Gość: Malutka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.05.04, 15:06
Zakochalam sie dawno temu, czuje ze odsuwa sie odemnie,bez slowa,milczy robi
mi nadzieje na lepsze jutro,a jednak oddala sie z dnia na dzien.Mowie sobie
ze jutro koniec,moze poczekac,znowu postanawiam ze zakoncze to pierwsza,On
dzwoni, chce sie spotkac,znowu milczy.Ja czekam cierpliwie,ale wiem ze juz
nie wroci nic,w rozmowie prosze o prawde, o szczerosc, On nie wie co
powiedziec, dla niego wszystko jest wspaniale i dalej jestesmy MY,i tak w
kolko.Teraz wiem ze musze zakonczyc ta znajomosc,ugasic swoje uczucia,ale
boli gdy dogasa ogien,zaczelam myslec realnie,On nie jest wart moich
uczuc,mojej troski,mojego ciepla,chce zapomniec, chce znalesc zloty
srodek,moze ktos z was wie jak szukac? jak zyc ze wspomnieniami,ktore choc
piekne sa bolesne? Wiem jedno kocham zycie i chce sie nim cieszyc,ale jak to
zrobic bez Niego?