caramel.ki 23.04.12, 18:25 nie uwazacie, ze to ciekawe, ze ludzie daja sie tak latwo obrabiac mentalnie innym. jak to dziala jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
co_to_za_taki_swiat Re: zniewalanie umyslu 23.04.12, 19:57 > nie uwazacie, ze to ciekawe Owszem, ciekawe. > jak to dziala jak myslicie? Nie da się tego omówić na forum, to zbyt rozległe zagadnienie. Tu masz pokrótce omówione podstawy manipulacji psychologicznej. To oczywiście wersja light. Wersja hard to propaganda, indoktrynacja i tzw. pranie mózgu. Ogólnie rzecz biorąc to by trzeba pewnie dobre kilkanaście pozycji książkowych łyknąć, żeby mieć jakieś sensowne rozeznanie, jak działają te mechanizmy. Odpowiedz Link Zgłoś
caramel.ki Re: zniewalanie umyslu 24.04.12, 23:13 ciekawe, ze ludzie pozwalaja sobie robic wode z mozgu. ciekawe w cudyslowiu. superzalosne. doslownie. Odpowiedz Link Zgłoś
caramel.ki Re: zniewalanie umyslu 25.04.12, 12:39 i gdzie jest moj drugi post, gdzies ty sie hodowal z tym swoim skretomozgowiem? Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: zniewalanie umyslu 25.04.12, 03:48 tak to jest ciekawe wiesz ze bija dzwony ale nie wiesz w ktorym kosciele Odpowiedz Link Zgłoś
caramel.ki Re: zniewalanie umyslu 25.04.12, 12:31 niemozliwy. gnie cie coraz bardziej. od kiedy wolno na nietwoim prywatnym forum zatrzymywac posty uposledzonych smieciarzy? a do us. won pobiegac po schodach z gory na dol, az gazow gnilnych pod deklem ubedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
caramel.ki Re: zniewalanie umyslu 25.04.12, 12:37 forum, to nie jest terapia zajeciowa. wiem ze to za darmo, ale nikogo nie obchodzi twoje cisnienie na pokazanie jakim erudyta inaczej, jestes. do rownych intelektem sobie trzeba isc. to, ze nie masz do kogo, zupelnie nie znaczy, ze wolno ci sie leczyc w tym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: zniewalanie umyslu 25.04.12, 13:20 zdefiniuj pojecie forum w takim razie Odpowiedz Link Zgłoś
hipnozaur Re: zniewalanie umyslu 28.04.12, 22:07 Trudne to bo należałoby zakreślić linię za którą zaczyna się człowiek "niezależny". Tak naprawdę nie mamy na wiele rzeczy wpływu i nie zdajemy sobie sprawy ile tak naprawdę rzeczy nie jest naszych, a tylko przyjętych ze społecznych i kulturowych determinantów. Podejrzewam, że dzisiejsza wielogłosowość i niby duża ilość wyborów tak naprawdę jest mała i cały ten lejek wpycha nas w pewien określony kanon, który jest "terazniejszy", i może być widoczny tylko po jakimś przesileniu i z dystansu kilkuset lat, kiedy nasze czasy będą przez innych określane mianem takiej czy innej epoki. Odpowiedz Link Zgłoś