Dodaj do ulubionych

Pies czy...zona i dlaczego nie zona

IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 12.12.02, 22:01
no wlasnie, kilka porownan dlaczego nie zona...

1. psu nie przeszkadza zarost, wrecz przeciwnie, im wiecej tym lepiej
2. im pozniej wrocisz do domu, tym bardziej pies sie cieszy na twoj widok
3. pies zawsze ciebie bedzie bronil i nigdy na ciebie nie naszczeka, niewazne
co zrobiles
4. psu nie przeszkadza, jak bardziej zaprzyjaznisz sie z innymi psami
5. pies wie do czego sluzy obroza i smycz
6. psu nie zalezy na twoim majatku
7. pies nigdy nie bedzie cie namawial na obiad u swojej matki

Cos jeszcze?
Obserwuj wątek
    • sellma Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 04:29
      Gość portalu: ryba napisał(a):

      > no wlasnie, kilka porownan dlaczego nie zona...
      >
      > 1. psu nie przeszkadza zarost, wrecz przeciwnie, im wiecej tym lepiej
      > 2. im pozniej wrocisz do domu, tym bardziej pies sie cieszy na twoj widok
      > 3. pies zawsze ciebie bedzie bronil i nigdy na ciebie nie naszczeka, niewazne
      > co zrobiles
      > 4. psu nie przeszkadza, jak bardziej zaprzyjaznisz sie z innymi psami
      > 5. pies wie do czego sluzy obroza i smycz
      > 6. psu nie zalezy na twoim majatku
      > 7. pies nigdy nie bedzie cie namawial na obiad u swojej matki
      >
      > Cos jeszcze?

      8. Pies nie domaga sie przytulania po stosunku.(?)
    • Gość: oak dowcipne ... ale... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 08:48
      ... ale mnie się smutno kojarzy ....

      - pies na obcych szczeka, do swojego się łasi ... a ? ....
      (wyrazy podziwu i szacunku dla tych żon, które w tym wypadku są jak ten pies; )
    • wannia Re: Kot czy...mąż i dlaczego nie mąż 13.12.02, 11:34
      > no wlasnie, kilka porownan dlaczego nie mąż...
      >
      > 1. kotu nie przeszkadzają nieogolone nogi
      > 2. im pozniej wrocisz do domu, tym bardziej kot sie ucieszy na twoj widok
      > 3. kot zawsze będzie się do ciebie łasił, pomruczy do ucha i na pewno nigdy
      na ciebie nie naszczeka
      > 4. kotu nie przeszkadza, jeśli bardziej zaprzyjaznisz sie z innymi
      kotkami/kotami
      > 5. kot zawsze znajdzie droge powrotną do domu
      > 6. kotu nie zalezy na twoim majatku
      > 7. kot nigdy nie bedzie cie namawial na obiad u swojej matki

      • Gość: ryba Re: Kot czy...mąż i dlaczego nie mąż IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 13.12.02, 21:25
        wannia napisała:

        > > no wlasnie, kilka porownan dlaczego nie mąż...
        > >
        > > 1. kotu nie przeszkadzają nieogolone nogi
        > > 2. im pozniej wrocisz do domu, tym bardziej kot sie ucieszy na twoj widok
        > > 3. kot zawsze będzie się do ciebie łasił, pomruczy do ucha i na pewno nigd
        > y
        > na ciebie nie naszczeka
        > > 4. kotu nie przeszkadza, jeśli bardziej zaprzyjaznisz sie z innymi
        > kotkami/kotami
        > > 5. kot zawsze znajdzie droge powrotną do domu
        > > 6. kotu nie zalezy na twoim majatku
        > > 7. kot nigdy nie bedzie cie namawial na obiad u swojej matki


        No i mamy rozwiazanie: Panowie z psami a Panie z kotami:)))
        >
    • procesor Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 11:39
      Gość portalu: ryba napisał(a):
      > 3. pies zawsze ciebie bedzie bronil i nigdy na ciebie nie naszczeka, niewazne
      > co zrobiles

      Nie bądź taki pewnien.
      Chyba psa nie miasz.

      A w dodatku porównanie do psa jest obraźliwe.
      Równie dobrze -albo lepiej - można wypisać różne rzeczy na temat pies czy mąż i
      dlaczego pies.

      dzisiaj moge byc zgryźliwa - z okazji 13 i piatku.

      i moge gryźć choc nie jestem psem
      • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 13.12.02, 21:36
        procesor napisała:

        > Gość portalu: ryba napisał(a):
        > > 3. pies zawsze ciebie bedzie bronil i nigdy na ciebie nie naszczeka, niewa
        > zne
        > > co zrobiles
        >
        > Nie bądź taki pewnien.
        > Chyba psa nie miasz.
        >
        > A w dodatku porównanie do psa jest obraźliwe.
        > Równie dobrze -albo lepiej - można wypisać różne rzeczy na temat pies czy mąż
        i
        >
        > dlaczego pies.
        >
        > dzisiaj moge byc zgryźliwa - z okazji 13 i piatku.
        >
        > i moge gryźć choc nie jestem psem


        A czy lubisz byc na smyczy? :))
        • procesor Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 14.12.02, 00:28
          A lubisz byc wleczony przez psa na smyczy?

          Ten co próbowałby załozyc mi smycz i kaganiec z życiem by chyba nie uszedł.
          W najlepszym wypadku więcej by mnie nie zobaczył. :)
    • alfika Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 11:45
      <ɜ. psu nie przeszkadza, jak bardziej zaprzyjaznisz sie z innymi psami

      Jeśli na ludziach znasz się tak jak na psach, to proponuję pluszowe maskotki.
      Napisałabym o kwiatkach doniczkowych, ale im przeszkadza brak wody...
    • joanna_1 Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 13:33
      Kilka uwag na temat psów:
      Ad.3 pies naszczeka na Ciebie, bo nie jest w stanie kontrolowac swoich emocji
      tak jak potrafi to człowiek, naszczeka z przypływu tych emocji, gdyż to jest
      dla niego sprawdzony sposób porozumiewania się z człowiekiem.

      Ad.4 psy sa zazdrosne, jesli zaczniesz faworyzowac innego psa on będzie miał
      delikwenta na pewno na oku i nie zawsze będzie dla niego sympatyczny - stopień
      nasilenia w zaleznosci od rasy i ułożenia

      Ad.6 bezpośrednio na pewno mu nie zalezy na stanie twojego konta, ale na pewno
      zalezy mu na pełnej misce jedzenia

      Ad.7 owszem, ale nieułozony pies bedzie Cie namawiał do oddania Twojej porcji
      obiadowej, a ułozony - szantazował łypiacym spojrzeniem cierpiętnika :)

      Żona nie bedzie wyciągać Ciebie na spacer w mróźny wieczór i to jest jej
      przewaga :) and more and more....
      • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 13.12.02, 21:34
        joanna_1 napisała:

        > Kilka uwag na temat psów:
        > Ad.3 pies naszczeka na Ciebie, bo nie jest w stanie kontrolowac swoich emocji
        > tak jak potrafi to człowiek, naszczeka z przypływu tych emocji, gdyż to jest
        > dla niego sprawdzony sposób porozumiewania się z człowiekiem.

        Tak, ale jest to przyjemne szczekanie
        >
        > Ad.4 psy sa zazdrosne, jesli zaczniesz faworyzowac innego psa on będzie miał
        > delikwenta na pewno na oku i nie zawsze będzie dla niego sympatyczny -
        stopień
        > nasilenia w zaleznosci od rasy i ułożenia

        Troche prawdy w tym jest, ale zapomnialas ze to ja trzymam smycz
        >
        > Ad.6 bezpośrednio na pewno mu nie zalezy na stanie twojego konta, ale na
        pewno
        > zalezy mu na pełnej misce jedzenia

        Nie chcesz chyba porownywac koszty utrzymania? Psu wystarczy stara koldra a z
        zona, to ja prawdopodobnie wyladuje na starej koldrze.:)))
        >
        > Ad.7 owszem, ale nieułozony pies bedzie Cie namawiał do oddania Twojej porcji
        > obiadowej, a ułozony - szantazował łypiacym spojrzeniem cierpiętnika :)

        Ja sie zawsze dziele:)
        >
        > Żona nie bedzie wyciągać Ciebie na spacer w mróźny wieczór i to jest jej
        > przewaga :) and more and more....

        To prawda, ale wiesz jaka to frajda jak spotkasz w ten mrozny wieczor pania z
        pieskiem i te pieski bardzo sie polubily :))
        • joanna_1 Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 21:48
          OK, argumenty przyjęłam, ale....
          Obok szczekania psa masz przyjemne szczebiotanie Twojej Białogłowy :-))
          No chyba, że doświadczasz ciągłego bzyczenia, a to oznacza, że nalezy
          modernizować system :-)

          Jeśli masz małego psa, zgoda - utrzymasz go na smyczy, ale co z np takim
          dobermanem?

          Z kosztami utrzymania też róznie bywa. Jesli prowadzisz hodowlę, to wiesz ze
          rzadko bywa ona dochodowa w takim wymiarze jak Ty byś sobie życzył. Dochodzą
          koszty wystaw, podatków, koszty "amortyzacji" ;), pomnóż to przez lata.
          A żoneczka przecież może pracować i to ona może Ciebie utrzymywać, jeśli
          wykażesz się dobrym "public relatio" :-)))

          A co do frajdy na spacerach, tu sie zgodzę, bo ja spotykam panów ;-)))
          • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 13.12.02, 22:04
            joanna_1 napisała:

            > OK, argumenty przyjęłam, ale....
            > Obok szczekania psa masz przyjemne szczebiotanie Twojej Białogłowy :-))
            > No chyba, że doświadczasz ciągłego bzyczenia, a to oznacza, że nalezy
            > modernizować system :-)
            >
            > Jeśli masz małego psa, zgoda - utrzymasz go na smyczy, ale co z np takim
            > dobermanem?
            >
            > Z kosztami utrzymania też róznie bywa. Jesli prowadzisz hodowlę, to wiesz ze
            > rzadko bywa ona dochodowa w takim wymiarze jak Ty byś sobie życzył. Dochodzą
            > koszty wystaw, podatków, koszty "amortyzacji" ;), pomnóż to przez lata.
            > A żoneczka przecież może pracować i to ona może Ciebie utrzymywać, jeśli
            > wykażesz się dobrym "public relatio" :-)))
            >
            > A co do frajdy na spacerach, tu sie zgodzę, bo ja spotykam panów ;-)))


            Hehehe, wiesz, doszedlem do wniosku ze najlepiej miec zone i psa. Jak bede mial
            dosyc zony, to zawsze moge pojsc z psem na spacer i odwrotnie :)))
            • joanna_1 Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 22:11
              ha, to ja Ci odpowiem jeszcze inaczej!
              Nie zapominaj, że żona też może chwycić za smycz i psa wyprowadzać. I co jesli
              to ona będzie spotykać panów na spacerach??? :-)))
              Okaże sie, że zamiast wyborów, będziesz miał rozterki typu jak tu się żonie
              przypodobać!
              hi hi
              • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 13.12.02, 22:24
                Hhahhahahaa, o tym nie pomyslalem, moze kot bedzie lepszy? :)))
                • joanna_1 Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 22:59
                  No nie!
                  To ja tu prowadzę propagandę i resocjalizację 2 w 1, a Ty sie zastanawiasz
                  nad zmianą czworonoga?
                  Z kotami dawno nie miałam doswiadczeń, pamietam że fajnie mruczą. A może by tak
                  tą żonę też tak głaskać, to pomruczy w tonacji c-dur. Bez głaskania to jedynie
                  może mruczeć w tonacji c-moll ;(
                  Wiesz, już obojetne czy kot czy pies, byleby ta żona faktycznie na kołdrze
                  była. :))
                  • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 14.12.02, 21:13
                    joanna_1 napisała:

                    > No nie!
                    > To ja tu prowadzę propagandę i resocjalizację 2 w 1, a Ty sie zastanawiasz
                    > nad zmianą czworonoga?
                    > Z kotami dawno nie miałam doswiadczeń, pamietam że fajnie mruczą. A może by
                    tak
                    >
                    > tą żonę też tak głaskać, to pomruczy w tonacji c-dur. Bez głaskania to
                    jedynie
                    > może mruczeć w tonacji c-moll ;(
                    > Wiesz, już obojetne czy kot czy pies, byleby ta żona faktycznie na kołdrze
                    > była. :))

                    Zamroczylas mnie ta "resocjalizacja". Co za wstretne slowo. Brrrr. Do tej pory
                    ciarki mam na plecach
                    • joanna_1 Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 14.12.02, 22:32
                      Każdy ma swoje lubiane i nielubiane słówka i słóweczka. Najważniejsze, żeby nie
                      były one determinantą osobowości, czyż nie?
                      A co do zamroczenia - gdybym była złosliwa, skierowałabym do wcześniejszych
                      reakcji forumowiczów na zadany temat, hi hi.
                      • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 14.12.02, 23:02
                        joanna_1 napisała:

                        > Każdy ma swoje lubiane i nielubiane słówka i słóweczka. Najważniejsze, żeby
                        nie
                        >
                        > były one determinantą osobowości, czyż nie?
                        > A co do zamroczenia - gdybym była złosliwa, skierowałabym do wcześniejszych
                        > reakcji forumowiczów na zadany temat, hi hi.

                        Uh, poczulem sie lepiej, dzieki za zrozumienie moich "dzikich"
                        zartow...niestety, w wielu przypadkach prawdziwych, ale to inny temat.:)))
    • mulinka Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 13.12.02, 21:30
      wole meza od zimnej RYBY
      • Gość: ryba Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 13.12.02, 21:38
        mulinka napisała:

        > wole meza od zimnej RYBY


        Nawet w galarecie?
        • procesor ryba w galarecie 14.12.02, 00:36
          Święta idą. Bój się rybo!

          A psy niektóre rybki lubia ....jesć.
          Że nie wspomnę o kotach.
          • Gość: ryba Re: ryba w galarecie IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 14.12.02, 21:12
            Procesorku, bo wylacze wiatraczek....i co wtedy? :))
    • dingdong Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 14.12.02, 23:36
      Zmienilem nicka, zarejestrowalem sie z gazeta. Sam fakt nadchodzacych Swiat i
      duzego zapotrzebownia na ryby mnie troche przerazil, szczegolnie ze jestem
      duzym karpiem. Wiec wszystkie obelgi prosze kierowac na addres "dingdong".

      Wasz

      Byly

      ryba
      • joanna_1 Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 15.12.02, 00:08
        I dzwoneczki i rybki kojarzą mi sie teraz ze świętami.
        Wesolych swiat!
        • Gość: Maryla Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 01:04
          polecam Ci psa ,bo żal mi tej kobiety która mogłaby zastac twoją
          żoną.Biedulka musiałaby szczekać i jeszcze prosić o wyprowadzenie, nie
          wspomne o tej paskudnej misce z zarciem a fuuuuu. Polecam psa. ;-)
          • dingdong Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 15.12.02, 01:20
            Gość portalu: Maryla napisał(a):

            > polecam Ci psa ,bo żal mi tej kobiety która mogłaby zastac twoją
            > żoną.Biedulka musiałaby szczekać i jeszcze prosić o wyprowadzenie, nie
            > wspomne o tej paskudnej misce z zarciem a fuuuuu. Polecam psa. ;-)

            Masz moze jakas rase na mysli? Bo tak wlasciwie to pies psu nie rowny:))
            • Gość: Maryla Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 01:25
              no cóż zona zonie równiez nie , wybór nalezy do wybierajacego :-)
              • dingdong Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 15.12.02, 01:55
                Gość portalu: Maryla napisał(a):

                > no cóż zona zonie równiez nie , wybór nalezy do wybierajacego :-)

                hahahaha, dobre :)))
                • Gość: Maryla Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 04:45
                  >
                  > hahahaha, dobre :)))

                  No cieszę sie ze rozbawiłam i o to chodziło :-) pozdrawiam
        • dingdong Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona 15.12.02, 01:16
          Spostrzegawcza jestes :)))
          Zycze Ci rowniez Wiesolych Swiat.

          Pozdowienia :)))

          dingdong
    • Gość: samanta Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 15.12.02, 04:27
      A najfajniejszy jest kot.
      Jego sie nie wyprowadza a co pare dni a nawet codziennie zauwazasz , ze
      zawsze jest on przy tobie nawet jak chcesz uciec od swiata to potem
      stwierdzisz, ze ten kot chodzil za toba krok w krok przez caly dzien mimo, ze
      jedzenie mial w miskach.
      • Gość: Maryla Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 04:43
        ha to taki kot na żone sie nie nadaje :-) któż chcialby zeby zona za
        nim chodziła krok w krok? :-) (ale temacik no,no,no)
        • Gość: samanta Re: Pies czy...zona i dlaczego nie zona IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 15.12.02, 05:04
          Nie kazdy chcialby , zeby zona za nim chodzila , ale jak kot chodzi za toba to
          co innego .
          On sobie chodzi po prostu bo cos sie dzieje a on spi czujnie i musi wszystko
          wiedziec co robisz w miedzyczasie.
          Zona moze to wykorzystac a kot nie .
          • Gość: Senin do Ryby... IP: *.prem.tmns.net.au 15.12.02, 11:14
            nawet nie wiem, co napisac....

            to przygnebiajace, uswiadomic sobie , ze to co piszezs, Ty i niektorzy inni
            moga uwazac za niezly zart...

            Bozia chyba poskapila mi poczucia humoru....


            on the other hand...

            zona nigdy takiego problemu mec nie bedzie, bo wiadomo, kazdy to wie - maz
            (mezczyzna, jak to mowia) = pies (tyle wszak podobienstw) dzieki bogu nie ma
            dylematu
            • Gość: ryba Re: do Ryby... IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 15.12.02, 11:51
              Gość portalu: Senin napisał(a):

              > nawet nie wiem, co napisac....
              >
              > to przygnebiajace, uswiadomic sobie , ze to co piszezs, Ty i niektorzy inni
              > moga uwazac za niezly zart...
              >
              > Bozia chyba poskapila mi poczucia humoru....
              >
              >
              > on the other hand...
              >
              > zona nigdy takiego problemu mec nie bedzie, bo wiadomo, kazdy to wie - maz
              > (mezczyzna, jak to mowia) = pies (tyle wszak podobienstw) dzieki bogu nie ma
              > dylematu

              Dzisiaj jest niedziela, wiec prosze Cie, jak pojdziesz do kosciola to pomodl
              sie za mnie do Bozi, zeby takie pieskie zarty wybila mi z tej mojej durnej
              glowy.

              Z gory dziekuje,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka