iggi44
14.07.12, 21:19
witam,
karmię piersią synka 20m-cy, to typowy cycoholik, dotychczas bez ssania przespał tylko dwie nocki
kiedy mial 10m-cy wrocilam do pracy, od tamtej pory maly jest z nianią.
nasilenie ssania w wieku 1,5 roku bylo i uznalam to za norme, ostatnio jednak maly zaczal prosi o piers nianie kiedy ja jestem w pracy, poklepywal ja po biuscie i wolal "bibi" jak zawsze kiedy chce piers, kiedy wracam z pracy do domu przestal mnie witac, a wita sie z moimi cyckami...
jest bardzo ze mną związany i kiedy ja jestem w domu nie ma mowy zeby usypial go ktos inny, poza tym będąc ze mną jest często marudny i caly czas żąda "bibi", tak ze nie jestem czasami w stanie nic zrobić, a rano wyszykowac sie do pracy, natomiast jak tylko zamkną się za mną drzwi, zmienia się nie do poznania, wesoły, radosny
moi bliscy stwierdzili, ze nasze relacje są "niezdrowe" i powinnam go jak najszybciej odstawić, ja mam mętlik w głowie, z jednej strony widzę racje ich argumentów, ale z drugiej żal mi synka, zaczynam powoli ograniczać karmienia, przynajmniej te w dzień, bo je łatwo zastąpić zabawą i zwyklym jedzeniem, natomiast odstawienie w nocy... dla mnie nie wykonalne bez histerii, a na to się nie chcę zgodzić,
bardzo proszę o pomoc i radę, nie chcę skrzywdzić synka, a sama tak naprawdę nie wiem co będzie dla niego lepsze...