13.05.05, 13:45
witam. Prosto z mostu - czy ze mna wszystko OK? Mam 22lata, studiuje, w
weekendy pracuje,nie mam problemow poza jednym jestem sstrasznie
zdezorganizowany, wszedzie sie spozniam, wszystko robie na ostatnia
chwile,siano choc jest to sie rozplywa,jak moge sobie pomoc? co zrobic? jak
podejsc do tematu?
Dzieki
Obserwuj wątek
    • psychopata.z.borderline Re: balagan? 13.05.05, 13:46
      ten problem podejrzewam, że ma 90% osob na tym forum, ale moge sie mylić:))
      • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 13:52
        :) heh a co moge zrobic? Żółte karteczki? wiecej snu? kiedy?:D nie mam czasu.heh
        czas mi sie konczy..."jestm zmeczony, bardzo zmeczony...":)
        • psychopata.z.borderline Re: balagan? 13.05.05, 13:53
          z tym da sie żyć:)
          • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 13:58
            bede zył!!! ;)nie chce zyc zmeczony, chce cos z tym zrobic:) czy ktos sie na tym
            zna:D?
            • psychopata.z.borderline Re: balagan? 13.05.05, 13:59
              jestem bałaganiarą - specjalistką
              • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 14:06
                :) i jak sie z tym czujesz? wszystko rozpieprzone...zamiast slonca przed soba
                widze...weekend w pracy a projekty nie zrobione, w gruncie rzeczy na zajecia nie
                chodze bo niby nie mam czasu, to ze zaliczam koła to jakis cud(ale zawsze mialem
                takiego fuksa albo wybralem kierunek ktory "czuje") Wiec kiedy to przemysle to
                dobrze mi z tym ale jak dlugo? Hej, a moze z tego sie wyrasta?
                • psychopata.z.borderline Re: balagan? 13.05.05, 14:08
                  z tego się nie wyrasta.., mało tego, to jest nieuleczalne:)))
                  • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 14:51
                    nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)
                    • psychopata.z.borderline Re: balagan? 13.05.05, 14:52
                      tak, a leczenie jest bardzo stresujące, może doprowadzić do frustracji i innych
                      zaburzeń;)
                      • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 15:45
                        :)aaaaaaaa co za forum ;) zdoluja czlowieka,ze tylko sie pociac ;) zartuje
                        oczywiscie:) mysle ze po prostu bede musial z tym zyc. A co myslisz o tycg
                        zółtych karteczkach? Widzialas "Mechanika" ;)
                        • psychopata.z.borderline Re: balagan? 13.05.05, 15:46
                          nie widziałam
                          • lluk_c mechanik 13.05.05, 15:50
                            a szkoda...pasuje do forum :)
                            • rozgwiazda1 Re: mechanik 13.05.05, 15:52
                              ja widzialam i polecam wszystkim,poza fankami uroczego Bale'a,bo wyglada tam
                              jak 7 nieszczesc..
                            • psychopata.z.borderline Re: mechanik 13.05.05, 15:54
                              pewnie zobacze:)
                              • tamta_strona_marzen Re: mechanik 13.05.05, 16:44
                                odradzam zolte karteczki, bo zaraz dojda do listy rzeczy, ktorych notorycznie
                                szukasz:D

                                zacznij sprzatac wokol siebie, ale powolutku zeby sie nie przemeczac;)
                                • lluk_c Re: mechanik 13.05.05, 17:06
                                  :)spokojnie i systematycznie??z tym wlasnie jest problem ;)
                                  • zza_krzaka Re: mechanik 13.05.05, 17:10
                                    To się nie uda - jak mawiał Smerf Maruda
    • beata825 Re: balagan? 13.05.05, 17:45
      ja mysle ze jesli bardzo chce sie cos zmienic w sobie to jest to mozliwe,
      chociazby mała zmiana to zawsze cos.
      mysle ze powinienes sobie wszystko planowac, po prostu usiasc i pomyslec co
      masz np. do zrobienia w najblizszych dniach i w tych troche dalszych,
      aby miec w głowie jakis obraz tego co cie czeka.
      Poza tym dobrze jest planowac mniej wiecej kazdy dzien (ja tak robie;) , a
      nawet zapisywac sobie w jakims notatniku co musisz zrobic.
      robienie wszystkiego na ostatnia chwile wiaze niestety z kolei ze stresem- wiem
      po sobie w czasie sesji...jednak warto zdac sobie sprawe ze niektóre rzeczy i
      tak nas nie ominą...
      poza tym spoznianie sie jest oznaka braku szacunku dla drugiej osoby, wiec moze
      jesli ktos ci zwróci wreszcie na to uwage lub poniesiesz inne tego konsekwencje
      to cos sie w tobie zmieni...
      a moze twoja dezorganizacja jest po prostu wynikiem przemeczenia ?
      • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 18:25
        przemeczenie...mozliwe.ale co mam zrobic? O tym co musze zrobic wole nie myslec
        bo tego jest za duzo, duzo za duzo:)wiem ze pare zarwanych nocek rozwiaze
        problem, nadrobie wszystko:) planowanie dni to abstrakcja w moim swiecie:) nie
        mieszkam sam, kompa musze dzielic z paroma osobami,nie da sie zaplanowac zadnego
        dnia. heh wlasnie zdalem sobie sprawe z tego dlaczego studenci tak duzo piją ;)
        • beata825 Re: balagan? 13.05.05, 18:34
          dlaczego nie mozesz zaplanowac dnia?
          jesli wolisz nie myslec o tym co masz zrobic to w jaki sposób chcesz stac sie
          zorganizowany ??
          • lluk_c Re: balagan? 13.05.05, 18:59
            Chyba przerasta mnie to co musze zrobic. mam na glowie 3 projekty, zajecia,
            prace, dziewczyne, mieszkam w mieszkaniu studenckim = totalny brak spokoju. Moze
            dlatego nie daje rady. Moze brak mi determinacji a moze motywacji...sam nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka