Gość: kasia
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
12.02.02, 11:31
Przeczytałam właśnie ten wątek i aż mnie trzęsie.Nie mogę zrozumieć jak można
romansować z żonatym,dzieciatym (ogólnie już zajętym) facetem.Potrafię
zrozumieć wielką potrzebę uczucia ale powinno się mieć choć trochę
przyzwoitości (nie wiem czy to właściwe słowo)
Może mam uraz bo mój narzeczony miał romans z inną dziewczyną ,która
wiedziała ,że on jest ze mną, a mimo to próbowała coś z nim zbudować.
APEL
KOBIETY! TROCHĘ SOLIDARNOŚCI Z WŁASNĄ PŁCIĄ. NIE RÓBCIE INNEJ KOBIECIE TEGO
CZEGO SAME NIE CHCIAŁYBYŚCIE ŻEBY WAS SPOTKAŁO.