Starszy biega. Młodszego karmię. Obok siedzi dziewczynka wyglądająca na 2-2,5 roku z babcią lub może nianią. Pani pyta:
- Kto tak ssie cyca, jak ten chłopiec?
[spodziewam się, że padnie imię jakiegoś braciszka lub siostrzyczki, a tu cichutkie...]
- Ja...
- Właśnie, mama ci jeszcze daje cyca [w tonie mieszanina skrępowania, rezygnacji, onieśmielenia, które zaraz mija, po moim:]
- No i świetnie! Ja mojemu starszemu też!
- ???
- No pewnie. Bardzo mądrą mamę ma dziewczynka!