Dodaj do ulubionych

przyjaźń kobiety z kobietą?

IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 23:56
Męczy mnie ten problem od dawna i bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie: czy
możliwa jest czysta, bezinteresowna, niepodszyta duchem konkurencji i
zazdrości przyjażń między dwoma kobietami? Obserwuję ostatnio często jak dwie
kobiety uważane od lat za przyjaciółki bezlitośnie i bez skrupułów obmawiają
się nawzajem, zauważyłam też, że kobiety nie solidaryzują się ze sobą, nie
ufają sobie nawzajem. Broń Boże nie chciałabym generalizować, że to reguła.
Interesuje mnie tylko pogląd innych osób na tę kwestię.
Obserwuj wątek
    • _dagny Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 00:05
      Gość portalu: julka napisał(a):

      > Męczy mnie ten problem od dawna i bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie: czy
      > możliwa jest czysta, bezinteresowna, niepodszyta duchem konkurencji i
      > zazdrości przyjażń między dwoma kobietami? Obserwuję ostatnio często jak dwie
      > kobiety uważane od lat za przyjaciółki bezlitośnie i bez skrupułów obmawiają
      > się nawzajem, zauważyłam też, że kobiety nie solidaryzują się ze sobą, nie
      > ufają sobie nawzajem. Broń Boże nie chciałabym generalizować, że to reguła.
      > Interesuje mnie tylko pogląd innych osób na tę kwestię.

      Powiem dosc pesymistycznie: nie sadze ze jakikolwiek rodzaj przyjazni, damsko-
      damskiej, damsko-meskiej czy mesko-meskiej jest czysty i bezinteresowny. Ludzie
      musieliby by wowczas stac sie aniolami. Mysle, ze kazdy rodzaj kontaktow
      miedzyludzkich jest podszyty egoizmem. Im szybciej zapomni sie o zludnym
      altruizmie, tym szczerzej zacznie sie postrzegac ludzi. I przestanie sie od
      nich wymagac rzeczy niemozliwych. Wiem, to troche dolujace :-) Ale moze ktos
      przekona mnie, ze sie myle. Bylabym wowczas naprawde szczesliwa :-)

      Pozdrawiam serdecznie
    • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 00:22
      Mozliwa jest taka przyjażń.
      Moja trwa juz ponad dwadziescia lat.
      Nie szkodzi jej czas, odległość, odmiany losu.
      Po prostu nie wszystko co ludzie nazywaja przyjażnia - jest nią.
      A potem jest tak jak w opisywanym przykładzie - ale to po prostu nie była
      przyjażń.
      • witch-witch Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 00:38
        Nie wiérze w taka przyjazn sama za nia tesknie..ale wiekszasc kobiet jest dla
        mnie za slaba. Nie nawidze zazdrosci i konkurencji a ta niestey dosc czesto
        wystepuje midzy kobietami. I nie wychylaj sie poza norme..badz taka jak
        ja....itd
        Moja jedyna przyjaciolka jest moja wlasna matka i znia mam wszystko co przyjazn
        daje.
        Zycze Ci Julia prawdziwej przyjazni wielu prawdziwych przyjaciolek a swoja
        droga dobry temat na forum psychologia.
        Pzdr
        W
        • Gość: nineczkas Re: przyjaźń kobiety z kobietą? witch IP: *.telocity.com 04.12.02, 00:48
          Widze, ze mamy podobne zdanie.. to prawda, jak sie nie wychylasz ponad
          swoja "przyjaciolke" to wtedy jest dobrze... jak jestes taka jak ona.. ale gdy
          bedziesz w czyms lepsza, gdy to Ciebie beda bardziej adorowali mezczyzni itp.
          to juz jest cos nie tak. U mnie np. bylo tak, ze w czasach LO (glownie w 4
          klasie)moja "przyjaciolka" nie chciala jezdzic ze mna na dyskoteki.. a rok
          pozniej gdy poszla na studia i miala nowe grono znajomych byla pierwsza, ktora
          szalala na dyskotekach..tylko, ze juz bez mojego towarzystwa.

          I tak jak Ty uwazam, ze MAMA jest najlepsza przyjaciolka, prawdziwa, szczera i
          oddana.. i na zawsze.
      • Gość: nineczkas Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.telocity.com 04.12.02, 00:44
        Ja uwazam, ze taka przyjazn jest niemozliwa, choc jednoczesnie sama znam
        wyjatek o tej mojej zasady.. a mianowicie moja Mama ma przyjaciolke od
        podstawowki i to jest przyjazn. Ale ja juz tyle razy sie sparzylam, ze nie
        wierze, ze dwie kobiety moga sie przyjaznic.. no chyba, ze sa jednakowo ladne,
        madre, maja jedakowe wziecie u facetow itd. itp.
        przepraszam, jesli kogos urazilam ale ja po prostu nie wierze w przyjazn
        miedzy kobietami. Choc wierze w przyjazn np.miedzy corka a matka (sama mam
        taka) i tutaj jestem pewna, ze nigdy ta moja przyjaciolka (mama), nie zrobi
        nic aby mnie skrzywdzic, nigdy nie oszuka mnie, nie zdradzi, zawsze doradzi
        najlepiej jak bedzie mogla i zawsze bedzie po mojej stronie.. ZAWSZE. Czy
        mozna byc tak pewnym innej, obcej osoby? Ja nie moge. I uprzedzam z gory
        pytanie, tak uwazam, ze z Mama mozna porozmawiac o tym samym co z osoba, w
        naszym wieku.Choc moze ja mam szczescie, bo moja mama zawsze byla raczej moja
        kumpela niz rodzicem.
        Drugi przyklad.. zona i maz..tutaj tez mozna mowic o prawdziwej przyjazni,
        choc oczywiscie nie w kazdym przypadku- niestety. Ale w tym polaczeniu,
        prawdziwa przyjazn jest mozliwa.
        Po prostu wyznaje zasade, ze w wiekszosci przypadkow, tylko osoby
        spokrewnionym najblizej albo wspolmalzonkom zalezy na prawdziwym szczeciu tych
        drugich osob.
        • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 00:51
          Upraszczasz.
          I w dodatku postawa "czego JA nie doswiadczyłam to nie istnieje".
          • Gość: nineczkas Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.telocity.com 04.12.02, 00:55
            Nie upraszczam.. nie przeczytales uwaznie. Napisalam, ze znam prawdziwa
            przyjazn miedzy kobietami, wiem, ze sa wyjatki.. nie wierze tylko w jej
            powszechnosc i tyle.
            I nie naleze do osob, ktore nie wierza w cos, tylko dlatego, ze tego sami nie
            doswiadczyli.
            • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 01:04
              OK
              • Gość: julka Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 10:52
                Miałam też w życiu taką prawidłowość, że byłam atrakcyjna towarzysko dla moich
                przyjaciółek dopóki nie pojawił sie w ich zyciu mężczyzna. Wtedy na ogół
                kończyła się przyjaźń, zaczynały się uniki i obojętność. Nigdy nie zrozumiałam
                do końca dlaczego? Dzisiaj myślę, że dla kobiety zawsze będzie atrakcyjniejszy
                związek z mężczyzną i zawsze najwięcej w niego zainwestuje, inne kobiety tylko
                przeszkadzają w tej inwestycji. Kobiety faktycznie mają problem gdy któraś
                okaże się lepsza od nich, potrafią się nawet obrazić- takie epizody pamiętam
                chyba od przedszkola.
                Strasznie przeszkadza mi ta niemożność stworzenia przyjacielskiej relacji
                między kobietami, bo lubię kobiety i uważam, że są "ciekawe", zawsze jednak
                wyczuwam ten dystans, który nie pozwala się zbliżyc za bardzo.
                • Gość: Malwina Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.abo.wanadoo.fr 04.12.02, 11:12
                  moliwa -wiem -znam
                • Gość: jetem na zakęcie Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.acn.pl / 10.69.2.* 29.12.02, 01:35
                  jetem właśnie na zakeie przjźani, właśnie z kobietą która była dla mnie
                  przyjaciólką, nie wiem nawet czy jeteście w stanie to zrozumiec może jestem
                  idealistką ale ufałam jej, powsatała sytuacja że je facet (były zerwał z nią)
                  ale za nim to się stało zaproponował mi małżeńtwo aby dać mi możliwośc
                  uratowania mi życia w jego kraju i ona 8 lat przyjaźni nie zrozumiała tego i
                  powiedziała nie. on nadal mi chce pomóc a ja dalej poszukuje tej definicji
                  przyjźni w słowniku,który może nie istnieje co Wy na to?
    • Gość: carduus Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: proxy / 10.30.1.* 04.12.02, 11:18
      A mnie tak wpadło do głowy: mówicie, że wszystko ładnie dopoki się nie
      wychylicie, dopoki w czymś nie będziecie inne, może lepsze od "przyjaciółki". A
      my wszystkie takie święte? Takie niezawistne i niezazdrosne? Takie dobre i
      miłe? Skoro wszystkie takie jestesmy, to gdzie te okrepne, zawistne jedze z
      którymi się przyjaźnimy?

      Ja nie mam takiej przyjaciółki do płaczu i do tańca, na zakupy i na pogrzeb.
      Moja Mama jest moją przyjaciółką, ale na dyskoteki razem nie chadzamy. Moja
      siostra też moją przyjaciółką, ale mamy nieco inne upodobania w kwestiach
      spędzania wolnego czasu, więc czesto się rozmijamy. Pod innymi względami
      oczywiście są moimi przyjaciółkami. I to mi chyba wystarcza w kwestii przyjaźni
      damsko-damskiej. Choć na pewno miło byłoby wybrać się z kims damskim na zakupy,
      na kawę, gdziekolwiek i gadać, gadać, gadać. Ech, aż mi się trochę smutno
      zrobiło:-(((Może trzeba by się rozejrzeć za kimś damskim? Czy rubryka ogłoszeń
      towarzyskich to odpowiednie miejsce na anons?

      carduus
      • procesor carduus?? 04.12.02, 11:34
        To kiedy i gdzie ta kawa?

        Przynieś lusterko.
        ;)
        • Gość: carduus Re: carduus?? IP: proxy / 10.30.1.* 04.12.02, 11:54
          Zaproponuj coś, bom trochę onieśmielona. Naprawdę chesz???
          Niewiarygodne...

          carduus
          wątpiąca
          • procesor Re: carduus?? 04.12.02, 13:09
            Do której pracujesz?
            I w jaki dzień tygodnia ci najłatwiej???
            • Gość: carduus Re: carduus?? IP: proxy / 10.30.1.* 04.12.02, 13:26
              Pracuję standardowo, do 16 (zazwyczaj). I nie mam określonych preferencji co do
              dni tygodnia. Tylko zastanawiam się skąd pewność, że nie będziemy musiały
              jechac pół świata, żeby się spotkać:-)))

              carduus
              • procesor Re: carduus?? 04.12.02, 13:40
                :))
                Stacja Metra Politechnika jako miejsce spotkania w przyszłym tygodniu???
                :)))
                • Gość: carduus Re: carduus?? IP: proxy / 10.30.1.* 04.12.02, 14:18
                  Zapytam męża, boś Ty może jakis groźny Kuba Rozpruwacz, albo inny jakowys
                  zboczeniec i tylko szuaksz naiwnych ofiar w sieci?:-)))
                  Ale wstępnie chyba się zgodzę, bom ciekawa niezmiernie:-))))
                  Dalsze ustalenia na priva, ok?

                  carduus@gazeta.pl
                  • procesor Re: carduus?? 04.12.02, 15:12
                    OK droga Carduus!

                    Ja i Kuba???
                    Nie ta płeć, ja raczej z tych co na sabat lataja.
                    • Gość: carduus Re: carduus?? IP: proxy / 10.30.1.* 04.12.02, 15:21
                      To idę nasmarować miotłę:-)))

                      carduus
    • eremka Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 12:08
      Chociaz ja czegos takiego nie doswiadczyla, wierze, ze jest mozliwa taka
      przyjazn. A ze trudno cos takiego znalezc - to inna sprawa. Nad przyjaznia
      trzeba sie tez ciezko napracowac, tak jak nad malzenstwem.
      Jedna moja niby-przyjaciolka interesowala sie tymi samymi panami co ja - w
      efekcie doszlo do tego, ze nie przedstawialam jej swoich narzeczonych, aby nie
      prowokowac trudnych sytuacji. inna moja pryzjaciolka rywalizowalaq ze mna na
      polu naukowym - jesli mi lepiej szlo, chodzila jak struta - mnie tez sie to
      udzielilo i tak samo reagowalam na jej sukcesy. Kolejna byla w porzadku i
      bardzo dlugo trwalam w przekonaniu, ze zestarzejemy sie razem ;), ale po
      przeprowadzce do nowego lokum zaprosilam ja z rodzina na obiad i klapa.
      Obrazila sie, cholera wie dlaczego? przestala sie odzywac do mnie, na moje
      telefony reagowala, ze nie ma czasu. ostatnio przyslala na imieniny maila, ale
      jako mi "ochlodlo". Wiem, wiem, ze nie jestem aniolem.. qrcze moze to ja
      popelnialam jakis blad za kazdym razem...
    • aiko11 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? -mozliwa 04.12.02, 12:50
      To ja chyba mam baaardzo duzo szczescia, ze spotkalam moja przyjaciolke. Znamy
      się od ponad 8 lat. W naszej przyjazni nie ma rywalizacji, a wrecz przeciwnie
      pomagamy sobie jak tylko możemy. Ostatnio nie spotykamy się zbyt często, tak
      się zlozylo, :(( ale często dzwonimy do siebie. Jestesmy na biezaco ze swoimi
      sprawami, wiemy o sobie wszystko. Rozmawiac możemy całe dnie i wraz malo.
      Kiedy się spotykamy po chwili spogladamy na zegarek i okazuje się minelo już
      conajmniej 3-4 godziny, rozstajemy się z zalem ze ten czas za szybko plynie.
      Ale coz, w dobrym towarzystwie czas szybko plynie.
      Jestem dumna z mojej przyjazni, w jakims stopniu to tez moja zasluga.

      Tutaj wiele Pan napisala, ze zawiodla się na przyjazni i pewnie dlatego
      postanowuly szukac jej na forum, to bezpieczniejsze, nie potrzeba wiele
      wysiłku.

      Ja bardzo rzadko przebywam na forum, a to dlatego, ze nie czuje takiej
      potrzeby, nie czuje sie samotna, nie potrzebuje wsparcia duchowego, mam
      serdrczna przyjaciolke, do ktorej zawsze moge zadzwonic i Ona moze zadzwonic do
      nie. Rozmowie z Nia nie dorówna nawet nawet tysiac „przyjaciolek” z forum.

      Pozdrawiam
    • joanna_1 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 13:17
      Moje niektóre przyjaźnie damsko-dasmkie rozkwitają już ponad 25 lat, inne
      zrodziły się dopiero na studiach i również nadal są w dobrej formie. Są
      dokładnie takie jak w wątku wyjściowym: bezinteresowne. Obgadywanie to nie mój
      warsztat, rywalizacja to tez nie moje pole manewru. Tak więc moje przyjaźnie
      mają swój czysty naturalny blask i jest ich dokładnie tyle, na ile mogę
      podzielić samą siebie. Każdej po sprawiedliwym kawałeczku.
      • monikate Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 13:37
        To są wyjątki od reguły. Co tu mówić o przyjaźni, kiedy nawet zwykłe
        koleżeństwo czy współpraca kobiety z kobietą nie są możliwe... Na własnym
        grzbiecie to odczułam. Kobiety mają wbudowany b. silny gen walki o własny
        wizerunek. Kobiety nie mają duszy, tylko narządy płciowe. Co się uwidacznia,
        kiedy wzajemnie się kontaktują... Niestety.
        • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 13:43
          Współczuje doświadczeń życiowych.
          Ja trafiałam lepiej.
          Moja najbliższą współpracowniczką była kobieta. Gdy ja leciałam z pracy -
          wybrała wspólny lot choc miała wybór - zostac. :)
        • joanna_1 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 14:00
          Wiesz, ogólnie rzecz ujmując wiele sytuacji w pracy generuje drapieżność i
          determinację. Tez doswiadczyłam tego i owego od osób, których bym o to nie
          podejrzewała. Ale jestem zdania, ze nawet jakies waleczne sytuacje w zalązku
          mozna rozładować pozytywnym dialogiem i odpowiednim podejściem. Najważniesze,
          żeby sie nie zacietrzewiać, a wydobywać z ludzi to co komstruktywne, a nie
          niszczące. Przyjaźnie też przeciez ewoluują i otwarte rozmowy są jak
          najbardziej potrzebne, nawet jeśli dotycza kontrowersyjnym kwestii.
    • Gość: sorella Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: 212.106.159.* 04.12.02, 13:59
      Problem polega na tym, czego sie od przyjaciela oczekuje (bez wzgledu na plec).
      Wydaje mi sie, ze im wyzsze wymagania - tym latwiej sie rozczarowac.
      Czego ja oczekiwalam od swoich "przyjaciol"? - tylko lojalnosci. No i chcialam,
      by cieszyla ich moja radosc, spodziewalam sie zrozumienia i wsparcia w chwilach
      slabosci. Bywalo odwrotnie. Czasem taki zwiazek trwal lata, zanim czas zdarl
      zaslone i obnazyl brak szczerosci, obojetnosc, zawisc. To zawsze bylo dla mnie
      trudnym doswiadczeniem. Mysle, ze wszystkie moje niby-przyjaznie nie mialy
      szans na rozwoj, bo widzialam i pamietalam za duzo. Potrafilam wybaczyc, ale
      zawsze pamietalam sytuacje, w ktorych przyjaciel/przyjaciolka mnie zawiodl. W
      koncu nadchodzila chwila, gdy "kropla przepelniala czarę" i konczylo sie. Wiec
      moze to ja nie nadaje sie na przyjaciolke?
      S.
    • Gość: JO Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 14:41
      Ja mialam szczescie stworzyc taki wyjatkowy duet zenski. Nadajemy na tej samej
      fali i ufamy sobie w 95%- kazdy czlowiek musi zachowywac czastke dla siebie.
      Choc faktycznie, kiedys przez glupote i faceta to wisialo na wlosku///
    • Gość: Magdalenka Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 04.12.02, 17:53
      Gość portalu: julka napisał(a):

      > Męczy mnie ten problem od dawna i bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie: czy
      > możliwa jest czysta, bezinteresowna, niepodszyta duchem konkurencji i
      > zazdrości przyjażń między dwoma kobietami? Obserwuję ostatnio często jak dwie
      > kobiety uważane od lat za przyjaciółki bezlitośnie i bez skrupułów obmawiają
      > się nawzajem, zauważyłam też, że kobiety nie solidaryzują się ze sobą, nie
      > ufają sobie nawzajem. Broń Boże nie chciałabym generalizować, że to reguła.
      > Interesuje mnie tylko pogląd innych osób na tę kwestię.
      _________________

      Hej,
      Widocznie nie jest to przyjazn a zwykla znajomosc.
      Bo czym jest z gruntu przyjazn? Jest napewno szczerym
      oddaniem , pomoca zrozumieniem i solidarnoscia z druga osoba.
      Trudno jest dzis o przyjazn miedzy kobietami, ciekawe dlaczego?
      Moze dlatego ze wiekszisc kobiet nie kocha siebie takimi jakie sa?
      Stad ten brak pewnosci siebie.. i dazenie do konkurencji.
      Ush, jak ciezko byc kobieta!
      M
      • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 22:08
        Czytał ktoś "Harpie piranie anioły" Kofty i Domagalik?
        Nie ze wszystkim sie tam zgadzam ale sporo tam prawdy.
        Tylko gdzie te normalne? No prawie...
        Ja tam nie czuje sie ani harpia, ani piranią , ani aniołem.
        • witch-witch Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:28
          A twoja nijakosc widac po tobie i twoich postach, rzeczywiscie kto zechcialby
          miec taka nijaka przyjaciolke?!
          • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:37
            Parę się znalazło, nie narzekam.

            A skąd to przekonanie o mojej nijakości?
            Bo nie bluzgam i nie usadzam innych?
            Że uważam że siec i anonimowość jaką zapewnia to nie powód by byc chamskim - no
            chyba że i w normalnym życiu tez się jest takim milutkim...


            • witch-witch Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:38
              procesor napisała:

              > Parę się znalazło, nie narzekam.
              >
              > A skąd to przekonanie o mojej nijakości?
              > Bo nie bluzgam i nie usadzam innych?
              > Że uważam że siec i anonimowość jaką zapewnia to nie powód by byc chamskim -
              no
              >
              > chyba że i w normalnym życiu tez się jest takim milutkim...
              >
              > ___________
              Jaki niwinny procesor? Ze skleroza do tego!
              • Gość: marzena495 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 23:42
                no i właśnie.. my tu sobie gadu, gadu,a ostatni post pokazuje jakie naprawdę
                są kobiety !!! Gratuluję witch-witch.... typowej kobiecości, bylejakości
                • witch-witch Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:43
                  Gość portalu: marzena495 napisał(a):

                  > no i właśnie.. my tu sobie gadu, gadu,a ostatni post pokazuje jakie naprawdę
                  > są kobiety !!! Gratuluję witch-witch.... typowej kobiecości, bylejakości
                  _________
                  A czego ty chcesz ode mnie kretynko?
                  • Gość: marzena495 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 23:52
                    witch-witch napisała:

                    > Gość portalu: marzena495 napisał(a):
                    >
                    > > no i właśnie.. my tu sobie gadu, gadu,a ostatni post pokazuje jakie napraw
                    > dę
                    > > są kobiety !!! Gratuluję witch-witch.... typowej kobiecości, bylejakości
                    > _________
                    > A czego ty chcesz ode mnie kretynko?
                    No właśnie, żebyś się pokazała jak prawdziwa kobieta (potwierdzasz poniżający
                    kobiety stereotyp) - jeszcze raz pozdrawiam i...gratuluję antywzorca przyjaźni!
                    • witch-witch Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:54
                      Idz spac i trzezwiej do rana alkoholiczko modrosci.
                      • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:56
                        witch-witch napisała:
                        > Idz spac i trzezwiej do rana alkoholiczko modrosci.

                        Masz na mysli denaturat? Nie pijam.
                        W dodatku on jest fioletowy a nie modry (czyli niebieski).
                        Miałam iść spać ale się dobrze bawię.

                • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:49
                  Marzeno nie przejmuj się .
                  Nawet sie dobrze bawię.
                  No bo tresci w tych tekstach witch tyle co nic .
                  Po wyrzuceniu inwektyw i wycieczek osobistych - co zostaje?...

                  Czy to ma cokolwiek wspólnego z kobiecością? Nie.
                  Na szczęście.
                  • Gość: marzena 495 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 23:56
                    procesor napisała:

                    > Marzeno nie przejmuj się .
                    > Nawet sie dobrze bawię.
                    > No bo tresci w tych tekstach witch tyle co nic .
                    > Po wyrzuceniu inwektyw i wycieczek osobistych - co zostaje?...
                    >
                    > Czy to ma cokolwiek wspólnego z kobiecością? Nie.
                    > Na szczęście.
                    Na szczęście procesor. Szampana dla czujących kobiet. Chyba, że kurczę za
                    późno? Ale, może to jutro to uczcimy? Żegnam dziś.
                    • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 04.12.02, 23:59
                      Szampan na dobranoc to jest to!
                      Pieknych snów Marzeno!
                      • Gość: marzena495 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.12.02, 00:02
                        procesor napisała:

                        > Szampan na dobranoc to jest to!
                        > Pieknych snów Marzeno!
                        Tobie też, Procesor. Fajnie być inteligentną i KULTURALNĄ KOBIETĄ. Śpij i śnij
                        o prawdziwej przyjaźni między kobietami. A może to nie sen? Może to REAL?
                        • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:09
                          Sen we śnie.
                          Kolejne poziomy.
                          Ale Witch to nie ten sen.
                          Nie ta rzeczywistość.
                          Jej świat to nie mój świat.
                          • deissy Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:11
                            A co ty wiesz o jej swiecie? Ze zapytam.
                            • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:16
                              deissy napisał:
                              > A co ty wiesz o jej swiecie? Ze zapytam.

                              W moim świecie nie rzuca się na każdego kto ma inne zdanie steku wyzwisk. W
                              dodatku zarzucając przedmówcy to co samemu się robi.
                              Witch nie dyskutuje. Nie broni swojego zdania podając rzeczowe argumenty i nie
                              wykazuje gdzie się mylę. Wtedy mogłabym to przemysleć i ewentualnie zmienić
                              zdanie lub podać swoje kontrargumenty.
                              A tak? Mam tak jak ona rzucać wyzwiskami???
                              Chyba jest przyzwyczajona do takiej formy prowadzenia rozmowy.
                              Tylko co to to daje?
                              • calusna Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:18
                                procesor napisała:

                                > deissy napisał:
                                > > A co ty wiesz o jej swiecie? Ze zapytam.
                                >
                                > W moim świecie nie rzuca się na każdego kto ma inne zdanie steku wyzwisk. W
                                > dodatku zarzucając przedmówcy to co samemu się robi.
                                > Witch nie dyskutuje. Nie broni swojego zdania podając rzeczowe argumenty i
                                nie
                                > wykazuje gdzie się mylę. Wtedy mogłabym to przemysleć i ewentualnie zmienić
                                > zdanie lub podać swoje kontrargumenty.
                                > A tak? Mam tak jak ona rzucać wyzwiskami???


                                Nie daj się zwieść procesor. Ostrożnie! Czarownice bywaja wielonikowe!
                                calusna
                                > Chyba jest przyzwyczajona do takiej formy prowadzenia rozmowy.
                                > Tylko co to to daje?
                                • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:21
                                  calusna napisała:
                                  > Nie daj się zwieść procesor. Ostrożnie! Czarownice bywaja wielonikowe!
                                  > calusna

                                  Jeśli nawet to wole to wcielenie bo nie bluzga. ))
                                  • calusna Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:24
                                    To najlepsza puenta dzisiejszego wieczora. Skręcam się i leżę na biurku! :-)
                                    Jesteś doskonała.
                                    Pa! Do jutra!
                                    • witch-witch Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:33
                                      calusna napisała:

                                      > To najlepsza puenta dzisiejszego wieczora. Skręcam się i leżę na biurku! :-)
                                      > Jesteś doskonała.
                                      > Pa! Do jutra!
                                      '''''''''''
                                      Jakos widac ubogo w rozrywke masz tutaj jezeli to puenta wieczoru.
                                      Bardzo podoba mi sie co "znawca" napisal o tobie ze jestes skonczona kretynka
                                      ijak to na "znawce" - nie omylil sie facet! Nie tylko kretynka ale
                                      smierdzace gowno!
                                      • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:38
                                        Wróciła do dawnego wcielenia. Szkoda.
                                        Idę poszukać w mojej księdze stosownego zaklęcia..
                                        • calusna Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:42
                                          procesor napisała:

                                          > Wróciła do dawnego wcielenia. Szkoda.
                                          > Idę poszukać w mojej księdze stosownego zaklęcia..

                                          A Ty mnie możesz rozśmieszać? Trochę wcześniej , moje małe dziecko zapytało
                                          dlaczego się śmiejesz do komputera? :-)
                                          • procesor Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:46
                                            Moje śpi mocniej.
                                            Ale kto wie?
                                            No i przez Witch nie moge iść spać bo jestem ciekawa co mi odpowie :))
                                            Nie przypuszczałam z etyle moge jej zawdzięczać!
                                            Ale nasz dialog jest jednak przyczynkiem do tematu wątku - przyjaźń nie jest
                                            możliwa między każdą kobietą a kobieta.
                                            Tak samo zresztą działa to z różnymi płciami.
                                            Ale daje słowo honoru (pewnie Witch je zakwestionuje) ze przyjaźń między
                                            kobietami jest możliwa.
                                            • calusna Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:51
                                              Nie musisz dawać słowa honoru ,wierzę bo ja takiej przyjaźni doświadczam
                                              i nie jestem gołosłowna.:-) Trwa już piętnaście lat i nigdy żadnej z nas nie
                                              rozczarowała. Ciągle jest nam z sobą tak jak za dawnych lat!
                                            • carduus Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 08:10
                                              Dziewczyny, no co wy... Poziom merytoryczny argumentów stosowanych przez Witch
                                              najlepiej ją określa. Dajcie sobie spokój. W mysl zasady: "Nie rusz g... bo
                                              smierdzi". Sorry za ten żenujący ton, ale może to do niej trafi. Na przyszłość
                                              radzę ignorować. Szkoda palców.

                                              carduus
                                              PS. A co odpowie, to ja doskonale wiem. Jest niestety w 100 procentach
                                              przewidywalna. Żałosne.
        • carduus Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 08:03
          No jakżeby inaczej.... Ja czytałam. I też się zgadzam.

          carduus
    • calusna Re: przyjaźń kobiety z kobietą? 05.12.02, 00:13
      Nie ten świat.
      Na szczęscie procesor nie nasz,na szczęście. :-)
      Wzięłam oddech i spokojnie zasnę.
      Dobranoc , niech Ci się pięknie śni.

      • Gość: marzena 495 Re: już dzień IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.12.02, 10:41
        jak to dobrze, że już dzień. Wydaje się, że noc rozkleja, rozhamowuje emocje i
        dlatego bywa tak piękna, a czasami okrutna, a czasami brutalna i zła.Ja wolę
        mądry intelekt panujący nad emocjami, co nie znaczy, że nie wypada być
        spontanicznym. Jak najbardziej, ale bez ranienia i upokarzania. A do przyjaźni
        wracając: bliżej mi do Ciebie Procesor i tych z Was, które cenią bardziej
        dysputy niż magiel i bazar. Cześć Wam
    • Gość: pim2 Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.12.02, 08:12
      Polecam: "Kobieta największym wrogiem kobiety"

      www.wprost.pl/ar/?O=14134
      Pozdrawiam
    • Gość: Ginny Re: przyjaźń kobiety z kobietą? IP: router:* / 10.102.21.* 29.12.02, 12:04
      Mam nadzieję, że jest możliwa. Pomijam tu kwestię przyjaźni z mamą, bo też jej
      doświadczam, ale to jest inna relacja niż przyjaźń z osobą równą wiekiem. Mam
      może jakieś dziwne towarzystwo, ale nie zauważyłam specjalnej rywalizacji wsród
      dziewczyn, jeśli chodzi o facetów, ciuchy itd., anprawdę. Toteż podejrzewam, że
      nie musi to być przeszkodą w przyjaźni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka