Dodaj do ulubionych

Jak często mowicie "kocham"?

14.03.02, 13:06
No właśnie, jak często mówicie te słowa partnerowi. Czy robicie to zawsze
spontanicznie, czy czasem tak dla swiętego spokoju, bo powinno sie je
powiedziec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kim Re: Jak często mowicie IP: 213.77.91.* 14.03.02, 13:08
      Spontanicznie...prawie codziennie...i nie mamy dość.
    • vicca Re: Jak często mowicie 14.03.02, 13:26
      Z mojej strony było to spontaniczne, z jego (biorąc pod uwagę zaistniałe
      fakty) - raczej dla świętego spokoju :((

      Pzdr Vicca
    • Gość: marika Re: Jak często mowicie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 13:54
      MOJE DOŚWIADCZENIA Z "KOCHAM CIĘ":

      sama mówię to bardzo rzadko, pod wpływem "przypływu" emocji
      ostatnio powiedziałam to komuś w znaczeniu "dziękuję za twoje zainteresowanie i
      zaangażowanie", dziś trochę tego żałuję

      długo tego nie usłyszałam od nikogo, kiedy w końcu to się stało był to dla mnie
      przełom, chciałam to mówić i słyszeć, żeby się się tym nacieszyć i oswoić z tym

      ostatnio miałam do czynienia z facetem, który długo się zastanawiał, zanim
      zdecydował się wypowiedzieć te słowa, powiedział je dopiero wtedy, kiedy
      przekonał się, że ma poważnego rywala - wówczas zacząl to powtarzać niemal jak
      katarynka
    • Gość: otryt Re: Jak często mowicie IP: 195.117.141.* 14.03.02, 14:01
      Ostatnio kilka razy dziennie , a bywało, że raz na miesiąc.

      Niezły barometr uczuć.

      Pzdr Otryt
    • Gość: kasia28 Re: Jak często mowicie IP: *.atol.com.pl 14.03.02, 14:17
      Codziennie, nawet kilka razy, bo tak mi "przypływa" uczucie:) On też, choć
      rzadziej, tylko raz dziennie. Lubię to mówić i lubię tego słuchać. Niewiele
      tego w życiu słyszałam.

      Pozdrawiam
      Kasia

      • Gość: A27 Re: Jak często mowicie IP: *.proxy.aol.com 14.03.02, 14:46
        Mojemu mezowi mowie "kocham" codziennie, kilka razy.
        On mnie tez.
        Mam jednek problemy z mowieniem "Kocham" w odniesienu do rodzicow i
        rodzenstwa. Nie to, ze mam z nimi zle uklady. Po prostu sie wstydze uzywac
        przy nich tego slowa.
    • Gość: dorkasz Re: Jak często mowicie IP: 217.98.233.* 14.03.02, 16:56
      jak moj maz mowi ze go kocham mowie ze "ja Ciebie tez", a powiedzenie "kocham
      Cie" zostawiam na wyjatkowe chwile, co nie znaczy ze pozwalam zeby moj maz czul
      sie niekochany, wrecz przeciwnie - zamiast gadac robie. pozdrawiam :-)
      • Gość: frisky2 Re: Jak często mowicie IP: 62.233.139.* 14.03.02, 17:00
        Z doswiadczenia wiem, ze zbyt czeste wymawianie tego slowa w koncu sie znudzi i
        spowszednieje. A wczoraj zaskoczyl mnie moj syn, gdy wrocilem z pracy przytulil
        sie i powiedzial "kocham cie". Bylo to ... no, wiecie jakie.
      • Gość: Otryt Subtelna różnica IP: 195.117.141.* 15.03.02, 08:55
        Gość portalu: dorkasz napisał(a):

        > jak moj maz mowi ze go kocham mowie ze "ja Ciebie tez", a powiedzenie "kocham
        > Cie" zostawiam na wyjatkowe chwile,

        Ja mówię i odpowiadam "kocham Cię" gdy jest OK
        Natomiast odpowiadam " ja Ciebie też" , gdy jest OK, ale jest też jakieś "ale".
        Podobne rozróżnienie stosuje moja żona.

