cossa
03.11.03, 01:33
widzialam dzis katem oka hamerykanska produkcje. fabula tym razem dotyczyla
czary mary i glowny bohater widzi czlowieka nie takim jaki jest na zewnatrz,
ale wewnatrz. i tak oto "brzudule" byly pieknymi kobietami, a "modelki"
niejednokrotnie pokrzywionymi staruszkami. I pytanie:
po czym poznac bez czary mary co kryje sie w ciele?
jak rozpoznajecie piekne dusze?
czy to trudno zauwazyc?
czy patrzycie na ludzi przez pryzmat duszy?
czy sa jedynie cialami i mozgami?
kiedy mozna piekno/brzydote dojrzec?
i czy to trudne?
ludzie generalnie lubia otaczac sie pieknem. pieknymi ludzmi rowniez. jak to
jest u Was? czy uroda jest istotna? czy umiecie patrzec np. na ludzi
pokrzywdzonych przez los kalectwem jak na ludzi? na rowni z top models?
100 pytan do..
wyboru do koloru ;)
pozdr.cossa