Dodaj do ulubionych

Na placu zabaw

10.05.12, 20:00
Starszy biega. Młodszego karmię. Obok siedzi dziewczynka wyglądająca na 2-2,5 roku z babcią lub może nianią. Pani pyta:
- Kto tak ssie cyca, jak ten chłopiec?
[spodziewam się, że padnie imię jakiegoś braciszka lub siostrzyczki, a tu cichutkie...]
- Ja...
- Właśnie, mama ci jeszcze daje cyca [w tonie mieszanina skrępowania, rezygnacji, onieśmielenia, które zaraz mija, po moim:]
- No i świetnie! Ja mojemu starszemu też!
- ???
- No pewnie. Bardzo mądrą mamę ma dziewczynka!

smile
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: Na placu zabaw 10.05.12, 20:36
      Lubie!lubie!
      • froobek Re: Na placu zabaw 10.05.12, 20:39
        Ale będzie numer, jak się okaże, że to córa którejś z Was. No, przyznawać się, której mama / teściowa / niania dziś opowiedziała tę historyjkę od drugiej strony?? wink
        • ona1983.10 Re: Na placu zabaw 10.05.12, 21:20
          Froobek Ty mieszkasz kolo mnie więc może i ktoś znajomy smile
          • froobek Re: Na placu zabaw 10.05.12, 21:36
            Ale znamy się, widziałyśmy się? Mam teraz stawiać hipotezy? wink
            • ona1983.10 Re: Na placu zabaw 10.05.12, 21:56
              nie smile, nie znam Cie. Wiec chyba, że przypadkiem - nieświadomie. Osobiscie sporo kolo mnie mam DKP mieszka.
              • froobek Re: Na placu zabaw 10.05.12, 22:03
                Czyli zorientowałaś się z wątku o przedszkolach?

                He, he, może jakaś żyła wodna albo czakram wink

                Nie kojarzę nikogo z pojedynczym dzieckiem w tym wieku. Ty pewnie publicznie nie karmisz, więc ja Ciebie nie zobaczę. Ty mnie możesz wyczaić za jakiś rok, jak mój młodszy będzie na tyle stary, żeby karmienie go na placu zabaw było czymkolwiek, na co warto zwrócić uwagę wink
                • ona1983.10 Re: Na placu zabaw 10.05.12, 22:19
                  zorientowalam sie juz bardzo dawno temu po wątku z dentystą smile w Aplauzie na Bemowie, więc wiedziałam ze jesteś bliskosmile
                  • asjula1 Re: Na placu zabaw 11.05.12, 11:21
                    To ja polecałam i ciut się wycofuję, bo ceny mają z kosmosusmile
                    Ale na nocną wizytę, gdy nie innej opcji, poza jakims obskurnym dyżurem - OK.
                    • ona1983.10 Re: Na placu zabaw 11.05.12, 12:55
                      A to coś pokreciłam. Ja nigdy nie bylam tam u dentysty, ale chodze na fitness smile
    • asbu Re: Na placu zabaw 11.05.12, 00:02
      Piękne! big_grin
      Mina babci pewnie bezcenna.
    • luliluli Re: Na placu zabaw 11.05.12, 08:29
      Haha, genialne!!!smile
      • sylvia1k Re: Na placu zabaw 11.05.12, 08:44
        rewelka!
    • afro.ninja Re: Na placu zabaw 11.05.12, 09:52
      Zal mi tej dziewczynki, ona nie bedzie tego pamietac, ale mysle, ze wszyscy tam jej w tej rodzinie, beda jej przez lata wypominac, ze byla dkp.

      Dobrze, ze tak powiedzilas tej kobicie, moze jej sie jakas lampka w mozgu zapalic, zeby nie zawstydzac dziecka przy obcych. sad

      • asjula1 Re: Na placu zabaw 11.05.12, 11:24
        Watpię. Jak ktoś ma tak, ze lubi sobie dziecko zawstydzić publicznie, to ma na ogół i paręset innych milusich cech, których młotem pneumatycznym mu się z kamiennego mózgu nie wywali. (z doświadczenia)
        • asjula1 Re: Na placu zabaw 11.05.12, 11:25
          ... ale, oczywiście, próbowac trzebasmile
        • froobek Re: Na placu zabaw 13.05.12, 21:21
          > Jak ktoś ma tak, ze lubi sobie dziecko zawstydzić publicznie,

          Ale nie, to ja źle to opisałam!
          Mam alergię na upokarzanie dzieci i na pewno bym wyczuła, gdyby intencja była taka...
          To było dla mnie jakieś takie zagajenie bez związku z czymkolwiek, trochę bez sensu. To ta pani była trochę skrępowana. Trochę tak, jakby najpierw zaczęła mówić, a potem pomyślała, że ja mogę różnie zareagować i trochę się przestraszyła i zawiesiła głos... A wyszło jak wyszło, trafiło na mnie, wychwaliłam karmienie pod niebiosa i jej wyraźnie ulżyło, coś tam jeszcze dopowiedziała, że dziecko alergiczne. Była zdziwiona moja reakcją, ale pozytywnie. To był taki klimat "mama ją karmi, to może trochę dziwne, może tego nie kocham, ale akceptuję". Na pewno nie chciała wywrzeć żadnego nacisku na dziewczynkę i dziewczynka nie wyglądała na sterroryzowaną.
    • asjula1 Re: Na placu zabaw 11.05.12, 11:22
      O, i bardzo ładnie paniusi powiedziałaśsmile Ja bym jeszcze dodała coś o mądrych, zdrowych i slicznych dziewczynkach, które takie wyrastają tylko dzięki temusmile)
      • green.sabcia Re: Na placu zabaw 11.05.12, 16:46
        Ja czoraj na placu zabaw byłam świadkiem innej sceny, nie dotyczyła karmienia piersia, ale zachowania dziecka.
        Mały, może ledwo 2 letni chłopiec, przeszkadza innej niewiele starszej dziewczynce i próbuje usilnie zburzyć jej babkę z piasku, któą robi sobie z nianią. Niania jka lwica, a raczej jak hipopotamica, bo takich rozmiarów była pani, rusza do obrony piaskowej babki. Zasłania ręką i mówi: sio! nie wolno, zostaw! zrób sobie inną! Mały patrzy sie na nia jak na gnoma, lekko sie uśmiecha i przypuszacza kolejny atak na babkę. Matka chłopca w tym czasie rozmawia nieopodal przez telefon, a od rozmowy odrywają ją próby przeganiania syna przez niańkę. Podchodzi do synka i próbuje zainteresować go swoją babka jaką mu robi, ale on ma to ewidentnie gdzieś, woli cudzą! Gada do niego i gada, co ciekawe, mały nawet na nia nie patrzy, zero kontaktu wzrokowego z własną matką nawet na chwilę. W końcu nie widząc innego wyjścia zabiera go z piaskownicy powtarzając w kółko, że jest: brzydki, be i zły i nie będzie się w takim razie bawić z dziećmi! Całą drogę to powtarza, idąc i pchając wózekuncertain
        Aż mnie się przykro zrobiło od słuchania tego. Dziwne to dość, bo matka młoda i taka raczej na wyluzowaną wyglądała. Czyżby przejęła się aż tak bardzo opinią starszej pani?
        • froobek Re: Na placu zabaw 13.05.12, 21:25
          Mój synek ostatnio zaczął niszczyć dzieciom babki w piaskownicy. O tyle mnie to zdziwiło, że w nim nie ma pół grama agresji, a za to tona empatii. Nie mogłam tego pojąć, bo mówię, tłumaczę, że to czyjeś, że dopiero co zrobione, że potrzebne, że zepsuć można ewentualnie taką porzuconą, a nie taką w trakcie prac... W końcu wyszło szydło z worka, że on nie niszczy tylko kroi! Pełen dobrych intencji smile
          • green.sabcia Re: Na placu zabaw 14.05.12, 17:11
            froobek, coś Ty, Twój duży 3 latni synek niszczy inym babki?Oj nieładniewink
            A tak serio to w kwestii babek zawsze miałam takie podejście, że nie ważne czy moje dziecko niszczy komuś, czy inne dziecko psuje mojemu, przeciez to do cholery tylko zwykły piasek!
            Zawsze można zrobić następną i ją rozwalić, a potem zrobić kolejną i tak w kółko. Skupianie się na tym czyja to babka, czyja własność, to moim zdaniem skupianie się na pierdołach. Tzw. temat zastępczy.
            • froobek Re: Na placu zabaw 16.05.12, 20:37
              > przeciez to do chole
              > ry tylko zwykły piasek!

              Ale przecież to nie o wartość materialną idzie... To nie piasek, tylko czyjś wkład, zaangażowanie, twórczość, może jakiś niezwykły pomysł. Może za trzy minuty to będzie już tylko piasek, ale w danej chwili... To moje zdanie smile
        • ann.k Re: Na placu zabaw 19.05.12, 19:20
          Już myślałam, że opisujesz mnie i mojego synka, ale ta końcówka o zabieraniu z piasku i mówieniu jakie to dziecko jest be, to na pewno nie o nas wink
          • green.sabcia Re: Na placu zabaw 20.05.12, 21:15
            He, he, to dobrzesmile
            Świat jest wbrew pozorom taki mały.
    • klarci Re: Na placu zabaw 19.05.12, 21:08
      smilesmilesmile
      • agasobczak Re: Na placu zabaw 21.05.12, 14:44
        Moi mają etap nie pożyczania... a że się naczytałam i osobiście czułam, że dobrze kiedy dziecko samod decyduje kiedy i co da rówiesnikowi to nie karzę za to. ponoć dorosną...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka