kro-nik
25.01.11, 11:37
Nie wiem, czy w jezyku polskim istnieje fachowy termin, w kazdym razie zdaje sie, ze doswiadczam w swoim zwiazku czegos takiego. To opinia zarowno mojego partnera o jego uczuciach do mnie, jak i (jak zwykle) wtajemniczonej we wszystko matki. Czy ktos wie wiecej na ten temat, jakie sa psychologiczne mechanizmy, ktore rzadza tym zjawiskiem? Wiele razy slysze tylko, "nie moge byc z Toba, nie moge byc bez Ciebie". Szarpie mnie i przytula. Gubie sie. Ja tez zreszta na przemian kocham go i nienawidze, i nie widze konca tej przepychanki.