        Różnica subtelna , ale znacząca.

        Pozdrawiam
        :-)))
        Otryt

    • zlakobieta Re: Jak często mowicie 14.03.02, 21:09
      Jak kocham, to KOCHAM i mowie to tak czesto, jak tylko przyjdzie mi ochota
      (bardzo czesto:)))
      Moj ukochany bardzo dlugo zwlekal zanim powiedzial mi perwszy raz (ale mial
      swoje powody nieistotne dla niniejszego watku) Za to teraz mowi mi to tak
      czesto jak ja jemu (albo i czesciej) i jestem pewna, ze nie dla swietego
      spokoju ;) I TO JEST CUDOOOOWNE !
      PZDR :)))
    • Gość: Pastwa Jak czesto to robicie IP: 172.17.15.* 15.03.02, 02:11
      Uważam, że ważniejsze od mówienia tych słów jest robienie tego, co te słowa
      znaczą wówczas nie odczuwamy ich braku(dla mnie takie gadanie jest oznaką
      potrzeby rozwiania wątpliwości, ewentualnie niemożności wystarczającego
      przekazania tego "kocham Cię” za pomocą wzajemnych codziennych gestów i rozmów).
      • canad Re: Jak czesto to robicie 15.03.02, 03:11
        Hm, czesto powtarzacie, ze Wasza polowka "dlugo zwlekal/a" z wyznaniem co czuje.
        Dlugo, znaczy ile?
        Nie moge napisac, ze moj "zwleka", bo moze nie ma zamiaru tego mowic, ale
        jestesmy ze soba ponad 3 lata i nie wiem co on czuje. Dobre, co?
        Czy ktos pobil jego rekord???
        Pozdrawiam zakochanych, ktorzy potrafia kochac naprawde i mowic o tym.
        • canad Re: Jak czesto to robicie 15.03.02, 03:14
          Ja po prostu czuje, ze mnie nie kocha, ale ciekawe czy zlozy mi dzis chociaz
          zyczenia urodzinowe???? Chyba jest to latwiejsze.
          • Gość: Renka Re: Jak czesto mowicie kocham IP: *.home.cgocable.net 31.05.02, 03:45
            Ja mowie kocham cie tak czesto jak mam na to ochote.
        • Gość: g. Re: Jak czesto to robicie IP: *.acn.waw.pl 30.05.02, 23:34
          Moj chlopak pobil rekord - jestesmy razem 3 i 1/2 roku, a nigdy jeszcze tych
          słow nie uslyszlam. On uwaza, ze to banalne
    • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 08:43
      Czy te slowa sa az tak wazne ?!?!? Ludzie przeciez to co piszecie jest
      smieszne... "...Ja to mowie codziennie, on raz na dzien.." czy to sa jakies
      wyliczanki ? Mysle ze o wiele wazniejsze jest byc kochanym i czuc to bez
      zadnych zapewnien slownych. Samo zachowanie powinno swiadczyc o czlowieku i
      jego uczuciach, a slowa... to tylko wyrazy, puste frazy, ktore moga kompletnie
      nic nie znaczyc i nijak pokrywac sie z rzeczywistoscia !

      Pzdr:
      So_Y
      ____________________________________________________
      imperare sibi maximum est imperium - Seneka, Cyceron
      • Gość: Kim Re: Jak często mowicie IP: 213.77.91.* 15.03.02, 09:12
        Otóż nie do końca, bo to co ja czuję, wcale nie musi być tym, co czuje druga
        połowa, a jedynie moimi wyobrażeniami i marzeniami. Dlatego pewne rzeczy warto
        sobie powiedzieć. Choćby raz, ale między dwojgiem ludzi powinna być jasność,
        czego obydwoje oczekują.
        Może to mniej romantyczne, ale ja się już przejechałam na takich domysłach.
        Potem się okazało, że mi się wydawało.
        • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 09:48
          A czy w tym zwiazku na ktorym sie przejechalas gdyby facet powiedzial "kocham
          cie" lub powtarzal to codziennie kilka razy to cos by to zmienilo ? Wlasnie tu
          jest ten bezsens, jak juz mowilem to tylko slowa, a licza sie czyny i jesli
          same czyny nie daja pewnoci uczucia to juz warto sie zastanowic czy to jest
          wlasnie On/Ona

          Pzdr
          So_Y
        • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 09:51
          Gość portalu: Kim napisał(a):

          I jeszcze jedno :-)

          > Otóż nie do końca, bo to co ja czuję, wcale nie musi być tym, co czuje druga
          > połowa, a jedynie moimi wyobrażeniami i marzeniami. Dlatego pewne rzeczy warto

          Nie chodzilo mi o to co Ty czujesz tylko o to co czuje druga polowa (jego czyny)

          > sobie powiedzieć. Choćby raz, ale między dwojgiem ludzi powinna być jasność,
          > czego obydwoje oczekują.
          > Może to mniej romantyczne, ale ja się już przejechałam na takich domysłach.
          > Potem się okazało, że mi się wydawało.

          Pzdr:
          So_Y
      • ekika Re: Jak często mowicie 15.03.02, 09:21
        kiedy jestem na topie -nie mówie wcale , kiedy w dołku -prawie wyłącznie.W
        dołku stale chcę też słyszeć bez względu na prawdę (to działa serio, dodaje
        sił), na topie wolę podziwiać fakty które świadczą o uczuciu
        (pomoc ,troskę ).ot takie sobie codzienności.serdecznie.E.
        • Gość: Kim Re: Jak często mowicie IP: 213.77.91.* 15.03.02, 10:02
          Otóż te czyny podlegają interpretacji, a ja chcę wiedzieć, co on myśli, a nie
          się domyślać. I chcę to wiedzieć od niego - a czyny oczywiście też są
          niezbędne. Jesli kocha - dlaczego nie miałby tego mówić?
          • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 10:27
            Nie twierdze ze nie ma tego mowic, tylko ze te slowa moga kompletnie nic nie
            znaczyc bo przeciez kazdy zawsze moze powiedziec "kocham", a co do oceny
            czynow, to jesli jestescie razem i znacie sie dobrze to sie po prostu czuje ze
            jest sie kochanym/a i nie potrzebane sa zadne slowa, co nie znaczy ze nie
            powinny sie pojawiac.

            Pzdr
            So_Y
            • Gość: Kim Re: Jak często mowicie IP: 213.77.91.* 15.03.02, 10:41
              Też mi się tak wydawało - a potem się okazało, że tylko ja kochałam i opacznie
              interpretowałam jego czyny.
              • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 10:54
                No to wedlug mojej idealistycznej teorii nie znaliscie sie na tyle dobrze zeby
                sie rozumiec "bez slow" ;-) A z wiem z wlasnego doswiadczenia ze jak najbardziej
                jest to mozliwe.

                Pzdr:
                So_Y
            • Gość: zet Re: Jak często mowicie IP: 195.187.84.* 15.03.02, 11:09
              Zgadzam się z tobą. "Kocham cię" to tylko słowa - czasami aż do bólu puste..
              nieraz się o tym przekonałam. Najgorzej, gdy osoba, która je wypowiada mówi
              tylko "ot tak sobie", jako wyświechtany frazes... a ty uwierzysz w prawdziwość
              tych słów... i dramat gotowy.
              Jestem w związku z moim mężczyzną od 6 lat, ale nie mówimy sobie "kocham" zbyt
              często - zostawiamy to na specjalne okazje. Pewnie, że się kochamy, ale to się
              czuje, to wynika z naszych codziennych rozmów, spojrzeń, gestów... po prostu to
              wiemy.
              • Gość: inka_s Re: Jak często mowicie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.03.02, 11:28
                Zastanawianie sie jak czesto mówić "kocham", czy wystarczą czyny itd...
                Istotne chyba jest to czy danej parze ludzi potrzebne jest słowo czy nie -
                jeśli partner tego potrzebuje, to chyba nie bedzie trudne powiedzieć mu to?
                Oczywiscie jesli go kochamy i chcemy okazywać mu swoja miłość.
                A ja mówiłam to często - i często słyszałam. Nie zastanawiałam sie czy to za
                często czy nie - po prostu czasem aż przepełniało mnie uczucie, NIE MOGŁAM NIE
                POWIEDZIEĆ ŻE GO KOCHAM.
                A teraz szczególnie cieszę się że nie żałowaliśmy sobie tego słowa - teraz gdy
                zostały tylko wspomnienia. Bardzo by mi było ciężko ze świadomością że nie
                powiedziałam mu "kocham cię" - a teraz juz za późno...
                Teraz patrzę na jego zdjęcie i też mu mówię: kocham Cie...
      • Gość: kasia28 Re: Jak często mowicie IP: *.atol.com.pl 15.03.02, 11:11
        W moim związku jak najbardziej pokrywają się z rzeczywistością. Wiem, ze mój
        mąż kocha mnie bardzo, bardzo, ale lubię słuchać jak mi to mówi.Zwłaszcza, ze
        był pierwsza osobą w moim życiu, która mi to powiedziała. On tez lubi, gdy
        mówie Mu co czuję do Niego, bo jest w jakiś sposób "uwiadomiony" o moich
        uczuciach. A to dlatego, że jestem bardzo skrytą osoba, samotnikiem i trudno
        mi okazywać czasem moje uczucia. Więc nauczyłąm sie o nich mówic.Nie wiem, co
        jest takiego złego w słowach.

        Kasia
        • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 11:37
          Poniewaz slowa przychodza bardzo lekko i moga byc o wiele bardziej zwodnicze
          niz czyny. Stad wydaja mi sie bzdurne wyliczanki kto ile razy powie kocham.. bo
          tak naprawde licza sie czyny, a slowa moga byc jedynie malutki dodatkiem,
          dodajacym smaczku :) Jak bita smietana na truskawce ;-DDD

          Pzdr:
          So_Y
    • Gość: PESTKA Re: Jak często mowicie IP: 195.117.10.* 15.03.02, 12:10
      tyle ile trzeba jeśli poczuje przypływ chęci powiedzenia :kocham cie to mówie i
      nie zastanawiam się długo a jak pragne usłyszeć a mój ukochany w tym momencie
      nie ma takiego przypływu to się upominam i już.Srednio słowa te wypowiadamy od
      1 do kilku w tygodniu.Bez tego nie ma pozytywnej energi!!!!!!!!
      pozdrawiam
      • Gość: So_Y Re: Jak często mowicie IP: 217.168.131.* 15.03.02, 12:15
        A czy nie boisz sie ze tym upominaniem sie zniechecisz go do wypowiadania tych
        slow ? w koncu nie bedzie mowi tego spontanicznbie tylko na zawolanie, a to
        wydaje mi sie predzej czy pozniej zacznie przeszkadzac... chyba ze sie myle ;-)

        Pzdr:
        So_Y
    • Gość: Tula Re: Jak często mowicie IP: *.dd.nextgentel.com 16.03.02, 00:37
      Mowimy to sobie WIELE RAZY dziennie. Ot! to jest oczywista, ale jak bardzo
      wazna czesc, naszego zwiazku.

      Mowimy to do siebie w obecnosci naszych dzieci i gdy im tez wyrazamy nasza
      milosc.

      Nigdy sie nie rozstajemy sie bez buzki i "kocham cie".

      To nie rutyna, ale potrzeba.

      Pozdrawiam

      Tulka
    • czarodziejka Re: Jak często mowicie 16.03.02, 23:14
      niutka napisał(a):
      > No właśnie, jak często mówicie te słowa partnerowi.
      ---> kilka - kilkanascie razy dziennie, w formie ustnej lub pisemnej ;o)

      > Czy robicie to zawsze spontanicznie
      ----> wylacznie spontanicznie ;o))))

    • Gość: Metaxa Re: Jak często mowicie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 03:13
      Mowie to wtedy, kiedy wkradaja sie watpliwosci.. kiedy nie "czuje" tych uczuc,
      wtedy jest wlasciwy czas na wyartykulowanie ich slowami.
      A kiedy kazdy gest, kazde spojrzenie mowi "kocham" to po co psuc atmosfere i
      mowic o rzeczach oczywistych? ;)))
      • czarodziejka Re: Jak często mowicie 17.03.02, 12:27
        Metaxa napisał(a):
        > kiedy kazdy gest, kazde spojrzenie mowi "kocham" to po co psuc atmosfere

        "psuc atmosfere" ??????????????
        to ja juz nic nie rozumiem ......
        wydawalo mi sie, ze slowo "kocham" nic nie psuje .. wrecz przeciwnie ....



        • Gość: Metaxa Re: Jak często mowicie IP: 212.244.106.* 18.03.02, 14:51
          Niestety, zbyt czeste uzywanie slowa "kocham" deprecjonuje jego znaczenie, czy
          tego chcemy czy nie. Dlatego uwazam, ze trzeba bardzo ostroznie nim szafowac,
          nie robic z niego slowa-scierki.. Ja wiem, ze latwiej jest powiedziec "kocham
          Cie" zamiast "czuje sie z Toba bezpiecznie" czy inaczej wyrazic wszystkie
          cieple uczucia, ktore w nas tkwia..
          Teraz rozumiesz co mialam na mysli mowiac o "psuciu atmosfery" czarodziejko?

          Pozdrawiam wiosennie :)
          • czarodziejka Re: Jak często mowicie 18.03.02, 19:34
            Metaxa napisał(a):
            > Niestety, zbyt czeste uzywanie slowa "kocham" deprecjonuje jego znaczenie, czy
            > tego chcemy czy nie. Dlatego uwazam, ze trzeba bardzo ostroznie nim szafowac,
            > nie robic z niego slowa-scierki..
            --------------> a ja tak nie uwazam ;o)
            moim zdaniem czeste uzywanie tego slowa nie jest jednoznaczne z zapomninaniem CO
            ono znaczy
            jasne, nie mozna uzywac go jak przecinka, ale jesli powiesz to kilka razy
            dziennie, to przeciez nie zmieni ono swego znaczenia i swej wartosci,
            inaczej tak samo by bylo ze slowami "dziekuje" "przepraszam" itp, a czy tak jest?


            > Ja wiem, ze latwiej jest powiedziec "kocham Cie" zamiast "czuje sie z Toba
            > bezpiecznie" czy inaczej wyrazic wszystkie cieple uczucia, ktore w nas tkwia..
            ----------------> aha, czyli uwazasz, ze slowo "kocham" mowimy ZAMIAST innych
            cieplych slow ???
            a jesli ja OPROCZ slowa "kocham" mowie takze "lubie", "uwielbiam", "dobrze mi z
            toba" ...
            jesli oprocz slow "kocham cie" mowie "kocham twoje cieplo", "lubie sie do ciebie
            przytulac", "uwielbiam twoje dlonie", "dobrze ze jestes" ...
            to ...
            no wlasnie: to co?

            pozdrawiam serdecznie ;o)
          • czarodziejka pytania - metaxa 19.03.02, 00:10
            Metaxa napisał(a):
            > zbyt czeste uzywanie slowa "kocham" deprecjonuje jego znaczenie, czy
            > tego chcemy czy nie.

            czy twoim zdaniem czeste pocalunki depreconuja sie?
            a czeste przytulenia?
            hm
    • janusz_b Zadko, prawie nigdy 17.03.02, 13:30
      Nie wiem dlaczego wlasciwie, ale bardzo rzadko, prawie nigdy
      Nie lubie "wielkich" slow, czesto mowie zonie ze ja uwielbiam, poza tym sa inne
      sposoby okazania swych uczuc, dotyk.. przytulenie sie, calusek w kark gdy
      siedzi nad ksiazka lub cos robi przy kuchni..
      Ni wiem czy to sprawa wychowania czy po prostu jestem inny niz inni mezczyzni
      ale zawsze tak postepowalem..
      pozdrawiam
      • janusz_b Przepraszam za ortografie.. 17.03.02, 13:51
        nie wiem jak to sie stalo ale sie strasznie wstydze........
        ZADKO pisze sie przez RZ (jak w poscie zreszta..)
        sypie popiol na moja glowe i chowam sie pod stol
        janusz
        • Gość: ekika Re: Przepraszam za ortografie.. IP: 62.89.73.* 17.03.02, 14:23
          Wiem jak to się stało .
          Po prostu wcisnąłeś shift zamiast alt.W gorących dyskusjach to się zdarza i
          zawsze wybaczamy:))))
          E.:))))
        • Gość: Ania Re: Przepraszam za ortografie.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.03.02, 00:59
          No Janusz masz u mnie punkt tyle juz tu bledow na forum widzialam i nikt sie do
          nich ani nie przyznawal ani nie poprawial sie ani tym bardziej nie przepraszal
          dopiero ty pierwszy, no naprawde masz klase. Swoja droga podoba mi sie rowniez
          ze ludzie nie wypominaja sobie ani bledow ortograficznych, ani stylistycznych,
          czy po prostu bledow przy stukaniu. Pozdrawiam i gratuluje postawy osobistej.
          • Gość: Ania Re: DO JANUSZA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.03.02, 01:00
            Powyzszy post jest do Janusza.
      • czarodziejka Re: rzadko, prawie nigdy 18.03.02, 01:09
        janusz_b napisał(a):
        > Nie wiem dlaczego wlasciwie, ale bardzo rzadko, prawie nigdy
        > Ni wiem czy to sprawa wychowania czy po prostu jestem inny niz inni mezczyzni
        > ale zawsze tak postepowalem..


        raczej jestes typowy mezczyzna ;o(
        a wiesz, ze kobiety lubia byc zapewniane o tym, ze sa kochane?
        pzdrwm ;o)



        • Gość: Metaxa Re: rzadko, prawie nigdy IP: 212.244.106.* 18.03.02, 14:59
          czarodziejka napisał(a):

          > raczej jestes typowy mezczyzna ;o(
          > a wiesz, ze kobiety lubia byc zapewniane o tym, ze sa kochane?
          > pzdrwm ;o)

          Nie wszystkie, czarodziejko.. niektóre wolą to czuć niż o tym słuchać..

          Byłam kiedyś naocznym (a raczej nausznym ;) ) świadkiem pewnej sceny.. Mąż
          zapewniał swoją żonę przez telefon, że ją kocha, po czym odłożył słuchawkę i
          czule objął swoją kochankę.. Od tej pory przestałam wierzyć w słowa..

          • czarodziejka Re: rzadko, prawie nigdy 18.03.02, 19:39
            Metaxa napisał(a):

            > > czarodziejka napisał(a):
            > > kobiety lubia byc zapewniane o tym, ze sa kochane?

            > Nie wszystkie, czarodziejko.. niektóre wolą to czuć niż o tym słuchać..

            hm ... zauwaz stokrotko, ze napisalam "lubia", a nie "wola" ;o)
            pozdrawiam ;o)
            ps. a przytoczona przez ciebie historia niemila ;o(

    • Gość: inaaaa Re: Jak często mowicie IP: *.tvsat364.lodz.pl 17.03.02, 14:27
      Ja niestety nie mówię bo nie mam komu, jestem wdową od dawna, ale nie mówiłabym
      tego slowa na co dzien tylko w szczególnych okolicznościach , a na co dzien po
      prostu bym kochała.
    • Gość: Ania Re: Jak często sie sciskacie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.03.02, 01:09
      U nas w domu mowi sie czesto to slowo. Prawie zawsze jak konczymy rozmowe przez
      telefon, mysle ze to potrzebne kazdemu. Ja jeszcze rozszerzylabym to pytanie o
      usciski. Jak czesto sciskacie sie serdecznie z ukochanym czy ukochana oraz z
      dziecmi, rodzicami? Przyczyna dla ktorej zadaje to pytanie jest nastepujaca:
      sluchalam wypowiedzi ojca ktorego syn zostal smiertelnie potracony na ulicy , w
      drodze ze szkoly do domu przez scigajacych sie samochodami kolegow z tej samej
      szkoly.Ojciec ten powiedzial cos co mnie potwornie uderzylo, a mianowicie:
      wlasciwie teraz dopiero po raz pierwszy uscisnalem mojego syna ( 17 lat),
      dopiero po jego smierci do tej pory tego nie robilem i bardzo tego zaluje.
      Dodam tylko, ze to byla dla rodzicow i rodziny potworna tragedia. Co o tym
      sadzicie, czy czesto sciskacie swoich bliskich?
      • ry_benka Re: Jak często sie sciskacie 19.03.02, 10:45
        Wcale... W domu nie byłam nauczona okazywania fizycznej bliskości, a po
        rozstaniu z moim byłym już zupełnie "zatrzasnęłam" się w sobie i po prostu
        jakkolwiek przestałam tego potrzebować... Od prawie roku nikt mnie nie
        przytulił... a jak wcześniej ktos próbował, to ja sztywniałam i na tym się
        kończyło... A słowo "kocham"? Dla mnie jest tak samo odległe jak przytulenie...
        a może bardziej... Ani w domu ani nigdzie... w życiu słyszałam je tylko kilka
        razy... Czy mi z tym źle? Nie, jest mi po prostu nijak, bo... nie tylko nie
        umiem przyjmować ciepła i miłość, ale i okazywać... Mimo to pozdrawiam
        serdecznie:)))
    • Gość: GL Re: Jak często mowicie IP: 212.160.89.* 18.03.02, 15:47
      Bardzo często.Wyrazanie uczuc to nie tylko czyny, to tez słowa. Nie zaluję ich
      mojemu mezowi i on mnie .Czasami uczucie tak nas wypełnia, ze nie mozna tego
      nie wyrazic chocby tym ciepłym kocham Cie.
      Chce mowic to często i slyszec czesto zeby, ktores z nas kiedys w zyciu nie
      zalowalo, ze nie zdazylo tego powiedziec.
    • czarodziejka ....... jak często chcielibyscie SLYSZEC "kocham"? 21.03.02, 18:44
      druga strona tego medalu:
      jak często chcielibyscie SLYSZEC slowo "kocham"?
      pzdrwm ;o)
      • Gość: Pastwa Re: ....... jak często chcielibyscie SLYSZEC IP: 172.17.15.* 21.03.02, 18:50
        Od dwóch do czterech razy na dzień :-)
        • czarodziejka Re: ....... jak często chcielibyscie SLYSZEC 21.03.02, 22:28
          Pastwa napisał(a):
          > Od dwóch do czterech razy na dzień :-)

          ;o)
          czy to srednia tygodniowa? ;o)
          ze wzoru banacha? ;oP
          pzdrwm
          czaro

          ps. LUBIE CIE PASTWO ;o)

    • Gość: DundeeGi Re: Jak często mowicie IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 31.05.02, 02:28
      Mowie baaardzo czesto, kilka razy dziennie i tyle razy slysze od mojego meza.
      Jest fajnie :-))
    • Gość: Joasia Re: Jak często mowicie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 18:50
      Bardzo często mówię mojemu ukochanemu, że go kocham, zazwyczaj spontanicznie,
      czasem w odpowiedzi na jego wyznanie. Ale z pewnością nigdy jeszcze mi się nie
      znudziło, ani słuchanie, ani mówienie, że kocham.
    • biala& Re: Jak często mowicie 04.06.02, 16:48
      Mowie partnerowi (i bliskim), ze kocham zawsze wtedy kiedy tak mocno czuje, ze
      az boli. Uwielbiam patrzec na partnera jak jest bardzo zajety - wtedy nabieram
      ogromnej ochoty zeby mu poprzeszkadzac :)))
      Nauczylam go pewnej odpowiedzi, ktora lubie i zawsze jej oczekuje:
      moje p: - kochasz mnie?
      jego o: - jak psy dziada w ciasnej ulicy.
      Natomiast On lubi n/w konwersacje:
      jego p: - kochasz mnie?
      moja o: - tak.
      jego p: - a zrobisz dla mnie wszystko?
      moja o: - nie.
      Dzien, w ktorym odpowiem "tak" na oba pytania bedzie moja kleska.
    • gawrona Re: Jak często mowicie 04.06.02, 19:46
      niutka napisał(a):
      > jak często mówicie te słowa partnerowi.
      zawsze, gdy poczuje te slowa w sobie, czyli dosc czesto ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka