xcarolcax
28.07.08, 14:31
Opiszę w skrócie całą sytuację.. Otóż jakiś czas temu zerwałam z facetem. Byliśmy ze sobą długo, ale czułam że to już nie to, że uczucie się wypaliło.. Zrobiłam chyba najawiększy krok w swoim życiu i zakończyłam to. Początkowo wydawało mi się, że to była dobra decyzja. Pojawił się nawet ktoś nowy..
Ale.. Niestety.. Im dłużej nie byliśmy razem, tym bardziej za nim tęskniłam. Uświadomiłam sobie że tylko z nim mogę być tak naprawdę szczęsliwa, a związek rozpadł się z winy nas obojga. Daliśmy się po prostu szarej codzienności. Strasznie za nim tęsknię.
Myślę, że on nadal coś do mnie czuje. Twierdzi że nie chce być teraz z nikim. Niby doszedł do siebie i w ogóle, ale nie wierzę że tak po prostu przestał mnie kochać. Taka miłość, jaka nas łączyła, zdarza się naprawdę rzadko. Niestety, trzeba było tylu przykrych wydarzeń abym to sobie uświadomiła :(
Chcę z nim porozmawiać, ale nie wiem jak? Wiem, wiem.. napiszecie "powiedz mu co czujesz". Oczywiście, zrobię to, ale.. We mnie jest tak dużo myśli, uczuć, że nawet nie wiem od czego zacząć.. W jaki sposób mam z nim rozmawiać, aby mnie zrozumiał? Aby uwierzył, że naprawdę żałuje wszystkiego, co mu zrobiłam i to się już nigdy więcej nie powtórzy? Bo obawiam się, że sama taka deklaracja to może byc za mało :(