Dodaj do ulubionych

Scigajaca przeszlosc

26.08.05, 10:51
Młodosc.. czesto popełnia sie wiele bledów w tym okresie.
Wpadki na imprezach, wyjazdach, zatrucia alkoholem, nieprzemyslane miłostki i
inne wygłupy.
Potem sie dorasta i pokutuje za te błedy.
Ktoś ze starych znajomych z tamtych lat, który zapamiętuje cię w jakiejś
fatalnej sytuacji z wyżej wymienionych.. wpomina cie adekwatnie.
Spotkać kogoś takiego po latach na uicy moze uświadomić że przeszłość może
ścigać.
Czy można się zmienić i w starych znajomych wyrobić o sobie inne zdanie?
Ludzie robią różne straszniejsze rzeczy i sie do nich nie przyznają.
Mało tego jeszcze rozsiewają wokół siebie aurę niemalże świętości i
nieskazitelności.
Co zrobić z własnym poczuciem godności jeśli młodość nie była zbyt czysta i
nieskazitelna.
Co powiedzieć jeśli znajdzie sie w życiu prawdziwą miłość.
Czy przyznawać się do błędów młodości?
Mam bałagan w głowie, czuje sie podle z tym uczuciem.
Żałuje, że robiłam tyle nieprzemyslanych rzeczy i byłam łatwowierna.
Choc wiem ze ludzie robia gorsze rzeczy i sie do nich nie przyznają.
Obserwuj wątek
    • vlad-srollovnik Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 10:59
      a czemu Twoją miłość maja interesować Twoje "szaleństwa" młodości?
      • mk791 Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 11:02
        Było by dobrze jeśli ktoś by ode mnie nie wymagał tego sprawozdania.
        Jeśli kogoś takiego spotkam - mam nadzieję :)
        Ale niektórzy chcą wiedzieć, tak myślę, a ja nie potrafię kłamać.
        NIe wiem może oceniam sie zbyt ostro.
        • vlad-srollovnik Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 11:03
          ci, którzy chcą wiedzieć to ludzie słabi. szukają haka po to, żeby mieć czym
          później szantażować. uciekaj od takich
    • kobieta_po_30tce rada jest tylko jedna: 26.08.05, 11:12
      smiac sie z siebie! :)
      z nadzieja,
      ze ten kto kocha bedzie sie smial razem z nami
      a nie z nas :)
      • vlad-srollovnik Re: rada jest tylko jedna: 26.08.05, 11:19
        czy Ty jesteś moją ulubioną Ziemiomorze?:)
        • kobieta_po_30tce moge byc kim tylko zechcesz ;))) 26.08.05, 11:22
      • mk791 Re: rada jest tylko jedna: 26.08.05, 11:20
        :) dzieki!
    • wichrowe_wzgorza Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 11:57
      Zgadzam sie z kobieta po 30 - z beldow mlodosci nalezy sie smiac i starac sie
      ich nie powtarzac. Nie przejmuj sie hakami, ktore moga miec na Ciebie dawni
      znajomi... Co im do Twojego zycia - na dodatek przeszlego? :)
      3maj sie
    • cirri Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 11:58
      Tylko proszę, jeśli kogoś spotkasz, kogo będziesz kochała, nie przesadzaj z
      tym, jak to nazywasz "sprawozdaniem". Masz prawo do swoich tajemnic. Nie musisz
      kłamać oczywiście, ale nie wdawaj się w szczegóły. To naprawdę może zaszkodzić.
      Ja też myślałam, że bliskość oznacza bezwzględną szczerość, sama jej
      oczekiwałam. Tymczasem okazało się, że jego zazdrość (w moim przypadku chodziło
      o były związek)tą bliskość zniszczyła. Mamy prawo do swoich tajemnic, do swojej
      przeszłości.
      • wichrowe_wzgorza Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 12:02
        Nie wiem, jak mozna byc zazdrosnym o przeszlosc, w ktorej nas nie bylo? :)
        • kobieta_po_30tce normalnie 26.08.05, 12:06
          wynika to z braku autoakceptacji

        • cirri Re: Scigajaca przeszlosc 26.08.05, 12:07
          Ja też nie rozumiem tego - może dlatego tak otwarcie mówiłam o byłym związku.
          Wydawało mi się, że jeśli będzie wiedział o mnie jak najwięcej - tym bliższa mu
          będę ( u mnie to tak działa). Tymczasem okazało się zupełnie na odwrót.
          Hektolitry łez przez to wylałam. Zresztą nadal czuję się zraniona. I nauczyłam
          się, że czasem lepiej nie wdawać się w szczegóły, zachowywać pewne sprawy dl;a
          siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka