Gość: just.
IP: 213.17.180.*
07.05.03, 09:42
nie radze sobie z sobą.
Wydaje mi się, że jestem jakaś nieobecna, za jakąś szklaną szybą. Widze
wszytko co się dzieje dookoła ale wydaje mi się że nie uczestnicze w tym.
Wiem, że krzywdzę przez to mojego męza, ciagle jestem niezadowolona, ma ataki
furii, myslę o miłych wydazeniach z przeszłości - chcę wrócić do tamtych
czasów, wyobrażam sobie sytacje że jestem szczęsliwa, że jestem znoów na
wakacjach z kolezankami, żyję w swoim swiecie wyobrażni niestety później po
zetknieciu z rzeczywistością nie moge sie odnaleść. Nie mam chęci do zycia,
zaniedbuje dom, męża, pracę.... Zauważyłam, ze takie "ataki" powtarzaja się
co jakis czas.
pozdrawiam
Just.