Gość: Asia
IP: *.chello.pl
09.07.02, 19:25
Żyła sobie lisiczka i żył sobie lis. Mieli się ku sobie i po pewnym
czasie lisiczka zaciążyła.
Po paru miesiącach urodziły się...........? PROSIACZKI!!!
A lis na to: TO TY TAKA JESTEŚ ! POSZŁA MI STĄD.
Lisiczka wzięła prosiaczki i poszła w las.
Po pewnym czasie spotkała niedźwiadka.
On się jej pyta: co ci się stało, że chodzisz taka smutna po lesie?
Lisiczka opowiada mu swoją historię a on na to:
no wiesz, źle zrobiłaś, ale swoje wycierpiałaś. Chodź do mnie. No i
znow ta sama historia.
Miłość, ciąża, a potem ........PROSIACZKI.
Miś na to: o ty .........widzę, że nic się nie nauczyłaś! Idź i nie
pokazuj mi się na oczy.
Lisiczka bierze prosiaczki i znowu szwęda się po lesie aż trafiła do
zajączka. "chodź, ja cię oduczę takich zachowań".
I znowu zakochali się, ciąża i urodziły się...?
PROSIACZKI!
Jaki z tego wniosek?????????
Wszyscy faceci to świnie!