ivek 23.06.04, 14:00 Z czego to wynika według Was? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
komandos57 Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:01 ivek napisał: > Z czego to wynika według Was? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx nasz na uwadze tych z foruma? Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:03 komandos57 napisał: > nasz na uwadze tych z foruma? Tak Wasz też mam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re:Tak,tak 23.06.04, 14:07 ivek napisał: > komandos57 napisał: > > nasz na uwadze tych z foruma? > > Tak Wasz też mam na myśli. > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx bo wiesz ze struja powietrze......uczonymi bzdetami,potem sie wywietra......i jest cacy i zeby nie bzdzili zbyt trujaco,trza ich idealizowac. Tez cie lubie,jak by sie ktos zapytowywal,conie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moze dlatego,ze Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? IP: *.88-136-217.adsl.skynet.be 23.06.04, 14:02 zawsze pragniemy czegos lub kogos czego nie mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
moc_ca Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:07 ivek napisał: > Z czego to wynika według Was? > Może z naturalnej dobroci która jednak drzemie w każdym z nas, czasami przysypana gruzem złości, pretensji, żalu. W chwilach wspominania nieobecnych owa dobroć każe odgruzować te pokłady i mowić, myśleć tylko o tych cechach, czynach nieobecnego które były potwierdzeniem takich samych zasobow dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:15 moc_ca napisała > Może z naturalnej dobroci która jednak drzemie w każdym z nas, xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx chyba zes z ogiera spadla! Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:20 moc_ca napisała: > Może z naturalnej dobroci która jednak drzemie w każdym z nas, czasami > przysypana gruzem złości, pretensji, żalu. W chwilach wspominania nieobecnych > owa dobroć każe odgruzować te pokłady i mowić, myśleć tylko o tych cechach, > czynach nieobecnego które były potwierdzeniem takich samych zasobow dobra. Nie doprecyzowalem mojego pytania. Chodzilo mi nie o to dlaczego np. nie mowimy zle o zmarlych, bardziej interesuje mnie dlaczego dziecko rozwiedzionych rodzicow idealizuje rodziciela z ktorym nie mieszka na stale, albo tez dlaczego, gdy umrze nam ktos bliski to nosimy w sobie jego idealny obraz wylacznie. aj. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:37 ivek napisał: bardziej interesuje > mnie dlaczego dziecko rozwiedzionych rodzicow idealizuje rodziciela z ktorym nie mieszka na stale xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Bzdet ivek,bzdet Odpowiedz Link Zgłoś
ivek taaa 23.06.04, 14:42 dlaczego w takim razie napisales jak cie Tatus wzial na koncert Czesia i plakales bo nie bylo koncerta? no moze nie plakales, ale w lepetynie ci to zostalo. Albo dlaczego pisales, ze na strychu u babci sie brandzlowales? To znaczy napisales o znajdywaniu tam gazet, tamto to na zlosc popelniles. No ale dlaczego nie napisales, ze to na strychu po prostu bylo? Po co wspomniales o babci? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: taaa 23.06.04, 14:46 ivek napisał: > Albo dlaczego pisales, ze na strychu u babci sie brandzlowales? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx O Iwciu,wtedy myslalem o tobie.W czasie erupcji pomyslalem nawet o twoich slicznych ustach,twoim buziaczku Odpowiedz Link Zgłoś
ivek a wiesz 23.06.04, 14:49 co powiedzial Sfinks do Edypa gdy ten rozwiązał jego zagadkę? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: a wiesz 23.06.04, 14:50 ivek napisał: > > co powiedzial Sfinks do Edypa gdy ten rozwiązał jego zagadkę? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx wiem.Juz moj EDYP stoi i jest gotow na ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
ivek taa 23.06.04, 14:54 powiedzialbym ci co mu powiedzial, ale znow odebralbys to jako atak na swoja matke. A wtedy sie straaasznie nerwowy robisz. I bzdetow wytrwale nie scigasz. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 [...] 23.06.04, 14:56 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ivek a wiesz 23.06.04, 15:02 ze wg niektorych psychologow mowiac np. mam Cie w dupie wyrazamy w ten sposob swoje skryte marzenia? No to twoje marzenia sa nieco, no jak by Ci to wytlumaczyc, no musialbym sfinska zacytowac. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: a wiesz,znam durniu,znam 23.06.04, 15:04 upewnij sie czy inni znaja i napisz............. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 [...] 23.06.04, 15:00 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 [...] 23.06.04, 15:06 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ivek tomek 23.06.04, 15:07 acha bo ja myslalem, ze ty o sobie... no ciekawa teoria, hmmm tylko skad twoje nerwy? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: tomek 23.06.04, 15:11 ivek napisał: > acha bo ja myslalem, ze ty o sobie... > no ciekawa teoria, hmmm tylko skad twoje nerwy? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx pomylka.nigdy sie nie denerwuje.ale...........zes cienki.pasujesz tu jak........ Odpowiedz Link Zgłoś
ivek grubas57 23.06.04, 15:14 to po co scigasz bzdeta? nie po to zeby sie z Ciebie naukowcy nie smiali? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: grubas57 23.06.04, 15:15 ivek napisał: > to po co scigasz bzdeta? > nie po to zeby sie z Ciebie naukowcy nie smiali? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx passsssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 passssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss 23.06.04, 15:17 ivek napisał: > acha zapomnialem > cassez toi xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx cokolwiek........passssssssssssssssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
ivek teraz 23.06.04, 15:18 gdy juz rozwinales teorie nad ktora sie cieniasy zlamaly? lipa Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 mokka 23.06.04, 14:44 komandos57 napisał: > ivek napisał: > bardziej interesuje > > mnie dlaczego dziecko rozwiedzionych rodzicow idealizuje rodziciela z ktor > ym > nie mieszka na stale > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx > Bzdet ivek,bzdet xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Iwek,przepraszam.Mokka,swietnie zes napisala.To bylo twoje,twojego gesiego pióra.Zes fantastyczna.....jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:47 > ivek napisał: > bardziej interesuje > > mnie dlaczego dziecko rozwiedzionych rodzicow idealizuje rodziciela z ktor > ym > nie mieszka na stale a gówno prawda Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:28 moc_ca napisała: > ivek napisał: > > > Z czego to wynika według Was? > > > Może z naturalnej dobroci która jednak drzemie w każdym z nas, czasami > przysypana gruzem złości, pretensji, żalu. W chwilach wspominania nieobecnych > owa dobroć każe odgruzować te pokłady i mowić, myśleć tylko o tych cechach, > czynach nieobecnego które były potwierdzeniem takich samych zasobow dobra. Raczej mi sie wydaje, ze z pragnienia, aby 'swiat byl dobry, a ludzie sprawiedliwi' - tak jak istnieje Ja idealne, ktore pielegnujemy, czesto w nadziei, jest jest Ja realnym, tak chcemy wierzyc, ze inni tez sa idealni. Ale nie z dobrocia mi sie to kojarzy, a z glupota - w sensie pragnieniem unikania cierpienia. zet. Odpowiedz Link Zgłoś
moc_ca Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:51 ziemiomorze napisała: > moc_ca napisała: > > > ivek napisał: > > > > > Z czego to wynika według Was? > > > > > Może z naturalnej dobroci która jednak drzemie w każdym z nas, czasami > > przysypana gruzem złości, pretensji, żalu. W chwilach wspominania nieobecn > ych > > owa dobroć każe odgruzować te pokłady i mowić, myśleć tylko o tych cechach > , > > czynach nieobecnego które były potwierdzeniem takich samych zasobow dobra. > > Raczej mi sie wydaje, ze z pragnienia, aby 'swiat byl dobry, a ludzie > sprawiedliwi' - tak jak istnieje Ja idealne, ktore pielegnujemy, czesto w > nadziei, jest jest Ja realnym, tak chcemy wierzyc, ze inni tez sa idealni. > > Ale nie z dobrocia mi sie to kojarzy, a z glupota - w sensie pragnieniem > unikania cierpienia. > > zet. Może ... jest tak.Skłaniam się ku Twojemu spojrzeniu ale jakoś nie mogę się pozbyć przekonania że gdzieś tam, na dnie pragnienia żeby świat byl dobry, drzemie (czasem nieuświadamione) nasze wewnętrzne dobro. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:55 Pytanie co Ty przez to rozumiesz,bo jak sobie czytam posty ponizsze to kazdy idealizacje inaczej postrzega,dla mnie ona nie musi byc wcale dobra,mozna byc idealnie zlym.Przykladowo Hitlera tez sie idealizuje jako 100% pozbawionego pozytywnych uczuc,Jezusa naomiast w druga strone, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 14:57 jan_stereo napisał: > Pytanie co Ty przez to rozumiesz,bo jak sobie czytam posty ponizsze to kazdy > idealizacje inaczej postrzega,dla mnie ona nie musi byc wcale dobra,mozna byc > idealnie zlym.Przykladowo Hitlera tez sie idealizuje jako 100% pozbawionego > pozytywnych uczuc,Jezusa naomiast w druga strone, itd. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx slusznie i naukowo.no pieknie.strzal w dyche Odpowiedz Link Zgłoś
ivek nie no 23.06.04, 14:59 jan_stereo napisał: > Pytanie co Ty przez to rozumiesz,bo jak sobie czytam posty ponizsze to kazdy > idealizacje inaczej postrzega,dla mnie ona nie musi byc wcale dobra, oczywiscie chodzi o pozytywny obraz (nie az tak szeroko pojmowany) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: nie no 23.06.04, 15:04 ivek napisał: > oczywiscie chodzi o pozytywny obraz (nie az tak szeroko pojmowany) Pierwsza przyczyna to pewnie, postepujacy z wiekiem zanik pamieci o osobie ktora juz nie istnieje, a dwa, ludzie chyba z natury(uogolniajac)chca raczej widziec pozytywy niz negatywy w innych,zwlaszcza bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 15:20 jan_stereo napisał: > Pytanie co Ty przez to rozumiesz,bo jak sobie czytam posty ponizsze to kazdy > idealizacje inaczej postrzega,dla mnie ona nie musi byc wcale dobra,mozna byc > idealnie zlym.Przykladowo Hitlera tez sie idealizuje jako 100% pozbawionego > pozytywnych uczuc,Jezusa naomiast w druga strone, itd. Chcemy, zeby bylo latwo - zeby bylo latwo, potrzebny jest swiat czarno-bialy, ze zlymi i dobrymi. Dobrzy to ci, ktorych lubimy (wlasnie tak, nie na odwrot czesto), zli - ci, co robia nam kolo piora. Duzo trudniej zyje sie ze swiadomoscia, ze kazdy jest i dobry i zly, albo (co gorsza), ze kazda cecha sama w sobie (czy kazde zachowanie i jego skutek) moze byc i taki i smaki. No i potem takie afery sa jak na tym forum, kiedy panie biora sie za kudly, a panowie pluja sobie do piwa. Zupelnie niepotrzebnie, szmo Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 15:25 ziemiomorze napisala No i potem takie afery sa jak na tym forum, kiedy panie biora sie za kudly, a > panowie pluja sobie do piwa. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx szkoda piwa.jezeli juz to szczam w kufla i daje Kwieci. Odpowiedz Link Zgłoś
alkmaar dzięki temu mechanizmowi 23.06.04, 15:20 (idealizowaniu nieobecnych) możliwe jest powstawanie mitów. Dzięki temu mamy piękne mity M. Monroe, Onassisa, Al Capone, Dalaj Lamy, Pelego, Jima Morrisona, Hemingwaya i wielu, wielu innych. (a po co są nam potrzebne te mity opowiem, gdy skończę jeść zupę). Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: dzięki temu mechanizmowi 23.06.04, 15:23 alkmaar napisał: Dzięki temu mamy > piękne mity ...... Onassisa xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx musisz mnie podniecac? Odpowiedz Link Zgłoś
iw Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 15:43 bo pokutuje w nas przekonanie że o zmarłych nie mówi sie źle, a jak coś to lepiej nic nie mówić. Ale dzlaczego tak jest to ja naprawdę nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 21:18 ivek napisał: > Z czego to wynika według Was? Bardzo proste. Co co sa daleko, nieobecni - nie moga pogarszac swego wizerunku! Co innego codzienne życie - zwykłe drobiazgi potrafia skutecznie rodzic konflikty. Nieobecni nie moga zostawiac gdzie popadnie brudnych szklanek, rzucac skarpetek po kątach, zostawiać podniesionej deski sedesowej, zapominac wyrzucic śmieci czy kupic chleb. Nieobecni nawet jesli to robili - to idealizopwani są dopiero gdy juz tegoi nie robią.. Chociaz.. w skrajnych przypadkach stęsknieni za nieobecnymi moga nawet z westchnieniem wspominać jej długie włosy znajdowane wszędzie, okruchy w łózku czy dym z papierosa.. bo to wspomnienie ukochanej osoby łączące sie z obiektem tesknoty. Odpowiedz Link Zgłoś
witch-witch Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 22:15 Bo wiemy ze juz nie maja wiecej szans aby nam zaszkodzic albo burzliwe zwiazki lacza wzajemnie ludzi. Rzadko mozna dostac jednoznaczna odpowiedz na takie pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? 23.06.04, 22:26 moze np. z tego, ze jak byli obecni nie poswiecilismy im odpowiednio* duzo uwagi? pozdr.cossa * - odpowiednio - jak zwykle pojeciem wzglednym i zaleznym od miliona czynnikow:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 22:29 Bo wtedy, kiedy byli z nami, nie potrafilismy ich docenic. Dlatego czynimy to post factum, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryb Re: dlaczego idealizujemy nieobecnych? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.06.04, 23:28 U mnie jest odwrotnie, nie idealizuje tylko wyciagam wady i bledy (pisze o bliskich) ktore pozniej staram sie nie popelniac...Idealizowanie, te posmiertne, hmm, jakos zle sie z tym czuje... Odpowiedz Link Zgłoś