lolipop87
12.09.10, 15:04
Drogie mamy dkp...
To mój pierwszy wpis na tym forum, mimo, że od dłuższego czasu Was podczytuję.
Karmię Hubcia już 14 miesięcy.
Zawsze byłam z tego powodu bardzo dumna i szczęśliwa.
Mam świadomość, że moje mleko jest dla mojego dziecka najlepsze i mimo ciągłych głupich komentarzy zamierzałam/am? karmić dalej. Sytuacja się jednak ostatnio skomplikowała dość porządnie


W poprzednią sobotę wylądowałam z moim małym w szpitalu, strasznie mi wymiotował. Diagnoza ostry nieżyt żołądkowo- jelitowy, ale nie w tym rzecz.
Otóż w badaniach laboratoryjnych wyszło, że poziom hemoglobiny u mojego małego to 9,3

ma anemię

Czyli to moje karmienie jest chyba do luftu

W badaniach robionych w dniu przyjęcia wynosiła ona 9,8 dwa dni później już 9,3. Podejrzewam, że fakt, że mały niewiele jadł w czasie choroby tez ma na to wpływ choć pewna nie jestem

.
Hubi od zawsze mało jadł, nie mogę powiedzieć , że jest niejadkiem bo zawsze coś skubnie. Dziś np. kromka chleba z serkiem, 5 łyżek sinlacu i serek. problem tkwi w spożywaniu obiadów, a właściwie w ich niespożywaniu


Mały nie je mięsa

z warzywami tez jest problem. je wszystko to, co nie zawiera potrzebnych mu witamin i mikroelementów. Waży 9500 ma 75 cm wzrostu.
3 lekarzom pokazywałam pokruszone paznokcie u stóp, każdy mówił, że taka jego uroda, a tu wyszło

Jest bledziutki ma sińce pod oczami a tak poza tym to żywe srebro

wariuje, głupieje

Nie wiem co myslec i robić, walczyć z dieta czy dawać żelazo, swoim lekarzom już nie wierzę, planuje konsultacje u innych.
ps Oczywiście moim mlekiem nie gardzil nigdy, w zasadzie mógłby to byc jego jedyny pokarm i w sumie wszytsko było by fajnie gdyby nie te badania krwi
co robić????
Ps2 Mąż swoim gadaniem tez daje mi popalić.