Dodaj do ulubionych

Wszyscy faceci to świnie:)

IP: *.chello.pl 09.07.02, 19:25
Żyła sobie lisiczka i żył sobie lis. Mieli się ku sobie i po pewnym
czasie lisiczka zaciążyła.
Po paru miesiącach urodziły się...........? PROSIACZKI!!!
A lis na to: TO TY TAKA JESTEŚ ! POSZŁA MI STĄD.
Lisiczka wzięła prosiaczki i poszła w las.
Po pewnym czasie spotkała niedźwiadka.
On się jej pyta: co ci się stało, że chodzisz taka smutna po lesie?
Lisiczka opowiada mu swoją historię a on na to:
no wiesz, źle zrobiłaś, ale swoje wycierpiałaś. Chodź do mnie. No i
znow ta sama historia.
Miłość, ciąża, a potem ........PROSIACZKI.
Miś na to: o ty .........widzę, że nic się nie nauczyłaś! Idź i nie
pokazuj mi się na oczy.
Lisiczka bierze prosiaczki i znowu szwęda się po lesie aż trafiła do
zajączka. "chodź, ja cię oduczę takich zachowań".
I znowu zakochali się, ciąża i urodziły się...?
PROSIACZKI!
Jaki z tego wniosek?????????


Wszyscy faceci to świnie!
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Wszyscy faceci to świnie:) 09.07.02, 19:42
      :)))))))))))
      • Gość: Asia Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.chello.pl 09.07.02, 19:49
        .... a jak jest w rzeczywistości???
        • roseanne jak w rzeczywistosci/ 09.07.02, 19:51
          • roseanne Re: jak w rzeczywistosci/ 09.07.02, 19:52
            ucieklo

            nie znam wszystkich.

            niektorzy sa calkiem do rzeczy.
            • Gość: Asia Re: jak w rzeczywistosci/ IP: *.chello.pl 09.07.02, 20:03
              chwała Bogu... ale na pewno ktoś z Was zetknął się ze ś***** jak to było i co
              spowodowało, że nią został?
              • re_ne Re: jak w rzeczywistosci/ 09.07.02, 22:09
                Gość portalu: Asia napisał(a):

                > chwała Bogu... ale na pewno ktoś z Was zetknął się ze ś***** jak to było i co
                > spowodowało, że nią został?


                Asia, Asia, Asia, - chyba troche sie zapedzasz! Wydaje mi sie ze to jest zupelnie
                inaczej. Czlowiek swinia sie nie staje, ale musi sie juz nia urodzic!
                Czesto czlowiek spotyka sie ze swinia, ale to wcale nie znaczy ze ma sie do niej
                upodobnic, bo prawdziwy czlowiek zachowa sie zawsze jak czlowiek, chyba ze ma cos
                w sobie ze swini.
                Nie wiem czy zauwazylas, ze swiat zmiarza teraz w innym kierunku?
                Rozwijamy sie duchowo, podnosimy swoje wibracje, no ale nie wszyscy - zawsze
                znajdzie sie ktos taki, kto bedzie w tyle. I Ty wlasnie kogos takiego spotkalas.

                Pozdrawiam,
                R.


    • Gość: jr Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: 203.129.132.* 10.07.02, 01:34
      kwik, kwik...
      lisy, niedzwiadki, prosiaczki??? czy ty aby nie zyjesz w lesie??? (dzikie
      prosiaczki) jesli ty tak sie i swoich partnerow utorzsamiasz ze zwierzetami to
      oni tak cie traktuja...
      • Gość: good son Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 01:42
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > prosiaczki) jesli ty tak sie i swoich partnerow utorzsamiasz ze zwierzetami to
        > oni tak cie traktuja...

        A jak się utorzsamia? Pytam z ciekawości, bo nigdy nie widziałem takiego działania.
        • Gość: jr Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: 203.129.132.* 11.07.02, 03:34
          Gość portalu: good son napisał(a):
          > A jak się utorzsamia? Pytam z ciekawości, bo nigdy nie widziałem takiego działa
          > nia.

          mialem na mysli uzwierzecic... - jesli to cos rozjasnia

          • martolka Re: Wszyscy faceci to świnie:) 12.07.02, 13:52
            Gość portalu: jr napisał(a):

            > Gość portalu: good son napisał(a):
            > > A jak się utorzsamia? Pytam z ciekawości, bo nigdy nie widziałem takiego d
            > ziała
            > > nia.
            >
            > mialem na mysli uzwierzecic... - jesli to cos rozjasnia
            >


            biedaku, wystawiłeś się na strzał...
    • Gość: good son Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 01:40
      Czy chciałaś przez to powiedzieć, że wszystkie kobiety to knury?
      • vicca Re: Wszyscy faceci to świnie:) - wyjaśnienie ;) 10.07.02, 07:35
        Knury to samce ;)
        Maciory to samice ;)

        I to by było na tyle jeżeli chodzi o zoologię

        Pzdr V*
        • Gość: good son Podziekowania za błyskotliwe wyjaśnienie... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 18:19
          ... czy raczej zaciemnienie. Twoja lotność, o Pani, zamroczyła mnie bowiem. "Świnia" jest rzeczownikiem rodzaju
          żeńskiego i właśnie dlatego sugerowałem raczej słówka "knur" lub "wieprz". Cieszę się, że ktoś tak błyskawicznie
          uchwycił, o co mi chodzi.
    • kwieto Chrum Chrum! 10.07.02, 10:36
      Chrumchrumchrum, chrum. Chrum chrum chrumchrum. Chrumchrumchrumchrum, chrum,
      chrum, chrum. Chrum chrum chrum chrum! Chrumchrum, chrum chrum chrum? Chrum,
      chrum chrumchrumchrum, chrumchrum chrumchrum.
      • trzcina Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 10:46
        cudnie chrumkasz, Kwieto;)

        W wątkowej kwestii - świnie widziałam jedynie na wsi.
        Osobiście żadnej nie znam.

        • kwieto Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 11:50
          trzcina napisał(a):

          > cudnie chrumkasz, Kwieto;)
          >
          Bo ja jestem swinia dobrze wychowana, i staram sie ladnie chrumkac w towarzystwie
          :")

          Chrum, Kwii!
          • Gość: lato Re: Chrum Chrum! IP: 212.160.165.* 11.07.02, 09:14
            kwieto napisał(a):

            > trzcina napisał(a):
            >
            > > cudnie chrumkasz, Kwieto;)
            > >
            > Bo ja jestem swinia dobrze wychowana, i staram sie ladnie chrumkac w towarzystw
            > ie
            > :")
            >
            > Chrum, Kwii!

            swinia - ale szlachetna - bo z ogonkiem z przodu. :-))))
        • vicca Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 13:43
          I jeszcze w wersji konsumpcyjnej pt. "szynka" ;))
          • trzcina Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 13:46

            Szynka?! Z Kwieta?! Bo świnkę udatnie udaje, teatralnie podbechtany? Vicco, czy
            Ty aby nie smażyłas swoich słynnych kotletów? I przypadkiem któryś na ząb Ci
            trafił?
            • vicca Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 14:49
              Kotleciki były świetne, dziękuję jeszcze kilka mi zostało więc proszę się
              ugaszczać, ale na pewno nie z Kwieta (kotleciki oczywiście) - nie wiem czy dałby
              się ugryźć (Kwieto oczywiście), a poza tym Kwieto nie przypomina absolutnie
              świnki - przynajmniej mnie się tak nie kojarzy ;))

              Pzdr ciepło Vicca
              • trzcina Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 15:04

                Kotlecik z Kwieta przez gardło by mi nie przeszedł...
                Ale ten inny już w czeluści gardła znika.
                Dzięki))) Coś mi od rana mówiło, że nie musze gotować obiadku;)
                • vicca Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 16:33
                  Na zdrowie!
                  Ja Kwieta też bym nie zjadła, ani żadnej innej "prosiaczkowatości" ;))
                  Btw - Prosiaczek i Kłapouchy to dwie z moich ulubionych postaci literackich ;)
                  • kwieto Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 18:33
                    Uff... juz myslalem, ze bede musial baaardzo uwazac na siebie przy nastepnym
                    spotkaniu :")
                    • trzcina Re: Chrum Chrum! 10.07.02, 20:01

                      uważać i tak możesz, nigdy nie wiadomo;)
                    • vicca Re: Chrum Chrum! 11.07.02, 07:56
                      Nie bój się :) Najwyżej bym ugryzła ;))
    • Gość: ela Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 10.07.02, 10:42
      Jeżeli nawet tak jest, że spotykamy w swoim życiu tylko takich "mężczyzn", którzy
      wykorzystują, okłamują, zawodzą, przed którymi należy się bronić - i można tylko
      jedno o nich myśleć... np. że to świnie...

      ...to jest jedna dobra wiadomość. Chyba najważniejsza. Taka, że można bez nich
      żyć. A nawet, że jest lepiej, kiedy ich w naszym życiu nie ma. Sami się o
      to "postarali".
    • gso Re: Wszyscy faceci to świnie:) 10.07.02, 11:32
      Gość portalu: ela napisał(a):

      > Jeżeli nawet tak jest, że spotykamy w swoim życiu tylko takich "mężczyzn", któr
      > zy
      > wykorzystują, okłamują, zawodzą, przed którymi należy się bronić - i można tylk
      > o
      > jedno o nich myśleć... np. że to świnie...
      >
      Czasami też tak jest, że spotykacie w swoim życiu tylko takich "mężczyzn", którzy
      są potem wykorzystani, okłamani, zawiedzedzeni - i można tylko jedno o nich
      myśleć...
      np. że to barany...


      • re_ne Re: Wszyscy faceci to świnie:) 10.07.02, 11:39
        Tak, tak! - ta slaba plec wcale nie jest taka slaba! - dopiero potrafi
        przywalic!!!
      • re_ne Re: Wszyscy faceci to świnie:) 10.07.02, 11:40
        Tak, tak! - ta slaba plec wcale nie jest taka slaba! - dopiero potrafi
        przywalic!!!

      • Gość: ela Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 10.07.02, 11:51
        Można się z Tobą zgodzić. Wydaje mi się jednak, że osoba która założyła wątek nie
        spotkała "mężczyzn" baranów, więc...

        A tak na marginesie "baran" też może być "denerwujący".
        • Gość: moZe Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 10.07.02, 19:49
          a tego nikt nie wie, ze jak spróbuje z jeżykiem...
          ...beeeeeee...
          • Gość: łosiu Re: rogacze bierzcie lisiczkę! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 10.07.02, 19:51
            z jeleniem wyjdą napewno jelenie!!!!!!!!
        • Gość: jr LEW - arghhhh IP: 203.129.132.* 11.07.02, 03:29
          Gość portalu: ela napisał(a):

          > Można się z Tobą zgodzić. Wydaje mi się jednak, że osoba która założyła wątek n
          > ie
          > spotkała "mężczyzn" baranów, więc...
          >
          > A tak na marginesie "baran" też może być "denerwujący".

          hej Sloneczko ty pewnie jescze nie spotkalas mezczyzny LWA - jestem zonaty
          i "zaklepany" na 16 przsyszych zyc!!! moze stanac w kolejce. to tylko 16 zyc i
          zrobie cie naprawde szczesliwy !!! arghhhhh
          hehehehe
          • Gość: ela Re: LEW - arghhhh IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 11.07.02, 08:09
            "hej Sloneczko ty pewnie jescze nie spotkalas mezczyzny LWA - jestem zonaty
            i "zaklepany" na 16 przsyszych zyc!!! moze stanac w kolejce. to tylko 16 zyc i
            zrobie cie naprawde szczesliwy !!! arghhhhh
            hehehehe"

            "Mężczyzno" LWIE!

            Dziekuję za ofertę. Widzę, że wierzysz w magiczną moc swojej potencji (ale chyba
            intelektualnej). Jednak "poważnie" się nad nią zastanawiając zauważyłam typowe
            dla "mężczyzn" możliwość niewykonania tego co obiecują. Mam na myśli czekanie 16
            żyć na mozliwość realizacji.

            Mam nadzieję, że żona nie musi wysłuchiwać podobnych bzdurek i spotyka się
            częściej z praktyką niż z teorią z Twojej strony.

            • Gość: jr Re: LEW - arghhhh IP: 203.129.132.* 11.07.02, 08:42
              Gość portalu: ela napisał(a):
              > "Mężczyzno" LWIE!
              > Dziekuję za ofertę. Widzę, że wierzysz w magiczną moc swojej potencji (ale chyb
              > a intelektualnej). Jednak "poważnie" się nad nią zastanawiając zauważyłam typowe
              > dla "mężczyzn" możliwość niewykonania tego co obiecują. Mam na myśli czekanie
              > 16 żyć na mozliwość realizacji. Mam nadzieję, że żona nie musi wysłuchiwać
              podobnych bzdurek i spotyka się
              częściej z praktyką niż z teorią z Twojej strony.

              auuccc! to sloneczko gryzie...(moze pali bo takie gorace)-hehehe
              wczesnie rano i pelne humoru - to sie nazywa kobieta! czyzby po "morning
              glory???" - hehe tylko zartuje!
              a tak na serio to:
              16 zyc to nie tak dlugo przeciez nie moge USZCZESLIWIC za wiele kobiet w jednum
              zyciu - tak w koncu to mam pewne zasady...
              milego dnia slonko!
              arghhhh!!!
              • Gość: ela Re: LEW - arghhhh IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 11.07.02, 09:35
                Wydaje mi się że żadna, oprócz Twojej żony nie oczekuje na "szczęście" z Tobą
                więc nie musisz się o to martwić.

                Skoro do tej pory potrafiłyśmy sobie dawać radę bez Ciebie to może oznaczać ...
                (i tu wieeeelkie zaskoczenie), że mamy inne możliwości.

                Ale powiem Ci na pocieszenie, że tzw. "chętnych" do "uszczęśliwiania" nas jest
                wielu co podobnie jak Ty "chcieliby ale nie mogą", bo są żonaci. Pewnie
                chcieliby usłyszeć, że dlatego że są żonaci to są bardziej atrakcyjni. Jednak z
                tego co obserwuję to taka informacja powoduje, że ich "akcje" oscylują w
                okolicach 0$.
                Sam rozumiesz, że po "dłuższym" zastanowieniu nasze zainteresowanie w
                sposób "naturalny" przechodzi na tych z "akcjami" powyżej 0$.

                Pozdrowienia
                • Gość: jr Re: LEW - arghhhh IP: 203.129.132.* 12.07.02, 01:31
                  Gość portalu: ela napisał(a):
                  > Wydaje mi się że żadna, oprócz Twojej żony nie oczekuje na "szczęście" z Tobą
                  > więc nie musisz się o to martwić.
                  > Skoro do tej pory potrafiłyśmy sobie dawać radę bez Ciebie to może oznaczać ...
                  > (i tu wieeeelkie zaskoczenie), że mamy inne możliwości.
                  > Ale powiem Ci na pocieszenie, że tzw. "chętnych" do "uszczęśliwiania" nas jest
                  > wielu co podobnie jak Ty "chcieliby ale nie mogą", bo są żonaci. Pewnie
                  > chcieliby usłyszeć, że dlatego że są żonaci to są bardziej atrakcyjni. Jednak z
                  > tego co obserwuję to taka informacja powoduje, że ich "akcje" oscylują w
                  > okolicach 0$.
                  > Sam rozumiesz, że po "dłuższym" zastanowieniu nasze zainteresowanie w
                  > sposób "naturalny" przechodzi na tych z "akcjami" powyżej 0$.
                  > Pozdrowienia

                  ho ho ho!!!
                  spolneczko jest ekonomistka!
                  jesli chodzi o akcje to jest to baaaaardzo ryzykowna sprawa (jak ostatnie wiesci
                  z gieldy w NY dochodza) - kanciarze sa wszedzie!!!
                  moral???
                  ten co ma najwyzsze notowania moze okazac sie niczym wiecej jak spryntym
                  oszustem... niestety tak to jest w zyciu ze wiele kobiet nie widzi tych oszustw i
                  zakochuje sie w tych BARANACH jak ty wspomnialas
                  tak wiec... czy jest lepiej dla kobiety "inwestowac" w mezczyzne z notowaniami
                  kolo 1 i prawie pewnoscia na stale ale niskie "zyski"
                  czy tego z notowaniami dzisiaj kolo 100 i wysokimi zyskami, a jutro jego wartosc
                  spadanie do 0 i 0 zwrotami??? doswiedzenie pokazuje ze my preferujemy to drugie...
                  natura ludzka!
                  uszanowanka

                  • Gość: ela Re: LEW - arghhhh IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 12.07.02, 08:57
                    Akurat nie miałam na myśli "akcji" finansowych ale umownie "akcje" mężczyzn
                    żonatych w ewentualnym braniu ich pod uwagę przez kobiety, które chcą się z kimś
                    związać.

                    Jednak skoro wywołałeś ten temat to wydaje mi się, że to są tzw. pobożne życzenia
                    niektórych mężczyzn, że 1 zł + On to jest coś lepszego dla kobiety niż 100 zł +
                    On. Inaczej, że zaradny mężczyzna (tzn. dobrze wykształcony, ambitny z dobrą
                    pozycją zawodową z dobrymi zarobkami.. itd.itp.) jest gorszy dla kobiety od
                    nazwijmy go niczego nie oczekującego mężczyzny (ledwie coś tam pokończył, brak
                    ambicji, złe zarobki, zła pozycja zawodowa, ale uwaga.... cały czas jest
                    przekonany, że zasługuje na bardzo dużo tylko jakoś tak się "składa", że inni
                    wokół pną się do góry zamiast niego). Ale właśnie z tym drugim kobieta powinna
                    czuć się "naprawdę" szczęśliwa.

                    Morał
                    Lepiej jak wy mężczyźni postaracie się bardziej to 1zł zwielokrotnić, tym
                    bardziej, że robicie to także dla siebie.
                    • pastwa Re: Morał 12.07.02, 14:27
                      Gość portalu: ela napisała:

                      > Morał
                      > Lepiej jak wy mężczyźni postaracie się bardziej to 1zł zwielokrotnić, tym
                      > bardziej, że robicie to także dla siebie.

                      Ładny, bo praktyczny ten morał, zawsze uważałem, że większość kobiet można kupić.
                      • proo Do Pastwy - " ..kobiety można zawsze kupić.." 12.07.02, 14:39
                        I Ty Brutusie ... ????


                        proo

                        • pastwa Re: Do Proo - 12.07.02, 14:49
                          Dla Twej wiadomosci, Ty jesteś bezcenna, a ze sobie głośno przemyślałem dość
                          cyniczny morał zalecany przez kobietę (sic) mężczyznom.
                          • proo Re: Do Proo - 12.07.02, 15:06
                            Dziękuję za rozwinięcie myśli. :-)
                            Jesteś taki jak sądziłam ... a już Cię wkładałam do szufladki
                            z napisem : "Wszyscy pozostali faceci". Mam jeszcze inne /szufladki/ .
                            Twoja ma napis : "PASTWA"! :-)))

                            proo

                            PS.
                            Podoba mi się moja cena! :-)))
                      • vicca Re: Morał 12.07.02, 15:18
                        Gdzież, ach gdzież te cnoty opiewane w Trylogii:
                        "Nic mi po śrebrze, nic mi po złocie, nic po chudobie,
                        niech z głodu zamrę przy krzywym płocie
                        ino przy tobie"...

                        Kurczę znowu się rozczarowałam... :((

                        Sarmacko nie przekupna Vicca
                        • proo Re: Morał 12.07.02, 15:26
                          Wiesz , Vicco ,tak abstrahując ...
                          dla mnie morał płynący z tej bajeczki jest jasny!
                          Ta lisiczka nie prowadziła się zbyt dobrze i stąd
                          jej kłopoty! Morał nasuwa się sam! :-))))

                          Ale to już inna bajka ....

                          Pozdrawiam
                          proo ;-)
                          • vicca Re: Morał 12.07.02, 16:52
                            Też prawda :)
                            W związku z tym te prosiaczki to była kara dla lisiczki ;)))


                            Pzdr ciepło Vicca
                          • kwieto Re: Morał 14.07.02, 15:03
                            proo napisała:

                            > Wiesz , Vicco ,tak abstrahując ...
                            > dla mnie morał płynący z tej bajeczki jest jasny!
                            > Ta lisiczka nie prowadziła się zbyt dobrze i stąd
                            > jej kłopoty! Morał nasuwa się sam! :-))))
                            >

                            Przypomina mi sie taki rysunek - w sali poporodowej maz (bialy) patrzy zdebialy
                            na zone (biala) trzymajaca na reku dziecko (czarne). Zona mowi z wyrzutem - "a
                            mowilam Ci, bys sie tak nie opalal..."

                            :")
    • Gość: muniek Re: Wszyscy faceci to świnie:) IP: *.com.pl 11.07.02, 14:59

      prosiaczki? mowisz.
      -a dlaczego nie małe liski?
      muniek
    • Gość: Pola Re:Faceci sa wspaniali !!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.07.02, 23:16
      Wypraszam sobie , mam w domu samych cudownych facetow( maz i synowie). Ciebie
      chyba spotkalo kilka zawodow milosnych......Myslisz ze takie prowokacje cie
      rozluznia???
    • Gość: ela Re: Morał dla Pastwy IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 15.07.02, 08:33
      > Morał
      > Lepiej jak wy mężczyźni postaracie się bardziej to 1zł zwielokrotnić, tym
      > bardziej, że robicie to także dla siebie.

      > Ładny, bo praktyczny ten morał, zawsze uważałem, że większość kobiet można
      > kupić.

      Cieszę się, że "stać Cię" na "zrozumienie" tego morału.

      To korzystając z okazji mam jeszcze jeden.

      Kupując "towar" lub "usługę" pamiętaj, że inny może Cię przelicytować lepszą
      ofertą cenową, lepszym lub bardziej precyzyjnym "wyposażeniem" akcesorii lub
      tym, że jest jedynym "dostawcą".
      (Szczegóły znajdziesz w Ustawie o Zamówieniach Publicznych)

      Pozdrowienia
      • pastwa Re: Morał dla Pastwy 15.07.02, 12:47
        Ela napisała:

        > To korzystając z okazji mam jeszcze jeden.
        >
        > Kupując "towar" lub "usługę" pamiętaj, że inny może Cię przelicytować lepszą
        > ofertą cenową, lepszym lub bardziej precyzyjnym "wyposażeniem" akcesorii lub
        > tym, że jest jedynym "dostawcą".
        > (Szczegóły znajdziesz w Ustawie o Zamówieniach Publicznych)

        Morał ogólnie słuszny, nie przylegający jednak w pełni w swej logice odnosnie
        pewnego specyficznego dość "towaru". Otóż, mimo dowolnie wielkich zasobów
        finansowych,"legalnie" możemy jednocześnie nabyć tylko jeden ów "produkt", co
        czyni go dość specyficznym ekonomicznie.
        Co więcej,siła tej regułki wzrasta raczej w czasie gdy popyt przerasta grubo
        podaż, jednak w omawianym przypadku, jest wręcz odwrotnie( choć minimalnie).
        Jednak najciekawsze jest to w owym "towarze", ze zarówno mozna "nabyć" go
        prawie za bezcen jak i mocno przepłacić, jak i smiało obejść się bez niego.

        A najgorsze, ze brak nań jakiejkolwiek gwarancji ;-(

        Pozdrawiam ciepło i zyczę $powodzenia$
        • Gość: ela Re: Morał dla Pastwy IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 15.07.02, 14:02
          pastwa napisał:


          > Jednak najciekawsze jest to w owym "towarze", ze zarówno mozna "nabyć" go
          > prawie za bezcen jak i mocno przepłacić, jak i smiało obejść się bez niego.

          Proponuję ostatnie rozwiązanie po to by ucieszyć tych, których "towar"
          może "ucieszyć". A swoje "oczekiwania" skierować ku "lepszym", nieodgadnionym,
          bezkresnym dalom... tam gdzie jest 100%-wa gwarancja, że "towar" nie
          odnajdzie "nabywcę".

          > A najgorsze, ze brak nań jakiejkolwiek gwarancji ;-(

          Czasem "nabywca" nie przestudiowawszy instrukcji obsługi (np. dlatego, że nie
          chce mu się czytać) nie jest w stanie zrozumieć, że ma do czynienia z "towarem"
          najwyższej jakości. A więc wiedza jaką przekazują sobie "nabywcy" z
          tzw. "dziada pradziada" (np. od jakiegoś IVX-go wieku) nie może być
          wystarczająca dla specjalistycznego "towaru" z XXI wieku.

          $Dziekuję$ za powodzenie.
          Nie odwzajemniam w takim wydaniu bo mogłoby się NieDajBożeZiścić.

          Pozdrowienia

          > A najgorsze, ze brak nań jakiejkolwiek gwarancji ;-(
          >
          > Pozdrawiam ciepło i zyczę $powodzenia$
        • Gość: ela Re: Morał dla Pastwy IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 15.07.02, 14:02
          pastwa napisał:


          > Jednak najciekawsze jest to w owym "towarze", ze zarówno mozna "nabyć" go
          > prawie za bezcen jak i mocno przepłacić, jak i smiało obejść się bez niego.

          Proponuję ostatnie rozwiązanie po to by ucieszyć tych, których "towar"
          może "ucieszyć". A swoje "oczekiwania" skierować ku "lepszym", nieodgadnionym,
          bezkresnym dalom... tam gdzie jest 100%-wa gwarancja, że "towar" nie
          odnajdzie "nabywcę".

          > A najgorsze, ze brak nań jakiejkolwiek gwarancji ;-(

          Czasem "nabywca" nie przestudiowawszy instrukcji obsługi (np. dlatego, że nie
          chce mu się czytać) nie jest w stanie zrozumieć, że ma do czynienia z "towarem"
          najwyższej jakości. A więc wiedza jaką przekazują sobie "nabywcy" z
          tzw. "dziada pradziada" (np. od jakiegoś IVX-go wieku) nie może być
          wystarczająca dla specjalistycznego "towaru" z XXI wieku.

          $Dziekuję$ za powodzenie.
          Nie odwzajemniam w takim wydaniu bo mogłoby się NieDajBożeZiścić.

          Pozdrowienia

          > A najgorsze, ze brak nań jakiejkolwiek gwarancji ;-(
          >
          > Pozdrawiam ciepło i zyczę $powodzenia$
          • kwieto Re: Morał dla Pastwy 15.07.02, 15:15
            Gość portalu: ela napisał(a):


            > Czasem "nabywca" nie przestudiowawszy instrukcji obsługi (np. dlatego, że nie
            > chce mu się czytać) nie jest w stanie zrozumieć, że ma do czynienia z
            > "towarem" najwyższej jakości. A więc wiedza jaką przekazują sobie "nabywcy" z
            > tzw. "dziada pradziada" (np. od jakiegoś IVX-go wieku) nie może być
            > wystarczająca dla specjalistycznego "towaru" z XXI wieku.
            >

            Wiesz, droga Elu, tylko brutalna prawda ekonomiczna jest taka, ze jakikolwiek
            towar, chocby najwyzszej jakosci, jest wart dokladnie tyle ile chce dac za
            niego konsument. Jezeli wart jest zbyt wiele, staje sie zalegajacym na polkach
            zlomem.

            A swoja droga, jakosc to tylko jeden z parametrow. I obawiam sie, ze po prostu
            kupcy mniej patrza na owa wysoka jakosc, a patrza na nieco inne parametry,
            ktore sprawiaja ze towar jest bardziej ergonomiczny (czyt.: przyjazny dla
            uzytkownika)

            Co mi z najwyzszej jakosci liczydla, skoro sredniej klasy kalkulator jest o
            wiele lepszy i wygodniejszy?
            • Gość: ela Re: Morał dla Pastwy IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 16.07.02, 09:54
              Drogi Kwieto, ponieważ skończyłeś ekonomię, to zepewne spotkałeś się z tzw.
              prawem Veblena, które mówi, że istnieje taka grupa ludzi, która zapłaci każdą
              cenę, po to aby odróżnić się od innych. Dla tej grupy to co dla innych jest
              potencjanym "złomem" dla nich jest towarem najbardziej pożądanym.

              Bo w ekonomii tak jak i w życiu każdej jakości "towar" ma odpowiednio
              uposażonego "nabywcę".

              Pozdrowienia
              • kwieto Re: Morał dla Pastwy 16.07.02, 18:27
                Tak, ale jak Cie zapewne uczono, grupe tych ludzi (snobow) ciezko nazwac
                "normalnymi". Czy sa ponad, czy pod "przecietna" mozna dyskutowac. Ale ostatnio
                w modzie jest np. kupowanie starych zgracialych juz calkiem samochodow i
                udawanie, ze sa to swietnie jezdzace i bezpieczne pojazdy.

                Czy tak jest z towarem o ktorym mowimy - ktoz to wie?
                • Gość: ela Re: Morał dla Pastwy IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.07.02, 09:42

                  Żyjemy w takich czasach, że towar o którym mówimy musi się
                  odpowiednio "opakować" bez względu na jakość i wiekowość "wnętrza". Nie
                  zwlania to jednak nabywcy od bardziej wnikliwej oceny jak ewentualnie
                  zakupione "urządzenie" będzie mu słuzyć. Zresztą "nabywca" też ma
                  ograniczoną "wydolność" motoryczną np. ze względu na wiek.

                  W wracając do ekonomii to nie zajmuje się przecież ona oceną który nabywca jest
                  normalny a który nie. Liczą się tylko fakty na ktore reaguje rynek.

                  Jednak jeśli już musimy oceniać i popatrzymy z punktu widzenia "snoba" na
                  tzw. "normalnego" nabywcę, to też może on być trochę "nienormalny" np. z tego
                  powodu, że poddaje się unniformizacji i kupuje tylko to co inni, żeby się broń
                  Boże nie wyróżnić.
                  • kwieto Re: Morał dla Pastwy 17.07.02, 17:39
                    Nasza rozmowa prowadzi chyba do niczego, nie ma sensu.

                    Co do snoba i przecietniaka, pamietaj o tym, ze sa jeszcze konserzy - tacy,
                    ktorzy niekoniecznie rzucaja sie na szpan za NiewyobrazalnieWielkiePieniadze,
                    ale ktorzy w ramach tego co ich interesuje, wybieraja sobie dokladnie taki
                    towar, jakiego sobie zycza - ani mniej, ani wiecej.

                    Przyczym towar ten najczesciej nie jest "superwybajerzonym gadzetem".
          • pastwa Re: Morał dla Pastwy 15.07.02, 15:23
            Myślę, że Twoja propozycja jest ze wszech miar słuszna, chociażby z tego
            względu, ze mam nieco inne oczekiwania wobec „towaru”, niż towaru, choć
            rozumiem, że czasami „towar” i towar mogą mieć te same oczekiwania wobec
            mężczyzny.
            Odnośnie tych przekazywanych mądrości z „dziada pradziada”, rzeczywiście sama
            wiedza może nie być wystarczająca, zwłaszcza, jeśli specjalizacja „towaru” jest
            zbyt wąska.

            Najzupełniej już poważnie,a i szczerze, życzę docenienia w wymagającym wobec
            specjalistycznych "towarów" XXI wieku i satysfakcji z „nabywcy” ;-)


            Umoralniony Pastwa
            • Gość: ela Re: Morał dla Pastwy IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 16.07.02, 10:42
              Dziękuję za życzenia. "Nabywca" jest zadowolony z "towaru" i odwrotnie.
              Ostatnio zgodził się na propozycję wykafelkowania łazienki w kolorze pergamonu
              mimo "pewności", że do łazienki pasują tylko dwa kolory tzn. zielenie lub
              brązy.

              Pozdrowienia

    • Gość: volny biedna asia IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 17.07.02, 05:40



      zapytaj mojej zony

      www.free-free-info.com/marriage.htm








      Gość portalu: Asia napisał(a):

      > Żyła sobie lisiczka i żył sobie lis. Mieli się ku sobie
      i po pewnym
      > czasie lisiczka zaciążyła.
      > Po paru miesiącach urodziły się...........? PROSIACZKI!!!
      > A lis na to: TO TY TAKA JESTEŚ ! POSZŁA MI STĄD.
      > Lisiczka wzięła prosiaczki i poszła w las.
      > Po pewnym czasie spotkała niedźwiadka.
      > On się jej pyta: co ci się stało, że chodzisz taka
      smutna po lesie?
      > Lisiczka opowiada mu swoją historię a on na to:
      > no wiesz, źle zrobiłaś, ale swoje wycierpiałaś. Chodź
      do mnie. No i
      > znow ta sama historia.
      > Miłość, ciąża, a potem ........PROSIACZKI.
      > Miś na to: o ty .........widzę, że nic się nie
      nauczyłaś! Idź i nie
      > pokazuj mi się na oczy.
      > Lisiczka bierze prosiaczki i znowu szwęda się po lesie
      aż trafiła do
      > zajączka. "chodź, ja cię oduczę takich zachowań".
      > I znowu zakochali się, ciąża i urodziły się...?
      > PROSIACZKI!
      > Jaki z tego wniosek?????????
      >
      >
      > Wszyscy faceci to świnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka