Dodaj do ulubionych

powiedziec mu czy nie?

IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.12.04, 21:56
chce usunac dziecko-on nawet nie wie ze jestem w ciazy,dowiedzialam sie 2
tygodnie temu.nie wiem czy w ogole ta ciaze przemilczec czy powiedziec mu
szczerze ze nie mam ochoty na dzidziusia teraz...
tylko miejcie jakas wyrozumialosc w komentarzach:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Izabella Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:09
      Powiem tak, w dzisiejszych czasach wyzwolone kobiety powinny byc wyzwolone do
      konca. Powinnas obejrzec film labo opis aborcji, fotki dzieci z roznego okresu
      ciazy. Potem pojsc do psychologa rodzinnego, powiedziec temu panu.Tylko to i
      tak nic nie zmienia bo decyzje o aborcji lub nie podejmuje kobieta.
      Ale dzis mozna zostawic dziecko juz w szpitalu tzn tam sie zrzec dziecka. I to
      jest wielki komfort, bo kiedys sie rodziło zapisywali dziecko i trzeba było je
      wziac. A teraz szpital poszedł na reke takim paniom i zaąłtwia sie to w
      szpitalu. W koncu swiat stał sie nowoczesny i to w dobrym słowa tego znaczeniu.
      Twoje poprzedniczki rodizły na srtychu aby tylko nie było odnotowane ze rodzi
      la itp Teraz mozesz nosic ciaze, chodzic do lekarza, urodzic ioddac do adopcji
      juz po urodzeniu w szpitalu. Co wiecej juz w czasie ciazy mozesz sama poszukac
      rodzicow dla dziecka. czy to przez osrodek adopcyjny czy sama przez ogłoszenia.
      Bedziesz miała czas aby ich p[oznac i zobaczyc gdzie trafi twoje dziecko. Do
      jakich ludzi. A moze oddasz je jakies dobrej samotnje pani w wieku 30 parulat
      zamiast rodzinie. Pomysl nad tym.

      I zdecyduj pourodzeniu dziecka czy masz ochote na dzieci. jak nie, to nie rob
      tragedii sobie i innym i pojedz tam gdzie sterylizuja i kobiety i mezczyzn.

      Mysle, ze w Polsce powinno byc to dozwolone. lepsza sterylizacja bo nie zabija
      nikogo. Niz dopuszczenie aborcji.Chodiz mi o nowa ustawe aborcyjna. Politycy
      powinni zatwierdzic legalizacje sterylizacji. Wiele par ma dzieic np 2 czy 3 i
      nie chca wiecej. Bo ich nie stac albo nie chca, bo odchowali juz swoje.
      To jest bardziej etyczne. Ludzie z odcieto reka zyja, niewidomi, takze Ci po
      sterylizacji to ludzie .Tyle tylko ze odpowiedzialni, bo swiadomie nie chca
      dzieci. Ale oni ich nie ccha zanim sie dziecko pocznie. A takie mowienie ze sie
      nie chce dziecka jak ono juz jest, jest poczete.To jest jak musztarda po
      objedzie. jak nie miałs ochoty na dzieci trzeba było sie wysterylizowac a
      jakTERAZ nie masz ochoty na dzieci to urodz i oddaj do adopcji.
      Moze to brutalne, ale takie sa realia. I niektorzy umieja w nich zycia. szkoda
      ze nie wszysscy. No ale po mału stajemy sie do tego dorastac.
      • Gość: Izabella Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:20
        Poczytaj sobie cały watek ,, syndrom poaborcyjny u panow''- to moja wypowiedz
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=18948264&a=18966826
        a ja dodam tyle ze panowie roznie to przyjmuja. jedni tak, drudzy inaczej. Wiem
        ze wszyscy bardziej rozpaczja jak umiera 2 letnie dziecko czy starsze.
        A takie niewidoczne nie narodzone, to roznie jest odbierane, bo go nie widac,
        jest takienieukształtowne i mozna powiedziec ze ono jets troche z pogranicza
        strefy ,, co by było gdyby'' a ludzie lubia marzyc i gdybac. Zreszta nie tylko
        wteh sprawie. I potem zastanawiamy sie cyli rozdrapujemy rany.

        Trzeba myslec przed a nie po. Czyli jak dzieci koncza 16 lat powinny byc
        edukowane o tym jak rozwija sie człowiek, jak wyglada aborcja, i ze mozna oddac
        dziecko do adopcji, samemu znalezc mu rodzine.A jak ktos ma awersje do dzieci,
        a sa tacy ludzie, i nalezy to uszanowac, to powinni miec prawo sterylizacji.

        Ja zawsze wiedziałam, ze chce miec dzieci i dla mnie taki problem jak ten
        powyzszy nie wystepuje. I raczej postrzegam swiat religijnie a zatem pewne
        rzeczy mam lepiej uargumentowane.Poza tym jak sama zauwazyłam religijnosc idzie
        w parze z psychologia a ta z rozowjem człowieka, a kazdy dojrzewa do
        wszystkiego inaczej .Natomiast to wszystko nie idzie w parze z presja trendow i
        mody. Cos co jest narzucone jako kanon zupełnie moze nieodzwierciedlac moich
        faktycznych potrzeb -nawet tych odnosnie dzieci. Bo jednak nie kazdy je chce
        miec.
    • procesor Re: powiedziec mu czy nie? 29.12.04, 22:14
      Strasznie okrutnie to zabrzmiało: "nie mam ochoty na dzidziusia teraz"..

      Juz decyzja podjęta na 100%?
      Jeśli mu powiesz a on powie że chciałby tego dziecka - co bys zrobiła?

      Mysle teraz o mojej przyjaciółce, w ciąży. Nie usunie choć oznacza to dla niej
      straszny ból i leżenie w szpitalu..
      • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.12.04, 22:37
        pewnie byloby mi przykro.dlatego nie wiem czy w ogole mowic...
        • nezzi Re: powiedziec mu czy nie? 29.12.04, 22:41
          Gość portalu: selena napisał(a):

          > pewnie byloby mi przykro.dlatego nie wiem czy w ogole mowic...

          Ależ właśnie dlatego mówić!!! Po takim czasie trwania terapii tego nie kumasz???
          • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.12.04, 22:46
            jakiej terapii?chyba mnie mylisz z kims
        • procesor Re: powiedziec mu czy nie? 30.12.04, 12:44
          Wiele osób w takiej sytuacji jednak decyduje sie na urodzenie dziecka.

          To wcale nie oznacza że "świat ci sie zamknie". Wprost przeciwnie. Wiele kobiet
          w takiej sytuacji dostaje nagłego kopa by swoje życie uporządkować i nawet
          lepiej sobie radzi niż przedtem. Byle zdrowie dopisało.

          A powiedz - jak sobie wyobrażasz swoje życie gdybys jednak nie usunęła? Wiesz,
          zastanów się, zrób taka małą symulację, nawet kilka w róznych wariantach.
          Może aborcja wcale nie jest najlepszym wyjściem, zwłaszcza w perspektywie
          całego zycia??
    • nezzi Re: powiedziec mu czy nie? 29.12.04, 22:17
      Powiedzieć. On też ma prawo do decyzji. To nie tylko Twoje dziecko.
    • beznadziejna2 Re: powiedziec mu czy nie? 29.12.04, 22:23
      Gość portalu: selena napisał(a):

      > chce usunac dziecko-on nawet nie wie ze jestem w ciazy,dowiedzialam sie 2
      > tygodnie temu.nie wiem czy w ogole ta ciaze przemilczec czy powiedziec mu
      > szczerze ze nie mam ochoty na dzidziusia teraz...
      > tylko miejcie jakas wyrozumialosc w komentarzach:)

      to powinna byc Twoja decyzja,
      niewiem czego od nas oczekujesz?
      mamy na siebie wziasc odpowiedzialnosc.
      ale skoro chcesz rady?
      a co bedzie jak zabieg sie nieuda?
      mozesz nigdy wiecej nie miec dzieci.
      zastanow sie nad tym sama .
      ja jednak bym radzila tobie urodzic .
      powodzenia,
      • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.12.04, 22:36
        nie chodzi mi o zadne pytanie sie forumowiczow pt."jak myslicie a moze jednak
        usune,no skoro tak to lece" -nie badz taka doslowna.w takim razie polowy
        topikow tutaj nie powinno byc-bo to twoj problem i radz sobie sam,dupy ludziom
        nie zawracaj.
        chodzilo mi o takie spojrzenie z boku,pozbawione emocji a nie o doslowne
        porady
        • beznadziejna2 Re: powiedziec mu czy nie? 29.12.04, 22:42
          Gość portalu: selena napisał(a):

          > nie chodzi mi o zadne pytanie sie forumowiczow pt."jak myslicie a moze jednak
          > usune,no skoro tak to lece" -nie badz taka doslowna.w takim razie polowy
          > topikow tutaj nie powinno byc-bo to twoj problem i radz sobie sam,dupy
          ludziom
          > nie zawracaj.
          > chodzilo mi o takie spojrzenie z boku,pozbawione emocji a nie o doslowne
          > porady

          a no tak staralam sie odpowiedziec,
          jako obsoba stojaca z boku,
          tylko mloda panienko ,
          moze mi to nie bardzo wyszlo,
    • cossa Re: powiedziec mu czy nie? 29.12.04, 22:48
      odpowiedzialnosc

      - moim zdaniem warto sie nad nia zastanowic

      dlatego tez co serce podpowie,
      czy warto mowic tatusiowi czy nie,
      trzeba zrobic

      z ukierunkowaniem na prawde

      bo chyba tatusiowi sie ona nalezy

      czy nie?

      pozdr.cossa
    • Gość: Urszula Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dziecko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.04, 23:39
      Az strach tu pisac czasami. Ludzie pytaja a jak inni im odpowiadaja to sie ich
      karci, bo waszego zdania nie potrzebuje, bo ja sama....Sama w ciaze nie
      zaszlas, wiec pomysl ze to nie jest towar ktory oddasz do sklepu, badz
      wyrzucisz na smietnik. To jest inny czlowiek, ktory za 8.5 miesiaca bedzie
      oddychal samodzielnie, za 11,5 usmiechnie sie do ciebie, za 14. 5 usiadzie z
      duma na wlasnej pupie, za 20 postawi rozkoszne pierwsze kroki, powie piewsze
      slowo( moze mama, moze tata), pojdzie do szkoly, przyprowadzi do domu
      pierwszego chlopaka, badz dziewczyne, poda ci szklanke herbaty jak bedzie
      bolalo cie gardlo. Ten czlowiek moze zrobic to wszystko jesli mu dasz szanse,
      jesli go urodzisz.....
      • Gość: selena Re: Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dzi IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.12.04, 23:46
        owszem strach to tu zadawac jakies pytania czy rzucac tematy-poczytalam sobie
        pare watkow i ciarki mnie przeszly jak strasznym blotem ludzie sie potrafia
        obrzucac.pewnie latwo tak kogos anonimowo zwyzywac albo pouczac.
        przeciez ja osobiscie po to zakladam watek zeby poczytac opinie-czasem ludzie
        pisza madrze naprawde ale wiekszosc jest co najmniej nieuprzejma.takze patrz w
        obie strony.
        • Gość: selena Re: Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dzi IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.12.04, 23:58
          ja nie mam nic przeciwko dzieciom-ale nie teraz kiedy sie przede mna otwieraja
          zawodowe perspektywy,wyjazdu ect.on sam jest czlowiekiem bardzo oddanym
          pracy,jezdzi zreszta duzo po swiecie ,jest nowoczesny ale w tej kwestii
          potwornie tradycyjny.jakby sie dowiedzial toby mnie znalazl na koncu swiata
          zebym tylko nie usunela.
          kurcze jakby nie byl taki przystojny to bym go dawno zostawila:)))))))
          • Gość: Ulka Re: Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dzi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 00:49
            Selena to ty masz takiego wspanialego faceta , malo tego jestes z nim w ciazy i
            chcesz to wszystko przekreslic? Ja to naprawde rozumiem ze czas nie jest dla
            ciebie teraz dobry, ze masz plany zawodowe, ale pomysl moja droga dla tego
            malutkiego czlowieczka to jest czas tylko teraz i nigdy wiecej. A ty mozesz
            jeszcze wiele razy wyjechac za granice. Prosze cie powiedz mu ze jestes w ciazy
            i pomysl ze los twojego dziecka zalezy teraz od ciebie. Pozdrawiam cie
            serdecznie i cieplo.
            • hapiness Re: Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dzi 31.12.04, 13:50
              Dziwna z niej matka, nie uważasz Ulka? Taka wyrachowana, najpierw wszystko
              przemyśli, potem robi. I wszędzie dopatruje się korzyści, ale tylko dla siebie.
              Facet przystojny to z nim jest(to jej słowa), napewno sytuowany. A ta
              propozycja wyjazdu spadła na nią nieoczekiwanie. Jej kariera wcześniej, stała w
              miejscu. I to dlatego gotowa jest wszystko dla niej poświęcić. Bo drugi raz jej
              tego nie zaproponują.
          • vielonick Re: Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dzi 30.12.04, 01:22
            > kurcze jakby nie byl taki przystojny to bym go dawno zostawila:)))))))

            nie mow i usun
            ten mezczyzna jest dla Ciebie zabawka
            dziecko tym bardziej, bo to jeszcze nie osoba
            potencjalny czlowiek

            decyzje podjelas sama
            jego (ojca dziecka) slowa i postawa nic nie zmienia
            • Gość: ryb Ojojoj... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 30.12.04, 01:28
              Naprawde myslisz ze ta decyzja za jakis czas nie trafi ja w leb? Tak powoli, z
              biegiem lat bedzie sie nakrecala...sama. I co wtedy? Ciagle bedzie taka
              rozrzutna? Bardzo w to watpie...
              • vielonick Re: Ojojoj... 30.12.04, 01:43
                myslisz, ze jak napiszesz - "nie usuwaj, nie usuwaj"
                to nie usunie?

                jej decyzje i jej zycie
                • Gość: ryb Re: Ojojoj... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 30.12.04, 01:47
                  Dlatego nie pisze - nie usuwaj, tak samo jak nie pisze usun...
                  • vielonick Re: Ojojoj... 30.12.04, 01:51
                    ale mowisz, zeby inni nie pisali

                    a co to da?
                    • Gość: ryb Re: Ojojoj... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 30.12.04, 02:00
                      Niech pisza jak chca a z tym, ze to nic nie da, to masz racje.
                • Gość: selena Re: Ojojoj... IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.12.04, 09:32
                  twoj komputer,twoje posty-po co sie w ogole produkujesz?nie szkoda pradu na
                  takie teksty?pozatym czy napiszesz czy nie to naprawde nie ma znaczenia.pa.
                  • vielonick Re: Ojojoj... 31.12.04, 01:28
                    alez wiem o tym
                    a pisac lubie, pa
            • Gość: J.K. Veloniku, prosze... IP: *.arcor-ip.net 30.12.04, 05:37
              dziecko jest najpiekniejsza zabawka tego (naszego) Swiata.

              i niech tak zostanie.

              (uwielbiam Twoje zarty, ale nie wszyscy je rozumieja)
              • vielonick Re: Veloniku, prosze... 31.12.04, 01:32
                nie, moim zdaniem dziecko nie jest zabawka
                to osoba, ktorej nalezy sie taki sam szacunek jak innym ludziom
                • Gość: J.K. I co ja z Toba mam, Veloniku? IP: *.arcor-ip.net 02.01.05, 21:43
                  ja tu pol zartem, pol serio, a Ty mi w powazne Tony...

                  Dziecko jest osoba - jak kazda inna - dla doroslych ludzi.
                  Ty wymagasz, aby dzieci (vide: Selena) traktowaly swoje dzieci,
                  jak osoby dorosle...
                  Nie da sie.
                  Niechze ona Traktuje swoje dziecko jak najpiekniejsza zabawke tego Swiata...

                  A jak sama dorosnie, to moze podziekuje Panu Bogu,
                  ze znalazla sie w sytuacji, o ktorej marza miliony kobiet na tym Swiecie.
                  jesli zdazy...
          • hapiness Re: Jasne ze powiedziec, przeciez to tez jego dzi 31.12.04, 13:44
            I w tej wypowiedzi, sama sobie odpowiedziałaś. Przebiegła jesteś. Znasz dobrze,
            wszystkie za i przeciw. Znasz doskonale stanowisko swojego faceta. Wiesz,że
            namówi Cię na urodzenie. I dlatego zastanawiasz się, czy mu o tym powiedzieć.
    • Gość: ml Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.access.uk.tiscali.com 30.12.04, 02:24
      powinas mu powiedziec bo to jest rowniez jego dziecko.
    • lola999 Re: powiedziec mu czy nie? 30.12.04, 04:56
      Przede wszystkim usiadz sama spokojnie i zastanow sie czy jestes w stanie
      zapewnic dziecku kochajaca matke. W wielu watkach mozesz przeczytac (poza tym i
      tak kazdy to wie) jak okropnie jest byc niechcianym czlowiekiem. Jesli nie
      chcesz teraz byc matka, czy jestes w stanie chodzic w ciazy, urodzic i oddac?
      Malo kto jest... Jesli czujesz z calej sily ze nie chcesz tego dzieciaka, to
      nie powinnas go miec. Ale jezeli myslisz ze chcesz, to postaraj sie tak
      zorganizowac sprawy zeby niemowle nie musialo oznaczac konca twojej kariery,
      jesli sie ma forse i przyzwoitego partnera to jet to chyba mozliwe?
      Idz na dlugi spacer, zrelaksuj sie, oderwij sie myslami od codziennosci i jakas
      mysl powinna cie oswiecic. Po co dyskutowac sprawe z osoba o ktorej wiesz ponad
      wszelka watpliwosc jakie ma zdanie? To ty sie wahasz wiec ty musisz sama ze
      soba uczciwie posiedziec i pogadac. Zeby dojsc do swoich wlasnych wnioskow.
      Trzymaj sie. Lola.
    • oczko5 Re: powiedziec mu czy nie? 30.12.04, 09:17
      Masz wątpliwości. Nie rób tego, będziesz kiedyś żałować.
      To wszystko wydaje się takie straszne na początku a on musi wiedzieć.
      Zobaczysz, że jeszcze nie będziesz mogła doczekać się na narodziny.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Hubert Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.chello.pl 30.12.04, 10:30
      Zanim usuniesz zastanow sie jakie skutki to dla Ciebie przyniesie w przyszlosci.
      Jak bedzie wtedy wygladalo Twoje zycie?

      Pozdrawiam Hubert
      • hapiness Re: powiedziec mu czy nie? 31.12.04, 13:22
        Z tym jest różnie. Jak kobieta ma już dziecko, lub dzieci, to usunięcie nie
        wpływa tak tragicznie na nią jak u tej kobiety, która nie ma dzieci, a usunie.
        I potem niestety nie może mieć dzieci. I wiadomo jak jest dokonuje rozrachunku
        i mówi, że mogła je zostawić. Jak ma doła, to wypomina sobie wszystkie porażki
        życia. I to, że inne mają rodziny, dzieci, a ona nie.
        • Gość: Hubert Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.chello.pl 01.01.05, 06:29
          Chodzi mi o to min. jak bedzie sie czula z faktem, ze usunela ciaze. To cos
          nieodwracalnego.

          Pozdrawiam Hubert
    • salomea78 Re: powiedziec mu czy nie? 31.12.04, 00:37
      Jesli jestes pewna ze chcesz usunac to mu nic nie mow...
      Jesli sie wachasz, to mu powiedz.....
      • oczko5 Re: powiedziec mu czy nie? 31.12.04, 10:45
        Salomea nie masz racji. To jest również jego dziecko. To ona będzie musiała
        SAMA do końca życia nosić brzemię tego co zrobiła, a on będzie żył w słodkiej
        nieświadomości. O nie.. Tak wygodnie być mu nie może. On jest ojcem dał temu
        dziecku życie, jest za to odpowiedzialny. A pomyślałaś co by było gdyby usunęła
        a po jakimś czasie stwierdzili że chcą zostć małżeństwem. I co wtedy: "Wiesz
        kochanie usunęłam Twoje dziecko." Pozdrawiam.
        • salomea78 Re: powiedziec mu czy nie? 01.01.05, 12:01
          Dziecko jest jej a on jest tylko "dawcą spermy"...
          I właśnie dlatego on nigdy niezrozumie ani jak to jest usunąć z siebie czastkę
          siebie...
          On może odejsc w kazdej chwili gdy mu sie nie bedzie podobalo bycie ojcem a
          matka jest sie do konca zycia...

          Jesli w danej chwili kobieta nie chce dziecka to to co bedzie kiedys tam w
          przyszlosci jest bez znaczenia....
          • Gość: Urszula Salomea na swiecie jest duzo wspanialych ojcow IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 17:52
            Dziewczyno dlaczego jestes taka potworna rasistka w stosunku do mezczyzn???Czy
            ty jestes mezczyzna ze wypowiadasz sie w imieniu ich wszystkich?? .Musialas
            miec jakies przykre doswiadczenia w zyciu, moze ojca nigdy nie mialas? Sa
            bardzo odpowiedzialni i kochajacy faceci na swiecie, jak rowniez i
            nieodpowiedzialne matki.Piszesz ze decyzja dzisiaj nie ma znaczenia w
            przyszlosci????? Alez to sie bedzie zawsze pamietac, moze nawet bardziej kiedys
            niz teraz.
            • salomea78 Re: Salomea na swiecie jest duzo wspanialych ojco 01.01.05, 20:47
              Rasizm ma zwiazek z rasą a nie z płcią....
              Mam ojca i to świetnego ale chyba czegos nie rozumiesz...
              Co innego planowane dziecko a co innego dziecko z wpadki.
              Jesli cos jest nieplanowane to znaczy ze nikt nie czekał by do tego doszlo.
              Wielu mężczyzn którzy są z kobietami dlatego że z nimi wpadli są faktycznie
              dobrymi ojcami(choć nie zawsze!) ale za to na ogół są fatalnymi mężami...

              Kobiety nie mozna zmusic do bycia matką!!!!!
              Nigdy!!!
              Gorsze od aborcji jest niekochane dziecko...
              Wiec jesli mezczyzna chce dziecko a kobieta niechce to niech znajdzie inna
              partnerke ktora mu urodzi to dziecko.
              Kobieta bedzie musiała chodzić w ciąży i niemowlakiem sie zajmowac...
              Nie ma w tym czasie mowy o robieniu kariery zawodowej czy o studiach...
              Niemowle potrzebuje stalej opieki, najlepiej wlasnie opieki matki...

              Jasne, mozna rozwazac "a moze on bedzie dobrym ojcem" a co jesli nie bedzie?
              On odejdzie..... A kobieta moze miec dziecku za zle ze to przez nie tata
              odszedl... Szczegolnie jesli kobieta nie byla pewna co do tego czy chciala to
              dziecko...
              Niestety ale znam az nadto takich przypadkow...
              60% dzieci w Polskich domach dziecka to dzieci "nieplanowane".
    • Gość: mm Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.minrol.gov.pl / *.minrol.gov.pl 31.12.04, 10:17
      dzidziuś nie teraz to kiedy? im jestem starsza tym bardziej nie znajduję
      odpowiedniego momentu, a czas ucieka...
    • Gość: gf Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 10:20
      Zawsze mnie smucila wladza w tej sprawie mojej wlasnej zreszta plci. Zal mi
      facetow po prostu, ze de facto sa zawsze ubezwlasnowolnieni.

      Jesli Cie kocha, to Ci i tak wszystko wybaczy, kazda decyzje. Ale powiedziec mu
      (przed!) moim zdaniem powinnas. Jesli go oczywiscie kochasz. Sama uzywasz
      slowa 'dziecko', wiec ja tez uzyje - mianowicie to jest nie tylko Twoje dziecko.

      Pozdrawiam.
      • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 31.12.04, 11:26
        wiem-biorac to racjonalnie,uczciwie ect to powinnam mu powiedziec.tylko ze jak
        mu powiem to on w ogole nie wezmie takiej opcji jak usuniecie pod uwage.nie
        bede mogla nawet tego z nim przedyskutowac.ze moze sie jeszcze wstrzymajmy z
        dzieckiem[ja mam 25 lat,on 36].on jest fanatykiem w tej kwestii:)))
        takze jedyne co jeslibym sie uparla to rozpad zwiazku.a pod paroma wzgledami
        tego nie chce.jest naprawde fajnym facetem.
        a tak na marginesie przypomniala mi sie scena z "SEVEN" gdzie wlasnie Paltrow
        pyta sie Freemana czy powinna powiedziec swojemu mezowi ze beda mieli dziecko.a
        on na to ze jesli chce usunac to niech mu nigdy nie powie ze byla w ciazy....
        pozdro:)
        • Gość: gf Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 13:42
          Nie wiem, Selena, co Ci powiedziec madrego. Nie potrafie sobie po prostu
          wyobrazic, ze tworze pare z kims, z kim mnie tak gleboki, nie pozwalajacy na
          prawdziwa bliskosc, row swiatopogladowy dzieli.

          Zycze Ci, zeby NR przyniosl Ci spokoj - taki czy inny, to juz sama wybierzesz :)
          • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 31.12.04, 14:00
            dziekuje za zyczenia i wzajemnie-aczkolwiek jestem niespokojnym duchem i wole
            jak sie duzo dzieje wokol mnie:)))))
            wiesz pod kazdym innym wzgledem jest ok,i charakterami i w lozku[tu nawet
            bardziej niz dobrze:)))]pasujemy do siebie.tylko ta jedna rzecz.jak poznalismy
            sie rok temu nawet nie wiedzielismy ze to zajdzie tak daleko.po prostu na
            poczatku wygladalo to na romans,moze bardziej namietny[boszz co za tandetne
            slowo:))]niz inne a tu sie okazuje ze z kazdym dniem jestesmy bardziej
            uzaleznieni od siebie.gdyby tylko on byl bardziej elastyczny
    • mickey.mouse Re: powiedziec mu czy nie? 31.12.04, 10:35
      Powiedz, to zbyt wazna sprawa, aby ja zataic. Jestes mu to winna, jesli to jego
      dziecko.
      • Gość: xxxxx Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 12:55
        na wstępie napisałaś "usunąć dziecko" , myślisz o nim "dziecko", a więc i
        człowiek, wydaje mi się że tak naprawdę to wiesz,że nie powinnaś tego
        robić.Otwiera się przed tobą kariera zawodowa - tak napisałaś. Kariera bywa
        złudna , to co wydaje nam się sukcesem bywa porażką.Ciąża to 9 miesięcy ,
        wyłączona z życia zawodowego możesz być przez 4- 6 tygodni , możesz tak
        zorganizować opiekę nad dzieckiem (jeżeli będziesz chciała powierzyć jej
        opiekunce), abymieć czas na pracę zawodową i karierę, a będzie dodatkowa
        motywacja - dziecko.Jeżeli przyszły tata jest taki super to naad czym się
        zastanawiasz?Nie chcesz się wiązać ślubem, nikt cię nie zmusi do tego, chcesz
        ślubu możesz go mieć - pełna dowolnośc.
        Ale takiego samego dzieckka jak masz teraz w swoim brzuch mieć nie będziesz. A
        może on lub ona ma ogromny talent muzyczny, może będzie wspaniałym malarzem ,
        dobrym człowiekiem poprostu. Chcesz się tego pozbawić?
        • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.01.05, 13:02
          wiem ze tata jest super:)))masz racje siedze i mysle ze moze bedzie kiedys
          dzidzia politykiem znanym albo aktorem[maly Brad Pitt hihi,chociaz tata jest
          Chorwatem z pochodzenia to raczej nie bedzie blondynek:))]
          jestem juz o krok od decyzji ze jednak dam sobie i dziecku szanse...
          tylko musze sie przygotowac do rozmowy z nim-jak go znam to wpadnie w entuzjazm-
          ostatnio na sama sugestie ze moze jestem w ciazy[akurat wtedy to byl falszywy
          alarm]wykupil pol kwaciarni...pozdro w Nowym Roku !
          • Gość: xxxx Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 13:34
            no widzisz, przejaśniło się w głowie.
            Obojętnie ,czy to co tu napisałaś (o dziecku) jest prawdą czy tylko wprawką
            literacką może przyda się tobie na przyszłośc ( w realu), a moąe ktoś inny
            przeczyta i też się zastanowi.

            Mnie bardzo podoba się pomysł z maleńkimi bucikami , można zapakować i dać jako
            prezent bez słów lub postawić gdzieś na widoku. Powodzenia (jeżeli to prawda).
            • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.01.05, 13:44
              jezuuuu.czy wy tu macie obsesje z tym podejrzewaniem kazdego o wymyslanie?co
              jest dziwnego czy z ksiezyca w takiej zwyklej zyciowej sprawie?to ze paru
              debili tu bylo to inna sprawa,to ze ludzie lubia konfabulowac to jeszcze
              inna,ale do cholery podejrzewanie co drugiego postu o jakis spisek pachnie mi
              poczatkami schizofrenii:)))
              nie wiem moze sa ludzie ktorym daje satysfakcje zmyslanie historii ale sa tez
              ci piszacy szczerze-wlasnie po to zeby swobodnie pogadac.
              pomysl z bucikami jest niezly:)))
              • Gość: xxx Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 15:19
                nie masz się o co obrażać, jest różnie z postami.

                Napisz jakie buciki kupiłaś, a może wersja oszczędnościowa tzn kup coś już z
                myślą o dziecku np takie małe super adidaski albo ciapki zwierzątka?
                Pomyślności i odezwji się kiedyś jeszcze.
                • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.01.05, 15:48
                  alez ja sie nie obrazam,nie o to chodzi:)))
                  mam troche czasu zeby sie przygotowac bo on akurat jest w US ,w interesach.
                  wlasnie z nim rozmawialam przed chwila,telefonowal zeby powiedziec jak bardzo
                  teskni..kurcze majatek wyda na te polaczenia:))a w tygodniu ide z mama na
                  zakupy,pochodzimy po sklepach dla dzieciakow.musze powiedziec ze moja mama nie
                  byla za bardzo za tym zebym miala to dziecko,sama jest taka "zimna
                  bizneswoman"ktora uwaza ze zmarnuje swoj potencjal gotujac zupki.ja zreszta tez
                  nie bylam planowana :))na tym tle[tzn.kwestii kariery,dzieci ect] czesto byly
                  spiecia pomiedzy nia a moim facetem.
                  adidaski sa przeslodkie:))ale chyba wole takie z pomponikami ciaputki,mojej
                  kuzynki maluch ma takie -czysta rozkosz:))
                  rowniez Pomyslnosci zycze.a ze teraz do poniedzialku siedze w domku to pewnie
                  nie raz sie odezwe hihi.
                  • Gość: xxx Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:02
                    dopracuj image, "po zakupy z mamą"? "mama biznesowa i ma czas?' i pamiętaj
                    zupek się już nie gotuje! popracuj nad sobą.
                    • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 02.01.05, 14:07
                      oj misiu i po co sie silisz na te zlosliwostki?jaki image,nie doslyszalam?a czy
                      ty slyszalas kiedys o biznesowych mamach ktore maja swoje firmy i same decyduja
                      kiedy wyjda po zakupy?zreszta u mnie zakupy nie trwaja pol dnia takze nie ma
                      sprawy.
                      naprawde niepotrzebnie sie wkrecasz.
                      ps.zupek sie nie gotuje-no daj spokoj.a co otwiera sie sloiczek kolejny?pozatym
                      to byla metafora,dosyc prosta zreszta.
                      • Gość: xxx Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:37
                        image (czy.imiż) to taki obraz amego siebie ,który sie kreuje chcąc nie chcąc,
                        a ty poprostu zdradzasz swój , też chcąc nie chcąc.
                        Nie przejmuj się, zakończmy te pogaworki, bo istotne jest to co wcześniej
                        napiosane , prawdziwe lub nie -powtórzę jeszcze raz. I może się przyda jeszcze
                        jakiejś dziewczynie z dylematem.
                        Udanych zakupów.,
                        • Gość: selena Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.kom / *.kom-net.pl 02.01.05, 14:42
                          a skad ten zawrotny pomysl ze nie wiem co to znaczy image[mozna to wymawiac
                          bardziej z angielska,tak brzmi lepiej,zaiste]?nie zrozumialam tylko co to ma do
                          rzeczy akurat w tej kwestii-nie kreuje sie po prostu,podejrzewasz mnie o jakies
                          dziwne rzeczy:)
                          mysle ze kazdy sie tu zdradza w jakis sposob,ty rowniez.no i co?czy jestesmy na
                          kanapce u psychoanalityka?
                          nie ma sprawy-koniec gadki.
                          • lola999 Re: powiedziec mu czy nie? 04.01.05, 00:07
                            Wiesz Selena,
                            nie jest latwo we wspolnym zyciu kiedy ma sie wielkie roznice w pogladach. Ty
                            znasz swojego faceta, zastanow sie jaki on jest? Jezeli wpada w ekstremalne
                            nastroje, to czy nigdy nie czujesz sie zagrozona? Napisalas w ktoryms miejscu
                            ze on kompletnie nie jest elastyczny, co to znaczy? Czy usilowalby ciebie
                            zmuszac do postapienia wg jego regul? Czy pomoze ci miec kariere i wychowywac
                            dziecko, czy raczej uwaza ze on bedzie panem domu?
                            Wyglada na to ze masz dobry kontakt z mama, posluchaj jej. Naprawde uwaznie
                            posluchaj co ona mysli o twoim lubym. W najlepiej pojetym interesie wlasnym i
                            swojego dziecka powinnas miec jak najlepsza kariere i jak najwiecej wlasnej
                            sily i niezaleznosci. Partner powinien ci pomagac abys byla coraz silniejsza,
                            jezeli natomiast on woli zarezerwowac dla siebie pozycje dajaca $$$ i wolnosc
                            to moze nie jest to odpowiednia partia.
                            powodzenia, Lola999
                            • Gość: Urszula Re: powiedziec mu czy nie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.01.05, 03:21
                              Lola kotku o czym ty piszesz? Za duzo sie chyba naczytalas powiesci. Twoje
                              obawy zyciowe moga miec uzasadnienie w twoim zyciu ,ale nie rozciagaj ich
                              prosze na wszystkich ludzi wokol. Kariera w zyciu jest wazna, ale nie powinna
                              przekreslac wszystkiego. Zreszta madre i odwazne kobiety dzisiaj maja i kariere
                              i rodzine. Dawno juz minely czasy w ktorych pewna starsza aktorka mawiala:"
                              aktorka powinna rodzic role , a nie dzieci". Dzis aktorki rodza i role i
                              dzieci, nieprawdaz? Tak jest i z innymi karierami rowniez.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka