lily-rose.melody
15.06.09, 13:26
od 2 lat mieszkam z moim chlopakiem. jestem jego pierwsza
dziewczyna, zanim mnie poznal jedyne jego kontakty seksualne
polegaly na wyszukiwaniu w sieci filmow, zdjec nagich kobiet
(najlepiej znanych) i onanizowaniu sie przy tym - najlepiej kilka
razy dziennie. przyjmowalam to na luzie bo rozumiem takie potrzeby.
ale niestety on robi dokladnie to samo mieszkajac ze mna, nawet
wtedy gdy jestem w domu i spie w pokoju obok. gdy pierwszy raz
odkrylam, ze wchodzil na takie strony, przyznal sie i obiecal ze
wiecej nie bedzie tego robil bo nie wiedzial, ze to sprawi mi
przykrosc. ale efekt byl tylko taki,ze usuwal odpowiednie elementy z
historii przegladarki internetowej. gdy znow odkrylam ze to robi -
przez przypadek odkrylam,ze w innym miejscu tez sie zapisuje
historia przegladanych stron i hasel wyszukiwanych w google (bardzo
jednoznacznych) bylo mu wstyd i zachowywal sie jak dziecko
[przylapane na klamstwie - zarzekal sie ze wiecej tego nie zrobi,ale
to nie jest takie proste tak po prostu przestac. ale ja juz mu nie
potrafie zaufac. ostatnio znow wrocil temat to stwierdzil,ze taka
jest juz natura mezczyzn i nic na to nie poradzi sie. nie rozumie,
ze mnie to boli, bo mam wrazenie ze czegos mu we mnie brakuje, ze
szuka tego u tych wszystkich kobiet(nie bedacych gwiazdami porno
tylko zwyklymi kobietami)...chyba ze to ze mna jest cos nie tak,ale
bylam wczesniej z chlopakiem kilka lat i nie mial takich sklonnosci
wiec chyba nie wszyscy musza byc tacy...nadmienie,ze nie mam nic
przeciwko ogladaniu filmow prono a nawet to lubie,ale on woli to
chyba robic sam...