"?A ludzie w
        tym pędzie za różnymi przyziemnymi sprawami często ostatnio się mylą w sprawach
        uczuc, więc nie miejmy im za złe pomylek.Co innego, gdy sprawa dotyczycy
        rozwiązłości, bo dla mnie sypianie z kim popadnie jest godne potępienia.


        • Gość: Oleńka hihihi - mada.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:21
          Kiedy ludzie zaczynają praktyki zegzualne w sensie społecznym są dziećmi - z
          całą pewnością nie potrafią odróżnić zakochania od miłości ani nie wiedzą, czy
          to ten czy nie ten...

          I bardzo dobrze.
          "Czas do 30 to Twój czas na eksperymenty i przymierzanie się" jak rzekł był
          Fuentes (Fuentes?) Agacie Passent.

          :)
      • millia Re: To jest cool miec zone....do atroposa 20.01.04, 15:23
        Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
        "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."

        kto to napisał/powiedział?
        :) podoba mi się
        • Gość: elka Moja noc poślubna była jego i moim pierwszym razem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.04, 00:10
          I wcale nie jest ani slepy ani kulawy ja tez nie on jest przystojnym
          wykrztalconym facetem jak bralismy slub mial 24 lata nie jestesmy z jakis
          zdewociałych domow ale jakos udalo nam sie nam przetrwac i naprawde bylo warto
          oboje tego nie zapomnimy. I nie przeszkadzało mi ze on jest " niedoświadczony"
          bo przynajmniej nie zastanawiałam sie czy byłam gorsza czy lepsza od innych
          itd. A odkrywanie siebie po slubie to wcale nic nudnego dla zadnego znas . I
          plecam wszystkim. Innym dla mnie fenomenem jest moja przyjaciołka i jej kumpel.
          Ona laska nie z tej ziemi on tez niczego sobie ich pierwszy pocaunek był
          pierwszy teraz wzystko zmierza do tego ze wezma slub ale dla mnie to jest
          piekne moze jestem rabnieta marzycielka ale to naprawde piekne.


          Tylko nie pytajcie skad wiedzialam ze byl prawiczkiem ? i czy nie boje sie ze
          bedzie chcial sprobowac z inna???
          • Gość: Oleńka Re: Moja noc poślubna była jego i moim pierwszym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 02:30
            Ty będziesz za jakiś czas chciała z innym spróbować - masz to niemal jak w
            banku :)
            • jmx Re: Moja noc poślubna była jego i moim pierwszym 21.01.04, 03:09

              Ja myślę, że "próbowanie" ma sens przy zaangażowaniu emocjonalnym.
              A może się tak zdarzyć, że ktoś będąc szczęśliwym małżonkiem nie będzie się
              angażował więc i chęć "próbowania" odpadnie. Ale ja jestem staroświecka więc
              wybaczcie ;-))).
              • millia Re: Moja noc poślubna była jego i moim pierwszym 21.01.04, 08:26
                To piękne i też zawsze o tym marzyłam. Bardzo zazdroszczę i podziwiam.
                Z tym próbowaniem to bzdura.
                • Gość: mada Re: Moja noc poślubna była jego i moim pierwszym IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 21.01.04, 10:50
                  "Oleńka" napisałaś,że jeśli ktoś mial tylko jednego partnera to jest pewne,że
                  zechce spróbować z kimś innym.Nie zgadzam się z twoim twierdzeniem, bo równie
                  dobrze moznaby chcieć spróbować jak to jest np mieć innnego męża a przecież
                  niewiele osób zmienia partenów życiowych. Twoje twierdzenie więc upada.


                  Twierdzisz ponadto, iż ludzie rozpoczynający wspólzycie są dziećmi w sensie
                  społecznym.Zależy kto. Ja np. uwazam,ze wiele jest takich osób które z tą
                  decyzją czekają aż do pewności,że prawdziwie kochaja i są kochane. Nie
                  generalizujmy więc, bo to,ze w obecnych czasach panuje seksualna rozwiązlość to
                  nie znaczy,ze wszyscy tak robią, a juz całkowicie nie mozna powiedzieć,ze to
                  dobrze ,iż ludzie rozpoczynający współżycie to często są dzieci.
                  • Gość: Oleńka niestety mado, nie masz racji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 19:36
                    jaki jest odsetek posiadaczy 1 partnera w populacji? nikły...

                    niemal każdą parę dosięga kiedyś kryzys, czyli podatny grunt dla zdrady
                    uważam, że taki delikwent ma dodatkową motywację

                    wszystko to, śliczne, co piszesz o tym czekaniu na miłość
                    prawda jest jednak taka, że średni wiek inicjacji (niech mnie rr poprawi)
                    oscyluje wokół 18 roku życia, także nie ma co opowiadać o "wielu". owszem,
                    bywają, niekt nie mówi że nie, ale są mało charakterystyczni.

                    generalnie uważam zresztą, że seks jest dla dorosłych, acz co kto lubi.
                    • Gość: elka ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.04, 00:28
                      Co do komettarza o 18-latkach.Toja osobiście mimo ze zrobilam to po slubie to
                      miałam 17 lat bez 2 tygodni kiedy bralismy slub.
                      Czemu ano temu ze sie okropnie kochalsmy on z wrocka ja z okolic slaska A ja w
                      nastepnym semestrze szlam na specjaliza cje witraz (liceum plastyczne)A we
                      wrocławiu jest wystawiennictwo i grafika wiec musialabym potem az 3lata czekac
                      na mojego drogiego no i nie chcialo mi sie.
                      Ewenementem sa moi Rodzice mama z nadwaga moj tato lysy w okularach i adonis to
                      on nie jest ale sa ponad 20 lat po slubie ich piezrwszy raz mieli ze soba i
                      nadal jak do nich wpadne to sie caluja i obsciskuja:) I zadne nie zdradzilo sa
                      super 2 razy sie pokucili raz o to ze moja siostra nie zalozyla czapki w zime
                      na co moja mam a pozwolila no i o cos tam jeszcze ale to byla klutnia typu
                      kochanie to nie bylo madre):):) smieszne i prawie nie realne a jednak
                      Wiem ze to z seksem nie ma wiele wspolnego ale zwiazek to nie tylko seks.

                      Czy bym chciala z innym sprobowac pewnie tak ale wiem jakie to mogloby
                      pociagnac za soba konsekwencje i moj maz tez wie Mamy słodka coreczke i
                      okropnie kochamy, A gdy sie naprawde kocha to niewybaczalne swiadomiwe zadawac
                      bol kochanej osobie i to nie jest jakies moje utopijne fantazje . Ja wiem ze
                      ani on ani ja nigdy tego nie zrbimy nawet jeslibysmy chcieli pozatym kochmy sie
                      duza czesciej niz polska srednia i wcale nam sie nie znudzilo i seks z taka
                      osoba to rewelacja nie przejmuje sie ze akurat mam pryszcza albo cellulitis na
                      pupie bo on i tak mnie kocha nawet po ciazy i w trakcie kiedy cialo kobiety sie
                      diametralnie zmnienia.

                      Wiec wszystkim polecam a probowanie to idiotyzm osobiscie nie chce nikogo
                      urazic ale czula bym sie ku.....a sex bez milosci poco??? dla sportu??
                      a jesli przed slubem to skad wiesz ze ktos cie kocha na tyle by poswiecic
                      swoje ambicje plany na rzecz slubu czyli dla ciebie a gdy to zrobi czujesz sie
                      kochana, spokojna itd pod warunkiem ze to nie kasanowa i ze to pozadny facet.
                      • Gość: elka Re: ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.04, 00:29
                        I to naprawde jest cool miec meża
                        • Gość: Oleńka a kto postuluje zegz bez miłości??? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:33
                      • r.richelieu Re: ... 22.01.04, 00:35
                        17 lat i ślub? elka!!!


                        co do średniej do GF, nie pamiętam, 18 z hakiem dla chłopców i 19 z hakiem dla
                        dziewcząt
                        • j_ar Re: ...szok!!!! 22.01.04, 08:03
                          oo..o taki <szok> !!!!.. to..to nie po trzydziestce zaczyna sie seks?
                          buuuuu.. chlip chliip... ech... i jak tu wierzyc w ksiedza:(((... dranie


                          > co do średniej do GF, nie pamiętam, 18 z hakiem dla chłopców i 19 z hakiem
                          dla
                          > dziewcząt
                          • Gość: mada Re: ...szok!!!! I to podwójny!!! IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 22.01.04, 09:45
                            Masz rację, szok!!! To co tu piszecie ( nie wszyscy, ale niektórzy) powaliło
                            mnie.
                            To znaczy, ze uważacie,ze to dobrze, ze 17 latkowie lub jeszcze młodsze dzieci
                            prowadzą życie seksualne? Jeśli tak to czuję ,ze bedę miala trudności z
                            wychowywaniem, dziecka w takim spoleczeństwie!!!
                            A jeszcze bardziej szokują mnie poglądy o zdradzie. Co z tego,że człowiek o
                            niej mysli, przecież od tego mamy wolną wolę, by nie dać się swojemu poędowi
                            tylko działać rozumem.

                            I co z tego,że oszałamiający procent spoleczności ma więcej niż jednego
                            partnera? Ja nie uważam,ze to,iz nie mozna mieć kilku partnerów,(ja tez miałam
                            nie jednego a dwóch) ale sądzę,ze jeśli już ma się męża to wierność jest sprawą
                            priorytetową. Wkońcu niewiele jest na tym świecie rzeczy które mozna zachować
                            wyłącznie dla siebie nawzajem a ciało i tak piękna sfera jak seks powinna i
                            moze być tylko dla tych dwóch osób. I nie musimy wzorować się na większości
                            tylko na tym co moralne i scalające związki a nie rozbijające je...
                            • j_ar Re: ...szok!!!! I to podwójny!!! 22.01.04, 11:42
                              alez nigdy w zyciu, mado,..ja tez jestem w szoku, co to za spoleczenstwo,
                              inaczej mnie w semnarium uczyli....aa.. ja w zasadzie nie mialem takich
                              dosiwadczen zeby z dwoma byc jak ty ;(
                              • Gość: Oleńka Jar, bozia Cie pokarze, hihihi ;)))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 22:38
                            • Gość: Oleńka mada, przecież nikt nie gada że to cacy :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 22:44
                              Fakty sa takie, ze wiek inicjacji jest niski. Obawiam się, że będziesz miała
                              ograniczony wpływ na to, kiedy Twoje dziecię się do tego zabierze ;) Czy Ty,
                              przepraszam, naukami matki się kierowałaś czy moze wewnetrznym przekonaniem? ;D

                              Wierność jest ważna bez względu na to czy ma sie męża czy kogokolwiek innego.
                              Jeśli chcesz powiedzieć, że jak się przysięgało, to umarł w butach - znaczy np.
                              nie wolno sie odkochać i rozwieść, to ja mówię: co to, to nie ;)

                              pozdrawiam :))




                              • jmx o próbowaniu 23.01.04, 02:32

                                Sporo osób tutaj wysnuwa tezę, że osoba wiążąca się na stałe a która nie miała
                                wcześniej partnera prędzej czy później zdradzi (czy ktoś pamięta wątek "czy
                                wierność wystarczy?" ale to tak na marginesie ;-)). Ale - czy to nie jest tak,
                                że większe prawdopodobieństo zdrady jest u tych osób, które miały kilku(nastu)
                                partnerów? Czy chęć zmiany zmieni się w wierność?
    • agresja4 Re:arab? 22.01.04, 23:12

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka