Gość: krokodylki Re: problem z murzynkiem IP: *.otenet.gr 02.03.03, 09:35 kochanie ja bym mu zadnego loda nie robila ani z murzynkiem ani bez!!!!!chyba jest stukniety i zboczony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omg Re: problem z murzynkiem IP: *.pjwstk.edu.pl 11.03.03, 11:41 Gość portalu: krokodylki napisał(a): > > > kochanie ja bym mu zadnego loda nie robila ani z murzynkiem > ani bez!!!!!chyba jest stukniety i zboczony! loool!!!! czegos takiego jeszcze nie widzialem... babciu gdzie sie nauczylas obslugiwac komputer? moze lepiej wrocic przed kosciol i machac rozancem?? jak sie pomylilem w wieq to przepraszam bo jak nie babcia to zapewne 8-latka a wracajac do tematu : od kiedy sex jest zboczony?? albo stukniety... bo sex oralny wg wiekszosci racjonalnie-myslacego spoleczenstwa to nic zdroznego swoja droga - kiedys pokazywanie kolan tez uchodzilo za zboczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rashka Re: problem z murzynkiem IP: *.icpnet.pl 15.04.03, 15:05 Hm... no to rzeczywiście masz problem. Mężowi wydaje się że, znalazł świetny sposób: na widok ciepłego loda ma Ci się zrobić ciepło na myśl o lodzie. Jednak analogia jest zdecydowanie dalsza niżby wskazywała na to gra słowna huehuehue. Jedynym rozwiązaniem jest usunięcie wszystkich murzynków z lodówki. Szczególnie tych nieświeżych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziecko MTV Re: problem z murzynkiem IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 10:12 Ok, reasumujac: - jezeli juz cos polewac tu czy tam to jak najbardziej tylko ze JOGURT, kochani, on posiada zywe kultury bakterii, leczy a nie powoduje schorzenia!! - kazda kobieta i kazdy mezczyzna nie lubia normal sexu (tzw. po bozemu), poniewaz jest nudny i monotonny, wedlug mnie jest on jedyna uzasadniona przyczyna impotencji. - robiebie loda czy machniecie minetki to nic zlego - przeciez calujesz po rekach, cyckach, dajesz "buzi", przytulasz, kontakt dwoch cial jest non stop, czym rozni sie fiut czy cipka od reki, ust, piersi?? ( w odniesieniu do czesci anatomicznych ciala ) - zapach: jak walniesz pare birkow i zapalisz kilka szluczkow to rowniez pachniesz jak pijalnia piwa rankiem!! - nie jest to zapach konwalii. I tak samo jest z fiutkiem czy z broszka, po calym dniu lub tez szalonych tancach ma prawo nieprzyjemnie "wanic". I tu wazna rada: TO sie myje a nie wietrzy na balkonie (tak jak to robi moj sasiad spod "4") - i w koncu nauka: zacznij prosic o "loda/minetke" niesmialo, szeptem, na poczatku rzadko (co kilka dni), potem czesciej i troszke glosniej. Juz w tym miejscu 70% kobiet i 100% mezczyzn ( :-) ) bedzie hulala na calego z twoim penisem/cipka - oralnie of kours!!. Jezeli dalej nici z nauki to nalezy uzyc systemu "Turkish Burdel Time" i takowego delikwenta/delikwentke zmusic do pracy na rzecz polepszenia stosunkow miedzymalzenskich. Pare klapsow na pupcie, dwa boksy w zeberko i PRZYCIAGAMY GLOWE W MIEJSCE DOKONANIA CZYNNOSCI!!! Z reguly za wlosy, ale co powiedza lysi. Nie wiem, ja tam wlosy mam!! I na koniec wazna uwaga: jezeli twoj partner/partnerka zaklada/wklada na/do genitalia/genitali cos ze spozywki (w tym przypadku z cukiernictwa) i po kilku dniach oznajmia chorobe narzadu, to mozesz miec 99% pewnosci, ze peklo zabezpieczenie podczas stosunku plciowego z przyuliczna kolezanka/kolega z wymiany polsko - bulgarskiej!!! Pozdrawiam dzeci z epoki MTV ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaa Re: problem z murzynkiem IP: *.tkdami.net 18.04.03, 11:36 to co piszesz jest bez sensu. milosc nijedno ma imie. postaraj sie zrozumec meza. duzo jest tu twojego bledu. skoro pozwolilas mu na pocztku na rozne rzeczy to nie miej mu za zle ze chce sobie sprawic przyjemnosc w ten sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Larry Re: problem z murzynkiem IP: *.bosbank.pl 10.06.03, 12:34 Ty Weroniczko to oczywiście jesteś autorką poczytnych artykułów w pismach dla kobiet? Co za bzdury....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabi Re: problem z murzynkiem IP: *.chello.pl 30.06.03, 17:44 LUDZIE!!! JUŻ KONIEC TEMATU????????????? CO Z WAMI??? Pierwszy raz czytałam coś takiego, zmusiłam się, przeczytałam cały list i wszystkie odpowiedzi. To fascynujące. Bardzo bym chciała, żeby na forum wreszcie wypowiedział się jakiś doświadczony psycholog - bo polonista już był, lekarz (chyba urolog) też już był no i trochę wariatów, którzy dali się w to wkręcić. Ja natomiast uważam, że problem "Weroniki" to nie jest jej, tylko Wasz problem. Myślę, że "Weronika" poprostu nabija się z tych wszystkich infantylnych gazetek dla dziewcząt, a konkretnie stron w stylu "Napisz do... Kasi, Zosi, bla, bla, bla", gdzie w większości publikowane są tego typu listy. Czasem się zdarza, że dziewczę naprawdę ma problem - Wy też przecież nie od urodzenia znacie chociażby słowo "seks" - a w redakcji przetwarzają listy tak, aby było ciekawiej... Jak pojawiła się na rynku "Dziewczyna" to największą frajdę miałyśmy z koleżankami właśnie z tego typu listów. I właśnie taką frajdę sprawiła nam "Weronika". Owszem - problem poruszony w tym liście jest problemem, zakładając, że gdzieś tam na Świecie ktoś miał taki problem. Ale ludzie! Poprostu nie zauważacie problemu głównego - te wszystkie gazetki, które są dostępne na rynku, jakie to są durnoty!!! Czytamy je wszyscy, bo w pogoni za pieniądzem nie mamy czasu na bardziej ambitne hobby, więc sięgamy po takie g....! Dzieciaki to samo - coraz więcej nauki, coraz większe wymagania i dlatego łykają coraz głupsze bajki, gry, żeby chociaż na chwilę odciążyć mózg od myślenia. Takie jest moje zdanie na ten temat. W trakcie pisania zaczęłam się zastanawiać, czy "Weronika" nie jest psychologiem przypadkiem... Zarzuciła taki temat, żeby przyciągnąć uwagę tak jak to kiedyś było w "Dziewczynie" (i pewnie jest do dziś) i teraz się ze wszystkich nabija. Możliwe, że poprostu ktoś miał wenę twórczą na taki list i dla jaj go napisał - chociaż moim zdaniem jest trochę za długi na "jaja", no i trzecia możliwość - jest to prawda. Jeśli ktoś go napisał dla jaj, to myślę, że również wzorował się listach z głupich czasopism, a jeśli jest to prawda... To... Ludzie drodzy! Teraz właśnie widać jakie szowinistyczne jest nasze społeczeństwo! Czy Ci, którzy odpisywali na ten list, zdają sobie sprawę, z tego, że: JEŚLI KOBIETA NIE CHCE ROBIĆ SWOJEMU MĘŻOWI LODA (czy czegokolwiek innego) TO MOŻE OZNACZAĆ, ŻE JEST ON BEZNADZIEJNYM KOCHANKIEM! BO GDYBY BYŁ DOBRYM KOCHANKIEM TO ONA CODZIENNIE BY SIĘ RZUCAŁA PRZED NIM NA KOLANA, ŻEBY TYLKO MÓC TO ZROBIĆ! Co on sobie myśli, że wystarczy sobie upaćkać fiuta murzynkiem i już wszystko gra??? Ludzie dorośli powinni przed ślubem znać upodobania drugiej osoby. Są pary, które robią wszelkie możliwe perwersje i kochają do końca życia, mimo, że w sypialni się tłuką i wyzywają, a są takie pary, które całe życie kochają się po bożemu raz na pół roku i też Świata poza sobą nie widzą. Takie są prawa miłości - jeśli para się nie dobierze, to nawet najlepszej lodziarze przejdzie ochota na robienie loda, bo... poprostu NIE MA CHEMII!!! Dlatego więc gówniarze, zanim Wam się zachce ślubu to pomyślcie trochę (do Weroniki i jej męża i im podobnych). Na koniec jeszcze raz apeluję do jakiegokolwiek psychologa, aby rozpatrzył list nieszczęsnej "Weroniki" i napisał co o nim myśli. Trzymajcie się i spróbujcie pod tym kątem spojrzeć na problem "Weroniki". Życzę miłych wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Idiotka problem z rakieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:28 no ja wlasnie w kwestii rakiety jak ja sie robi? bo ja chyba glupia jestem idiotka previously know as pani kazia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roboqop Re: problem z rakieta IP: 195.41.66.* 02.09.03, 14:01 To juz bylo: loda robi sie buzia a rakiete reka nie uwazasz i nie czytasz dokladnie! Odpowiedz Link Zgłoś
otryt Re: problem z murzynkiem i flupami 01.07.03, 11:50 Widzę, że murzynek jest wiecznie żywy, podobnie jak swego czasu flupy i inne upławy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zabawa Re: problem z murzynkiem IP: *.net.autocom.pl 02.09.03, 18:52 Bawcie się na zdrowie ale nie rodź dziecka, bo będzie nieszczęście. Rozejdziecie się prędzej czy później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: problem z murzynkiem IP: *.net.autocom.pl 03.09.03, 15:00 Napisz o tym do Naszego Dziennika -oni dają świetne rady :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Judyta Re: problem z murzynkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 14:11 myślę, że powinnaś się cieszyć,że masz tak "seksiarskiego" męża. Z pewnością wasze pożycie seksualne przez bardzo długi okres będzie interesujące a na pewno nie będzie nudne. To zupełnie naturalne, że twój mężczyzna chce być pieszczony a wiadomym jest, że pieszczoty tego najbardziej czułego na dotyk męskiego organu tj.penisa sprawiają mu niebywałą rozkosz. Pieszcząc jego on będzie spełniał twoje przedziwne zachcianki. Związek obu osób nie polega na tym by brać ale by też dawać coś od siebie, nawet jeśli nie masz do tego przekonania. Po prostu spróbuj przekonać się sama do tego rodzaju pieszczot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesi Re: problem z murzynkiem IP: *.monolith.pl / 10.100.100.* 20.11.03, 10:41 Mam parę uwag niezwiązanych ze sobą, ponumeruję je zatem: 1. Weronika, trwanie małżeństwa zależy w sporej mierze od tego, jak oboje małżonków nauczy się ustepować drugiemu (sławny kompromis). Ja jestem żonką od 3 lat, a znam męża od 6, i niestety są takie rzeczy, które on lubi, a ja nie. On wie, że ja nie lubię, więc nie prosi o to stale, ale czasem tak i ja dla jego zadowlenia i spokoju w sypialni i poza nią się godzę, bo wiem, że on bardzo lubi, a nie - że chce mnie tym upokorzyć. Także nawet czasem to co nie do końca lubiane, da się jakoś (nomen omen) przełknąć w imię różnych innych rzeczy. Powiem więcej, nawet cos, co od początku budziło moją najwyższą odrazę (czyli kakałko) po dwóch latach oswajania, ciepliwych zabiegów i podejść przestało być obrzydliwe. Jak chcę zostac z tym człowiekiem jeszcze długo, to muszę brac pod uwagę jego różne silne pragnienia, bo A) kcham go i szkoda mi go, że mu czegos brak, B) jesli rzeczywiście ma bardzo silne pragnienie to istnieje ryzyko że poszuka jego realizacji gdzie indziej, C)z biegiem czasu wiele sie zmienia i sytuacja może się za parę lat odwrócić. I co wtedy? Poszukasz sobie innego męża? Chciałabyś żeby on tak rozumował? Pobieracie się na dobre i na złe, ja przynajmniej tak do tego podeszłam (i dlatego wyszłam za mąż późno, jako 30-stka, żeby się nie pomylić). 2. Kwestia druga - gość, który w postach twierdził, że facet musi być fatalnym kochankiem, bo inaczej żona by mu się rzucała co rano do rozporka jest delikatnie mówiąc ograniczonym bachorem, który we łbie ma chyba tylko sperme i to zwarzoną. Kobieta nie jest do cholery reakcją na faceta tylko ma własne ciało, charaklter i reakcje, a zatem nawet mając męża sex-geniusza może mieć własne problemy, opory, wahania oraz obrzydy. A jak ktos jest tak totalnie wyzwolony, że w seksie nie ma ŻADNYCH problemów, to tylko pogratulować pustoty charakteru. Pozdrawiam ludzi normalnych i mających mózg Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Dzięki za poprawienie humoru:))) 17.08.13, 21:38 ale się uśmiałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nativeau Re: problem z murzynkiem 05.02.14, 19:14 to nie jest problem to przyjemnisc szczegolnie dla ciebie bo jakbys tego murzynka zjadla to bys sie uchronila przed paradentoza, wiesz, taki straszny bol krojenia na zywca, nie wiem jak ty ale na twoim miejscu to bym jednak zadbal swoje zeby. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: problem z murzynkiem 13.12.20, 21:38 Ja tez - stary odgrzebany watek ale super zabawny :-).Dziewczyna ma talent. Odpowiedz Link Zgłoś