Dodaj do ulubionych

Proszę mnie zmobilizować

27.10.03, 11:29
Muszę (no, właśnie, nie bardzo mi się raczej chce) napisać przez dwa
miesiące "coś", co stron będzie mieć 40.
Literatura jest już w zaawansowanym stopniu pozbierana, badanie zrobione,
ciarki na myśl, że mam sklejać, lepić, kompilować cudze słowa. Wolałabym
napisać od początku i nie na temat. Ale po swojemu.

Założyłam, że startuję z pisaniem 1. listopada.
Ten dzień się zbliża. Co zrobić, aby dotrzymać terminu i faktycznie wziąć się
do pracy?
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: Proszę mnie zmobilizować 27.10.03, 11:31
      a mozesz ten termin olac ? bo jak nie to nie ma problemu - napiszesz :-)
    • m.malone Re: Proszę mnie zmobilizować 27.10.03, 11:34
      Witaj Kvinno:)
      A może zrób tak: pomyśl sobie, że jak skończysz te 40 stron czyli za dwa
      miesiące, odpoczniesz chwile - akurat będzie Sylwester - i potem usiądz\iesz i
      napiszesz coś po swojemu i na tyle stron ile będziesz chciała...
      Pozdrowienia
      MM
    • alfika Re: Proszę mnie zmobilizować 27.10.03, 11:52
      Witaj, Kvinno :)))
      Mam bardzo podobny problem.
      Muszę - ale jeszcze termin sobie beztrosko przesuwam, choć już zaczynam
      ustalać, że do 3.11. skończę ;)
      Nie poszukam wymówek, bo się wstydzę.

      U mnie zwykle działa nadejście takiego momentu, gdy w mojej głowie nie daje się
      zagłuszyć głosów, które monotematycznie mówią WEŹ SIĘ DO CHOLERY DO ROBOTY!
      Wtedy się biorę.

      Ale jak nie słyszysz głosów, to nie czekaj na nie, mogą nie wziąć tematu do
      siebie, a wręcz go zlekceważyć ;)
    • r.richelieu Re: Proszę mnie zmobilizować 27.10.03, 13:20

      ja od niewiadomojak dawna stosuje metodę na oglądanie wyników. Przed
      napisaniem wyobrażam sobie, że moje wypociny nie będą wypocinami tylko
      cudownym dziełem i.. hm, jakie to oklaski mi za nie dają, wszystko jeno czym
      miałyby one być. Pracę mgr facet kazał nam zacząć poisać już na 3. roku bo to
      przyrodniczy kierunek nie zdatny do wzięcia książek i przepisania. Więc pisało
      się na siłę. Na 5. roku stwierdziałam, żecwszystko co napisałam do tej pory
      jest nie zdatne do pokazania publiczności więc wszystko zaczęłam od nowa, choć
      dośw. już były wykonane. Teraz na okrągło trzeba coś pisać i nadal ten sam
      głupi, niski i żałosny powodzik mam, ale jeśli jest skuteczny
    • ivek a co robilas do tej pory? 27.10.03, 15:24

      Jak postepowalas gdy mialas do zrobienia cos do czego nie bylas przekonana
      (kompilowanie cudzych stwierdzen, wykorzystywanie przemyslen innych) ale
      MUSIALAS to zrobic?

      Czy wtedy rowniez wyznaczylas sobie date i jej dotrzymalas (od razu mo'respect
      bo to cos w stylu od jutra nie pije).
      Jakie metody do tej pory wypracowalas sobie motywowania wewnetrznego ktory zdal
      rezultat?
      Jak odrabiasz lekcje po przyjsciu do domu czy pod koniec dnia pracujesz na
      stuprocentowej wydajnosci, ze uzyje nowomowy partyjnej, bez patrzenia nerwowego
      na zegarek?

      Odpowiedz sobie na te pytania moze to Ci pomoze ustalic sposob.
      Co do motywacji to ja przede wszystkim pomyslalbym o konsekwencjach nie
      wykonania tej pracy w terminie.
      Poszukalbym pozytywnych aspektow tej pracy - rozwiniesz styl pisania? poznasz MS
      Worda lepiej? Co ja plote POZNASZ KOGOS W BIBLIOTECE ;)
      zycze powodzenia
      Ivek [vel Ajwek]

      • ariel23 Re: a co robilas do tej pory? 27.10.03, 15:29
        Do 1.listopada masz jeszcze troche czasu, wiec moze popiszesz troche "na
        zapas"? A 1.bedzie Ci milo, ze nie zaczynasz od zera, tylko juz masz jakies
        zaczepienie.
        • kvinna tak jest 28.10.03, 12:52
          Do 1 listopada wygraweruję tytuł. Ma mieć około 15 słów.

          :)
      • kvinna Re: a co robilas do tej pory? 28.10.03, 12:45
        > Jak postepowalas gdy mialas do zrobienia cos do czego nie bylas przekonana..

        Bardzo różnie. Kiedyś głupio udowadniałam panu od pl, że "Dziady" są głupie.
        A wiesz? Jakiś tabloid napisał, że kariery wcale nie robią studenci ze średnią
        8.0.. Co tam kariera, nie chcę robić kariery, chociaż fajne pieniążki chcę
        mieć. I chcę robić coś fajnego. I cierpię, że muszę robić patchwork z cudzych
        przemyśleń.

        > Jakie metody do tej pory wypracowalas sobie motywowania wewnetrznego, ktory
        zdal rezultat?

        Żadnych..
        To jak udało mi się zdawać egzaminy?
        Najlepsze były tematy wolne :)


        > Jak odrabiasz lekcje po przyjsciu do domu czy pod koniec dnia pracujesz na
        > stuprocentowej wydajnosci, ze uzyje nowomowy partyjnej, bez patrzenia
        nerwowego
        > na zegarek?

        Najlepiej żyje mi się w nocy..
        A lekcje to sam odrabiasz!
        Ja naprawdę nie mam 15 lat :)

        MS Worda nie lubię. Klepię do Notatnika.
        Lubię Cię VelAjvku :)
        • ivek Re: a co robilas do tej pory? 28.10.03, 13:36

          jesli chodzi o kariere to pamietaj, ze pieniadze szczescia nie daja
          dopiero zakupy

          > A lekcje to sam odrabiasz!
          wiedzialem, ze to sformulowanie da mi odpowiedz na ile i czy bujalas z tymi 15
          latami :))

          Znasz kogos jeszcze kto w wieku 6/7 lat sledzil kolejne odcinki Przystanku
          Alaska?? Ha ha ha (emitowali to ostatnio dopiero w 1995 roku)
          Ivek
          ILikeY2
    • Gość: Imagine Re: Proszę mnie zmobilizować IP: *.unl.edu 27.10.03, 15:32
      proponuje turbo dopalanie. zniszczyc wszystko co juz nazbieralas. panika bedzie
      tak wielka, kop tak siarczysty, ze wyjdzie z tego 80 stron lamane przez 7 dni.
      uwaga ! jak juz bedzie po wszystkim, to spal ta prace, bo i tak zadnego sensu w
      tym nie bedzie.
      Imagine.
      • kvinna Ty, facet? jak to bez sensu? 28.10.03, 13:01
        Moja praca?
        Przecież ja sobie kupiłam "dzieło" pt. "40 prac, które zakręciło psychologią"
        (tyt. jest troszkę inny..)

        :)

        Moja będzie 41 ;)
        • Gość: Imagine Re: Ty, facet? jak to bez sensu? IP: *.unl.edu 28.10.03, 16:04
          ty, lalka. a takiego figulasa z tego bedzie.
          • kvinna ja Ci dam lalkę :) 29.10.03, 09:08
            Napiszę, zobaczysz, że napiszę.
            Będę drugą Keną Wilberem :)
    • kwieto Re: Proszę mnie zmobilizować 27.10.03, 23:20
      Ja stosuje metode Da Vinci'ego - "Null dies sine linea" (ni jeden dzien
      bez kreski).

      Niechze to bedzie stroniczka, niech bedzie pol - ale kazdego dnia,
      bez wyjatku. Najlepiej zaczynac o tych samych godzinach.
      Przez pierwsze dwa, trzy dni jest ciezko. Potem trudno wyhamowac
      :")
      • kvinna Jesteście genialni!! 28.10.03, 12:08
        Wiem to już od jakiegoś czasu.
        Weźmiecie mnie pod swoją "opiekę"?
        Raz na jakiś czas będę Wam meldować, ile napisałam.
        Muszę mieć "bacik"..

        Malvvino? Jeden termin już zawaliłam (śmiech nieadekwatny do sytuacji)

        Alfiko? Pisz! Ile już napisałaś?

        Richelieu? Przecież przed maturą z polaka ciągle "widziałam", jak panu od
        polaka opada szczęka. I opadła! Nie doceniał mnie. Drań. Dzięki za
        przypomnienie, wczoraj przed snem tak bili brawo, że ciężko było zasnąć.

        Ivku? Dlaczego uważasz, że mi tylko uwodzenie w głowie? A niesłusznie,
        niesłusznie. KoloOdKina, jak go wdzięcznie ochrzciłeś, nie jest sam (cholera
        cholera cholera), ale to nie powód do cierpienia :) Spuszczam go po stromych
        schodach i pogodnie idę dalej. (b a r d z o m i w t y m p o m a g a c i e)
        A pisać będę w domu. Komputera nie uwiodę.

        Kwieto? Lepiej te kreski cienkopisem/piórem/ołówkiem czy od razu klepać w
        klawiaturę? To ważne, wbrew pozorom..

        I jeszcze jedno pytanie:
        Jak przestać mówić ***** do ekranu, gdy czytam złośliwe uwagi recenzentki?

        • alfika Kochana Kvinno :)))))))) 28.10.03, 12:19
          Właśnie, pisz, jak Ci idzie, a daj sie opitalać, jak utkniesz - ha ha, a jak
          kto cię zacznie z forum wyrzucać, to w dobrej wierze chyba tym
          razem :)))))))))))))))

          Naprawdę do złośliwej recenzentki
          mówisz "gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka", bez poplucia???
          he he

          Ja tłumaczę z barbarzyńskiego na nasze :)
          Idzie.
          O, a co nie dotłumaczę, to dorzucę od serca... ale mam genialne dzis pomysły,
          no!
        • kwieto kreski 28.10.03, 12:27
          Z kreskami to juz jak Ci wygodniej.
          ja wole od razu w klawiature, potem drukuje, czasem zmieniam wszystko od
          podstaw...
        • ivek Liebe Kvinna 28.10.03, 12:44

          Wcale nie uwazam, ze tylko uwodzenie Tobie w glowie jeno jak to mowia "uderz w
          stol a nozyce sie odezwa" ;)
          To byla proba motywacji li i wylacznie.
          A poza tym zazdroszcze Ci, bo ja uwodze juz co najwyzej dla samego uwodzenia. To
          tak jakby w sklepie samoobslugowym dorwac sie do dzialu slodycze i tuz za kasa
          koszyk z czekoladami zostawic ha ha ha.
          Dziekuje Ci tez za ten watek bo podobaly mi sie podpowiedzi innych i jestem
          pewien, ze ich odpowiedzi te na pewno sie przydadza nie tylko Tobie.
          Pozdrawiam cieplootko.
          Ivek
          Keepin' my finger crossed for Ya.
      • alka_xx Wiec mobilizuje! 28.10.03, 13:54
        Napisało sie tego juz sporo w zyciu i przyznaje bez bicia / sie w pierś
        cherlawą/, ze zawsze topór wisiał nad głowa! Oj ta niesystematyczność...

        Dobre rady wszystkich sa dobre, ale sama musisz wiedziec jaka masz nature i czy
        Twój organizm lubi gdy mu narzucasz metode " małych kroczków , tudziesz
        kresek", czy tez woli by uderzyc go nagle acz niespodziewanie i odwalic robotę
        w trzy dni??? Kazdy ma o sobie taka wiedze, wiec to załatwia odpowiedz na
        pytanie "Kiedy i jak sie mobilizować" / mój organizm zawsze wybierał " trzy
        dni"!/
        Poza tym mnie w takich sytuacjach zawsze uspokaja głeboka swiadomośc
        nieodwołalnosci i " dokonania sie odwlekanego celu " , swiadomosc , iz " to
        cos" co wisi mi nad głowa i tak przeciez bedzie w wyznaczonym czasie
        zrobione, bo przeciez musi i nie licza sie przeszkody...

        Jak mówia starozytni anglosasi " You can do it!";)
        pozdrawiam
      • kvinna przylepiłam na komputerze.. 29.10.03, 09:16
        magnes do przyklejania na lodówkę. Filiżanka kawy na beżowym tle i biały napis:
        Jak już zacznę, to nikt i nic mnie nie powstrzyma.

        Ładne, prawda?

        Potrzebuję jeszcze jakiegoś napisu biegnącego po wygaszaczu.
        Twój jest bardzo niezły, ale jeszcze kilka pomysłów muszę rozpatrzyć.

        p.s. cieszę się, że będę tę pracę pisać co prawda sama, ale tak, jak z wami.
        Jesteście k o c h a n i !! Przeze mnie. Uśmiechy środkowe (od środa..)

        :)
    • Gość: jar alez prosze..... "mobilizuj sie!".... :) (n/t) IP: 195.136.33.* 28.10.03, 14:00
      • kvinna ależ tak, proszę mnie zmotywować 28.10.03, 14:50
        Jar? A merytorycznie w sensie (oprócz wytyków :), a?
        • roseanne Re: ależ tak, proszę mnie zmotywować 28.10.03, 15:39
          give me a K
          give me a V
          give me an I
          give me a N
          give me an A


          what is spells?
          KVINA


          go Kvina



          no to masz motywacje w stylu hamerykanskim

          a tak na serio, to bez zachcianek to sie pisac nie da.... wiem, tez mam
          zaleglosci
          • kvinna Rose! Podoba mi się 29.10.03, 09:29
            Give me an R
            Give me an O
            Give me a S
            Give me an E!

            :)

            Będzie dobrze! Masz pisać!
            Dopingujmy się nawzajem.
            • roseanne i jak postepy? 29.10.03, 20:59
              ja mam dwie strony rekopisu


        • Gość: jar Re: ależ tak, proszę mnie zmotywować IP: 195.136.33.* 29.10.03, 09:32
          > Jar? A merytorycznie w sensie (oprócz wytyków :), a?

          w ramach motywacji opowiem krotki stary dowcip (na mnie ta motywacja podzialala
          hahaha)

          syn(przegladajac playboya): tato, tato...ale kto sypia z takimi wspanialymi
          kobietami??
          ojciec: prymusi synku, prymusi.....

          hahaha..eee.. hmm.. nie..nie o to mi chyba chodzilo:(

          :))))
          • kvinna polemizowałabym, Jar 29.10.03, 09:52
            mężczyzna, który ciągle siedzi z głową w komputerze/podręcznikach naprawdę już
            ma skromny zasób sił na wyrzucenia ciała i ducha swojej kobiety w Kosmos :)
            • ivek Re: polemizowałabym, Jar 29.10.03, 09:54

              wanna bet?

              • kvinna ? 29.10.03, 10:15
                always :)
                • ivek Re: ? 29.10.03, 10:31

                  prawidlowa reakcja :)) sprawdzalem Cie tym razem ja.


                  A jak sie nazywa fachowo przemieszczenie (jakas pochodna sublimacji???)
                  polegajaca na tym, ze faceci nie mogac rodzic i karmic potomstwa i dlatego
                  wyzywaja sie w sztuce, architekturze i naukach scislych?


                  • kvinna do diabła, nie pamiętam.. 29.10.03, 10:39
                    Ale mam takie fajne notatki z całą masą mechanizmów obronnych, więc potem..
                    A może ktoś podpowie?
                    Zresztą..przemieszczenie i sublimacja to dwa odrębne m.o.

                    Merde, czy Ty mi robisz rozgrzewkę przed pisaniem??

                    Czy tak uważasz? Że nie rodząc, to architektura i sztuka? Na przykład?
                    Chciałbyś urodzić?

                    Tak przy okazji, podoba mi się Twój żal nad rozlanym mlekiem (czyt.
                    małżeństwem). Że flirtu w tym przypadku, jeśli jesteś porządny (a zakładam, że
                    taki jesteś i tak trzymaj), nie można już "skonsumować" :)
                    • ivek Re: do diabła, nie wiem.. 29.10.03, 10:52
                      kvinna napisała:

                      > Ale mam takie fajne notatki z całą masą mechanizmów obronnych, więc potem..
                      > A może ktoś podpowie?
                      > Zresztą..przemieszczenie i sublimacja to dwa odrębne m.o.

                      :o :} :) uwielbiam m.o.
                      m o je ulubione to slodkie cytryny i gorzkie winogrona. A tak na powaznie to
                      mozesz mi polecic jakas lekture w temacie?

                      > Merde, czy Ty mi robisz rozgrzewkę przed pisaniem??

                      czy Ty mnie nie za szybko rozgryzasz czasem???

                      > Czy tak uważasz? Że nie rodząc, to architektura i sztuka? Na przykład?

                      To jedna z teorii, ale ciekawa nie?

                      > Chciałbyś urodzić?

                      Nie, no nie ostatecznie nie. Wiesz faceci mysle patrza czasem tylko na pozytywy
                      tego zjawiska.
                      Zapominaja o boolu, obrzekach, ciezarze itd. Ze nie wspomne o wczesniejszej
                      koniecznosci penetracji UGH bleeee.

                      >
                      > Tak przy okazji, podoba mi się Twój żal nad rozlanym mlekiem (czyt.
                      > małżeństwem). Że flirtu w tym przypadku, jeśli jesteś porządny (a zakładam, że
                      > taki jesteś i tak trzymaj), nie można już "skonsumować" :)

                      No trzymam sie to znaczy nie puszczam ;)
                      ale wiesz ile to mnie kosztuje? To nie zal to zazdrosc bardziej tak btw.

                      a jak tam pisanie idzie he?
            • Gość: jar Re: polemizowałabym, Jar IP: 195.136.33.* 29.10.03, 10:01
              ops..a to slowa sa do tego potrzebne??.. mateczko przenajswietsza:(((
              • alfika Re: no, muszę się wmieszać! 29.10.03, 10:37

              • alfika Re: to był enter, tu jest post :))) 29.10.03, 10:39
                Jar, do tego potrzeba całego bukietu słów - najpierw - przecież!
                • kvinna najpierw dialog, który 29.10.03, 10:43
                  skieruje nas w stronę (jakąkolwiek, ale tam gdzie lubimy :)

                  Aha, Alfiko :)

                  Chociaż ostatnio uczę się uwodzić wyłącznie oczami :)
                  Ivku, działa!
                  Na razie tylko sztuka dla sztuki.
                  Pracę trzeba napisać.
                  • ivek Re: najpierw dialog, który 29.10.03, 10:55

                    pamietaj Kvinna o mocy rozszerzonych zrenic.
                    Swietnie dziala wkrapianie do oczu atropiny.


                    • kvinna co Ty 29.10.03, 11:03
                      Atropina pogarsza widzenie. Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwoe uwodzenia
                      osobników nieinteligentnych :)
                      Kolor tęczówki. Co prawda trzy pary podkreślających i tak już niebieskie będą
                      kosztować 165 zł, ale co tam.
                      A co z ustami?

                      :)
                      • ivek Re: co Ty 29.10.03, 11:06
                        kvinna napisała:
                        Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwoe uwodzenia
                        osobników nieinteligentnych :)
                        ha ha. dobre.


                        > A co z ustami?

                        jak to co? ucz sie od Cindy Crawford - zawsze lekko rozchylone musza byc :@
                        • m.malone Uda też... 29.10.03, 11:18
                          ...bo wygodniej się siedzi.
                          MM
                          • ivek Re: Uda też... 29.10.03, 11:26

                            He he. Zaraz nas pogonia pewnie ale co tam oplaca sie. Witaj Mr M.Malone :D
                            • m.malone Pogonią??? 29.10.03, 21:05
                              Przecież mobilizujemy Kvinnę:)))
                              MM
    • Gość: Richelieu* Re: Proszę mnie zmobilizować IP: *.localdomain / 192.168.0.* 29.10.03, 19:16
      kvinna napisała:

      > Muszę (no, właśnie, nie bardzo mi się raczej chce) napisać przez dwa
      > miesiące "coś", co stron będzie mieć 40.
      > Literatura jest już w zaawansowanym stopniu pozbierana, badanie zrobione,
      > ciarki na myśl, że mam sklejać, lepić, kompilować cudze słowa. Wolałabym
      > napisać od początku i nie na temat. Ale po swojemu.
      >
      > Założyłam, że startuję z pisaniem 1. listopada.
      > Ten dzień się zbliża. Co zrobić, aby dotrzymać terminu i faktycznie wziąć
      się
      > do pracy?
      >


      Coś na 40 stron przez 2 miesiące.
      tylko jakie Coś? na styczeń niezbędniaste?
      ;)
      że tak z walonkach chamsko nabłocę ;)
    • Gość: mały dzidziuś Re: Proszę mnie zmobilizować IP: 80.51.244.* 30.10.03, 10:09
      Dziewczyna i chce iść na wojnę, no nie, po prostu koszmar.
    • kvinna Dlaczego mnie nie pilnujecie? 10.11.03, 19:30
      :)

      Merde, nie napisałam nic, poza tym, że zmieniłam temat (na razie bez wiedzy
      promotorki) i od razu mi lżej. Wiem, co pisać.
      • Gość: Richelieu* Re: Dlaczego mnie nie pilnujecie? IP: *.localdomain / 192.168.0.* 10.11.03, 20:34
        kvinna napisała:

        > :)
        >
        > Merde, nie napisałam nic, poza tym, że zmieniłam temat (na razie bez wiedzy
        > promotorki) i od razu mi lżej. Wiem, co pisać.



        Jeśli wiesz co pisać to już połowę masz napisaną
    • komandos57 Re: Proszę mnie zmobilizować 10.11.03, 21:28
      kvinna napisała:

      > Muszę (no, właśnie, nie bardzo mi się raczej chce) napisać przez dwa
      > miesiące "coś", co stron będzie mieć 40.
      > Literatura jest zbliża. Co zrobić, aby dotrzymać terminu i faktycznie wziąć się
      > do pracy?
      XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
      ty sie nie wezmiesz do pracy.Cuchniesz leniem smierdzacym.Wytrzep walonki.Mole ci je zezra,klepo jedna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka